Okiem kibica: Pojedynek defensywnych pomocników

Simusamu10

29 listopada 2014, 17:29

209 komentarzy

Pamiętacie moment rywalizacji o miejsce w składzie Busquetsa z Yayą Touré i porażkę Afrykańczyka, czego konsekwencją było jego odejście do Manchesteru City? Pamiętacie transfer Mascherano, który tak chciał grać w panującej na świecie Barcelonie, że zgodził się na obniżenie zarobków? Pamiętacie kolejny triumf Busquetsa i późniejsze przesunięcie Masche na pozycję obrońcy w obliczu plagi kontuzji defensorów? W tamtych wspaniałych dla katalońskiego klubu czasach Busquets był najlepszym zawodnikiem świata na pozycji defensywnego pomocnika – wzrost w parze z techniką rodem z La Masíi.

Uznano, że wygrał te pojedynki w pełni zasłużenie. Tym bardziej, że miał nad swoimi oponentami jeszcze jedną przewagę - pasował jak ulał do koncepcji Guardioli. Dzisiaj jednak mam wrażenie, że wychowanek Barcelony zdecydowanie przegrałby obydwa pojedynki. Mimo to kolejni trenerzy Barçy konsekwentnie stawiają na Sergio, wierząc, że ten się odrodzi. Mascherano zaś wystawiają w formacji obronnej, mimo że kapitan reprezentacji Argentyny ewidentnie na owej pozycji się męczy.

Sergio Busquets (26 lat) to zawodnik wysoki jak na barcelońskie standardy (189 cm), ważący 73 kg. Reprezentant Hiszpanii i wychowanek barcelońskiej szkółki. Piłkarz niezwykle utalentowany, świetnie wyszkolony technicznie, dzięki czemu zapewnia spokój w środku pola, mimo że nie jest rewelacyjnie zbudowany. Zawodnik, który doskonale czyta grę i posiada umiejętność znajdowania się w miejscach największego zagrożenia. Piłkarz o ponadprzeciętnej boiskowej inteligencji, doskonale zorganizowany taktycznie, za co najbardziej cenił go Josep Guardiola, odkrywca jego geniuszu. Wreszcie jest to zawodnik, który umie rozegrać piłkę i przenieść ciężar gry doskonałym przerzutem, posiada dobry przegląd pola i potrafi posłać dobre prostopadłe podanie. W grze ofensywnej rzadko uczestniczy, gdyż pełni rolę łącznika między obroną a pomocą, zapewniając równowagę w zespole grającym na wskroś ofensywnie. W erze sukcesów Barcelony cichy bohater każdego meczu, pozostający zawsze w cieniu spektakularnych rekordów Messiego, genialnych zagrań Iniesty czy mądrego rozegrania piłki przez Xaviego. Bez niego jednak Duma Katalonii nie osiągnęłaby tak wiele. Jego najważniejsze trofea (wygrał wszystko co można) to: mistrzostwo świata i Europy, mistrzostwo Hiszpanii (4), Puchar Europy (2). Jednak, jak każdy, oprócz zalet ma także wady. Najbardziej nielubiany piłkarz przez kibiców Realu Madryt, czasem irytujący (np. wtedy, gdy w ostatnim meczu przez niemal całą pierwszą połowę wycierał zadraśnięty nosek), skłonny do symulacji (choć ostatnio mniej, co jakoś dziwnie powiązało się z obniżką formy), przez co stracił szacunek wielu fanów piłki nożnej. Piłkarz bez charakteru, autorytetu i charyzmy, pełni funkcję kapitana tylko dzięki zasługom dla drużyny. Czysto piłkarsko jednak bez słabych punktów rzucających się w oczy. Najlepszy defensywny pomocnik na świecie... Jeśli jest w formie.

Javier Mascherano (30 lat), reprezentant Argentyny. Raczej niski wzrost (174 cm) skreślałby go jako zawodnika mogącego grać na środku obrony, gdyby nie solidna budowa (74 kg) i siła. Podobnie jak Busi, jest dobrze wyszkolony technicznie, wybornie czyta grę, dysponuje świetnymi długimi podaniami, zarówno przerzutami, jak i zagraniami otwierającymi drogę do bramki. Jednak jego najsilniejszą kartą w talii umiejętności jest przechwyt i gra wślizgiem (w tym elemencie chyba najlepszy piłkarz na świecie). Często balansuje na cienkiej granicy pomiędzy odbiorem a kartką, co w defensywie jest czasem nadmiernym ryzykiem, gdyż może się skończyć nie tylko żółtym kartonikiem, ale nawet wyrzuceniem z boiska. Strzela z dystansu, jednak Barça z tego nie korzysta. Piłkarz z charakterem, typowy boiskowy walczak nieodstawiający nogi, potrafi krzyknąć na kolegów. Utytułowany, zdobył m.in. złoty medal igrzysk olimpijskich (2), mistrzostwo Hiszpanii (2), Brazylii i Argentyny oraz Puchar Europy. Według mnie najlepszy piłkarz Albicelestes podczas fazy pucharowej Mistrzostw Świata w Brazylii, zaś postawą na przestrzeni całego turnieju zasłużył na znalezienie się w jedenastce mundialu. Odnoszę jednak nieodparte wrażenie, że Javier Mascherano na tak wysoki poziom może się wznieść wyłącznie, grając na swojej nominalnej pozycji.

Jak to się dzieje, że mimo genialnego występu na najważniejszym piłkarskim turnieju, na którym przyćmił Sergio Busquetsa i był jednym z głównych autorów sukcesu swojego kraju, w Barcelonie cały czas jest uważany za tego gorszego? Dlaczego po dwóch udanych występach w roli defensywnego pomocnika w barwach Blaugrany (przeciwko Ajaksowi nota 7.5 i tytuł zawodnika meczu, przeciwko Eibarowi ocena 6 od redakcji i 7 od kibiców), nie wygryzł jeszcze ze składu Busquetsa, który zbiera kompromitujące recenzje, a dodatkowo jest osłabiony drobnym urazem? Dlaczego – zwłaszcza przy słabej dyspozycji wychowanka Dumy Katalonii – to Argentyńczyk gra w obronie, mimo niskiego wzrostu, a Hiszpan w pomocy, nie zaś odwrotnie?

W ostatnim czasie wiele myślałem nad tymi pytaniami i znajduję kilka wytłumaczeń:

- Tak, jak pisałem we wstępie, Sergio Busquets jest najlepiej pasującym defensywnym pomocnikiem do stylu gry prezentowanego przez Barcelonę. W końcu nie jest zawodnikiem z zewnątrz, został wychowany w tym systemie, więc wkomponowanie go do zespołu nie było potrzebne. To właśnie stanowiło jego najistotniejszą przewagę nad Masche, który po przyjściu do Barcelony nie spełniał oczekiwań Guardioli oraz kibiców. Yaya Touré z kolei grał znacznie ofensywniej, zapędzał się często pod pole karne rywala a nawet w nie wbiegał. Strzelał więcej bramek, uderzał z dystansu, decydował się na akcje indywidualne. Guardiola trochę temperował jego ofensywne usposobienie, aż w końcu postawił na Hiszpana. Teraz widzimy, iż w Manchesterze City Touré jest jeszcze bardziej nastawiony na atak. Wielu negowało decyzję ówczesnego trenera Barçy, ja jednak uważam, że wówczas Busquets nie tylko wygrał rywalizację o miejsce w składzie, dlatego że – jak mówią złośliwi – był pupilkiem Guardioli, ale przede wszystkim z tego powodu, iż po prostu czysto piłkarsko był lepszy od Afrykańczyka. Jednak obecnie jedyną rzeczą dającą mu przewagę w rywalizacji z Mascherano jest właśnie jego DNA Barçy.

- W FC Barcelonie przez lata w środku pola grało nietykalne trio Busquets, Xavi i Iniesta. Teraz co prawda, zwłaszcza tego drugiego playmakera, zaczyna wypychać ze składu Rakitić (i niemrawo również nowe pokolenie Barcelony), ale jeszcze do niedawna Busi był jedynym wysokim zawodnikiem w centrum boiska, co było bardzo istotne w rywalizacji o górne piłki. Teraz w grze głową może go wesprzeć niedawno zakupiony Chorwat, ale już następcy starej gwardii również mają niską średnią wzrostu. W barcelońskiej pomocy musi być zawsze przynajmniej jeden wysoki piłkarz i właśnie to stanowi kolejną przewagę Busquetsa nad Mascherano.

- Luis Enrique cały czas wierzy, że Busquets się odrodzi. Najwidoczniej Asturyjczyk jest typem trenera, który w takich sytuacjach cierpliwie, a nawet wręcz uparcie, stawia na piłkarza w dołku, nie tracąc do niego zaufania, jakby chciał mu zasygnalizować, że jest ważny. Że w niego wierzy, podbudowując go na duchu. Możliwe, iż Lucho ma rację, postępując w ten sposób, jednak moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby posadzenie Busquetsa na ławce i postawienie przed nim ultimatum: albo zaczniesz grać tak jak kiedyś, albo adiós z pierwszą jedenastką.

- Javier Mascherano w Barcelonie w zasadzie uzyskał już status stopera, z kolei Busquets nie zagrał w defensywie od bardzo dawna, więc kolejni trenerzy Barcelony, ze względu na wąską kadrę w obronie, po prostu z automatu wybierają Argentyńczyka, zapominając, że Busquets również potrafi grać w obronie (na pewno nie gorzej niż Mascherano).

Mimo wszystko te odpowiedzi mnie nie satysfakcjonują, potrafię na nie znaleźć kontrargumenty. Fundamentalnym jest ten, że w zasadzie Barcelona odeszła już od swojego wspaniałego stylu. Z daleka wszystko niby wygląda podobnie, ale gdy dokładnie przeanalizujemy grę Barçy, powinniśmy dojść właśnie do takiego wniosku. I choć Luis Enrique pragnie przywrócić fundamentalne elementy stylu charakteryzującego Barçę z ery Guardioli, jak np. pressing, to jednak czeka go długa droga. Nie jest zatem w tym momencie ważne, czy defensywny pomocnik ma DNA Barcelony.

Busquets aktualnie nie gra na poziomie do którego nas przyzwyczaił. Poziomie, nad którym rozpływali się komentatorzy sportowi, o którym rozpisywano się z zachwytem. Poziomie niedostępnym dla większości defensywnych pomocników. Obecnie nie jest nawet w pierwszej dziesiątce najlepszych zawodników na tejże pozycji. Natomiast El Jefecito znajduje się w czołówce mojego rankingu, jednakże nie gra na swojej ulubionej pozycji, lecz w środku obrony, gdzie popełnia błędy, gdzie chęci do gry nigdy mu nie brakuje, ale centymetrów sobie przecież nie doda, gdzie często zachowuje się z przyzwyczajenia jak pomocnik. Ja w obecnej sytuacji naprawdę przeprowadziłbym eksperyment z przesunięciem Busquetsa do obrony, a Mascherano do pomocy. Nie na stałe i nie w każdym meczu (przede wszystkim dlatego, że najlepszymi stoperami Barçy są obecnie Bartra i Mathieu). Mogłoby to być rozwiązanie na teraz, kiedy Hiszpan jest bez formy, a Argentyńczyk pokazał już w dwóch meczach w tym sezonie, że sprawdza się w Barcelonie jako defensywny pomocnik, zaś w obronie traci wiele ze swoich walorów, a nawet niektóre jego zalety zamieniają się w wady.

Simusamu10


Powyższy tekst odzwierciedla wyłącznie opinie jego autora.

„Okiem kibica” to dział stworzony dla Was i współtworzony przez Was. Każdy z Czytelników FCBarca.com może podzielić się swoją opinią z Redakcją i Czytelnikami. Serdecznie zapraszamy do nadsyłania Waszych tekstów na adres:

okiemkibica@fcbarca.com

Więcej informacji tutaj


Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niestety, ale uważam, że jest to bardzo słaby artykuł. Kompletnie nie spełnił roli analizy jaką sugeruje tytuł.Według autora jedynym mankamentem Mascherano jest... to, że nie gra na swojej naturalnej pozycji. W każdym razie innej wady nam nie raczył przedstawić (no, jeszcze niski wzrost). Z kolei jedną z głównych zalet Busquetsa jest jego wzrost. Nie mogłem też przejść obojętnie obok wad Hiszpana - autor nie potrafił znaleźć żadnej w grze (choć przy zaletach wytknął nie najlepszą budowę), więc chce nam wcisnąć brak charakteru, symulowanie (kto wskaże ostatni taki incydent ma u mnie piwo) i niesłuszne otrzymanie opaski kapitańskiej! Już szczytem argumentacji były te 4 punkty tłumaczące, dlaczego trenerzy wybierają Hiszpana. Zbiorę je w kupę i przedstawię w 2 słowach: bo tak. Nie dziwię się, że taka "argumentacja" nie przekonuje autora.Tekst jest stronniczy, a użyte argumenty to głównie domysły, wymysły, stereotypy i ogólniki. Na tej podstawie nie da się wysnuć żadnych sensownych wniosków.

Skąd wiedza autora o tym że Sergio to piłkarz bez charyzmy charakteru czy autorytety, pamiętam jak Xavi w wywiadzie powiedział że Busquets to bardzo ważna osoba w szatni i każdy liczy się z jego zdaniem a Sergio żywo interesuje się sprawami innych a w szczególności dba o młodych. Co do krzyczenia Masche to nie ma to żadnego przełożenia na drużynę co pokazały jego sezony gry na ŚO gość nie potrafi zmobilizować swojej drużyny i tyle, mógłby wydzierać się cały dzień a puyol jednym okrzykiem osiągnął by więcej.

"...Podobnie jak Busi, jest dobrze wyszkolony technicznie..."... to nam się autor artykułu rozpędził, fiu fiu. Jakkolwiek Mascherano obecnie jest naszym najlepszym zawodnikiem na DM i kropka.

niby z jednej strony masche spisuje sie ostatnio lepiej i chyba w ogólnym rozrachunku też ale wtedy busquets traci swoją użytecznośc bo ustawić go na środku jak argentynczyka nie jest wg mnie dobrym pomysłem

Szanuje Busqetsa ale Mascherano jest w lepszej formie i pokazał to na tej pozycji. A stoperow mamy Bartra Piqe Mathieu

Busquets na obronie...nie widze tego różowo.

nie czytalem artykulu ale fajnie by bylo jezeli masche walczyl z busim o dm zawsze zdrowe wspolzawodnicto jest ok ;)

Nie wiem od jak dawna autor oglada barce, ale wariant busi na obronie i masche w pomocy byl probowany najpierw. Bodaj w jednym czy dwoch meczachi i obaj grali zle - masche przez to ze dopiero przyszedl do klubu, a busi przez to ze jest wolny i w obronie noge juz trzeba dostawic. Poza tym wazy tyle samo co 15 cm nizszy masche, przydaloby sie mu jakies 10kg wiecej na tej pozycji.

Mashe to skarb. Tyle w temacie

Nie wiem, być może nie tak głupim pomysłem byłoby wystawienie obu jednocześnie w środku na niektóre mecze, ale Enrique uparł się że tak grać nie będzie. Busi mógłby grać wtedy ciut wyżej, na "6", przejąć rolę Xaviego, jestem bardzo ciekawy jak jemu by to wyszło.

Albo większość z was ogląda Barcelonę od 2 miesięcy albo nie ma pojęcia o piłce. Czy Busi jest w dobrej formie ? Nie. Póki co rozgrywa kiepski sezon, poprzedni też nie był zbyt udany, ostatnio są przesłanki że być może zaczyna łapać formę ale to czas pokaże. Czy Masche to świetny def. pomocnik ? Tak, zdecydowany top, gwarantuje zawsze bardzo wysoką jakość w środku pola. ALE.. Wielu chyba zapomina co potrafi Busi gdy gra na swoim normalnym poziomie. Nie ma wtedy zawodnika który byłby z nim porównywalny na jego pozycji. Nikt tak szybko nie myśli jak on, nikt nie podejmuje tak dobrych decyzji w takim tempie i nikt tak dobrze nie czyta gry. Barca Pepa grała tak pięknie głównie ze względu na trio Xavi-Iniesta-Messi, ale zaraz za ich plecami był właśnie Busi, to on "spajał" naszą grę, był jednym z najważniejszych elementów tej układanki. Myślicie że to przypadek że ustalanie składu najlepszej w historii reprezentacji Hiszpanii i najlepszej Barcy w historii trenerzy zaczynali od nazwiska Busquets ? Otóż nie, on jest chyba najbardziej niedocenianym zawodnikiem jakiego znam. Moje zdanie: jeśli Busi jest w formie to nie ma nikogo lepszego na świecie na jego pozycję, jest wtedy bezcenny, oczywiście jeśli gra kaszanę, co mu się ostatnio zdarza nie ma przeciwwskazań by grał Masche, on zawsze da wiele solidności i świetnych odbiorów w środku pola, wspaniale mieć alternatywę w jego osobie.Mówienie że Sergio to słaby zawodnik i ogólnie nigdy niczym się nie wykazywał jest zwyczajnie skrajnym idiotyzmem. To kapitalny zawodnik, gdyby był napastnikiem i prezentował podobną jakość na "9" to podczas swoich najlepszych sezonów byłby w finałowej trójce ZP.

Busi nie gorszy w obronie od Masche? Busi jest nadzwyczaj inteligentnym zawodnikiem, ale nie na obronę!

Ja mam takie wrażenie ze nasz problem to paradoksalnie... brak środkowych obrońców, jakbyśmy mieli taką parę jak w czasach puyol-pique to trenerzy nie musieli by stawić masche na pozycji SO a ze Javier to piłkarz wszechstronny to i tam radzi sobie... nieźle ;) w sytuacji normalnej mamy po prostu dwóch DMow który grają wymiennie a jednocześnie rywalizują o to kto będzie ten pierwszy :P
póki problemy w obronie się nie rozwiążą Masche ciągle będzie raz po raz wracać na obronę :)
PS. Sytuacja z yaya była podobna ale ciut inna, mieliśmy w 2010 roku chyba dwóch najlepszych DMow na świecie kadrze i żaden nie mógł grzać ławy nawet chwile ;) dlatego Yaya odszedł ;) zgadzam się ze wtedy przegrał zasłużenie, dziś by wygrał Busiego ze składu:)

Moim zdaniem najlepszym wyjściem w obecnej sytuacji jest posadzenie Busiego na ławie, nie przesunięcie do obrony. Sytuacja Pique jest doskonałym przykładem, że grzanie ławy powoduje zwyżkę formy. A tego właśnie potrzebuje Busi. Trzeba trochę mu podrażnić ego, sprowokować do rywalizacji o miejsce w składzie, bo inaczej nigdy nie wróci do najlepszej dyspozycji, gdyż niezależnie od niej będzie miał monopol na grę w pierwszym składzie. A Masche wówczas pograłby tam gdzie powinien, i wreszcie w obronie mielibyśmy tylko "rasowych" stoperów, którzy walczyliby między sobą o miejsce w składzie bez presji, że jedno miejsce i tak zajmie el Jefecito. Ale co zrobi LE, to już pokaże czas. Wydaje mi się, że i tak będzie dalej uparcie stawiał na Busiego.

Jak można piłkarza, który nie umie i nigdy nie umiał grać w defensywie nazywać najlepszym Defensywnym Pomocnikiem świata? Mascherano jest o dwie klasy lepszym piłkarzem od Busquetsa, tak samo zresztą jak Toure. Rola Busquetsa w zespole ograniczała się zawsze do tego, że był rodzajem dopełnienia dla Xaviego. I w momencie kiedy Xavi pomału kończy karierę, obecność Busquetsa w pierwszej jedenastce straciła jakikolwiek sens.

Moim zdanie brakuje własnie takiej rywalizacji na DM.. jak był Yaya to jak Busi się wybił z formą dlatego Lucho powinien dać grać na razie Masche żeby podziałaś na ambicje Busiego! Brak konkurenta zrobiła swoje zobaczcie jak Pique zaczął łapać formę gry parę meczy obejrzał z ławki.. Xavi to samo jest konkurencja na danej pozycji od razu każdy wraca do formy! Dlatego z oceno co do Lucho wstrzymam się do końca sezonu z taki zubim i jego transferami i po słabych sezonach potrzebuje czasu żeby chłopaki wrócili do formy.. Ja widzę że on daje radę bo wie, że na każdej pozycji jest potrzebna konkurencja zobaczycie jak będziemy wymiatać za niedługi to jest kwestia czasu jak piłkarze złapią optymalną formę :) wkur... mnie takie coś wygrywamy łooooo Lucho zaje... przegrywamy wywalić go itp tylko trzeba popatrzeć na to że Lucho musi od nowa ułożyć drużynę ... zobaczcie jak Messi zaczyna cieszyć się grą jak Xavi nasz generał zaczyna grać jak za dawnych lat powoli powraca dawny Gerard dajmy im czas dwa ostanie sezony były jakie były teraz jest trener, który pomału zaczyna to wszystko układać Ja wierzę i czuje w kościach że Liga po ciężkim boju będzie nasza oraz Lm a jak do tej pory zawsze trafiałem z tym :) nie krytykujcie tylko jak każdy prawdziwy kibic czekajcie z oceną do końca sezonu! Visca el Barca te słowa i to co napisałem rozumieją tylko naprawdę prawdziwi Kibice.. zawsze jest takie okres, że drużyna przechodzi kryzys już nie raz tak było ale Barca zawsze wraca na swoje miejsce nr 1 na świecie i tak będzie za niedługo :)

Ktoś przeczytał cały artykuł ? tylko szczerze ! ich obu Yaya Toure gniecie :)

Obecnie Mascherano jest lepszą opcją na DM .

Na dzień dzisiejszy Mascherano.

[Zobacz link: https://www.youtube.com/watch?v=OArACq2vEwY],
Widzieliście? :D, "Zlatan Ibrahimovic the God" Jak zawsze skromny :D

Mascherano zasłużył na grę na DM (w obliczu słabej dyspozycji Sergio). Rywalizacja obu zawodników o grę na nominalne pozycji wyszłaby na dobre całej drużynie. Sergio nie miałby pewnego miejsca w pierwszej jedenastce, więc przykładałby się do treningów, miałby większą motywację i walczyłby z większą determinacją o powrót do najwyższej formy

Mascherano jutro pierwszy skład .

Przestałęm czytać w momencie, że Busi jest pozbawiony czysto piłkarskich wad. Czyli zawsze był szybki i zwrotny.

Busquets ... prawie 190 cm i i tak fatalnie grać głową ..

nie skreślał bym busiego, to wielki piłkarz i jeszcze dużo ma do zaoferowania, w moim myśleniu pogubił się, uwielbiam masche na DP i tam bym chciał go oglądać, nie mówię by skreślać busiego ale by trenerzy jasno postawili na rywalizację tej 2. to by tylko pomogło obu. Zawsze jak wypadnie obrońca, on może zagrać na obronie, anie nie by był na stałe przypisane do tej pozycji.

Masche Masche Mache!!!
Busquets juz raz wygrał rywalizacje na to miejsce teraz czas na jego porażke a wygraną Mascherano!

Naprawdę jestem miło zaskoczony tym że mój artykuł został opublikowany. Napisałem go po kiepskich meczach Barcelony, więc minęło trochę czasu i zdążyłem się już pogodzić że nie zostanie opublikowany. A tu taka niespodzianka. Dziękuję za wyróżnienie, Redakcjo.

Nie czytalem tego artykułu ale na DP stawiałbym na Maszczechujarano

Mashe i tyle w temacie ;)

w tej chwili Mascherano powinien być w wyjsciowej 11 ale oczywiście na DP a Busi powinien być zmiennikiem a no i skoro Busi gra słabiej to może na obronę go cofnąć i może tam się spisze

Jak dla mnie Mascherano lepszy.Na mundialu pokazał co potrafi,Sergio też tyle że 4 lata wcześniej.

A po drugie Barca gra o wiele lepiej w obronie właśnie wtedy gdy Javier gra jako DP bo więcej akcji już jest kasowanych w linii pomocy...

W obecnej chwili Masche nakrywa czapką Sergio bez dwóch zdań...

Najlepszy tekst to "Busi to taki cichy bohater" i to jest czysta prawda, dla tego tu jest tak jechany bo zawsze dzieciaczki oceniają Leo na 10 nie ważne jak zagra, a taki Busi to chyba był tylko kompletowany przez komentatorów, ale tutaj nigdy nikt go nie chwalił, tylko się teraz go krytykuję, nawet gdy ostatnio grał dobrze, w ocenach eksperci z tej strony przyznają mu, żenada. Gość ma 26 lat, jeszcze może wrócić do swojej formy, taki Xavi 34 lata a jeszcze potrafi zagrać lepiej niż młodzi, nie wiem czemu wszyscy go skreślają, tak samo jest z Alvesem, koleś od ekspertów piłkarskich dostaję ocenę 7.5, zostaje wybrany do 11 kolejki LM,a tutaj i tak jest jechany i dostaje ocene 5! Tak samo teraz wszyscy chcą Montoye, czemu? Koleś w tym wieku a jest słaby jak barszcz, pozbył bym się go już dawno za paczkę fajek, nawet w głupim meczu o pietruszkę, ten zawodnik nie potrafi się pokazać, taki Bartra chociaż zrobił postępy, ale też robi takie babole w obronie, że jest to nie do pomyślenia.

Pamiętacie jak sobie radził Sergio B. na środku obrony ? Wszyscy narzekają na Javiera, że jest średnim ŚO a wasz Busi radził sobie o wiele gorzej, grał jakby był uczestnikiem "paraolimpiady", oczywiście nie obrażając ludzi niepełnosprawnych. Yaya Toure był zaje... pomocnikiem (nadal jest), a jak brakowało środkowych obrońców to i tam sobie radził znakomicie. Ale Busi i tak jest dla niektórych kibiców "niedościgniony". Przejrzyjcie w końcu na oczy, że ten paralityk nie zasługuje na miejsce w podstawowej jedenastce, gra bo po prostu liżę każdemu trenerowi cztery litery...

Co z tego, że Sergio B. jest wysoki jak on tak naprawdę w meczu nie wygrywa żadnego pojedynku główkowego !!! Najbardziej irytujące są te jego wejścia pod bramkę rywala przy rzutach rożnych. Jak i tak wiadomo, że on nic nie zrobi pod bramką rywala. Ten zawodnik potrafi tylko podawać na dwa metry do najbliższego kolegi z zespołu, ale niektórzy się tym zachwycają bo robi to z klepki. Nasza era skończyła się jak odszedł najlepszy pomocnik Yaya Toure. Smutne ale prawdziwe

Naprawdę uważacie że Mascherano spisałbysię wiele lepiej od Busquetsa?

Wszyscy wiemy jakie zalety ma Mascherano, a jaki Busquets. Jeśli jednak trenerzy stawiają na tego 2 to jest jakiś powód. Jeśliby Busquets kompletnie nie miał formy to powinien grać Mascherano, a w odwrotnej sytuacjii Busquets.W zależności od przeciwnika można zagrać z 2 def. pomocnikami, gdy będą w formie, albo zagrać bez nich w pomocy, ale z cofniętym lekko Ratikiciem.

na chwile obecna masche jest o niebo lepszy od sergio

Mascherano jest bardziej potrzebny w środku polu w tym momencie sezonu. Jest zdecydowanie lepszy w destrukcji. Rozgrywaniem się zajmują inni piłkarze. Masche jest bezbłedny w odbiorach. Daje wytchnienie w obronie. Czas kolegom na powrót. Nie jest tak irytujący jak Busi.... Który chwilami przesadza z ośmieszaniem przeciwnika... Masche jest pewny... I on potrafił by łamać schemat i uderzyć z dystansu.. Co grając w Barcelonie nie jest takie oczywiste. Takie jest moje zdanie. Jednogłośnie wygrywa Masche. A tak po za tym za jego plecami widziałbym pare Bartra-Mathieu. VeB

Mascherano powinien grać na DP i tyle w temacie.

każdy widzi jak świetnie gra Mascherano w pomocy, najlepszy zawodnik na tej pozycji. wślizgi, walka to jest to czego na tej pozycji potrzebuje każda drużyna, szczególnie Barca, nie żadne DNA Barcy u Busquetsa. mieć takiego Mascherano w pomocy a nie mieć, świetnie gra, wszystko czyści a Busquets co? nic. że podać umie? Mascherano nie jest w tym gorszy. wzrost? akurat Busquets z niego za bardzo nie korzysta. to że Enrique wystawia Busquetsa jest całkowicie niezrozumiałe i nie wierze w naszego trenera jak on nie widzi najprostrzej rzeczy, czegoś co by dziecko zauważyło a on nie... nie uważam go nawet za trenera jeśli się coś takiego robi

Busquets nigdy nie był lepszy od Toure. Błyszczał gdy cały system chodził jak w zegarku. Masche lepszy w destrukcji Sergio lepszy w rozegraniu kwestia wybrania odpowiedniego wariantu pod przeciwnika

na tę chwilę wolę El Jefecito

Mascherano bez dyskusji. Zdecydowanie wolę twardego i walecznego Mascherano niż taką panienkę jak Busquets. A tak swoją drogą, to Javier swoim sposobem gry i charakterem trochę przypomina mi naszego Kapitana Puyola ;).

Szkoda że Toure u nas nie został. Ale ja mu się nie dziwię, jest kapitalnym graczem to czemu miał się godzić na ławkę. W City pokazuje że jest aktualnie jednym z najlepszych DMów świata. My też mamy kapitalnego DMa ale niestety gra na stoperze...

Masche bez dwóch zdań.

masherano!!!!!!!!!!!!!!

Busquets kapitalny zawodnik, w formie jest najlepszym DM świata. Dla mnie Busi wygrywa pojedynek z Masche przez nokaut.
Dodatkowo przemawia za nim wiek

Wprawdzie autor tego tekstu nie powiedział że Mascherano gra słabo w obronie ale po przeczytaniu wielu komentarzy na tej stronie stwierdzam iż większość użytkowników ma Javiera za słabego obrońcę z czym kompletnie się nie zgadzam. Oczywiście Argentyńczyk w walce o górne piłki spisuje się nie za dobrze co jest spowodowane jego niezbyt okazałym wzrostem ale mówienie że Mascherano jest słabym obrońcą jest nietrafione bo to dobry defensor choć o wiele lepiej się spisuje jako defensywny pomocnik i tam też powinien grać. Co do Sergio to jedna uwaga a mianowicie nie podoba mi się pomysł autora żeby przesunąć Sergio na pozycję stopera. Moim zdaniem Basquets o wiele lepiej mógłby sobie radzić gdyby został przesunięty na środek pomocy gdyż Hiszpan posiada ponadprzeciętną technikę a także bardzo dobry przegląd pola. W razie kontuzji Mascherano, oczywiście wtedy Sergio mógłby pełnić swoją starą/obecną rolę.

Pytanie retoryczne?

konto usunięte

Najgorsze jest to, że Samper bardzo mi przypomina tego kołka, a nie chciałbym takiego deja vu za parę lat. EDIT: Może nie zachowaniem, typu symulowanie, pretensje do sędziego, ale to może przyjść z wiekiem.

Czy ktos jeszcze wierzy, ze Busquets to swietny zawodnik? Chyba nie... Mascherano natomiast nie jest swietny... jest genialny i bezkonkurencyjny na swojej pozycji. Javier jest szybki, waleczny, ambitny, najbardziej zalezy mu na wygraniu meczu, ma najlepsze wslizgi na swiecie, " przecinak" nie do przejscia i pedzi 30metrow za zawodnikiem zeby w ostatniej chwili wybic mu pilke wslizgiem. A Busi? Wiec... kiedys byl najlepszy i to TYLKO tyle...

Największy polew to mam jak sobie przypomne że sprzedaliśmy Toure bo Busquets był podobno lepszy od niego lol,gość jak skała który jak trzeba było umiał i rozegrać i przypier****c na bramke aż miło,a taki Busquets przy najmniejszym kontakcie leży i sie zwija z bólu jak by po nim tramwaj przejechał ,a Masche zjada go sercem do gry i walką więc wybór jest jasny Busquets na ławke.

Dla mnie to Mascherano powinien grać na pozycji pivota w ważnych, cięzkich meczach. Busquets lepiej by się sprawdzał w meczach z druzynami z dolnych części tabeli. Mascherano na defensywnego jest wstanie zagwarantować druzynie duzo więcej odbiorów, presji . Busquets bardziej na utrzymanie piłki chodz Mascherano tez w tym nie jest gorszy ;)

Od 2 sezonów zdecydowanie Masche ;)

Póki Busquets nie zwiększy masy i nie popracuje na siłowni to Masche jest najlepszym rozwiązaniem.

konto usunięte

Po pierwsze primo, Sergio nie potrafi grać na stoperze.
Po drugie primo, Sergio nie potrafi grać w powietrzu.
Po trzecie primo, odnoszę wrażenie, że wzrost Sergio mu przeszkadza, rusza się jak tyczka, brakuje mu takiej równowagi, wyprostowania.
Po czwarte primo, Javier gra zajebiście na środku obrony, a to, że się czasem myli, nie znaczy, że jest jakimś złym defensorem, po prostu każdy ma prawo do błędu.

Mascherano jest na tej pozycji najlepszy na świecie więc nie ma co mówić..

Mascherano nie powinien grać na stoperze - bo jest za słaby na stopera. Wzrost to jedno, ale on do piłki górnej źle się ustawia, nie potrafi przewidzieć w którym momencie do piłki powinien wyskoczyć, nie potrafi zastawić odpowiednio swojej pozycji (np.Celta), źle ustawia się w linii obrony - często albo lamie linie spalonego, albo wychodzi zbyt wysoko próbując odbiorów (np.Real), jest zbyt wolny na szybkie kontrataki - ale każdy z środkowych obrońców jest zbyt wolny (Almeria), jest zbyt słaby fizycznie - daje się wypychać i blokować przy stałych fragmentach gry (np. z Realem czy Atletico w meczu o wszystko w maju).
Analizowałem straty bramek w ubiegłym sezonie - wszystkich bramek i Mascherano wypadał podobnie a nawet ciuteczkę lepiej od innych obrońców w ubiegłym sezonie - robił te same błędy taktyczne, tak samo przegrywał pojedynki główkowe ale nigdy przy stracie bramki nie przegrał pojedynku jeden na jeden - niestety w tym sezonie coraz częściej mu się to zdarza - chociażby bramka Luiza z PSG.
każdy z obrońców w tym sezonie popełniał błędy Pique, Alves, Mascherano, Alba (chyba najmniej Mathieu) skutkujących utratą bramek.
Mascherano powinien grac na DP bo tam pokazuje swoje największe atuty - nieustępliwość, wole walki, odbiory wślizgami, grę jeden na jeden i celne długie przerzuty, brakuje mu jedynie gry ofensywnej - włączanie sie w pierwszej fazie ataku, prób prostopadłych podań czy strzałów.
To za co chwalony jest Mascherano to cechy defensywnego pomocnika.
Barcelona zmieniła się od czasów Guardioli i w tej "nowej" Barcelonie lepiej odnalazłby się Mascherano, ze swoimi niedoskonałościami niż Busquets grający jeszcze w starym stylu - nawet jeśli Busquets ma więcej odbiorów w sezonie od Mascherano.

2/2"(...)zapominając że Busquets również potrafi grać w obronie" - niestety - nie potrafi. Jest elektryczny, mało zwrotny i powolny, a w pojedynkach główkowych nawet gorszy niż Mascherano mimo sporo niższego wzrostu.

"(...)przeprowadziłbym eksperyment z przesunięciem Busquetsa do obrony" - bardzo obawiałbym się o rezultaty. Busquets ze swoimi przymiotami: przegląd pola, świetne podania penetrujące i niezłe przerzuty, dobra gra w pierwszej fazie po swojej stracie i generalnie w obronie wydaje mi się idealny na pozycję "6" - zawodnika zapewniającego równowagę w defensywie na środku boiska, ale przed typowym DP, umiejącego rozegrać piłkę, kreatywnego, ale jednocześnie ustawionego za typowym "mediapunta". W spotkaniach z wymagającymi rywalami, w których problemem jest łatwo zdominowany środek pola, jak z Realem, Taki zawodnik zapewniłby równowagę i cały czas mógłby aktywnie uczestniczyć w rozegraniu piłki. Wydaje mi się, że powinien to być kierunek ewolucji Sergio w Barcelonie.