Barcelonę opuścił lepszy z bramkarzy

Challenger

28 sierpnia 2016, 11:10

163 komentarze

Ludzie różnie mierzą płynący czas. Każdy po swojemu. [Mądrość ludowa]
  
Wolałem, żeby zostali obaj. Cele klubu na ten sezon to kolejne mistrzostwo Hiszpanii i odzyskanie Pucharu Europy. Ambicje każdego z osobna okazały się większe niż gotowość dalszej współpracy.

Ten duet zapewniał spokój w wyścigu po każde trofeum. Po dwóch latach bramka FC Barcelony okazuje się za mała, by mieściła dalej ich dwóch. Każdy miał swoje argumenty. Każdy domagał się numeru jeden. Nie ma matematycznego równania, które czyniłoby to możliwym. Do nowego sezonu obaj podchodzili z postawą „albo ja, albo on”. Korzyści indywidualne ponad wspólny sukces klubu. Z takim podejściem żaden model podziału rozgrywek nie zatrzymałby w drużynie obu.

To sukces bramkarzy na Camp Nou zapobiega ich wspólnej przyszłości w klubie. Okazali się – każdy osobno – za dobrzy, żeby trwało to dalej.

Z newsami wokół sytuacji w barcelońskiej bramce nierozłączne jak duet Twarowski-Nahorny były opisy sięgającego miesiącami wstecz konfliktu Niemca i Chilijczyka. Obserwując buntowniczą i pyskatą naturę ter Stegena na tle wyważonego, „wycofanego” podejścia Bravo brzmi mi to przekonująco. Jeden grał. Drugi grał i gadał. Ter Stegen od miesięcy zgłasza zamiar zostania pierwszym bramkarzem. Choć nigdy nie powiedział tak wprost, przekaz jego wywiadów był wyraźny: nie w Barcelonie, to gdzie indziej. W ten sposób Niemiec okazuje świadomość uciekającego czasu – z jego perspektywy. W tym wieku, z jego potencjałem kolejny rok na drugim planie to rok stracony. Bravo zaś jest bramkarzem lepszym niż w jego latach było 80% innych. Napędzony sukcesami z Barçą i kadrą uznał, że jeszcze stać go na więcej. Tak kolizyjne interesy trudno godzić trzeci rok. Dobrze, że udawało się przez dwa. Uznaję to za menedżerski sukces klubu i trenera.

Wypowiedzi ter Stegena nakładały na dyrekcję FC Barcelony ciągłą presję. Wszyscy wiemy, kto z tej dwójki jest młodszy. Wywiadami, oświadczeniami w mediach społecznościowych Niemiec stale się przypominał. Brakowało w tym szacunku dla osiągnięć kolegi. Bravo ma na koncie blisko 250 meczów w La Liga, 106 w kadrze, której jest kapitanem. Dwukrotnie zdobył mistrzostwo swego kontynentu broniąc od pierwszego do ostatniego meczu. Przy stylu bycia Claudio Bravo polityka ciszy klubu w całej sprawie zostawiła Chilijczyka samego wobec ciągłych „pozdrowień” ter Stegena. W tym sensie rosnące niezadowolenie klubowej „13-ki” jest bardzo wiarygodne. Podwyżka zaproponowana przez klub mogła być formą rekompensaty, ale pojawiła się za późno. Piłkarz z Chile był już zdecydowany odejść.

Dużo się teraz mówi o tym, jakim bramkarzem wychowanek ‘Gladbach będzie lub może być. W futbolu dalsza przyszłość jest faktycznie ważna. Tu i teraz jest ważniejsze. Ze swojego duetu bramkarzy Barça traci tego lepszego.

Niemiec może się stać świetnym fachowcem. Bravo już nim jest. Dominuje teraz w barcelonismo przekonywanie samych siebie – obecne również na FCBarca.com – że przecież ter Stegen bramkarzem na lata, a Bravo jest stary… Pigułka autosugestii na lepsze samopoczucie. Nieuchronność odejścia Bravo w takich okolicznościach nie może przysłonić faktu, że Barcelonę opuścił cholernie dobry piłkarz. Claudio ewidentnie starzeje się wolniej niż inni. Jest świetny na linii i na przedpolu. Wyśmienicie radzi sobie z akcjami sam na sam oraz strzałami z dystansu. Doświadczeniem, spokojem emanuje na obrońców.

Atuty ter Stegena opisałem przy poprzedniej okazji. Są liczne i konkretne, ogólnie lepszym bramkarzem z tej dwójki na dziś wciąż jest Bravo. Barcelona mocno ryzykuje akceptując ofertę Guardioli. Pozostaje wierzyć za klubem, że chłopak z Nadrenii błyskawicznie dojrzeje w zakresie bramkarskich kompetencji, mentalnie również. Błędy z poprzedniego sezonu przypominają tak wyszydzanego młodego Valdésa, Dutruela czy ś. p. Roberta Enke. Nie mogą się powtórzyć w nowej kampanii jeśli MATS ma być dla klubu tym, na kogo się zapowiada. Wiosną było lepiej, ale czy idealnie? „Reakcja” na brak Bravo, postawa Niemca w pełnieniu swoich obowiązków będzie stanowić jeden z kluczy do tego sezonu dla „Dumy Katalonii”.

Odbiór sytuacji pogłębia, że piłkarz przeszedł do jednego z głównych rywali Barçy w Europie. Na dodatek – znając bogactwo City na innych pozycjach – jest dla tego klubu brakującym elementem układanki. Deklaracja miłości Barcelony przy transferach sprawiła ogromną przysługę fanom „Obywateli”. Nie chciałbym, aby ten artykuł był zapowiedzią sensacyjnej postawy Bravo przeciw FCB w Lidze Mistrzów. Pozostaje ufać przekonaniu, że o wyniku dwumeczu zadecydują widoczne już słabości City Guardioli, atuty Barçy i klub z błękitnej części Manchesteru zajmie w grupie zaszczytne drugie miejsce.

Też wyglądałoby to inaczej gdyby uzyskano za Chilijczyka około 25 milionów euro. Kwota rzędu 16-18 mln. to za kogoś o jego jakości i statusie w kadrze mocna promocja. Barcelona znów przyzwyczaja, że nie utrudnia odejścia graczom zasłużonym dla klubu. Może przy okazji doszło do zmiany warunków spłaty Denisa Suáreza

Nawet po odejściu Bravo klub powinien studzić zapędy ter Stegena do „kogucikowania”. Zakamuflowane chęcią „odpoczynku” dla rekonwalescenta wystawienie Masipa w Bilbao byłoby ze strony Luisa Enrique właściwym krokiem. To klub jest panem losu piłkarza. Nigdy odwrotnie.

O wyborze Niemca wypowiadam się z rezerwą, bez widzianego gdzie indziej entuzjazmu także dlatego, że nie podoba mi się sposób, w jaki na niego postawiono. Moim zdaniem nie pokazał w barwach Barçy niczego, co uprawniałoby go do takich zagrywek wobec niedawnego rywala. Myślę, że rozwiązanie sytuacji bramkarskiej w Barcelonie mówi swoje o czasach, w jakich żyjemy. Doceniani bardziej, promowani są nie ci, którzy koncentrują się wyłącznie na ciężkiej pracy. Trzeba jeszcze o tym głośno mówić. Na szczęście dla sympatyków Barçy, największym przegranym całej sytuacji nie jest ekipa z Camp Nou ani żaden z jej piłkarzy. To pewien Anglik, którego nowy trener traktuje jak śmiecia.

Jedyny gorzki posmak tej sytuacji dla fanów Barçy jest taki, że odchodząc z Camp Nou Guardiola obiecał culés pakt o nieagresji. „Wyciągnięcie” z klubu Claudio Bravo mu przeczy. Jak wiadomo, pierwsze kontakty od trenera City miały miejsce „kilka miesięcy temu”.

Dobrze się składa, że do rozstania z Bravo doszło w momencie, gdy bramkarze z grubsza pasujący do profilu Barçy byli w ogóle dostępni na rynku. Odpuszczono Diego Alvesa, postawiono na Holendra. Żaden nie ma renomy kapitana Chilijczyków, rozstanie z Bravo jest stratą większą niż się wydaje. Dla ter Stegena to szansa, ale nakłada też sporą presję. W obu poprzednich sezonach radził sobie z nią różnie. Jeśli z emocji i samozachwytu bronienia na Camp Nou wydestyluje czystą bramkarską jakość, wróżę mu tu duży sukces. Jeśli nie sprosta wymaganiom, otworzy wrota możliwości przed Cillessenem. Były gracz Ajaksu przychodzi ze świeżą energią, odpowiednimi umiejętnościami i taktyczną kompatybilnością – póki Niemiec nie jest „skończonym produktem”, utrzymanie rywalizacji na tej pozycji leży w najwyższym interesie klubu.

Powiązane artykuły

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mam takie odczucie, że wszyscy sporo się wypowiadają na ten temat, a nikt nie ma odpowiedniej ilości rzetelnych informacji. Wszystko opiera się o "ter Stegen coś powiedział, Bravo się zdenerwował, zarząd chciał to lub tamto". To nie są fakty, a typowe domysły w stylu "Messi gnoił na treningu Tello". Prawdę znają Bravo i ter Stegen i pewnie za kilka lat w jakimś wywiadzie poznamy jej część - tę z perspektywy Chilijczyka. Na razie jednak trudno ocenić coś więcej niż suche fakty - Marc zostaje, Claudio odszedł. Czy sprzedano lepszego? Mam wątpliwości. Na pewno Bravo był bardziej doświadczony, zrównoważony i lepszy w ostatnich dwóch sezonach. Tylko czy tak samo byłoby w tym? Postawienie na Marca jest naturalne i logiczne - inwestycja, która ma duże szanse powodzenia. Choćby ostatni mecz w Bilbao pokazał, że żaden bramkarz na świecie nie ma startu do ter Stegena w kwestii gry nogami - nawet Neuer jest przy nim przeciętny. Dla Barcelony to kluczowa kwestia - dużo bardziej niż się wielu wydaje. Moim zdaniem rozwiązanie sprawy bramkarzy zostało wykonane znośnie. Jedynie do czego mam drobne pretensje, to do kwoty sprzedaży, choć z drugiej strony ktoś przypomina sobie transfer 33 letniego bramkarza za więcej niż około 15 mln euro? Nawet Cech został sprzedany za właśnie mniej więcej tyle. Klauzula klauzulą, ale można było Chilijczyka zostawić na ławie na siłę i zbierać kwas w drużynie lub pozwolić mu odejść. Chyba druga opcja, mimo wszystko, jest lepsza.

Zarówno Chilijczyk jak i Niemiec chcieli grać więcej, klub podjął słuszną decyzję stawiając na młodszego i bardziej perspektywicznego. Bravo jest bramkarzem bardzo solidnym ale nie będzie już bramkarzem genialnym, Niemiec jeśli zacznie grać regularnie powinien również ustabilizować formę i popełniać mniej błędów. akurat zmiana na bramce była bardzo dobra, w razie kontuzji mamy teraz doświadczonego, lecz dużo młodszego Holendra, więc nie ma co narzekać. w Chelsea nie zmieścili się zarówno Courtouis i Cech, jeden musiał odejść, kiedy Cech odszedł do Arsenalu, klub musiał zmienić Szczęsny. Bramkarz musi grać dużo meczy w sezonie jeśli ma być pewnym punktem drużyny, nie da się mieć 2 znakomitych golkiperów i utrzymać ich razem na dłużej w jednym klubie. A co do narzekania na Guardiole że wykrada nam piłkarzy i jest taki nie dobry to proponuję osobom dopatrującym się spisku na szkodę FC Barcelony wziąć rozpęd w kierunku ściany i mocno w nią przygrzać. Wiadomo było że stracimy jednego z bramkarzy, gdyby nie oferta City to z całą pewnością inny klub by się zgłosił po jednego z naszych golkiperów. Mieliśmy do sprzedania bramkarza, City się grzecznie zapytało i złożyło ofertę, ja nie widzę tu nic złego, niby dlaczego mieli nie składać oferty? Ten transfer jest dobry dl wszystkich 3 zainteresowanych stron. Barcelona ma rozwiązany problem z numerem 1 co zapewnia drużynie spokój i stabilizację, City ma w końcu bardzo dobrego bramkarza ( z całym szacunkiem dla Harta ale nie jest on genialnym bramkarzem i od dawna nie zachwyca na boisku) natomiast Bravo w końcu może grać więcej i walczyć zarówno o Ligowe trofea jak i Europejskie Puchary

Czytam i czytam i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że napisano to bardzo dużo ale właściwie treści nie ma prawie wcale :( .

Wschodnie przysłowie: dwunastu derwiszów może spać pod jedną derką ale dla dwóch królów jedno królestwo jest za małe.

w końcu dobry tytuł dla artykułu , w którym jest napisana prawda , którą chyba wszyscy znamy

w ich relacji media odegraly duza role , tak jak i na podejsciu "kibicow"do ter Stegena

Pragnę zauważyć jedną rzecz, o której nie widziałem żeby ktoś kiedykolwiek napisał. Czepiacie się błędów Matsa... Bravo był ciągle w grze, a Ter Stegen miewał przerwy w grze, które niekiedy były całkiem spore... Zauważył to ktoś? Jestem przekonany, że w znaczący sposób wpływało to na jego dyspozycję i w pełni mocy tak naprawdę go jeszcze nie poznaliśmy.

Klub od początku liczył głównie na ter Stegena, ale tak wyszło, że wybrał mu zbyt dobrego zmiennika. Oczywiste było dla mnie, że Niemiec będzie władcą absolutnym bramki - tak jak Valdes.
Nie dziwi mnie też za bardzo, że przy podziale na LL i LM z zeszłego sezonu, Marc nie widział dla siebie miejsca w Klubie. Zażądał rewaloryzacji, być może to samo Bravo, więc może Klub wraz z trenerem powrócili do pierwotnego planu - nie wykluczam, że tak mogło być. Szkoda tylko tej tradycyjnej impotencji biznesowej - TOP 10 bramkarzy poszedł za grosze.
Jako nowego zmiennika też bardziej widziałbym kogoś podobnego do Bravo pod względem doświadczenia - Diego Alvesa, może Caballero. Claudio chciał po prostu również być absolutem, a w Barcy by tego nie uczynił.
Podpisuję się pod tym, że ta dwójka postawiła swoje cele ponad celami Klubu. Ale nieambitny sportowiec, to żaden sportowiec. Pozostanie tej dwójki w Klubie, dla samego Klubu byłoby najlepszym rozwiązaniem. Celem drużyny jest jak najlepsze obsadzenie każdej pozycji, więc skoro w tym momencie kwestia bramki jest wyjaśniona, to za chwilę zacznie się debata na temat innych. Najpewniej znów środek obrony: czy Umtiti sobie poradził, co więc robimy z Masche, Mathieu i Marlonem... I co z prawą obroną, a czy Messi jeszcze na prawym skrzydle, czy już na pozycji Iniesty, a czy Neymarowi dać konkurenta, czy tylko zmiennika w postaci Ardy, Denisa lub Rafy.

Sporo w tym artykule jednostronności i wyimaginowanych rzeczy.

Bravo w żadnym momencie nie- był bramkarzem lepszym od Ter Stegena. Różniła ich tylko liczba meczy i doświadczenie które zdobyli.

A błąd popełniła Barcelona. Kupili bramkarza pokroju Davida De Gei czy Thiba Courtoise'a, a zamknęli go w klatce na kosztem doświadczonego przeciętniaka, który grał ponad swoje możliwości.
I teraz czas postawić na tego młodszego, a okazuje się, że przez ten czas on się w ogóle nie rozwinął bo był ograniczany. Szkoda... Ter Stegen ma 2 lata w dupę, a i Wy tutaj macie bóle bo odszedł ktoś kogo od 2 lat nie powinno w ogóle być w zespole. Nie taki był cel sprowadzania Matsa i wiedział to sam klub sprzedając Bravo i wiedział to sam Ter Stegen poddając klub presji. Bo na pewno przy sprowadzaniu Matsa została mu jasno określona przyszłość następcy Valdesa na lata, która nigdy nie nastąpiła.

Szacun za świetny artykuł fajnie oddający sytuację.

Ze swojej strony mogę dodać, że to jak potraktowano Bravo źle świadczy o podejściu Barcy do swoich gwiazd. Trochę przypomina mi to odejście z klubu Rivaldo.

Oczywiście, mam nadzieje, że klub postąpił słusznie, a MATS udowodni na boisku, że posiada argumenty równie mocne, co poza nim.

konto usunięte

Bez sensu trochę ten artykuł ponieważ w tej kwestii każdy ma własne zdanie. Jeden woli Matsa a drugi Claudio. Ja na przykład wole Matsa, skoro wygraliśmy z nim Ligę mistrzów to chyba nie jest taki najgorszy prawda? A jeśli zacznie teraz również grać w Laliga to może być jeszcze lepszy niż bravo bo będzie regularnie grał a to jest najważniejsze.

Jakby tak zapomnieć o tym słabym miesiącu MATSa z poprzedniego sezonu. Czy ktoś przypomina sobie jakąś jego szmatę? Ja go bardziej pamiętam ze świetnych interwencji i mam wrażenie że jego przeciwnicy o tym nie pamiętają. Nie jestem jego fanboyem ale wydaje mi się że traktujecie go po prostu niesprawiedliwie. Nie pamiętacie jak świetnie bronił w LM jak ją wygrywaliśmy? Jednocześnie niesprawiedliwie (na jego korzyść) traktujecie Bravo. Jest to dobry bramkarz, ale porównywanie go do legend światowej bramki jest absurdalne.
Gole puszczone z połowy bardzo dużo Niemca nauczyły. Widać że później już się pilnował.
Nasuwa mi się takie porównanie tych 2 bramkarzy: Bravo zagra 10 solidnych meczów i nie puści w nich szmaty, ale nie zrobi też nic spektakularnego. MATSowi może się w tym 10. meczu błąd zdarzyć, ale za to w pozostałych 9 ma większe możliwości obrony czegoś niemożliwego. Różnica jest taka, że jak Niemiec będzie dużo grał, to tych błędów będzie ciraz mniej, a Bravo lepszy już nie będzie.

Przeczytałem te dwa ostatnie felietony dotykające problemu bramkarskiego i odnoszę wrażenie (subiektywna sprawa), że redakcja, tak jak i spora część użytkowników podzieliła się na dwa obozy, które nierzadko bezrozumnie starają się linczować 'faktami' i 'argumentami'. Chciałoby się rzecz, u nas w kraju to normalka.

I żaden z tych tekstów, w mojej opinii, nie stoi na przyzwoitym poziomie. Challenger w swoim stylu szuka trzeciego i czwartego dna, a kwestia wydaje się być bardzo prosta, zaś pani Sylwia emocjonalnie lub histerycznie pokazuje drzwi Bravo. Nie idźcie tą drogą, nie idźcie!

Ter Stegen w takim samym stopniu jak i Bravo chciał grać w pierwszym składzie. Niemiec i Chilijczyk są ludźmi, a ludzie oprócz wspaniałych doświadczeń i emocji lubią pieniądze. Każdy z nich chce dobrze zarabiać, podejrzewam że większość z nas, szarych i anonimowych przechodniów myśli bardzo podobnie. Poza tym, obydwaj mają swoje cele, marzenia, ambicje i dążą do ich zaspokojenia, a to jest oznaką zdrowego organizmu. Nie widziałem pomiędzy nimi ostentacyjnych wojenek czy kuksańców. Nie mam informacji z wewnątrz klubu, więc bardzo głupio byłoby ich rozliczać za coś, co jest dość mocno rozmyte i niejasne. A konkurencja? Wyśmienicie! Dzięki temu, że każdy z nich chciał stawać się lepszym bramkarzem, klub jedynie mógł być zadowolony, bo oto do dyspozycji trenera zostało oddanych dwóch zawodników o wysokiej determinacji i żądzy rozwoju. Same plusy.

Co prawda nie mam czasu, aby się szerzej rozpisywać, ale ten tandem chilijsko-niemiecki za jakiś czas wspomnę zapewne z lekkim rozrzewnieniem. To były lata spokoju o pozycję portero. Takie, jakich od dawna nie było w Barcelonie. Co dalej? Można życzyć jedynie powodzenia i z całych sił trzymać kciuki za postępy MATSa oraz wpasowanie się do kadry Holendra.

To pewien Anglik, którego nowy trener traktuje jak śmiecia.

na haju byles jak pisales to jedno zdanie? Guardiola jasno przedstawil Hartowi jak wyglada sytuacja i wogole wszyscy to wiedzieli ze jak Guardiola przyjdzie do ManCity to Hart bedzie musial sobie poszukac nowego klubu. Wiec na jakiej podstawie piszesz ze nowy trener go traktuje jak smiecia?

Mam nadzieję że Cillessen rozstrzygnie ten spór i wskoczy na pierwszego bramkarza choć wiem że na układy nie ma rady

Mam nadzieję, że MATS pozwoli szybko "zapomnieć" o Bravo, tak jak ten zrobił to z VV. Oczywiście jestem wdzięczny i zachowuję sympatię w stosunku do wszystkich tych panów, ale żyjmy przeszłością. Jak wspomniał Lucho, futbol to teraźniejszość i przyszłość ;)

Winny takiej sytuacji jest zarząd, który powielił błąd fioletowych sprzed kilku sezonów. Tam też były zgrzyty o obsade bramki. 2 zaje.... bramkarzy w jednym zespole zawsze spowoduje tarcia, na to nie ma mocnych.
Jak można wciąż pisać, że Niemiec wypłakał sobie miejsce w bramce??? Zna swoją wartość i chce grać co tydzień. Wg. autora powinien siedzieć cicho i czekać cierpliwie na swoją kolej??? Ile??? 3-4 sezony??? Jak ma wywalczyć miejsce grając tylko w LM lub PK??? Wcale mu się nie dziwię. Przyszedł tu wypełnić lukę po Valdesie, a nie po Pinto:-).
I na koniec tekst o Harcie, że go Pep potraktował jak śmiecia. Hart jest bramkarzem co najwyżej przeciętnym, całkowicie nie pasującym do taktyki Guardioli. Gdyby grał u nas w zeszłym sezonie to większość chciałaby go ukrzyżować za połowę baboli jakie puścił w City. Po ogłoszeniu Pepa jako trenera w City było oczywiste, że Hart bedzie pierwszy na wylocie. U Guardioli w każdym zespole buduje sie akcje od bramkarza, a nie wypierd...ąc dzide w trybuny lub do przeciwnika, a to Hart potrafi najlepiej. Ma się nad nim litować bo jest bramkarzem repry lub dlatego że gra w City od lat? Jak jest taki dobry to niech zostanie i rywalizuje z Bravo na boisku, tak jak chcielibyście tego u nas. Przecież to właśnie mu Pep zaoferował.

Dawno nie czytałam tutaj tak stronniczego artykułu w którym autor kieruje się sympatią do zawodnika i ma tak wąski kąt widzenia. Zastanawiam się w ogóle, jak można dojść do tak... dziwnych wniosków, że Ter Stegen zapewnił sobie miejsce w składzie w gabinetach, jest pyskaty i arogancki? Jakim cudem możecie to wiedzieć? Bo powiedział w wywiadzie, że nie podoba mu się gra co dwa miesiące? Myślałam, że tylko płaczliwi użytkownicy tej strony stękający z tęsknoty za Claudio jak za klubową legendą mogą tak napisać. Owszem, Claudio był dobry i solidny, ale tylko dobry i solidny. Nie jest typem bramkarza, który wyciągnie niemożliwe i uratuje wynik meczu. Jakim cudem Niemiec miał złapać rytm meczowy i ustabilizować formę, skoro występował w takich odstępach czasu? Ciekawe jak Bravo by wypadał, gdyby grał co dwa miesiące? Ale widzę, że niektórzy mają wybiórczą pamięć. Co prawda Claudio nigdy nie wpuścił jakiejś spektakularnej szmaty, przynajmniej nie u nas, bo na CA się zdarzało, ale często przepuszczał piłki, które bramkarz na jego poziomie powinien w zęby łapać, nie zdarzyło się to tylko raz. Jednak tego nikt tutaj nie widzi, jego błędy są olewane, wybielane albo w ogóle nie dostrzegane. Nie trzeba dobrze znać się na piłce żeby dostrzec, że obecny Bravo to nie Bravo z sezonu 14/15. Początek zeszłego sezonu miał bardzo dobry, ale z czasem było gorzej, aż doszło do tego, że wpuszczał takie gole jak z Villarreal, Betisem, Valencią czy sito od Ronaldo. Nie chcę mu niczego odbierać, bo bardzo go lubię i chciałam, by został, ale nie popadajmy w paranoję, bo niektórzy tutaj zachowują się, jakby odszedł Messi, Iniesta czy Pique a nawet gorzej, bo jak ktoś niżej słusznie zauważył nawet po Xavim nie było tyle płaczu. Mówienie, że MATS nie pokazał nic, żeby zostać numerem jeden podchodzi już pod ignorancję. Jakoś do 31 roku życia nikt nie sięgnął po boga bramki Claudio Bravo który grał w słabym RSSS. Oczywiście Chilijczyk wskoczył w Barcy na bardzo wysoki poziom, ale gdyby był tak pewny swych umiejętności zostałby w klubie i walczył z powodzeniem o pierwszy skład, a nie uciekał przy pierwszej okazji gdy poczuł się zagrożony. Dostał dobry kontrakt, obiecano mu pierwszy skład bez większego wysiłku i pracę z Pepem to odszedł, bo co ma się z jakimś młodym, pyskatym i aroganckim Niemcem o skład bić, skoro on sam jest nieomylny i bezbłędny?

Nie ma mądrego co by rozstrzygnął ten spór. Jak ogólnie wiadomo prawda leży zazwyczaj pośrodku. No bo jak obiektywnie ocenić dwóch dobrych bramkarzy. Marc-Andre został pozyskany wcześniej od Claudio i od razu typowany był jako nr 1 i to na długie lata. Claudio przyszedł niejako na dokładkę i sprawa zaczęła się komplikować i to za sprawą Lucho, który powinien od początku sprawę postawić jasno, kto jest nr 1 a kto pozostaje zmiennikiem. A tak niby lepszy wg autora tekstu bronił w lidze a gorszy w LM? Jeśli Claudio faktycznie jest lepszy to o co się martwił, po raz kolejny najważniejsza okazała się kasa. Kolejki chętnych po niego nie było w żadnym z poprzednich lat. Ot po prostu dwóch dobrych bramkarzy i do tego ambitnych z czego Chilijczyk bardziej doświadczony a Niemiec nie gorszy ale bardziej perspektywiczny. I nie ma co dorabiać do tego ideologii. Nad propozycją zarobienia podwójnej kasy w MC mało kto przeszedłby obojętnie. Wg mnie Guardiola nie złamał "paktu o nieagresji" bo nie wyrwał bramkarza lepszego, co najwyżej równorzędnego.

Nareszcie ktoś to napisał.
Brawo - cudowny i bardzo merytoryczny artykuł.

Wśród tłumu fanboy Niemca pojawił się promyk nadzieji...
Pojawił się głos osoby obiektywnie oceniającej sytuację, niezachłyśniętej niezrozumiałą sympatią do Stegena.

Oczywiście zdaję sobię sprawę że na fcb.com zostanie on przyjęty negatywnie - jak ktoś może krytykować ich pupilka...
To zabawne że nawet Messi nie ma na tej stronie tylu obrońców.

Challenger,ostatnio z formą pisarską było u Ciebie różnie,ale w tym przypadku podzielam Twoje poglądy w 100%. Cieszę się,że w końcu ktoś z redakcji zabrał się za ten temat (tekst Pani Ruły uczcijmy litościwą minutą ciszy). Gdzieś tam w głębi spodziewałem się,że tą osobą będziesz właśnie Ty. ;) Niemniej jednak chyba juz należałoby zakończyć tę dyskusję. Bravo już nie ma,jest ter Stegen. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Poza tym,mam już serdecznie dosyć tego kwękania fanów Niemca. Prze ostatnie dwa sezony przed każdym ligowym meczem byłem świadkiem ciągłego narzekania... "Może zagra ter Stegen...?", "A dlaczego nie ter Stegen???", "Kiedy Lucho w końcu postawi na ter Stegena??","ter Stegen MUSI grać!!!", "ter Stegen ZASŁUGUJE na to,żeby grać!!" (tak,tak,niejeden raz czytałem takie kwiatki). Teraz natomiast odnoszę wrażenie,że pomimo pogodzenia się fanów Bravo z jego odejściem,fani Niemca bardziej przeżywają niż ci pierwsi. Pod różnymi artykułami można przeczytać ciągłe "obrony" ter Stegena i najazd na Bravo,mimo,że my(fani talentu Chilijczyka) już od jakiegoś czasu jesteśmy pogodzeni z zaistniałą sytuacją. Mam dość. Zakończmy ten temat i już do niego nie wracajmy,bo do niczego dobrego to nie prowadzi.

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.6.

konto usunięte

Zupełnie nie zgadzam się z autorem tego tekstu, ktory jest nie spójny i niekonsekwentny. Autor wymienia zasługi Bravo po czym pisze ze w piłce wazniejsze jest tu i teraz.
Teraz wyglada to tak, ze Bravo młodszy i lepszy nie bedzie, to jest tego limit mozliwosci i gdyby Barca postawila na niego, to sytuacja za kilka lat przypominałaby tą bezowych z Ikerem.
A przypominam ze Bravo był kupiony na TERAZ i tą rolę wypełnił w 110℅ za co Barca w ładny sposób podziękowała sprzedając go do Europejskiej czołówki, a tam dalej bedzie mogl grac pierwsze skrzypce gdzie Barca mu tego nie zapewni.

Była mowa o fachowcu... tu sie zgadzam, Bravo jest aż albo tylko nim. Mark ma wszystko by stać się absoluntną czołówką bramkarską na świecie i w całej historii Barcy. W tym mu właśnie pomagają warunki, młodość, refleks, lekka arogancja, to czego Bravo ma mało albo nie ma w ogóle.

Mark potencjał i możliwości dobrze pokazał w 1 jego sezonie w LM. a wypominanie mu bardzo pechowych baboli z początku tamtego sezonu jest dość słabe, tym bardziej ze Bravo rowniez mial slabsze chwile w lidze choc dziwnym trafem tego juz nikt nie pamieta.

Barcelone opuścił bramkarz bardziej doświadczony, ale nie lepszy.

Ale zawsze będzie tylko zarozumiałym niemcem.

Już teraz wiele osób krytykuje Niemca tylko dlatego że niby przez niego odszedł Bravo. Wyobrażam sobie co może się stać jak Mats zagra kilka słabszych meczy na początku... Wtedy to będzie taki hejt na Niemca jak na Ardę w poprzednim sezonie, albo i większy. Dajcie Niemcowi czas a pokaże wam dlaczego to on został pierwszym bramkarzem.

Nareszcie ktoś przedstawił te sprawę tak, jak bym chciał. Brawo Challenger. Strata Bravo może zaboleć, ale trzeba trzymać kciuki za Ter Stegena i Cillessena, choć ja bardziej będę trzymał za tego drugiego.

Bardzo mądry artykuł podkreślający wg mnie to co najważniejsze. Pojawiały się komenatarze, że płacz po Bravo jest nadwymiar duży, ale to jak to odejście wpłynie na sezon dopiero się okaże. Jeżeli Stegen się sprawdzi, Barca wygra kolejną LM, mistrzostwo to nikt za kilka lat nie bedzie wspominał Claudio, jeżeli nie..stanie sie to czego sie boję. Zostaniemy z przeciętnym bramkarzami. A co do płaczu Matsa że chce grac: O SKŁADZIE DECYDUJE TRENER, a bieganie na skargi jest tak szczeniackie, że nawet jeżeli bedzie dobrze bronił to myślę że w oczach duzej ilosci kibicow nie zyska sympatii.

Zazwyczaj lubie teksty Chellengera ale tekst pisany chyba tylko po to zeby wywolac kolejna gowno-burze.
Bylo juz tyle napisane o naszych bramkarzach, ze juz ten temat meczy I drazni.
Zostawmy juz Bravo w spokoju I trzymajmy kciuki za tych ktorzy beda bronic naszych barw.
Dziekuje, dobranoc, amen...

Jakby nie można było podzielic ich w ten sposób:
ter Stegen - mecze wyjazdowe
Bravo - mecze na Camp Nou
Finał LM i CdR do uzgodnienia.
Ale teraz to już popij wodą. :/

konto usunięte

"Moim zdaniem nie pokazał w barwach Barçy niczego, co uprawniałoby go do takich zagrywek wobec niedawnego rywala"

A fenomenalne intereencje z Bayernem? Czy Ter Stegen wtedy nie udowodnił, że trzeba się z nim liczyć?
Czy fatalne Copa America i start sezonu Bravo nie udowodnił, że najwyższy czas na zmianę?

Świetny tekst, w większości punktów zgadzam się z nim jak najbardziej :)

"Niemic nie potrafił sobie sportowo wywalczyć pierwszego składu więc zaczął biegać do zarządu i płakać". To ostatnio bardzo popularne zdanie na tej stronie. A czy można powiedzieć że Bravo nie potafił sobie wywalczyć miejsca i grał tylko w lidze? Przecież to działa w dwie strony. O jakiej sportowej rywalizacji tu mówimy? Jeżeli Bravo jest taki dobry a MATS taki słaby to dlaczego Czilijczyk nie bronił w każdym meczu?
P.S. Jak już ktoś napisał, solidne niezadowolenie Niemca zaczęło się po KMS i moim zdaniem miał prawo się wkurzyć. Jak już dzielimy bramkę, to przynajmniej półfinał powinien dostać.

konto usunięte

Pamiętam, ze rok temu, gdy gimnazjum szczytowało na wiesc o tym, ze Bravo zlapal kontuzje a paleczke przejmie Niemiec, ja pisalem o tym, ze to nie jest dobra wiadomosc, bo Stegen jest niepewny; nie potrafi kierowac blokiem defensywy. Oczywiscie spotkaly mnie hejty, moglbym nawet poscreenowac w wolnej chwili. Nastepnie nadeszly 3-4 spotkania, gdy Stegen gral katastrofalnie i nagle zrobilo sie cicho. Autor ma racje - klub wybral przyszlosc, a terazniejszosc powierzyl losowi. Jesli Stegen zatrybi, to bedzie znakomicie, jesli nie, to sezon pewnie pojdzie do piachu. Zaczna sie nowe poszukiwania golkipera, a wszyscy jednym tonem beda mowic - zawsze wolalem Claudio. Cienka jest linia odgradzajaca sukces od porazki.

O ile można byłoby kontynuować dyskusję na temat tego, który z bramkarzy jest lepszy, to ja bym jednak wskazał parę faktów, które mogą obalić tę teorię.
1. Claudio Bravo, 33 lata, 184/185cm wzrostu. Jak na bramkarza, to warunki w sam raz, chociaż mogłyby być lepsze, bramkarze o większym wzroście jednak dłużej kontynuują kariery (vide van der sar, Buffon w przeciwieństwie do Casillasa, który popełnia dużo więcej błędów przy takim samym wzroście co Bravo). MatS natomiast ma 187cm wzrostu, niby tylko 2cm albo aż 2cm różnicy, do tego jest 9 lat młodszy od Bravo.
2. Bravo do 31 roku życia grał w Sociedad, gdyby rzeczywiście był klasą światową, czy nie odszedłby wcześniej, gdziekolwiek indziej? (Nie neguję jego zasług dla Barcelony przez ostatnie 2 lata, ale twierdzenie, że jest klasą światową to chyba jednak lekka przesada.)
3. Chyba najważniejsze z mojej perspektywy: ter Stegen udowodnił swoją jakość w starciach z trudniejszymi przeciwnikami niż drużyny z La Liga. Bayern, Juventus, Atletico, Leverkusen, City, PSG itp itd. Podkreślić należy, że te mecze rozgrywał raz na miesiąc, gdzie Bravo grał przeciwko znacznie słabszym drużynom w La Liga co tydzień.
4. Błędy i ryzykowna (może arogancka gra) ter Stegena przy "ułożonej i opanowanej" Bravo? Bramki z połowy? Może nie wszyscy pamiętają bramkę Interu przeciwko chyba najlepszemu bramkarzowi na świecie, Neuerowi, z połowy. Żeby to był tylko jeden taki wybryk, ale nie. Każdy bramkarz musi zaliczyć giga wtopę, żeby się ogarnął i bronił poważnie.
Moim zdaniem został nie tyle lepszy na teraz, co lepszy na przyszłość.

Owszem, Barcelone opuscil lepszy bramkarz, ale nie robmy z niego meczennika, a z ter Stegena ostatniego zbira. Bravo jest na fali - chce grac. Ter Stegen jest mlody, juz teraz swietny, przychodzil do klubu jako nr 1 - chce grac. Od poczatku bylo jasne, ze ktorys odejdzie i bedzie z tego smród, wiec nie rozumiem czemu wszyscy sie dziwia i zwalaja wine na ter Stegena. Nawet jesli skarzyl sie u trenera czy u czlonkow zarzadu (co zakrawa o żart) to callowicie go rozumiem. Rozumiem tez Bravo i zycze mu wszystkiego co najlepsze.

Smutna prawda niestety. Ter Stegen nigdy mnie nie przekonywał w dodatku te nie czyste zagrywki mocno mnie do niego zniechęciły. W sumie chętnie bym zobaczyl jak Holender uciera mu nosa i wywalcza miejsce w składzie.

Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem było wypożyczenie Niemca na rok do innego silnego klubu (podobnie jak zrobiła Chelsea z Atleti) by się ogrywał i nie grymasił. A Bravo na LL i LM.

Dobrze powiedziane! Mówmy jak jest, nie ma co. Brawo!

Challenger

Gdy wczoraj przeczytałem Twój wpis dot. ter-Stegena -,,Teraz, gdy Bravo nie ma, może mówić wszystko" wiedziałem, że prędzej czy później napiszesz artykuł o Claudio. Jest on dużo bardziej stonowany (a mógł być mocniejszy) niż tekst przepełniony niezdrowym fanatyzmem do ter-Stegena napisany tutaj kilka dni temu.



W pełni się z Tobą zgadzam, że bramka Barcelony była za mała dla nich obu, że odszedł ten lepszy oraz z tym, że Bravo w tej nierównej walce (głównie w mediach) został sam, bez czyjegokolwiek wsparcia. Dla mnie argument, że Bravo ma już 33 lata jest żadnym i wysuwają go jedynie ci, którzy nie umieją się doszukać w grze Chilijczyka słabych punktów. Od połowy lat 90-tych ub wieku, gdy karierę kończył Andoni Zubizarreta aż do 2014 roku, gdy do klubu przyszedł Claudio Bravo, Barca nie miała bramkarza, na jakiego taki klub zasługiwał.

Niemniej dużą rolę w całej tej sprawie odegrał Enrique. Całe publiczne niezadowolenie Niemca ze swojej pozycji zaczęło się od KMŚ, w których bronił Claudio, mimo, iż we wszystkich meczach LM grał ter-Stegen i to on przyczynił się do tego,iż Barca na KMŚ mogła wystąpić, trener postawił jednak na Chilijczyka. Ciekawe dlaczego? Czyżby do niego miał większe zaufanie? Już w grudniu klub powinien zakazać Niemcowi publicznego okazywania niezadowolenia, nie zrobił tego, co ter-Stegena tylko rozzuchwaliło. Szkoda,że zaślepieni ,,przyszłością Barcelony" oportuniści Bravo tego nie dostrzegają.

ja to widze tak , Mats ma teraz kontuzje, kupilismy Cillesena -wiadomo slabsza wersje Barvo i Matsa, jak by na to nie patrzec,=.
Broni Cillesen w lidze a jesli znowu bedzie taka sytucaja, ze wypali jego bronienie??, to co?\ Mats wraca do bramki , bo mial nadanie z urzedu nr1?\
taka sama sytuacja jak Mats i Bravo na poczatku ich przygody z FCB

Moze ustalic z gory
1Mats
2 Cillesen
niewane jakby gral jeden i drugi......zreszta to jest to samo co sie dzialo z Casillasemi i Lopezem,
Takie wartosciowanie pilkarzy jest droga donikad, Lepszy MA BYC NA BOISKU! a nie ten c sobie to zaklepie gdziekolwiek indziej niz na boisku.

Lucho jak i sztab szkoleniowy wiedza co robia... tyle bylo placzu na poczatku przygody Lucho z Barca ze szkoda gadac a jak wyszlo to wszyscy wiemy :) takze troche wiecej spokoju :) z reszta ter Stegen jest swietnym, mlodym bramkarzem na lata... ludzie! to nasza przyszlosc wiec nie gadajcie glupot! :) Bravo ma juz swoje lata takze dobrze ze z tej dwojki zostal Niemiec, ktory teraz nabierze wiecej ogrania meczowego w lidze :) i podejrzewam ze liga mistrzow tez dla niego :)

konto usunięte

Zgadzam się z artykułem. Moim zdaniem Bravo jest trochę pewniejszym bramkarzem na teraz. Ter Stegen mógłby pójść na wypożyczenie skoro ktoś nie chce się podzielić grą. Dla mnie aspekt sportowy na korzyść Bravo. Trzeba mieć najlepszego bramkarza teraz. Dopóki Messi gra dla Barcy trzeba wygrywać trofea. Czas pokaże czy podjęto dobre decyzje. Ter Stegen też jest świetnym glkiperem i pozostaje liczyć że udowodni że zasłużył na to miejsce w bramce.

zawsze mówiłem że bravo jest lepszym bramkarzem od niemca i dawno barca nie miała tak dobrego bramkarza był pewny siebie i panował porządek z tyłu,przypomnijcie sobie jak niemiec bronił jaka panika z tyłu była i ile szmat wpuścił i z połowy boiska,oby ten holender był lepszy bo niemcowi nie ma co ufać to przez niego bravo odszedł

Claudio Bravo: Nigdy nie byłem rezerwowym bramkarzem
1 sierpnia 2014,

VV przez lata gral przecietnie, laczyl dobre wystepy z wtopami, ale byl katalonska odpowiedzia na swietnego Casillasa wiec mial caly bagaz zaufania bez wzgledu na osiagniecia. Mats zagra przecietnie jeden sezon i bedzie na bruku, choc juz teraz pokazuje ze jest lepszy od VV w tym wieku...

Jak zawsze mi się podobają artykuły autora, tak ten kompletnie nie.

Wywiad z Bravo na tej stronie z początku lipca 2014:

"Nie mam wątpliwości, że to ja będę grał w podstawowym składzie".

Tak, tylko TS "kogucikuje"...

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.7.

konto usunięte

Nie rozumiem całej tej debaty na temat obsady bramki. Lucho uznał - i ja jego decyzję w pełni popieram - by stawiać na o 9 lat młodszego golkipera, który ma wszystkie cechy, jakich potrzebuje Barca. Na dzień dzisiejszy, obaj są na bardzo zbliżonym poziomie, może lekko na korzyść Claudio przemawia większe doświadczenie. Ale właśnie - doświadczenie - zastanawiam się, gdzie byłby teraz MAtS, gdyby regularnie grał co tydzień przez te dwa lata ? Jakby nie patrzeć, to Bravo miał o wiele łatwiej, bo występował co tydzień i nie wypadał z rytmu meczowego. Moim zdaniem, Marc w przeciągu roku - dwóch to będzie TOP 3 bramkarzy świata, a do tego z roku na rok będzie tylko lepszy.

konto usunięte

Albo dzisiaj jestem przewrażliwiony od rana, albo ludziska wypisują jakieś bujdy. Anglik traktowany jak śmieć, bo trener powiedział mu, ze nie widzi dla niego miejsca w składzie. Kurczę, to już pół roku wcześniej prawie każdy przytomny kibic widział, że słaby w kilku aspektach rzemiosła bramkarskiego Anglik wyleci z hukiem. Ja bym dobierał jednak słowa staranniej. Dla mnie jest to zdanie nie do obrony, tym bardziej, że Challenger nie zna kulis tego co się dzieje w City, a wiedzę opiera na mniej lub bardzej wiarygodnych doniesieniach medialnych. Czy trener na niego pluje, sika, szcza itp?

Pamietam jak kiedys byl podobny artykuł, w ktorym Bartra byl wychwalany i uwazany za najlepszego SO na swiecie, bez żadnych wad, po prostu ideał, a Mathieu wedlug artykulu gorszy niz Rzezniczak, stary, palacz itd.

Problem polega na tym, że nawet jeżeli Holender okaże się lepszym bramkarzem,
to i tak nr 1 będzie Niemiec...

"Nie pokazał w barwach Barcy niczego, co uprawniałoby do takich zachowań". No ja przepraszam bardzo, a mecze w Lidze Mistrzów 2014/15?

Nawet nie chce myśleć jaka krytyka spadnie na niego jeżeli popełni błąd odbierający trofeum.

W całej tej dyskusji nt obu bramkarzy warto zwrócić uwagę na fakt,że błędy popełniane przez Ter Stegen'a w gruncie rzeczy rozpatrywane są przez pryzmat tego,że kilku piłkarzom w meczach z nami wyszły STRZAŁY ŻYCIA!
Gdyby nie ten arcyważny aspekt, nikt by o tym nie pamiętał, jedynie mówił o tym,że Ter Stegen "lubi podejmować ryzyko/nadmierne ryzyko/gra za wysoko/gwiazdorzy na przedpolu".

Prawda jest taka,że Ter Stegen to bramkarz KAPITALNY, WSPANIAŁY. Problem polega na tym,że dokładnie na TYM SAMYM POZIOMIE jest Claudio Bravo! Każdy z nich jest lepszy w jednym aspekcie- Niemiec potrafi wyciągać piłki nie do wyciągnięcia, zaliczać kosmiczne interwencje, ale czasem naraża zespół na stratę bramki bardzo ryzykownymi interwencjami na przedpolu, Chilijczyk z kolei jest cholernie pewny na lini, broni świetnie 1 na 1, strzały z dystansu i właściwie w każdym aspekcie bramkarskiego rzemiosła jest zawodnikiem topowym, ale Jemu z kolei zdarzają się puste przeloty w polu karnym, które w takim samym stopniu narażają Blaugranę na stratę bramki, jak interwencje MATSa.
U podstaw decyzji powziętych przez Zarząd leży zapewne to,że Ter Stegen nabierając doświadczenia, mankament interwencji na przedpolu ma szanse jeśli nawet nie wyeliminować to zminimalizować, natomiast w przypadku Bravo ciężko oczekiwać progresu w w/w kwestiach.

Myślę,że pora zamknąć temat bramkarzy, bo mieliśmy dwóch ULTRAKLASOWYCH goalkeeperów w drużynie i nie mogła ta utopia trwać wiecznie. Dwóch zawodników na tym samym, arcywysokim poziomie na jednej pozycji- takiej sytuacji zazdrościł nam każdy klub na świecie.
Życzmy powodzenia Claudio, niech Mu się wiedzie!

Wśród naszych portero nie miałem faworyta- pasowało mi, gdy bronił Bravo, cieszę się że będzie bronił Niemiec, który teraz będzie mógł się jeszcze rozwinąć, a to może oznaczać tylko jedno... :)

Trzymam kciuki za MATSa, oby sprawdził się sen barcelonismo o bramkarzu na lata. Rozumiem jego frustrację, musi się rozwijać, a żeby się rozwijać trzeba grać. Kibice muszą go wspierać, szczególnie wtedy, gdy będzie popełniał błędy.

Niemniej jego postawa totalnie nie pasuje do naszego klubu, nie wygrał walki o miejsce w bramce na polu sportowym. Na dodatek w wielu obszarach nie mógłby jej wygrać, ponieważ nie posiada tyle doświadczenia co Claudio - weteran La Liga, lider reprezentacji, piłkarz, który wygrał najwięcej tytułów przez ostatnie 2 lata.
Drugim bramkarzem będzie Cillessen i od razu widać, że nie jest to zestaw tak mocny jak Bravo/Ter Stegen.
Kto na tym stracił? Klub, tak jak napisał challenger, liczy się tu i teraz, a bramkę mamy obstawioną gorzej niż w zeszłym sezonie i oby to nie wpłynęło na nasze wyniki.

Co do Guardioli, to pełna zgoda, futbol robi się obrzydliwy, mam nadzieję, że City nie będzie polować na naszych graczy z La Masii.

"Challenger"

Dla mnie sprawa jest "oczywista": skoro salomonowe rozwiazanie jakie wprowadzil Lucho, zadnemu z bramkarzy nie daly satysfakcji, to ktos musial odejsc. A kto winien odejsc? To czas pokaze, tak jak czas dal racje tym co postawili na naszych wychowanków. Ja to wize w taki sposób: te 3-5 sezonów, które moglby u nas jeszcze pograc chilijczyk, to jest czas który musi grac Ter-Stegen, jesli chce sie rozwiac jako bramkarz i dolaczyc do elity bramkarzy na tym globie. Czym ma na to zadatki? Moim zdaniem tak. Niestety,ale doswiadczenie nie mozna zdobyc w inny sposób. Brawo to terazniejszosc, a Ter-Stegen to przyszlosc.

Czysta prawda... Ter ma charakter obrazalskiego wydaje mi się i boję się o naszą bramkę.....mam nadzieję że jestem w błędzie

Nie ma sensu rozKminiac czy odszedł lepszy czy gorszy obaj są na takim samym poziomie ...Obaj mieli ambicje byc w tym sezonie podstawowymi bramkarzami wiec to normalne ze jeden musiał opuścić klub

Nie skreślajmy także Holendra. To najlepszy bramkarz w reprezentacji swojego kraju, która spokojnie mogła wygrać nawet poprzednie Euro. I argument, że nie potrafili się zakwalifikować niczego w tej kwestii nie zmienia.

Grał w Ajaxie, czyli drużynie, która gra podobnymi schematami jak Barcelona. Pewne elementy bedą dla niego łatwiejsze niż dla Bravo. Głównym problemem może być język, jednak przy nowych nabytkach z Francji plus Mathieu, to będzie "wieża Babel" w formacji defensywnej.

Holender zbiera też dobre opinie, jak np. ta od Van der Sara, która moim zdaniem, nie była tylko kurtuazją.