Następny mecz:  Barcelona  -  Espanyol     ·  Czwartek, 25 stycznia 21:30  ·  2. mecz 1/4 finału Puchar Króla Canal + Sport   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Do ćwierćfinału po manicie

 11 stycznia 2018, 20:54

 Daniel Olbryś

Źródło: Sport

 525 komentarzy

Czwartek, 11 stycznia 21:30, 2. mecz 1/8 finału Puchar Króla, Miejsce: Camp Nou, Transmisja: Canal + Sport 2
FC Barcelona 5:0 Celta Vigo

Lionel Messi 13', 15'

Jordi Alba 29'

Luis Suárez 31'

Ivan Rakitić 87'

Barça "rozprawiła się" z Celtą Vigo na Camp Nou w rewanżowym meczu 1/8 finału Pucharu Króla 5:0, pewnie awansując do następnej rundy. Bramki dla Dumy Katalonii zdobywali Messi (dwie), Jordi Alba, Luis Suárez oraz Ivan Rakitić. 

W porównaniu do pierwszego pojedynku na Balaídos Ernesto Valverde zarządził kilka zmian w składzie. Przede wszystkim powróciły do niego największe gwiazdy, a więc Leo Messi, Luis Suárez, Andrés Iniesta i Jordi Alba. Na ławce pozostał za to desygnowany przez wielu do kolejnego występu Ousmane Dembélé.

Pierwsze minuty stały pod znakiem kontroli Barçy i nieśmiałych prób Celty która nie zamierzała tylko i wyłącznie czekać na ataki ze strony Blaugrany. Odważne zapowiedzi Juana Carlosa Unzué spełzły jednak na niczym już w 12. minucie spotkania, gdy Andrés Iniesta podał górą do Jordiego Alby, a ten dośrodkował do Leo Messiego w pole karne. Argentyńczyk bez namysłu uderzył z woleja i było 1:0, a Celta musiała się otworzyć. Piłkarze z Vigo nie zdążyli jednak czegokolwiek zmienić w swej taktyce, gdyż duet Messi-Alba wyprowadził kolejny cios po zaledwie dwóch minutach. Była to niemal bliźniacza akcja jak przy pierwszym golu, z tą różnicą, że na skrzydło do Alby zagrywał... Messi. Celta została zatem po mistrzowsku rozklepana i w zasadzie na tym mecz mógłby się zakończyć. Barça jednak dopiero się rozkręcała. Nie minęło dziesięć minut i kolejny raz znakomite podanie do Alby posłał La Pulga. Hiszpan tym razem postanowił nie oddawać piłki żadnemu koledze i sam poszukał luki między bramkarzem a bliższym słupkiem, kierując piłkę do siatki. Oszołomiona takim przebiegiem spraw Celta kompletnie zgłupiała. Podopieczni Unzué nie byli w stanie wymienić między sobą trzech celnych podań, zaś próba uspokojenia gry przez Pione Sisto pod własną bramką skończyła się kolejnym trafieniem piłkarzy Azulgrany. Duńczyk wycofał piłkę do własnego bramkarza, nie widząc jednak czyhającego na futbolówkę Luisa Suáreza, który ze spokojem skierował ją pod poprzeczkę. Była 30. minuta, a na tablicy wyników widniał wynik 4:0. Najwięksi marzyciele wśród culés z pewnością widzieli już "dwucyfrówkę", jednak Barça ewidentnie zwolniła tempo, mając na względzie zbliżający się trudny okres pojedynków w lidze i pucharze. Po pierwszej połowie z przyjezdnych nie było co zbierać, zaś Ernesto Valverde mógł spokojnie pomyśleć nad rotacjami w kontekście nadchodzących meczów.

W przerwie z pewnością zawodnicy i sztab Celty przemówili sobie do rozsądku i poukładali pewne zagadnienia taktyczne, co poskutkowało dużo lepszym ustawieniem w obronie. W kreacji nadal jednak szło im mizernie, zaś Barça (co zrozumiałe) nie zamierzała się forsować. Nic więc dziwnego, że boisko opuścili kolejno Piqué, Messi oraz Iniesta, w miejsce których pojawili się Vermaelen, Dembélé i Arnaiz. Francuz po dość chaotycznej grze z Levante dziś odnotował spory plus, kilkukrotnie pokazując niezły drybling i koordynację. Ponadto zaliczył on asystę przy trafieniu Ivana Rakiticia, zagrywając wprost na głowę Chorwata z narożnika boiska. Mecz zakończył się zatem "manitą" w wykonaniu graczy Barçy, którzy niemalże bez trudu awansowali do 1/4 finału Pucharu Króla.

W ostatnich dniach na culés spadł ogrom dobrych wiadomości. Począwszy od przedświątecznego zwycięstwa na Bernabéu, poprzez powrót do gry Dembélé, transfery Coutinho i Jerr'yego Miny oraz nieustannie rosnącą formę drużyny - w zasadzie wszystko może powodować uśmiech na twarzach fanów Blaugrany. Przed Leo Messim i spółką stoją jednak kolejne wyzwania. To pierwsze już w niedzielę na "ulubionym" dla Dumy Katalonii stadionie Anoeta. Jeszcze bez Coutinho, za to z ogromną dawką optymizmu. Vamos!

Udostępnij:

Komentarze (525)

Gorące tematy