Następny mecz:  Deportivo  -  Barcelona     ·  Niedziela, 29 kwietnia 20:45  ·  35. kolejka La Liga Eleven Sports 1   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Valverde: Moja zasada polega na tym, aby się nie spieszyć

 16 kwietnia 2018, 20:15

 Majerr

Źródło: Marca/AS

 64 komentarze

Ernesto Valverde wziął udział w tradycyjnej przedmeczowej konferencji prasowej przed jutrzejszym starciem z Celtą w 33. kolejce LaLigi. Poniżej przedstawiamy wypowiedzi szkoleniowca FC Barcelony.

Barça poniosła dwie porażki i straciła cztery gole w ostatnich dwóch meczach w LaLidze na Balaídos.

W tym roku graliśmy trzy razy przeciwko Celcie. Ten zespół rozgrywa dobry sezon i walczy o wejście do europejskich pucharów. Dla nas bodźcem jest chęć zdobycia trzech punktów, wiedząc, co zostaje nam do wykonania, aby zostać mistrzami. Wiemy, o co toczy się gra i bez wątpienia to będzie skomplikowane spotkanie z dodatkowymi smaczkami, gdyż Celta niedawno wygrała 4:0 z Sevillą i zremisowała z Realem. Przewiduję, że będzie to podobne starcie do tego z pierwszego meczu w Pucharze Króla (wówczas padł wynik 1:1 – przyp.red). Przeciwnik założy wysoki pressing i nie pozwoli nam wychodzić do ataków. Ta drużyna może wygrać mecz dzięki swoim akcjom z kontry, a do tego ma niesamowitego Iago Aspasa. Celta zazwyczaj rozgrywa dobre mecze przeciwko zespołom z górnej części tabeli.

W ostatnich meczach zmiany były dokonywane coraz później. Czy to przypadek?

Nie kontrolowałem żadnych statystyk, lecz zmian dokonuję w zależności od wyniku i wrażenia, jakie daje mi gra drużyny. Mam zasadę, a polega ona na tym, aby się nie spieszyć. Przed podejmowaniem ruchów muszę wykazać się ostrożnością i pozwolić prowadzić się swojemu doświadczeniu, którego mam sporo. Nie uważam, aby szło nam aż tak źle.

Czy jutro zostaną dokonane rotacje w składzie?

Jutro będą zmiany. Mamy przed sobą ważny tydzień, rozegraliśmy wymagające spotkania i potrzebujemy odpoczynku. Wyjdziemy jednak po zwycięstwo, jak w każdym innym meczu. Przed nami końcówka sezonu, nie będziemy się oszukiwać. Nastawienie psychiczne odgrywa znaczącą rolę. Mamy przewagę, lecz chcemy zgarnąć trzy punkty. Nasza mentalność nie może się zmienić.

Jak na otoczenie może wpłynąć decyzja Andrésa Iniesty o odejściu?

Kiedy mówiłem o pesymistycznym otoczeniu, chciałem powiedzieć, że wszędzie można spotkać się z takimi sytuacjami. Każde otoczenie może pociągnąć cię w dół lub wywindować w górę. Jest skłonność do myślenia o trofeach przed ich zdobyciem. Nie jest dobrze, że poruszamy się pomiędzy jednym a drugim ekstremum. Nie doszło do możliwego odejścia Andrésa i nie wiem, co się wydarzy, ale klub wyjdzie z tego tak samo, jak w wielu innych przypadkach. Nie chcę niczego mówić, ponieważ rozmawiamy o decyzji, którą musi podjąć sam zawodnik.

Jak czuje się drużyna pod względem psychicznym?

Teraz jest bardziej ożywiona. Mecz przeciwko Valencii był fundamentalny z dwóch powodów: z racji tego, przez co przeszliśmy, a także z uwagi na klasę rywala. Znacznie przybliżyliśmy się do mistrzostwa. Teraz mamy się lepiej i chcemy nabrać sił, aby stawić czoła pozostałym wyzwaniom. Musimy być silni, a ja dobrze postrzegam ten zespół. W sobotę zagramy jeden mecz, który zadecyduje o losach tytułu.

W Argentynie martwią się o Leo Messiego. Czy dostanie szansę na odpoczynek?

To jedna z możliwości, tak samo jak inne. Nie ma powodów do zmartwień. Ostatnio rozegrał bardzo dobry mecz. Niech w Argentynie zachowają spokój. Pozostaje mnóstwo czasu do mundialu.

Czy Rakitić zdąży wykurować się na finał Pucharu Króla?

Mamy nadzieję, że będzie gotowy na to spotkanie.

Jeżeli zdobędziecie dublet, ocena sezonu powinna być uzależniona od tego, czego dokonają inne zespoły?

Niech każdy robi to, co uważa za słuszne. Mój problem dotyczy wzmacniania naszej drużyny.

Coutinho powinien grać w pomocy, czy być ustawiony wyżej w ataku?

Kiedy przychodził do naszego zespołu mieliśmy na uwadze to, że może grać na obu pozycjach. Kiedy gra wyżej, daje o sobie znać i otrzymuje podania. Coutinho ma iskrę w grze blisko pola karnego rywala, dlatego wydaje się, że jest bardziej napastnikiem, choć może grać także w pomocy. Dla nas to dobrze, że zawodnik jest wszechstronny, a rywal nie może go rozpracować.

Czy zastanawialiście się nad zakończeniem sezonu bez ani jednej porażki?

Nadrzędnym celem jest zdobycie mistrzostwa. Inne aspekty są tylko środkami. Jeżeli nie przegramy, będzie to piękne wydarzenie, ponieważ nikt nigdy tego nie dokonał. To dodatkowy smaczek, podobnie jak sięgnięcie po dublet. Wciąż nie zdobyliśmy jednak niczego.

Iniesta jest zazwyczaj jednym z najczęściej zmienianych piłkarzy…

To zależy od każdego meczu, ale podoba mi się oszczędzanie tego piłkarza, ponieważ jest dla nas bardzo ważny. Zmieniam go, kiedy sprawy mają się dobrze, a mecz jest zazwyczaj rozstrzygnięty. Niektórzy pytają mnie, dlaczego go zmieniam, a inni mówią, żeby tego nie robić. To czyste szaleństwo. Przeciwko Valencii zagrał wspaniałe spotkanie i zdjąłem go, ponieważ chciałem, aby otrzymał owacje od kibiców.

Jeżeli wszystko potoczy się zgodnie z planem, zdobędziecie siódmą LaLigę w ostatnich dziesięciu latach. W Lidze Mistrzów wszystko jest jednak bardziej skomplikowane. Mógłbyś to wyjaśnić?

Skoro jeszcze nie wygraliśmy LaLigi, nie rozmyślałem nad tym tematem. Nie mam nic przemyślanego. Nie popełnię tego samego błędu co przeciwko Romie.

W Kolumbii jest duże poruszenie, kiedy Yerry Mina nie dostaje szansy na występ. Czy może ponownie zagrać?

Widzę, że mam wiele poruszonych krajów. Nie wiem, co mogę powiedzieć. Mamy w zespole czterech środkowych obrońców. Mina dołączył do zespołu w momencie trudnym do adaptacji w klubie. Być może będzie mógł nam pomóc, ale ufam moim środkowym obrońcom. Jeszcze otrzyma swoje szanse. Wcześniej przed jego przyjściem czwartym obrońcą był Vermaelen i tak samo jak on, musi poczekać.

Jeżeli uda wam się wygrać LaLigę, wolisz zdobyć ją na własnym stadionie?

Każdy sposób mi odpowiada.

Czy fakt, że Unzué zna Barçę, wpływa na twoje przygotowanie do meczu?

To przewaga dla Celty, a z kolei ten fakt działa na naszą niekorzyść. Na pewno będą chcieli to wykorzystać.

Czy osiem miesięcy temu wyobrażałeś sobie dotrzeć do tego miejsca?

Wiem, co oznaczają porażki i odpadnięcia z europejskich rozgrywek w takim klubie jak ten. To coś stałego. Kiedy się odpada, powstaje zamieszanie. Porażka z Romą była bardzo bolesna i wyrządziła nam sporo krzywdy. To normalne, że w takim klubie, w którym zawsze oczekuje się zwycięstw, będzie dochodzić do poruszeń.

Uważasz, że nie docenia się znaczenia zdobycia mistrzostwa Hiszpanii?

To moment, w którym jesteśmy. Jeżeli bylibyśmy na drugim miejscu ze stratą jednego punktu do lidera, inaczej postrzegałoby się mistrzostwo. Skoro mamy sporą przewagę, wydaje się, że wszystko jest znacznie prostsze. Jednak powtórzę, że jeszcze nie zdobyliśmy trofeum.

Czy jesteś zaskoczony tym, że w Realu skarżą się na antimadridismo?

Każdy przeżywa rzeczywistość, która dotyczy jego zespołu. Nie wyrażam swojej opinii na ten temat.

Udostępnij:

Komentarze (64)

Gorące tematy