Następny mecz:  Barcelona  -  Boca Juniors     ·  Dziś o 18:15  ·  Finał Puchar Gampera FCBarcelona.com   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

W ciszy stadionu. Czy Nolito jest potrzebny?

 29 stycznia 2016, 17:38

 Challenger

Źródło: własne

 101 komentarzy

Kilka tygodni negocjacji pomiędzy Barçą i Celtą kończy się brakiem porozumienia. Różne hiszpańskie źródła są zgodne, że kluby zamknęły rozmowy. Nolito nie trafi na Camp Nou.

Trener Barçy tak silnie zabiegał o gracza Celty, że można było uwierzyć, iż jest tu niezbędny. Patrząc z szerszej perspektywy, brak tego transferu zimą może tylko wyjść na dobre w dłuższej perspektywie.

Nolito zna klub, zna trenera. Ma odpowiedni poziom ogólnopiłkarski. Czuje się doskonale w lidze. Od powrotu z Benfiki latem 2013 zdobył w lidze 35 goli. Jest w tym sezonie w wyśmienitej formie. Lideruje jednej z rewelacji rozgrywek i stanowi gwarancję bramek w każdym klubie La Liga. Przydałby się wiosną, to na pewno. A później?

Rozumiem pozostałe czynniki, czemu Luis Enrique ufa swojemu byłemu podopiecznemu. Jego styl gry wydaje się kompatybilny z obecnym systemem gry Barçy. Optując tak mocno za sprowadzeniem tego konkretnego piłkarza – nie chce nikogo innego – Lucho wyraża przekonanie, że Nolito nie miałby problemu z regularnym podgrzewaniem ławki w szlachetnym dresiku Barçy. Potwierdza to zawodnik entuzjazmem do transferu. Skoro taki układ mu odpowiada, to dobrze o nim świadczy, ale nie daje automatycznie szafki w szatni Camp Nou. Szczerze mówiąc też pogodziłbym się z rolą czwartego napastnika najlepszej drużyny świata. Należy patrzeć na ten transfer szerzej niż podniecając się gotowością piłkarza do zaakceptowania przewidzianej dla niego roli.

Każdy medal ma dwie strony. Są takie, które z obu stron składają się z zalet. Jak Gisele Bündchen. Nolito nie jest Gisele.

Moje wotum nieufności dla zawodnika Celty opiera się w zasadzie na dwóch filarach: wiek i cena. Filary są tylko dwa, za to tęgie jak kolumny toskańskie.

Gdy za kilka miesięcy będziemy świętować start nowego sezonu najlepszej ligi świata, Nolito będzie świętował kolejne urodziny. Rocznikowo to 30-letni piłkarz. Czy będzie z niego pożytek za rok, za dwa? Pomimo potencjalnej przydatności na tu i teraz, koszt 18 milionów euro kasuje mi cały entuzjazm. Inne pozycje (stoper, rezerwowy lewy obrońca) też wymagają inwestycji. W tym wieku i za takie pieniądze Nolito stanowi luksus. Dla Barçy obciążonej wydatkami z lat ubiegłych i planującej kosztowne przedłużenia umów Neymara, Busiego, Rakiticia, Bravo i Suáreza to moim zdaniem luksus zbędny.

W składzie Barçy jest dziś wielu graczy w wieku "30 i plus" lub zbliżających się do tej granicy. Trzeba myśleć o odmładzaniu składu. 29-letni Nolito słabo pasuje do trendu, z tą ceną to żadna okazja.

Należy też spojrzeć na jego profil jako zawodnika. Skrzydłowi bazujący na przyspieszeniu i dynamice starzeją się szybciej niż obrońcy, środkowi pomocnicy, Teddy Sheringham. Nolito nie jest przyszłościową inwestycją. Dlatego w moim przekonaniu nie jest wart tych pieniędzy. Pełna zgoda, że MNS potrzebuje zmiennika. Uważam, że powinien być nim ktoś inny. Tańszy lub młodszy.

Zwracam też uwagę na szczegół, o którym mówi się za mało w kontekście tego transferu. Skoro Nolito miałby odegrać rolę w decydującej fazie sezonu to powinien jak najszybciej łapać rytm meczowy w nowym klubie, od razu uczyć się schematów gry zespołu i zgrywać z kolegami. Nie może. Jest kontuzjowany. Nie trenował od połowy grudnia. Sprowadzanie piłkarza z kontuzją zawsze niesie ryzyko. W Barcelonie, hmm, coś o tym wiedzą.

W innych okolicznościach byłbym pierwszym zwolennikiem tego transferu, ale rachunek na blisko 20 milionów euro to sporo jak za piłkarza w tym wieku bez żadnych osiągnięć w wielkiej piłce. Co innego gdyby Celta zaakceptowała tanie wypożyczenie. Oczywiście klub z Galicji nie chce się na to zgodzić, to ich najlepszy piłkarz. Głośne dopominanie się o niego z nazwiska przez Luisa Enrique nie pomogło pozycji negocjacyjnej władz Barcelony, a zobowiązanie się do zakupu gracza latem również obciąża budżet w obecnym okresie rozliczeniowym. Ze znanych powodów klub chce tego uniknąć.

Sytuacja ekonomiczna Barçy na tę chwilę jest skomplikowana, ale już latem będzie inna. Ograniczenia budżetowe przestaną obowiązywać. Wyjaśni się istotna kwestia sponsora koszulek, poznamy wysokość nowego kontraktu. Klub „spuści” z listy płac kilku niepotrzebnych po sezonie zawodników: Adriano, Douglasa, Songa, Sandro, Bartrę, może Vermaelena. Będzie czas rozsądnie zaplanować wszystkie wzmocnienia. W letnim okienku będzie większy wybór, pojawią się wolni zawodnicy. Wtedy można ruszać na zakupy! Teraz lepiej zaczekać.

Choć rozumiem doraźną potrzebę drużyny i konkretne zamówienie trenera, oceniam ten wybór sceptycznie także dlatego, że w swoich ostatnich występach Munir skuteczniej spełnia wcześniejsze oczekiwania. To wychowanek, jego obecność w składzie ma dla mnie wartość samą w sobie. Zakup Nolito zamknie mu przyszłość w zespole, a tak El Haddadi zyskuje parę miesięcy żeby nas przekonać. Ważne gole z Espanyolem, Bilbao i Málagą sprawiają, że może pełnić wiosną podobną rolę co gracz Celty. Na ważne mecze Messi, Neymar i Suárez i tak mają pewne miejsce po 90 minut. Od Nolito za 18 mln. wolę Munira za darmo.

Poza tym jedną z przyczyn, że Arda Turan kosztował Barcelonę 34 miliony euro jest jego wszechstronność. Niech się spłaca! To dla mnie solidny kandydat do gry na skrzydle w sytuacjach specjalnych. Widzieliśmy go w tej roli – nie zachwycił nikogo, ale dajmy mu czas na więcej. Aleix Vidal też dostanie tam jeszcze trochę minut. Choćby poglądowo.

Nolito ma swoje walory, jego grę ogląda się z przyjemnością, lecz nie jest typem piłkarza, którego sprowadzenie warunkuje osiągnięcie celów klubu na rundę wiosenną. Barça zdobędzie mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla i obroni Ligę Mistrzów bądź nie niezależnie od tego, czy Nolito trafi na Camp Nou. Zespół doposażony Ardą i Vidalem ma dziś większe potrzeby w innych formacjach. Zamiast wydać 18 milionów na 29-letniego rezerwowego napastnika, lepiej zachować tę kwotę na lato, rozegrać sytuację na spokojnie i zapolować na wolnego zawodnika w podobnym wieku lub zainwestować podobną kwotę rozsądniej, w kogoś młodszego. Czy się uda? Zobaczymy, co pewne będzie więcej czasu na zaplanowanie operacji i negocjacje niż Nolito last-minute. Sensownie brzmi Lavezzi, któremu kończy się umowa z PSG: technika, strzał, pressing – są. Silny, doświadczony na arenie międzynarodowej i będzie za darmo. Brać!

Letnie miesiące to dla kluczowych graczy "Dumy Katalonii" czas Euro, Copa América i w przypadku Neymara Igrzysk w Rio. Nowy napastnik może być niezbędny w kolejnym sezonie, jednak nie dramatyzowałbym, że przez jego brak wiosną podstawowi napastnicy Barçy umrą z przemęczenia. Z Turanem, Vidalem i Munirem w obecnej formie Luis Enrique ma kim zastępować MSN gdy tylko zajdzie potrzeba.

Udostępnij:

Komentarze (101)

Gorące tematy