Tako rzecze Hristo: Wygrać w Londynie

Lichy

21 lutego 2006, 16:13

Brak komentarzy
Jutro Barça zagra najważniejsze spotkanie tego sezonu. Dwumecz z Chelsea jest dla mnie jak półfinał, bo ten, kto w nim zwycięży prawie na pewno dojdzie do samego końca rozgrywek. Jadąc na Stamford Bridge, Barça może mieć tylko jeden cel: wygrać. Azulgrana już dziś musi rozstrzygnąć losy dwumeczu, tak, aby rewanż na Camp Nou stał się okazją do celebrowania awansu dla sympatyków Barçy.

Wiem, że będzie niezwykle trudno odnieść zwycięstwo nad Chelsea, ale to nie jest niemożliwe. Jeśli zawodnicy Rijkaarda nie będą w stanie osiągnąć priorytetu, czyli nie wygrają, to muszą przynajmniej strzelić kilka bramek, bo może okazać się, że jeden gol to za mało by przejść Chelsea. Waleczność, zaangażowanie i ciężką pracę, to wszystko musi pokazać Barça na Stamford Bridge, gdzie przede wszystkim będzie liczył się kolektyw, a nie indywidualności. Nie mam jednakże na myśli, tego że cracki Barçy nie mogą błyszczeć na Stamford. Chodzi mi o to, że w tej partii muszą zademonstrować wspólną grą, że zasłużyli na wszystkie indywidualne nagrody, jakie do tej pory otrzymali.

Frank Rijkaard z pewnością wie, jak należy pogodzić indywidualności i dobro całej drużyny w meczu z Chelsea w ramach 1/8 Ligi Mistrzów. Jestem przekonany, że jutro Frank będzie najszczęśliwszym człowiekiem w Londynie i zostanie drugim trenerem Barçy, który poprowadzi drużynę do triumfu w Pucharze Europy.

Każdy bez najmniejszych wątpliwości musi przyznać, że stan murawy na Stamford Bridge jest fatalny, ale nie można się tym usprawiedliwiać, jeśli jutro Barça nie osiągnie dobrego wyniku. Przyłączam się do słów Rijkaarda, który powiedział, że boisko będzie jednakowo złe dla obu ekip. Najważniejsze to trzymać piłkę jak najdalej od własnej bramki. Podkreślam jeszcze raz, nie można się tłumaczyć złym stanem murawy. Razem z "Dream Teamem" grałem na boiskach, gdzie nie było trawy. Chodzi mi o Moskwę i Kijów. Temperatura była poniżej 20 stopni Celsjusza, boisko zamieniło się w lodowisko, ale wygraliśmy. W pamięci nadal mam obraz Romario z białą twarzą, z meczu w Moskwie.

Na koniec chciałbym się także wypowiedzieć odnośnie Jose Mourinho. Portugalski szkoleniowiec Chelsea jest dla mnie najlepszym spośród obecnych trenerów. Poświęca się swojej pracy, której efekty dziś zobaczymy i chcę, aby nadal tak pracował. Życzę mu szczęścia i zdobycia mistrzostwa Anglii, które jest już prawie faktem. Liga Mistrzów nie jest dla niego. W tym sezonie ten tytuł zarezerwowany jest dla Barçy.

[źródło: Mundo Deportivo]

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.