Nowy dyrygent nosi na plecach numer '4'

Geble

24 lipca 2013, 14:38

201 komentarzy

Zdecydowałem się napisać ten felieton, ponieważ odejście Alcântary do klubu z Monachium stało się faktem, a wydawać by się mogło, że to właśnie młody Hiszpan powinien być następcą Xaviego. Takie głosy bardzo często można było spotkać przebijając się przez stertę komentarzy pod coraz to nowymi newsami dotyczącymi jego exodusu z Camp Nou.  Moje zdanie jest zgoła odmienne i dlatego postanowiłem zabrać Wam trochę czasu na przedstawienie swojej wizji po odejściu Thiago.

Francesc Fàbregas Soler opuścił katalońską szkółkę mając zaledwie 16 lat. W 2003 roku za czasów Laporty młody Hiszpan został sprzedany za przysłowiowy worek piłek. Nikt nie widział dla niego miejsca w zespole, a swoją cegiełkę dołożył francuski szkoleniowiec Arsenalu, który zagwarantował mu częste występy. Nikt nie zdawał sobie jednak sprawy jak szybko potoczy się jego kariera. Rozwój pomocnika był dynamiczny, wręcz ekspresowy.  Po odejściu Vieiry, stworzył genialny duet z Gilbero Silvą, a jego nazwisko coraz częściej pojawiało się w mediach. Kilka kolejnych sezonów to ciągły rozwój i wspinanie się na szczyt hierarchii wśród pomocników. Od 2006 roku każdy kolejny sezon kończył z dwucyfrową liczbą asyst, a dwukrotnie także i bramek. To niebywałe osiągnięcie zważywszy na jego wiek. Wszystkie te czynniki spowodowały, że przez kilka lat byliśmy świadkami chyba najdłuższej sagi transferowej w historii Barcelony. Zawodnik w kilku wywiadach wspominał, że marzy o ponownym założeniu bordowo-granatowego trykotu, to wszystko jedynie podsycało każde kolejne plotki.

Gdy dwa lata temu cały świat obiegła informacja o wielkim powrocie Hiszpana do słonecznej Katalonii mojej radości nie dało opisać się słowami. Do domu wraca człowiek, który za kilka lat ma się stać naszym nowym liderem środka pola. Posiada wszystko to, co jest potrzebne na pozycji, na której obecnie występuje Xavi. Kiedy jak nie teraz powinno nastąpić symboliczne przekazanie batuty nowemu liderowi orkiestry? Czy mamy w obecnym zespole człowieka, który nadaje się do wyznaczania rytmu, nadawania odpowiedniego tempa naszym akcjom bardziej niż Cesc? Śmiem wątpić.

Thiago jest wirtuozem, zawodnikiem, który za wszelką cenę chce pokazać swoje ponadprzeciętne umiejętności w sytuacjach, które zupełnie tego nie wymagają. Poprzedni sezon obnażył jego wady aż nadto. Ogromna ilość prostych strat oraz kompletnie niezrozumiałych decyzji w momencie gdy wystarczyło zagrać prostą piłkę wewnętrzną częścią stopy. Alcântara to idealny materiał na ofensywnego pomocnika, czyli na następcę Iniesty, który gra podobnie do Thiago. Obu charakteryzuje niebywały ciąg na bramkę, ale żadnego z nich nie wyobrażam sobie w roli playmakera. Tutaj z pomocą przychodzi popularny Mister Fàbregas, czyli człowiek stworzony do bycia liderem środka pola. Może nie ma takiego dryblingu jak Thiago (choć potrafi zdobyć prawdziwe golazo), ani nie zagarnia efektownie piłki podeszwą, ale jak nikt inny potrafi dowodzić swoim zespołem w momencie gdy jest ustawiony na swojej ulubionej pozycji, czyli rozgrywającego. Piłki dogrywane na centymetry, kapitalny przegląd pola oraz umiejętność dostrzegania każdej wolnej przestrzeni były jego znakiem firmowym za czasów jego występów na Highbury, a potem The Emirates. Oprócz kapitalnego dogrywania potrafi odnaleźć się w pobliżu pola karnego i zdobyć bramkę, to bardzo ważna cecha, której trochę brakuje Xaviemu.

Jego dotychczasowy pobyt na Camp Nou jest dość specyficzny, zaczynał od gry jako fałszywa dziewiątka, by potem spróbować się trochę na pozycji Iniesty, kończąc na swojej ulubionej, czyli rozgrywającego. Ta sekwencja była nam doskonale znana przez cały jego dotychczasowy pobyt. Tak naprawdę nigdy nie dostał szansy zagrania kilkunastu meczów z rzędu tam gdzie dałby temu zespołowi najwięcej. Sam często wspominał, że za bardzo nie wie do końca czego chce od niego Guardiola. Rzucanie z pozycji na pozycję jeszcze nigdy nikomu nie wyszło na dobre, mimo to jego dorobek z ubiegłego sezonu jest godny pochwały. W klasyfikacji kanadyjskiej uplasował się tuż za człowiekiem będącym kompletnie poza konkurencją, czyli Leo Messim.

Henry, Van Persie, Walcott, każdy z nich przekonał się o tym, że Hiszpan potrafi zagrać genialną piłkę. Wenger obdarzył go zaufaniem, dał opaskę kapitańską, a także obiecał rolę lidera zespołu. To wszystko zaprocentowało, Fàbregas szybko zyskał zaufanie swoich dużo starszych kolegów, a piłki rozdawane przez niego wprawiały w osłupienie kibiców zgromadzonych na stadionie. Akcje napędzane były przez Cesca za każdym razem, piłka musiała uzyskać jego pieczęć, aby znaleźć się w kolejnym sektorze boiska. Był mózgiem, a zarazem sercem tego zespołu. Podobieństwo do gry Xaviego nie jest przypadkowe. To tylko pokazuje jak wiele daje stabilizacja, a także zaufanie jakim trener jest w stanie obdarzyć swojego podopiecznego. Pod skrzydłami Francuza, Fàbregas wyrósł na jednego z najlepszych pomocników na świecie, któremu do bycia tym jedynym brakowało w Arsenalu jedynie tytułów.

Wartym odnotowania jest także fakt, że Cesc królem środka pola w Arsenalu oraz, według wielu kibiców, całej PL został w momencie gdy owa liga była uważana za zdecydowanie najsilniejszą ligę na świecie. Kluby z PL przeżywały wtedy kosmiczny okres i szturmem brały rozgrywki Ligi Mistrzów, a także Pucharu UEFA. Jest to o tyle istotne, że Hiszpan wchodził do tego zespołu jako kompletny żółtodziób. Czy ktoś ma wątpliwości, że mając ze sobą tak pokaźny bagaż doświadczeń mógłby nie podołać zadaniu w swoim własnym domu, do którego tak uparcie pragnął wrócić?

Jeśli ktoś śledzi poczynania Arsenalu bez problemu wyłapie różnice, które pojawiły się w tym zespole po odejściu ich kapitana. To wszystko co opuściło deszczowy Londyn, może być teraz nasze, potrzeba jednak odpowiedniego ustawienia Hiszpana na boisku, a będziemy cieszyć nasze oczy jego geniuszem. Mamy teraz na skrzydłach Neymara oraz Sáncheza, a także Tello i Pedro, czyli ludzi, którzy genialne wychodzą na pozycję. W tym sezonie wielokrotnie mogliśmy zaobserwować sytuację, w której Alexis wychodzi na pozycję, ale Xavi woli zwolnić, zrobić dwa kółeczka i wycofać piłkę do tyłu lub zagrać w poprzek. Od przyszłego sezonu na przeciwległym skrzydle harcował będzie Neymar, czyli kolejny struś pędziwiatr, który wręcz pali się do gry. Takiego potencjału ofensywnego nie można zmarnować, dlatego chciałbym żeby piłkami dzielił i rządził Fàbregas, który niejednokrotnie pokazywał, że dużo lepiej czuje się w grze do przodu, aniżeli do boku.

Poprzedni sezon pokazał, że Xavi niestety, ale młodszy już nie będzie. Czuje w nogach każde kolejne spotkanie, które powoduje spadek jego formy w kluczowych momentach sezonu. Chciałbym żeby sezon 13/14 był tym przełomowym, w którym to Cesc weźmie na swoje barki ciężar kolejnych spotkań. Potrafi, pokazał to w Arsenalu, a także niejednokrotnie w Barcelonie. Potrzebuje zaufania, a przede wszystkim stabilizacji. Jestem przekonany, że jeśli te dwa czynniki zostaną spełnione to będziemy świadkami narodzin najlepszego rozgrywającego na świecie.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

W sumie racja. Brawa dla autora. Tylko i tak szkoda Thiago no bo Xaviego zastąpi Cesc a Inieste kto?

fabregas nie powinien opuszczać arsenalu tu czeka go tylko wchodzenie z ławki po transferze neymara to niemal pewne

Ten artykuł naprawdę mnie przekonał że Fabs jest najlepszym kandydatem na następcę Xaviego :) ! Brawo dla autora.

Osobiście wielbię Fabregasa i także uważam go za godnego następcę Xavi`ego- "mózgu i serca Barcelony". Swoją drogą bardzo dobrze napisany felieton.

Bardzo dobry felieton.

Zawsze uważałem że Fabregas będzie najlepszym zastępcą Xaviego.

Wątpie, że Cesc odejdzie bo wie, że odszedł zawodnik ze środka pola, Xavi już ma lata więc to on będzie grał w podstawowej jedenastce. Jednakże rożne informacje coraz bardziej mnie niepokoją.

wiarygodne źródło niestety :(
Strong rumour today from a good source that #mufc will sign Fellaini and Fabregas next week.

twitter. com/TuftyMUFC

ja zagrałbym formacją 4-1-2-1-2 valdes

alves/montoya pique/bartra ktoś nowy alba
busquets/song
xavi iniesta
cesc

messi neymar

e pytanie mam zawsze są zwroty biletow przez Socios przed meczem ligowym , bo słyszalem ze wykupują bilety i potem odsprzedają i to sporą ilość ; D ?
zawsze karnetowicze oddają bilety i zwalniają miejsca ?

Takze sądze że Cesk da radę , tylko czy trener bedzie tak samo sądził..

Jestem podobnego zdania co autor. Dobry felieton, gratuluje.

A Angielskie media piszą że chce odejść do United :D

Geble, jak zwykle napisałeś fajny i optymistyczny tekst.
Natomiast pominales istotny , moim zdaniem, aspekt.
Decydując się na przejście pod skrzydła Papcia Śpiwora zwanego pieszczotliwie Kidnaperem ( w przebraniu pielęgniarki usiłował dostać się na barcelonska porodówkę i w bukiecie kwiatów dla Antonelli ukrył kontakt dla młodego Messiego ) - zafundował sobie w wieku 16 lat regularną grę w najbardziej wymagającej fizycznie lidze świata.
To nie jest niestety przypadek, że w drugim kolejnym sezonie Fabregas błyszczy w pierwszej części rozgrywek, w drugiej zaś gaśnie.
10 lat gry na najwyższym poziomie zostawia fizyczny ślad w organizmie. Cesc chwilami fizycznie wyglądał na 35 latka.
Obym się mylił i oby Cesc cieszył nas regularną gra przez jeszcze kilka ładnych sezonów.

Na pozycji rozgrywającego muszą być rotacje między Xavim a Fabsem, a za Iniestę wskakiwać będzie Sergi Roberto

Oczywiście Fabs musi podołać temu zadaniu i będzie prowadził tempo gry ; )

już nie mogę się doczekać gry Neymara i ciekawi mnie Martino jak się będzie układało .. oby po naszej myśli ; )

Powtarzam nie pierwszy raz. Nie mogę wprost doczekać się kolejnego sezonu. Fabregas jest idealnym kandydatem na następcę Generała i śmiem sądzić, że lepszego nie będzie. Niektórzy już by go sprzedali, ale przy takich propozycjach łapię się za głowę i zastanawiam kogóż też Ci ludzie widzą na przyszłego głównego rozgrywającego Barcelony. Był rzucany na pozycjach. Nie wiadomo po co. Może dlatego, że Guardiola próbował nowej, abstrakcyjnej koncepcji? A może dlatego, że kosztował grube miliony, a Xavi i Iniesta byli w jednym z lepszych momentów swojej kariery? Nie wiem. Jednak wiem jedno. Ten sezon będzie przełomowy! Dokonają się rewolucję, starzy wyjadacze będą musieli powoli przekazywać odpowiedzialność na barki młodszych. Przecież zmiany pokoleniowej nie dokonuje się nagle i gwałtownie. Ona jest wprowadzana subtelnie, po cichu. I na to liczę, że Xavi w tym sezonie odpocznie trochę więcej niż zawsze i broń Boże aby grał z kontuzją. Taki zawodnik może się przydać i zadecydować nie jednokrotnie, ale broń Boże Martino od zbyt częstego eskplatowania generała. Fabregas w Arsenalu to był prawdziwy dyrygent. Jego piłki to czysta poezja. Pasuje do naszego stylu jak nikt inny i PL a szczególnie Arsenal dużo stracił na jego odejściu. Dla mnie jeśli dostanie szansę na swojej naturalnej pozycji i pozwoli mu się wziąć na barki odpowiedzialność za całą drużynę to pokaże to co ma najlepsze. Ja w to wierzę!

Miejmy nadzieję, że Tata ustawi Fabregasa na jego nominalnej pozycji tj. środkowy pomocnik, wtedy Cesc pokaże na co go stać. Ale zastanawiam się czy nie można by spróbować zagrać 4-2-3-1 z Fabregasem na pozycji 10, a w pomocy Sergio i Alex ;)

bardzo dobry artykuł ! :)

Iniesta Cesc
Sergio

wszystko się zgadza, tyle że to i tak nie zmienia faktu, że nie mamy Thiago. Zastępcą Xaviego zostaje Cesc. A poza tym ? Może przyjście nowego trenera zapewni więcej gry Sergiemu Roberto. Nie wiem. Niemniej - imo nie ma co usprawiedliwiać głupiego kroku sprzedaży i niedawania szansy młodszym. Mam nadzieję że nowy trener to zmieni.

UWAGA PANOWIE ! Reina w Napoli !

Nadszedl juz czas by nasz zasłuzony General byl naszym Jokerem w talii asow a od Cesca zaczelo sie ustawianie pomocy. Dla mnie to prawdziwy geniusz i niesamowicie wszechstronny gracz. Niby nie biega szybko ale w Arsenalu dwa sezony z rzedu byl graczem ktory przebiegl najwieksza ilosc kilometrow. Niby nie jest wysoki a strzela sporo bramek glowa. Specjalnie poteznego uderzenia nie ma a zdarza mu sie strzelic precyzyjnie z dystansu. Silacz z niego żaden a potrafi powalczyc skutecznie w obronie. Do tego dochodza jego glowne atuty; nienaganne prowadzenie pilki, oczy do okola glowy i wspaniale asysty. Chcialbym, żeby Xavi coraz czesciej odpoczywal i byl przygotowany na najwazniejsze minuty a Cesc stal sie naszym nowym Generalem. W Barcy poza kilkoma przeblyskami gra ospale, tak jakby patrzyl na innych i nie chcial im za bardzo przeszkadzac a to on powienien ustawiac swoich zawodnikow tam gdzie sobie życzy.

wreszcie Go ktoś docenił .!

Słyszeliście że nowym obrońcą ma zoastać Santiago Vergini z Newell's Old Boys. Co wy na to ? Jest wart 700 tysięcy €

Wystawienia Fabregasa jako jakiegos niby napastika to marnowanie go. On nie ma instynktu strzelca i szybbkosci zeby grac na takiej pozycji. Przez wystawianie go na takiej pozycji mamy totalną mizerie i Fabregas gra co drugi mecz fatalny

wiecc wcale bym niebyl az tak pewny ze zostanie

Fabregas jest następcą Xaviego, ale musi grać na swojej optymalnej pozycji. Mówię o pomocy, w Arsenalu grał tam cały czas i był świetny, on musi atakować z głębi pola wtedy jest najgroźniejszy. I myślę, że jeśli on bedzię grał w Barcelonie w podstawowym składzie to możemy częściej strzelać bramki z kontry. W Arsenalu często tak grał. Już w tym głowa Martino żeby Cesc był świetny.

a tu slyszalem kolego Szkocki szkoleniowiec przyznał, ze jego zespół potrzebuje wzmocnień w środku pola. Media donoszą, że władze United wyłożą za 26-latka nawet 40 milionów funtów. Całą sprawą zajmuje się dyrektor wykonawczy, Ed Woodward.

moim zdaniem bedzie ciezko go zatrzymac slyszalem ze jak nasi nie zaakceptuja trzeciej oferty to united zlozy 40mln fontow a to juz jest konkret kasaa dwa fabregas ponoc zastanawia sie na ta oferta

Moim zdaniem w tym roku powinna być już dość widoczna rotacja...Xavi z Fabregasem...tak jak bylo napisane... Xavi jest coraz starszy i już nie będzie prezentował poziomu jak w latach 2008-2011 tak już to nazwe...Tym bardziej mi szkoda, że Thiago puścili bo Iniesta też już 29 lat...2-3 lata i także będzie spadek formy.

"Tata" , przeczytaj ten felieton

Jakiś czas temu na stronce Troll Football, pojawiła się fotka zabawna korków Pirlo, które to miały mieć od spodu wyryte symbole L1 + "trójkąt", nawiązujące do gier komputerowych oraz mierzonego na centymetry, charakterystycznego podania prostopadłego zagrywanego przez Włocha ponad głowami obrońców. Cesc bez wątpienia ten element piłkarskiego rzemiosła opanowany ma niemal do perfekcji i stąd wspomnienie przez Ciebie o świetnie wychodzących do takich piłek Alexisie i Neymarze jak najbardziej na miejscu. Myślę jednak, że istnieje bardzo istotny element, którego Fabregasowi brakuje, jeżeli porównujemy go z Iniestą, Xavim, czy Thiago - mam tu na myśli szereg umiejętności mieszczących się w tzw. krótkiej dynamice, a więc przyspieszenie, zwrotność, zwinność, czy równowaga. Cesc sporo porusza się po boisku, jest niezwykle wydolny, ale samym sposobem poruszania przypomina bardziej Riquelme, aniżeli nisko osadzonych Hiszpanów (jak Silva, Cazorla, Xavi itd.). Być może jednak cofnięcie Fabregasa na pozycję cofniętej "ósemki" i przesunięcie Iniesty bardziej do przodu (o czym wspominałeś), sprawi, iż były gracz Arsenalu, będzie mógł lepiej wykorzystać swoją siłę, grze w odbiorze, i w jakimś sensie przykryć własne niedostatki. Byłoby wspaniale.

xavi , fabregas, iniesta zgrany duet

Cesc to wspaniały piłkarz !

Cesc chce grać i będzie grał.
W swojej karierze brakuje już mu tylko 1 trofeum.
Chyba każdy wie jakie to.:)

konto usunięte

Bardzo dobry artykuł. Jeśli w tym sezonie Cesca unikną kontuzje, mam nadzieję że dostanie szanse grać w środku jak najdłużej. Przykro mi to mówić, ale rola Xaviego powinna być stopniowo marginalizowana - patrząc zarówno na reprezentację jak i na Barcę widać wyraźnie, że spowalnia zespół, nie reguluje już gry tak jak kiedyś, nie uruchamia dopalacza po którym obrońcy przeciwnika sami nie wiedzieli co się stało... Gdyby Cesc zaczął go zastępować, to byłoby coś. Widać, że lubi dynamiczną grę, lubi przyśpieszenie, lubi szarpnąć i tego właśnie cholernie potrzebujemy, dynamiki, rozklepywania obrony, a nie mozolną próbę wjazdu do bramki przeciwnika. Mam nadzieję że Fabs, grając w środku, będzie nam w stanie to zapewnić, wtedy z takim atakiem i mam nadzieję połataną obroną znowu wrócimy na szczyt. Wszystko zależy od trenera, choć mam wrażenie że będzie on musiał ujarzmić szatnię i postawić sprawę niektórym graczom jasno.

Xavi out

Słaba gra Cesca była ograniczana taktyką Barcy , to samo tyczy się Songa , Alexisa . Cesc lubił zawsze jebnąc z daleka a tutaj tego nie widac .
W ostatnim sezonie Song grał bardziej jako ofensywny pomocnik niż jako defensor i miał udział w większości bramek Van Persiego , który został królem strzelców .
Alexis , król dryblingu na równi z Neymarem , nie może kiwac , bo musi podac . Albo Messi albo Xavi .

Nie wiem jak mozna tego nie widziec. To ze Cesc gra slabo wynika to tylko i wylacznie z tego ze tak slabo mu ufaja w Barcelonie. Zamiast stawiac na niego czesciej na ta pozycje z ktorej jest znany i na ktorej najbardziej lubi grac czyli - rozgrywajacy jest stawiany na "9" itp. Byc moze po przyjsciu nowego trenera sie to zmieni na co bardzo licze. Wiec nie dziwcie sie ze potem kazdy narzeka a on sam slabo gra. Konkludując wynika to tylko i wylacznie z tego ze zamiast mu ufac to wpychaja go na sile do skladu to raz, dwa gra na nie swojej pozycji i tyle. Na ten moment nie potrzebujemy żadnego pomocnika. Kazdy chce grac a z Thiago mielismy az nadto dobrych pomocnikow. Teraz powinno sie to zmienic!

Cesca stać na to by rządzić w środku pola Barcelony i ja w to głęboko wierzę! :)

Teraz w Barcelonie to on jest cieniem siebie z Arsenalu. Ale wierze że ten sezon będzie jego :)

swiete slowa fabregas powinien krolowac w srodku pola w tym sezonie a xavi powoli usuwac sie w cien swojego mlodszego kolegi pelniac role zmiennika ale nie zawsze oczywiscie przeciez fabregas formy nie utrzyma caly sezon to nie messi

Cesc musisz

Oby Martino miał to samo w głowie co nasz felietonista. Trzeba wykorzystywać w stu procentach potencjał Cesca. Xavi. choć to nasza ikona środka pola, od jakiegoś czasu błyszczy trochę mniej. Zważywszy, że nie ma już mowy o Iniescie lub Cescu na flankach, bo napastników mamy wyborowych to pozycja Xaviego będzie słabła a wtedy pełne zaufanie otrzyma Fabregas, ponieważ o jakimkolwiek kredycie zaufania nie może być mowy. Mimo wszytko w naszego Creusa jeszcze wierzę i absolutnie nie skreślam bo też ma swój rozum i wie co z piłką robi źle.

Ten artykul powinien byc napisany pare miesiecy temu i pokazany Tito, a teraz Martino.

świetny tekst :) chociaż z tym pomniejszaniem roli Xaviego się nie zgadzam trochę.

Jestem fanem Cesca i kibicuje mu z calych sil. Mam nadzieje ze juz w tym sezonie ktos podejmie madra decyzje, sadzajac xaviego na lawce i dajac sie rozwijac i przyzwyczajac Cescowi do roli 'dyrygenta'. To oczywiste ze jesli konsekwentnie zaczniemy na niego stawiac to zyska pewnosc siebie i pokaze pelnie swoich ogromnych umiejetnosci.

Też od początku właśnie Fabsa widziałem jako następce Xaviego i myślę, że "Tata" Martino jest mądrym człowiekiem i będzie częściej wystawiać Cesca, niż Generała. Tak jak autor napisał - wystarczy dograć piłkę w odpowiednim momencie do któregoś z skrzydłowych i jest akcja sam na sam z bramkarzem. Takie piłki Xavi gra już rzadziej, bo woli zwolnić rozegrać z Alvesem, albo poklepać chwile z Sergio. Fabregas takie piłki będzie dawał i jak dostanie tyle minut co Don Andres to będzie miał więcej asyst od niego.

Mam podobną opinię. Z Thiago na siłę próbowano zrobić następcę Xaviego, piłkarza, który będzie jak robot systematycznie rozdzielał piłki w środku pola, a to zupełnie inny typ piłkarza. Typowy brazileiro, który popisze się świetnym technicznym zagraniem, ale też potrafi zniknąć na pół meczu. Bardzo dobry piłkarz, ale żaden następca Xaviego.
Podobnie jak autor, liczę, że Fabregas będzie powoli zastępował generała, bo on się do tego idealnie nadaje.

Nareszcie ktoś napisał prawdę.Xavi w ubiegłym sezonie zwalniał grę i to zbyt wiele razy.Myślę,że Xavi ma już swoje lata i powinien ustąpić miejsca Fabregasowi.Jeśli Fabs miałby grać tak jak za czasów swojego pobytu na The Emirates to mógłby być lepszy od Xaviego.

W większości zgadzam się z Tobą Geble, jednak zauważam pewną nieścisłość (przynajmniej moim zdaniem). Dlaczego Cesc jest w Twoim i wielu innych tu komentujących przekonaniu niedoceniany? Czy piłkarza doceniać winniśmy za jego osiągnięcia (choć i o tych ciężko mówić w jego przypadku) w innym klubie? Wg mnie ocena piłkarza czy też jego docenianie przychodzi wraz z zasługami dla klubu. Cesc niestety na chwilę obecną jest piłkarzem, któremu brakuje tego "boskiego tchnienia" w drużynę jakie dają zawodnicy pokroju Xaviego czy Iniesty (skoro już mówimy o pomocnikach), i tak, zgadza się, że najprawdopodobniej nie jest to zawinione z jego przyczyny, ponieważ Pep i Tito szans mu na to nie dawali, ale jednak...
Podobnie za to jak Ty uważam, że w tym zawodniku drzemią ogromne możliwości. Jeśli Martino, który ponoć jest tak drobiazgowym i dokładnym trenerem, preferującym ofensywną piłkę, zechce przyjrzeć się Fabregasowi bliżej i powierzyć mu ważniejszą rolę w pierwszej 11' to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że zyska na tym nie tylko on (jako nowy odkrywca talentu Francesca Fabregasa, ale cały klub z nami włącznie.
Jeśli Guardiola oszlifuje Thiago będziemy po nim jeszcze długo wzdychać, ale być może właśnie Cesc osłodzi nam tę gorycz po jego odejściu. Kto wie, może nawet sprawi, że zostanie ona niezauważona...

Oby "Tata" dał mu szanse gry na swojej nominalnej pozycji, Xavi to Legenda Barcelony jeszcze 2/3 lata temu był liderem zespołu ale to wszystko przechodzi z wiekiem teraz trzeba oddać pałeczke komus innemu a tym kimś jest Fabregas, który ma wielkie doświadczenie i jakby dostawał więcej szans na swojej pozycji myśle ze grałby lepiej niż za czasów w Arsenalu ;)

Świetny artykuł, jak dla mnie Fabregas jest gotowy na przejęcie pałeczki po Xavim.

Ach, żeby on mniał równą dobrą forme. życze mu tego. życze żeby mniał lepszy sezon od tamtego przeciętnego.

Mister Fabregas jest moim ulubionym piłkarzem naszej orkiestry z Camp Nou. W związku z zapewnieniem przez Barcelonę, że we wtorek w Gdańsku zagrają być może piłkarze biorący udział w Pucharze Konfederacji mam wielką nadzieję zobaczyć Cesca na murawie 30 lipca. Oby tak się stało.
Pozdrawiam wszystkich prawdziwych kibiców i do zobaczenia we wtorek...

hmm no fakt prawda w tym duża ale mamy jeszcze jednego młodziaka Sergi Roberto dla mnie to jest taki prawdziwy Xavi def pomocnik styl gry rozgladanie sie podawanie :P Fabregas jest bardziej ofensywnym :PP