Następny mecz:  Barcelona  -  Espanyol     ·  Czwartek, 25 stycznia 21:30  ·  2. mecz 1/4 finału Puchar Króla Canal + Sport   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Joan Laporta i Estruch

Imagen de Joan Laporta

2003-2010

Joan Laporta i Estruch urodził się w Barcelonie 29-ego czerwca 1962 roku. Jego żoną jest Constanza, z którą ma trójkę dzieci: Pola, Guillema i Joana. Laporta jest prawnikiem, który kształcił się jak na Katalończyka przystało na Uniwersytecie w Barcelonie. Jest członkiem bardzo wielu organizacji, m. in. Ilustre Colegio de Abogados de Barcelona, czyli prawniczej szkoły; jest też patronem Comisión Ejecutiva de la Fundación Ernest Lluch, czy też ekspertem w instytucie studiów wyższych Abat Oliba w Barcelonie. Udziela się na Uniwersytecie w stolicy Katalonii i jest prywatnym doradcą japońskiego konsula w Barcelonie. Oprócz tego Laporta jest członkiem wielu innych organizacji, także związanych z futbolem.

Joan Laporta - Socio numer 27 869 (17.08.1974) - na fotelu prezesa FC Barcelona zasiadł 15-ego czerwca 2003 roku. Pewne zwycięstwo w wyborach (27 138 głosów – 52,57%) zapewnił mu jasny i stanowczy program odbudowy Klubu zarówno w aspekcie sportowym, jak i ekonomicznym. Główną bronią Laporty była obietnica sprowadzenia na Camp Nou prawdziwej gwiazdy, którą miał zostać ówczesny piłkarz Manchesteru United, David Beckham. Mimo iż obietnicy tej Laporta nie wypełnił, jak się później okazało całkowicie zrekompensował to zakupem magika z Brazylii, Ronaldinho Gaucho. Były piłkarz PSG stał się jednym z symboli Klubu i czołową postacią w drodze do wielkich sukcesów.

Laporta jest jednym z najmłodszych prezesów Klubu w całej historii. Na obecnym stanowisku zastąpił Joana Gasparta, który w połowie lutego 2003 roku podał się do dymisji (po tym wydarzeniu władzę w Klubie objął tymczasowy prezes Éric Reyna, który na początku maja... także zrezygnował. Wtedy kontrolę nad całą organizacją przejęła Komisja Zarządzająca, dowodzona przez Joana Traytera). Po swoim poprzedniku Laporta stanął przed dwoma ciężkimi zadaniami – uratowaniem FC Barcelona przed pogłębiającym się kryzysem finansowym oraz odbudowaniem pozycji wśród wąskiego grona najlepszych drużyn na świecie.

Laporta stał się symbolem odnowy i odrodzenia FC Barcelona. Rozsądna polityka transferowa i ekonomiczna pozwoliła na ustabilizowanie sytuacji w kwestii finansów. Dobre przedsezonowe transfery, po długich, ale jakże skutecznych negocjacjach, wprowadzenie oszczędności tam, gdzie to tylko możliwe, walka o każdy należący się Klubowi euro, korzystne kontrakty ze sponsorami - to właśnie zasługi Laporty. Nie da się tutaj także ominąć kwestii zerwania tradycji i umieszczenia reklam na koszulkach pierwszej drużyny piłkarskiej. Zamiast wielomilionowego kontraktu, sternik Barçy zdecydował o podpisaniu umowy z UNICEF, którego logo znalazło się na trykocie Klubowej koszulki, a z kasy organizacji będącej częścią ONZ zamiast ubywać za to pieniędzy, zaczęło ich jedynie przybywać. Po prostu Més que un club!

Wraz ze swoim przyjściem, Laporta wprowadził do zarządu nowe twarze, z którymi miał zamiar osiągać wielkie sukcesy. Dwiema najważniejszymi osobami zaraz po prezesie stali się Sandro Rosell i Txiki Begiristain. To oni odpowiedzialni byli za transfery zarówno do jak i z Klubu. Pierwszy z w/w panów zrezygnował z pełnienia swoich obowiązków dwa lata po przybyciu do Barcelony sugerując, że niezwiązany bezpośrednio z Klubem Johan Cruyff ma zbyt wielki wpływ na prezesa. Był to pierwszy przypadek podczas rządów Laporty, gdy do dymisji podało się kilku członków zarządu. Kiedy po trzech świetnych sezonach przyszedł kolejny kryzys formy i o sukcesach kibice mogli tylko pomarzyć, Joan Laporta został wystawiony na kolejną próbę. Część nieprzychylnych mu Socio z Oriolem Giraltem na czele zebrała wystarczającą ilość podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie wotum nieufności dla zarządu. 6-ego lipca 2008 roku odbyło się głosowanie. Laporta zwyciężył, ale jednocześnie przegrał. Przeciwko niemu zagłosowało 23 870 Socios, jednak wymagany próg 66,6% głosów na „tak”, nie został przekroczony (zabrakło ponad dwóch tysięcy głosów). Cztery dni po głosowaniu do dymisji podało się ośmiu czołowych członków zarządu Klubu.

Joan Laporta w związku z tymi wydarzeniami postanowił poddać się głosowaniu na walnym zgromadzeniu socios compromisarios, gdzie 24-ego sierpnia 2008 zdecydowano o udzileniu mu poparcia. Za pozostaniem obecnego sternika Klubu zagłosowało 526 (55.8%) Socios, przeciw 276 (39.9%), a od głosu wstrzymało sie 40 (4.2%) osób.