W ciszy stadionu. Pedro odejdzie w styczniu

Challenger

31 lipca 2015, 20:15

własne

38 komentarzy

Kolejne źródła donoszą o odejściu Pedro Rodrígueza. Intensywność podawania nowych szczegółów sugeruje, że transfer jest coraz bliżej. Oficjalne potwierdzenie operacji może być kwestią dni, godzin.

Podoba mi się scenariusz, że moment wyjaśnienia przyszłości piłkarza nie musi być jego ostatnim dniem w klubie.

Czas to zmiany. Nie zawsze na lepsze

Ewentualna strata 28-latka nie martwi mnie wcale. To już nie ten Pedro z MVP. Zdobycie goli we wszystkich rozgrywkach sezonu 2009/2010 i trafienie na Wembley zapewniają mu miejsce w historii klubu. Jednak poziom jego gry i przydatności dla zespołu od pewnego momentu raptownie spadł. W kolejnych sezonach skutecznością i poziomem gry dorównywał do tamtego okresu coraz rzadziej.

Wchodząc „na świeżości” do wielkiej piłki, umiejętnie korzystał ze swobody zostawianej przez rywali. Zajęci większymi gwiazdami Barçy, odpuszczali „młodego”. Poza dobrą techniką gry na małej przestrzeni będącej jego atutem do dziś, Pedro szybko wykazał się dwoma atutami ważnymi dla drużyny pozbawionej Eto’o, które zapewniły mu zaufanie trenera, sympatię fanów i wdzięczne statystyki: przyciąganiem okazji w polu karnym (finałami: asysta na 1:1 z Bilbao, otwarcie wyniku CdR 2012, gole tu czy tu) oraz fenomenalnym przyspieszeniem do piłki – jak z Realem tu i MU w 2011.

Liczby wiernie oddają malejącą z czasem przydatność piłkarza dla zespołu.

Trzeci muszkieter

Wszedł do zespołu latem 2009 jako „ten trzeci”, w pozytywnym sensie. W zestawie z Messim i Ibrą był płucami ataku. Przy statycznym Szwedzie i przyklejonym do prawej linii Leo, Pedro zapewniał ruchliwość z przodu i energię w pressingu. Boiskowa pracowitość stała się jego znakiem rozpoznawczym.

W trio MVP był równym partnerem dla kolegów. Dojrzał piłkarsko, jego profil świetnie uzupełniał charakterystyki Messiego i Villi. We trzech poprowadzili zespół do dubletu wiosną 2011. Sytuacja zmieniła się w grudniu, po złamaniu nogi przez Davida. Pedro musiał zostać drugą strzelbą ataku.

W tej roli zawiódł. W Lidze Mistrzów (tylko 1 gol w fazie pucharowej po 2011) i meczach decydujących o mistrzostwie Hiszpanii (łącznie 3 gole z „top 3” La Liga w 6 sezonów) nie dawał drużynie bramek ani jakości. W latach 2013-2015 trafiał głównie ze słabszymi ligowcami. Ostatnie trafienie w „Klasyku” zanotował w sierpniu 2012. Trzy lata temu.

Atak Barçy na nowo ożywił się jesienią 2013. Nie było to zasługą Pedrito, lecz przyjścia Neymara. Kupno Luisa Suáreza można też odczytywać jako reakcję władz klubu na słabnącą efektywność Rodrígueza. Rok później sytuacja jest jasna. Messi > Pedro. Neymar > Pedro. Suárez > Pedro. Został czwartym muszkieterem. Tym na ławce.

Dobra cena dla Barçy

To, że dla Pedro brakuje dziś miejsca, widzę jako naturalny proces ewolucji drużyny świetnej w jeszcze lepszą. Poza soczystym uderzeniem z 20. metra, arsenał podbramkowy Kanaryjczyka wykracza niedaleko poza wymienione wyżej atuty. Sprint do piłki już nie ten. No i konkurencja nie śpi. Rywale dobrze znają styl jego gry w systemie Barçy – malejąca z czasem zdobycz bramkowa też się z tym wiąże.

Barça nie potrzebuje Pedro. Nie potrzebuje go w formie z ostatnich trzech sezonów. Nie, kiedy w wielkich meczach znika, a do zdobycia jednej bramki potrzebuje pięciu okazji.

Anglicy wydają się zdecydowani. Tak United, jak Liverpool szukają nowej tożsamości w ataku. Nie ma wielu dostępnych skrzydłowych gwarantujących podwójne wartości goli i asyst co sezon, i tak drapieżny pressing. Ceny na rynku rosną. Jeśli są chętni, trzeba to wykorzystać.

Byłby to najlepszy interes Barçy od lat! Skoro za piłkarza, którego czas na Camp Nou mija, ktoś jest gotów zapłacić ponad 30 milionów, decyzja robi się jeszcze prostsza. Niezależnie dokąd trafi Pedro, uważam, że ma wiele do zaoferowania Premier League. Żaden klub na świecie nie ma takiej paki w ataku jak Katalończycy – Pedro będzie wzmocnieniem dla każdej ekipy walczącej o najwyższe cele. Swoje zrobi mobilizacja do dalszych wyzwań. Z ciekawością będę go oglądał w nowym otoczeniu.

Barça panem sytuacji?

Poza zainteresowanymi klubami z Anglii, na odejściu bardzo zależy piłkarzowi. Ma świadomość, że konkurując z MNS nie pogra wiele. Uważam, że w tych okolicznościach karty rozdaje Barcelona.

Obniżenie klauzuli sprzedaży z ponad 100 milionów euro wpisanych w poprzedniej umowie do 30 mln. było mądrym ruchem dyrekcji sportowej. Barça w czerwcu poszła na rękę piłkarzowi, de facto umieszczając go na rynku. Wcześniejszy zapis sprawiał, że Barça mogła zablokować każdą ofertę. Nic dziwnego, że piłkarz wyraził zgodę podpisem na nowej umowie.

Wątpię by ze świadomością braku możliwości rejestrowania nowych piłkarzy do stycznia, kataloński klub otworzył drzwi po Pedro bez dodatkowych zastrzeżeń. Może to być bezwzględny przymus pozostania w Barçy na rundę jesienną lub konkretna kwota za zniesienie tej klauzuli.

Stąd moje przekonanie, że silną jest opcja sprzedaży zawodnika już teraz, przy jego pozostaniu na Camp Nou do stycznia.

Leo z podania Pedro! Spośród wszystkich asyst skrzydłowego z Teneryfy, 53% trafiło do Messiego. W przeciwieństwie do swoich poprzedników, Neymar i Suárez też regularnie asystują przy trafieniach Argentyńczyka

Sprzedaż: lato 2015. Odejście: styczeń 2016

W jakimś sensie wskazuje na to stonowany pośpiech potencjalnych kupców. Pedro do dziś nie zmienił barw, choć większość czołowych klubów jest w połowie okresu przygotowawczego. Sezon ligowy w Anglii startuje już 8 sierpnia. Można zwlekać z transferem ważnego gracza – nieważnych nie kupuje się za 30 milionów – do ostatniego dnia okienka transferowego (przypadki Bale’a czy wcześniej Fàbregasa), ale po co? Uważam, że jeśli Pedro miałby dołączyć do nowego klubu w kontekście gry jesienią, już by to zrobił.

Ostatnie doniesienia też zwracają moją uwagę. Mówią o 32,5 miliona euro. Klauzula to klauzula. Skąd 2,5 mln ekstra? Na co czeka kupiec, skoro cenę zna od dawna? Stawiam, że negocjacje trwają i rozbijają się właśnie o moment dołączenia zawodnika do nowego klubu.

Jeśli Blaugrana faktycznie zapewni sobie jego odejście na takich warunkach i piłkarz zostanie na Camp Nou do stycznia, byłoby to świetne zagranie i wielki sukces władz klubu. Z Pedro w kadrze jesienią, skład jest zabezpieczony do chwili dołączenia w styczniu graczy kupionych już przez Barçę. Prawdziwy skarb dla Enrique. Nic dziwnego, że trener optuje za jego pozostaniem przy każdej okazji.

Odejście Pedro to nie koniec świata Barçy

To rozwiązanie idealne z punktu widzenia katalońskiego klubu. Do tanga trzeba dwojga. Nie szkodzi, jeśli Pedro odejdzie już tego lata. Oznaczałoby to więcej minut El Haddadiego i Ramíreza jesienią. Klub może zarobi trochę więcej. A na rundę rewanżową trener ma do dyspozycji Turana. I rynek transferowy.

Niezależnie od tego kiedy to nastąpi, ciekawe są niektóre komentarze zapowiadające odejście Pedro. FC Barcelona nie potrzebuje takich pseudo-kibiców, zrzęd ani defetystów. Droga wolna, drzwi są tam, a mecze Chelsea, Realu czy Bayernu na kanale obok.

Sprzedając jednego ze swoich najbardziej utytułowanych wychowanków, Barça nie sprzeniewierza się swym wartościom. Prędzej je promuje poprzez udowodnienie wszystkim, że w piłce nastawionej na wynik bardziej niż kiedykolwiek – wciąż warto stawiać na młodzież.

Mija właśnie 10 lat odkąd 17-latek trafił do barcelońskiej szkółki z Teneryfy, z Club Deportivo San Isidro (dziś V liga). Zdobył 19 trofeów klubowych i dwa Mistrzostwa z kadrą. Dziś jest gotów na podjęcie kolejnego wielkiego wyzwania w karierze w najbardziej konkurencyjnej lidze świata. Przyciąga wielkie firmy, które licytują się na grube miliony. Jaka jest lepsza promocja La Masíi?

Wedle mojej wiedzy, przymierzani na jego następców 20-letni Munir i Sandro też są wychowankami FCB.

Odpowiedni moment na rozstanie

Mówiąc o taktyce, Pedro dawno przestał być wyjątkiem. Ogranie Neymara i przyjście Luisa Enrique zmieniły styl gry Barçy w ataku. Wymienność pozycji dotyczy teraz wszystkich trzech napastników.

Wysokie doskakiwanie do pressingu po stracie własnej lub partnera stało się jego punktem rozpoznawczym. Taki styl gry sprawił, że zasłużenie jest jednym z symboli PepTeamu, jego sukcesów i taktycznej ewolucji futbolu przez przedefiniowanie roli napastnika.

Jako 52-krotny reprezentant Hiszpanii w optymalnym dla piłkarza wieku, chce grać więcej. To normalne. Czemu klub miałby go ograniczać? W imię chorych ambicji części fanów? Mało postępowe.

Pamiętajmy, że poza zarobkiem z transferu, dochodzą oszczędności na amortyzacji. Pedro dostaje obecnie ok. 4,5 mln euro rocznie. Wspomniany duet młodzieżowców zarabia razem ułamek tej kwoty.

Tym bardziej cieszę się, że jego pożegnanie z Klubem przypada na moment, gdy miał swój udział znaczący udział w obu największych triumfach ubiegłego sezonu: wygraniu Ligi i zdobyciu Pucharu Europy. Gol wspaniałą przewrotką na 2:0 w trudnym meczu z Sociedad „zamknął” ligę. Mierzone odegranie do Neymara pomogło rozstrzygnąć finał LM.

Dokładając się do trypletu, pozostaje zdobywcą. Jeśli Barça musi się kiedyś rozstać z Pedro Rodríguezem – to najlepszy moment.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

mam nadzieje że jeszcze te 2 gole strzeli :P

W styczniu na pewno nie odejdzie, jak już ma odejść to tylko teraz

A moim zdaniem ta coraz niższa dyspozycja Pedro spowodowana była również tym, iż mieliśmy w zespole Alexisa Sancheza, który, co tu dużo mówić, prezentował się lepiej niż Kanaryjczyk. Niemniej jednak Pedro zawsze był dla nas cennym piłkarzem i zawsze grał na najwyższym swoim poziomie. A że niestety teraz jest to poziom niższy od naszego Tridente... Coś się kończy coś się zaczyna... :/

Pedro nic w Barcelonie nie osiongnoł. Wypieprzyć go i kupić Jonathana Soriano lub innego młodziaka z Cantery - Jeffren Suarez

Zajebisty tekst! Zgadzam się z autorem w 100%. Trzeba brać za Pedro te 30 mln póki ktoś chce dać a dawać szanse Sandro i Munir. A w styczniu wiadome że wszystko się zmieni na lepsze :)

A kto pamięta, że Pedro wygryzł Henry'ego ze składu.

No i super. W styczniu może isc.

Mam tylko nadzieję, że w nowym klubie będzie miał numer 17 na koszulce... To jest Jego numer, a nie jakaś tam 7-ka...

Wydaje mi się ( jeśli się mylę to mnie poprawcie), że kwota 32 mln euro zapłacone po uzgodnieniu między klubami to wciąż dużo mniej niż wpłacenie 30 mln klauzuli za zawodnika co spowodowane jest prawem podatkowym. Ktoś się orientuje ?

Jeżeli Pedro odejdzie, to mam nadzieję, że jego minuty dostanie inny Kanaryjczyk - Sandro. Według mnie jest lepszym piłkarzem od Munira, a ambicji i waleczności mu nie brakuje. Przypomina mi Pedro, kto wie może będzie jego godnym zastępcą.

Prawdą jest, że to już nie ten sam zawodnik.Osobiście zawsze bede czuł sentyment do Pedrito.Super było by gdyby został.Z drugiej strony trzeba zrozumieć ,że zawodnik z takimi umiejętnościami chce grać więcej.Szkoda będzie rozstawać się z Pedro,ale może czas na Sandro? kto wie.

Szkoda będzie jeśli Pedro odejdzie, lepszego rezerwowego nie znajdziemy.Podoba mi się jego ambicja by być podstawowym zawodnikiem a nie tylko rezerwowym. Liczę tylko na to, że przynajmniej połowę (chociaż) jego minut dostanie Adama Traore.

To już nie jest Pedrito tylko Pedro, dla mnie jesteś WIELKI za to co zrobiłeś dla klubu zwłaszcza za czasów Pepa. Dla niego będzie lepiej jak odejdzie, bo ma szansę pojechać na ME, cena za niego też jest ok i przede wszystkim będzie podstawowym zawodnikiem, a nie czołowym rezerwowym.

Challenger,oczywiście doceniam Twoją pracę włożoną w ten felieton,ale.. Chyba wyważasz otwarte już drzwi. Myślę,że większość kibiców Barcy docenia jego wkład w sukcesy klubu. Być może niektóre komentarze na tej stronie temu przeczą,ale wierzę,że w istocie jest jak myslę. Ponadto wszyscy się już chyba pogodzili z tym,że Pedro nas opuści. No,chyba że Kanaryjczyk zrobi nam wszystkim psikusa,i postanowi nie odchodzić. ;)

Mam pytanie, czy ktoś się orientuje ile kosztuje wejście na trening Barcelony, w pierwszym rzędzie ?

Szkoda,Pedro to Pan Piłkarz i nawet jeśli forma nie jest najwyższa to zawsze daje z siebie wszystko.Za 32 miliony takiego gracza znaleźć będzie cholernie ciężko jeśli w ogóle to możliwe.Należy do tej grupy tzw "niezastępowalnych".Off top.Jeśli ktoś tu jest ze Starachowic,proszę o kontakt na PW.W sprawie ewentualnego wyjazdu na mecz z Bilbao dla ścisłości.

Oby tylko nie poszedł do Anglii w promocji, razem z ławką...

Odejście w styczniu, 32 melony - aż się nie chce w to wierzyć. Nie, nie, Barca nie umie robić takich interesów ;)

Jeżeli od stycznia to brawo za negocjacje, bo będzie do dyspozycji przez 5 miesięcy do czasu wzmocnień. Tak czy inaczej jestem mu wdzięczny za wkład jaki włożył w Barcelonie i za te wszystkie strzelone przez niego bramki :)

MVP z sezonu 2010/11 to było coś, pamiętam ten okres od manity z Realem do bodajże remisu z Gijon w lutym, Barca roznosiła wszystkich i wszystko, chyba nigdy w środku sezonu nie panowała taka euforia wśród Cules. Potem ten słynny maraton czterech klasyków w kwietniu... I nasz Pedrito, który sezon wcześniej wygryzł ze składu samego Henry'ego, otworzył wynik spotkania na Wembley w finale LM. Kanaryjczyk zasłużył się klubowi jak mało kto, ale jak to mówią "Show must go on", powodzenia Pedrito!

W nowym klubie pokaże klasę :)

konto usunięte

Strzelił masę ważnych bramek, ciężko Go będzie zapomnieć. Zawsze będzie w sercach wszystkich cule. Powodzenia Pedro!

Szkoda , będzie mi go brakowało :(

konto usunięte

"Klauzula to klauzula. Skąd 2,5 mln ekstra?" Może z powodu podatku? Klub wpłacając klauzulę za zawodnika płaci większy podatek. Choćby z tego względu Bayernowi bardziej opłacało się zapłacić Barcelonie lekko ponad 20 mln za Thiago zamiast wpłacać klauzulę w wysokości 18 mln.

Pedro zapisał się w kartach historii Barçy. Zawsze będę go szanować i nigdy nie będę tolerować gdy ktoś go obraża. Powodzenia Pedro Pedritooo!

Zapamiętamy go jako legendę :)

Zawsze będę pamiętał jego bramki, a w szczególności tą z finału Ligi Mistrzów, trzymaj się Pedrito ! :)

Autor troszeczkę przesadza. Krytykuje ostro zwolenników transferu Pedro i odsyła ich do kibicowania Realowi podczas gdy są podstawy do krytykowania Pedrito za ten sezon. Gole w meczach z drużynami z dolnej cześci tabeli, lub trzecioligowcami to nie jest dobra promocja jego osoby. Do tego promocją La Masii ma być sprzedawanie jednego z ostatnich piłkarzy z tejże szkółki który cokolwiek ugrał w pierwszej drużynie? Zostali już "tylko" Iniesta, Busquets, Messi, Pique, Alba, Bartra, Rafinha i Roberto. Poza tym Munir i Sandro na pewno razem nie będą grać w pierwszym zespole. Jeden pójdzie na wypożyczenie co właściwie równa się z przekreśleniem jego szans na wielką karierę, bo żaden z tych młodych, nieźle rokujących wypożyczonych z Barcy nie wrócił - Bojan, Deulofeu i pewnie także Tello.

Nie no szczerze i tak mi szkoda, że on odejdzie. 3m się Pedrito ;)