Następny mecz:  Barcelona  -  Alaves     ·  Sobota, 18 sierpnia 22:15  ·  1. kolejka La Liga Eleven Sports 1   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Guardiola zaprezentowany jako nowy trener

 17 czerwca 2008, 17:01

 nikt_ważny, Komar

Źródło: Sport/FCBarcelona.cat

 6 komentarzy

Josep Guardiola został entuzjastycznie powitany jako szkoleniowiec pierwszej drużyny FC Barcelona. Prezentacja odbyła się dzisiaj o godzinie 12:30 w jednej z sal konferencyjnych na Camp Nou, mimo że kontrakt został podpisany już 5 czerwca. Klub czekał jednak do zakończenia zmagań Barçy B, który to zespół, prowadzony przez Pepa walczył o awans do Segunda B. Nowy trener odpowiadał na pytania zniecierpliwionych dziennikarzy.

"W swą pracę wkładam dużo wysiłku i własnego doświadczenia", przyznał. W uroczystości wzięli udział prezydent Joan Laporta oraz sekretarz techniczny, Txiki Begiristain. Na początku spotkania Guardiola ogłosił: "Czuję, że jestem gotowy, jeśli się mylę, nie będzie prezentacji".

Wysiłek i doświadczenie

"Jestem bardzo szczęśliwy mogąc prowadzić pierwszy zespół FC Barcelona, to dla mnie duża odpowiedzialność. Chciałbym złożyć podziękowania dla Joana Laporty, Txikiego Begiristaina oraz Marca Ingli za zaufanie, jakim mnie obdarzyli", powiedział.

Nowy szkoleniowiec Bluagrany powiedział też kilka słów o sobie. "W swą pracę wkładam dużo wysiłku i własnego doświadczenia, wiem że nie będzie łatwo, ale będę się starał. Muszę działać szybko i dobrze, będę silny i zdecydowany. Nie mogę obiecać tytułów, lecz sądzę, że będziecie z nas dumni", wyjawił. Guardiola podpisał z klubem dwuletni kontrakt.

Drużyna

Podczas konferencji prasowej z Pepem, nie obyło się bez wielu pytań o drużynę. "Każdy styl gry jest dobry. Bez przekonania co do własnych możliwości nie można zwyciężać. Jestem absolutnym fanem gry ofensywnej. Gdy widzę piłkę w okolicach bramki przeciwnika jestem spokojny. Czytałem dużo uwag, że wzmocniliśmy na razie tylko obronę, lecz tak naprawdę, będziemy mogli swobodnie atakować, jeśli defensywa będzie grała pewnie", powiedział krótko o sposobie gry nowego zespołu.

"Chcę, by drużyna grała aktywnie. Wierzę w potęgę słowa, lecz mam świadomość, że ona nie wystarcza. Ludzie będą dumni, ponieważ piłkarze będą dawać z siebie, to co najlepsze. Mamy zawodników na bardzo wysokim poziomie, ale wszystko zależy od ich zaangażowania. Będę w stanie im wybaczyć, jeśli zagrają źle, lecz dadzą z siebie wszystko", wyjawił, czego oczekuje od swych podopiecznych.

"Wszyscy piłkarze, którzy znajdowali się w kadrze w poprzednim sezonie, posiadają wielkie umiejętności. Wraz ze sztabem technicznym nie uwzględniamy jednak Deco, Eto\'o i Ronaldinho w naszych planach, lecz wiele może się jeszcze zmienić", wypowiedział się o 'crackach'.

"Rozumiem, że jest wiele wątpliwości co do mnie i doświadczenia, jakie posiadam. Wiem, że znalazłem się tutaj między innymi dzięki temu, że odnosiłem sukcesy jako piłkarz. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy wszelkie wątpliwości znikną", powiedział na temat słuszności powierzania mu tego stanowiska.

"Jeśli będzie chciał wrócić na szczyt, to mu w tym pomożemy. Jest to jednak skomplikowana sytuacja, a chcemy stworzyć zgrany zespół", wypowiedział się o Ronaldinho.

"Jestem w pełni odpowiedzialny za transfery. Mamy listę piłkarzy, których chciałbym widzieć w składzie oraz tych, którzy najprawdopodobniej odejdą. Nie podam jednak żadnych nazwisk", powiedział.

"Szukamy napastnika, który strzeli 60 goli w sezonie (śmiech). Tak na poważnie, chciałbym sprowadzić \'9\', będącą dobrym uzupełnieniem Henry\'ego i Bojana. Nazwiska pojawiające się w prasie są bardzo ciekawe", odniósł się do spekulacji w mediach.

"Frank Rijkaard? Nie rozmawiałem z nim. Cristiano Ronaldo? Nie jest nam potrzebny, choć w mojej opinii to świetny piłkarz", odpowiadał na rozmaite pytania dziennikarzy.

"Rozważamy możliwość zakupu skrzydłowego, lecz nie jest to priorytet. Najpierw chcemy sprowadzić napastnika", wypowiedział się co do sprawy bocznych atakujących.

Na koniec Pep Guardiola poruszył temat Lionela Messiego: "To piłkarz, który chce z nami zostać, my bardzo na niego liczymy. Nie możemy jednak obarczyć go zbyt dużą odpowiedzialnością. Jak każdy inny, będzie czuł się częścią grupy, której będzie przypisywana zasługa za każdą zdobytą bramkę".

Udostępnij:

Komentarze (6)

Gorące tematy