W ciszy stadionu. Aleix Vidal, piąte koło w aucie Luisa Enrique

Challenger

25 września 2016, 12:00

własne

84 komentarze

Celtic, Leganes, Atlético – wcześniej były trzy. Po Sportingu to już cztery z rzędu braki powołania dla Aleixa Vidala. Mówiąc o wyjeździe nad Ren, zaraz będzie pięć. Trener na kolejnej konferencji [LINK] zapewnia, że wszystko jest OK. Nieprawda.

Kiedy ma grać Vidal, jeśli nie podczas serii 7 meczów w 22 dni? Z kim, jak nie z rywalami typu Leganes i Gijón? Sytuacja byłego gracza Sevilli robi się coraz trudniejsza. Po Grimaldo [LINK] i Bartrze to kolejny przypadek przeciągającego się w czasie ignorowania piłkarza przez obecnego opiekuna FCB.

Liczono na występ Vidala we wczorajszym meczu. Niekoniecznie w pierwszym składzie, choć parę minut z ławki. W ten sposób trener pokazuje zawodnikowi, że należy do grupy. Daje zachętę do dalszej pracy na treningach i pokazuje, że warto czekać na szanse, bo te przyjdą. Nic z tego. Enrique podjął inną decyzję.

Można dać rezerwowemu raz 15 minut, kiedy indziej godzinę, pominąć w powołaniach na kolejny mecz, za trzy dni znów delegować go na ławkę. Zupełnie co innego, gdy na trybuny raz, drugi, czwarty trafia ten sam facet, mecz w mecz. Za nami sześć kolejek ligowych. Vidal wystąpił raz, dostał 17% czasu gry.

Po pierwsze jest aspekt finansowy – płytki i cokolwiek bezduszny, lecz trudno go pomijać. Vidal kosztował 17 milionów euro. Gdy na Camp Nou ktoś wypada z obiegu, wie o tym cały świat. Regułą ostatnich lat jest, że klub i trenerzy okazują to z ostentacją, którą trudno przebić. Jak się potem dziwić, że przy sprzedaży kogoś takiego Barça dostaje najwyżej czapkę gruszek? Nasuwają się przypadki Songa, Adriano, Douglasa, Sandro, Montoi i Tello. Za sześciu graczy klub uzyskał przed sezonem sumę 1,1 miliona euro. Wartość Vidala, przed dwoma laty czołowego piłkarza całej ligi na swojej pozycji, spada z każdym meczem spędzonym w koszuli.

Kwestia ta ma też istotną stronę sportową. Na pozycji „8-ki” lub lewej obronie Lucho ma do wyboru po czterech piłkarzy. Po prawej stronie jest tylko dwójka. Notoryczne zostawianie jednego z nich w przedostatnim rzędzie trybun sprowadza rywalizację na tej pozycji do mrzonki i „mrozi” formę tego drugiego. Póki Sergi Roberto jest zdrowy, losy jego zmiennika nie muszą nikogo obchodzić. Co w razie niedostępności 24-latka w wyniku urazu, zawieszenia, spadku formy? Sergi wszedł w sezon popisowo. Cieszę się, że trener w niego wierzy. Podzielam. Jednak wiek wychowanka Barçy i krótki staż w wyjściowym składzie dopuszczają wątpliwość, czy utrzyma wysoką formę cały sezon. Zamiast schematu grania jednym stale, drugim wcale – można w interesie drużyny na dalszą część sezonu częściej zapraszać Vidala do osiemnastki i na boisko. Roberto nie zagra 60 meczów w sezonie, dwa na tydzień co tydzień, bo forma zjedzie mu zaraz windą do piwnicy.

Barça potrzebuje Vidala gotowego na każdym etapie rozgrywek. Takie postępowanie Lucho już na starcie grozi „ugotowaniem” piłkarza psychicznie i jego nieprzydatnością drużynie na dalszych etapach sezonu. Jeśli były reprezentant Sevilli będzie musiał zejść z trybun na „Klasyk” lub ćwierćfinał Ligi Mistrzów i zawiedzie – nie będzie to tylko zasługą zawodnika. Wydaje mi się, że Vidal zaakceptowałby sprawiedliwy podział minut z Roberto i rolę zmiennika w równej walce o pierwszy skład. Sytuacja jest jednak diametralnie inna.

Trzeba też pamiętać, że mówimy o Aleixu Vidalu. Ten gość spędził pół roku poza boiskiem, żeby grać w tym klubie. Może postrzeganie decyzji Lucho i reakcje fanów byłyby inne wobec kogoś innego. Gdy chodzi o Vidala, trudno o obojętność. Nie mówię, że zasługuje z racji wyrzeczenia na I skład co mecz, ale więcej szacunku ze strony trenera, którego w tym wszystkim chyba trochę brakuje.

Powrót po 13 latach do klubu wiele dla niego znaczył, co podkreślał na prezentacji i przy innych okazjach. Tacy ludzie są w stanie dać więcej na boisku, walczyć za swoje barwy do ostatniego tchu. Gdy tylko czują się potrzebni. Vidal jest Katalończykiem, po odejściu Puyola, Valdésa i Xaviego mocno ubyło ich w zespole. FC Barcelona przestanie być tym, czym jest, jeśli lekką ręką będzie wyzbywać się swych katalońskich piłkarzy.

Jeśli ktoś znajduje się poza pierwszymi wyborami trenera – okazjonalne występy lub przynajmniej powołania do meczowej osiemnastki są jak kolejne dawki tlenu. Bez nich się usycha, przydatność dla zespołu w razie kontuzji lub innych sytuacji słabnie. Klub traci swego piłkarza na długo przed oknem transferowym, jak poprzednio Bartrę. Forma w futbolu opiera się przede wszystkim na regularności.

Dwunastego września Manchester United opublikował wyniki finansowe za ostatni rok obrotowy. Główną uwagę przykuło 515,3 miliona funtów dochodu – kwota rekordowa dla MU. To pierwszy brytyjski klub, którego dochody przekroczyły pół miliarda funtów. Bardziej od tej sumy zapadła mi w pamięć inna, niższa. W rubryce strat księgowi z Old Trafford wpisali 6,7 miliona £. Na tyle został wyceniony Bastian Schweinsteiger, odsunięty od składu. Mistrz świata sprzed dwóch lat sugestywnie sprowadzony do roli zbędnego mebla. Nie można powiedzieć o czasach, w jakich żyję, że są nudne.

Od etosu „więcej niż klubu” odpadają kolejne płaty. W powietrzu czuć stratę największego: praw do komercyjnej nazwy stadionu. W tym kontekście imperialistyczni właściciele United bracia Glazerowie i José Mourinho powinni być ostatnim wzorcem dla katalońskiego klubu w kwestii traktowania swoich piłkarzy.

Wszystko to sprawia, że klub jako całość powinien lepiej traktować Aleixa Vidala. Inaczej zaraz odejdzie, a szatnia straci kandydata na zmiennika idealnego. Sergi Roberto jest przyszłością klubu. Nawet tacy potrzebują wsparcia na swojej pozycji i okazjonalnego odpoczynku. Czy Bellerin będzie gotów spędzić pół sezonu na ławie patrząc jak gra Roberto? Wątpię.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
konto usunięte

Dużo prawdy jest w stwierdzeniu, że Roberto potrzebuje zmiennika, bo nikt nie jest w stanie zagrać 60 meczy w sezonie, ale ten zmiennik musi dawać odpowiednią jakość, a moim zdaniem Vidal jej nie daje. Po drugie, kiedy zawodnik jest w tak świetnej formie jak Roberto ryzykownie byłoby go wybić z rytmu meczowego, sadzając na mecz, dwa na ławce. Zabieranie mu raz na jakiś czas 15-30 minut z meczu nie byłoby złym pomysłem, ale przez ten czas Vidal może narobić trochę szkód, chociaż przy co najmniej 4-5 bramkowym prowadzeniu kwadrans gry można mu dać ;)

Ciężko tu oceniać czy Enrique ma tryb Off/On i jak ktoś mu się nie spodoba (np. Bartra) to już koniec, nie ważne co zrobi to nie pogra nawet 5 minut czy też Vidal jest taki słaby. Osobiście myśle że pierwsza wersja jest bardziej prawdopodobna bo po Bartrze widać było że się starał z całego serca i umiejętności też ma skoro gra w Borussi (a u nas grał tyle co kot napłakał). Zapewne to samo będzie z Vidalem.

Prawda jest taka ,że Lucho za szybko go (Aleixa) skreśla bo on tak naprawdę nie powąchał tej murawy w LaLiga, nie okrzepł a już jest na aucie. Sergi Roberto na bank popełni jakiś błąd i to nie jeden czy dozna jakiegoś urazu bo to sport kontaktowy i sezon jest wyczerpujący więc będzie musiał odpocząć i co wtedy? Znowu wystawi na minę Aleixa i zrobi z niego kozła ofiarnego? Czas pokazał że chyba jednak Aleix nie nadaje się do Barcy na obrońcę bo skrzydłowy z niego solidny ale w obronie kiepski ze względu na brak występów. Treningi to nie to samo. Sergi miał swój czas dostał wiele minut gry na obronie i teraz wywalczył plac. Pod nieobecność Sergiego Barca najpewniej grać będzie trójką w obronie Masche-Pique-Umtiti. Bardzo lubię Lucho to mój idol z dzieciństwa ale te rotacje również jakieś za częste i za dużo zawodników bierze w tym udział. Formacje nie zgrają się jeśli tak to będzie wyglądać. Powinien wprowadzać dwie góra trzy zmiany i to wszystko.A nie ośmiu czy siedmiu naraz. Mamy potencjał by wygrać wszystko w tym sezonie i oby tak było. Jeśli tak się nie stanie winę ponosić będzie tylko i wyłącznie Lucho bo mając taką kadrę nie można nie wygrać Ligi i LM.

Według mnie to po prostu Vidal jest za słaby. Nie ma się co tu doszukiwać kiepskich relacji na linii Vidal-Lucho. Aleix zawiódł trenera na płaszczyźnie sportowej.

Prześlijcie to pocztą do Luisa.

Według mnie to po prostu Vidal nie dogaduje się z Enrique , między nimi jest jakiś problem .
Vidal jak grał to zaliczył parę asyst ale w ostatnim meczu popełnił co prawda katastrofalny błąd .
Ale gdyby miał siedzieć jedynie za ten błąd to Mascherano nie powinien już zagrać w tym sezonie , skoro mieliby być sprawiedliwie traktowani . Także według mnie to nie jest kwestia jego gry a feelingu między nim a trenerem .

Szkoda że oddaliśmy Grimaldo... chłopak zbiera super recenzje w Benfice.

Bardzo fajny tekst i argumenty trafne ale jest jeden problem dla nas kibiców w tym wszystkim. Nas nie ma na treningach i nie wiemy jak tam wygląda Vidal. W meczach w których dostał szansę wyglądał średnio ale oczywiście zasługuje na kolejne szanse no chyba że właśnie na treningach wygląda słabo i nie daje z siebie wszystkiego. Ja powiem szczerze że byłem mocno sceptycznie nastawiony do tego transferu bo według mnie został on przeprowadzony zbyt pochopnie. Vidal zagrał tylko jedną rundę na prawej obronie i to nie zawsze grał tam bo często występował jako skrzydłowy. Według mnie to zbyt krótko aby ocenić czy zawodnik poradzi sobie i to w takim klubie jak Barcelona.

Cały problem z Vidalem tkwi w tym, że on przychodził jako prawy pomocnik. A Barcelona uznała, że zrobi się z niego kogoś na wzór Alvesa ale się nie udało. Tak samo było by z Cuadrado. Alves umiał bronic a atakowac ale on przychodził juz jako prawy obrońca a tu był eksperyment. Top jak by teraz z Alby robić napastnika.
Po prostu się nie sprawdził i trzeba go sprzedać taka kolej rzeczy niestety a w to miejsce kupić prawego obrońcę a nie naturalizowanego prawego obrońcę.

Niestety obczyzna nie pozwala śledzić meczów ale przypomina mi się sytuacja.. gdy Pep robił to samo. Genialni trenerzy jednak mający skład wszechczasów, ciężko nie wygrywać z taką drużyną. A kilku ludziom można powiedzieć złamali karierę, bo gdyby piłkarze którzy się tu zmarnowali przyjęli inną ofertę dziś mogliby być gwiazdami. Najbardziej to mi szkoda chyba Caceresa, dobrze, że Toure w porę odszedł bo by też zastopowali rozwój.

Jak dla mnie lucho wie co robi widocznie vidal kiepsko spisuje się na treningach może się mylę ale dla mnie tak to wygląda

jak on ma wam wszystkim udowodnić że jest świetny ? Bo jest LUDZIE!!! ALVESA TEŻ WYZYWALIŚCIE CO MECZ FATALNE WRZUTKI , GŁUPIE STARTY , NIEODPOWIEDZIALNIE GRA ... A Aleix nie gra i też tak wypisujecie .. Barca w ostatnich latach nie ma bocznych obrońców którzy fantastycznie bronią .. bo więcej czasu spędzaja w ofensywie ..

Ciesze się żę w końcu ktos to napisał , serio lucho jest dobrym trenerem ale to jak traktuje Vidala jest po prostu nie fair .. nie wierze że Vidal który Seville dociągnął do finału LE w Warszawie nagle zaczął tak słabo grać żeby nie mieścić się nawet na ławkę .. Po za tym co ma go motywować do cięzkiej pracy jak nie trener ? Emery w niego uwierzył i Ci co śledzą la ligę wiedzą jak to dalej się potoczyło .. jeden z lepszych skrzydłowych w Lidze .. serio mam nadzieję że ktoś kto jest "NAD" lucho powiem mu pare słów .. Wykończy tego chłopaka psychicznie to jest nienormalne zachowanie .. od początku wypisywałem gdzie się dało że coś jest nie tak między tymi dwoma panami .. ale teraz to już jest przesada . LUCHO ZACHOWUJE SIĘ JAKBY NIENAWIDZIŁ ALEIXA .

Jego problemem jest to, że nawet najsłabsze zespoły w La Liga potrafią atakować, a Aleix nie potrafi bronić i tu jest chyba powód dla którego Vidal nie gra nawet z zespołami z ogona ligii...

Po prostu Vidal to (jak na razie jedyny - może obok Vermaelena; Douglasa nawet nie liczę) transfer, który Lucho się nie udał. Ma za duże braki taktyczne, żeby grać u nas na pozycji prawego obrońcy. Suarez, Rakitić, bramkarze, Arda, Umtiti, Denis, Gomes, Mathieu - to były jak na razie bardzo dobre transfery, Digne i Paco grali jeszcze za mało, żeby coś powiedzieć, natomiast Vidal po prostu nie ogarnia, co ma grać na tym boisku. Nie widzę tutaj złej woli trenera, po prostu może Aleix potrzebuje więcej presji, żeby ogarnąć się?

Bartra to chyba nie jest najlepszy przykład, bo on te minuty dostawał jednak czasem, chociaż z całkowitymi ogórkami. Natomiast podobne "sankcje" zgarnął Montoya. Widać pozycja prawego obrońcy Barcy nie jest dla każdego.

W zesżłym sezonie jak zaczął grać szło mu dobrze. Nie słabo. Nie rewelacyjnie. Po prostu dobrze. I nagle coś się stało. Coś co sprawiło, że LE nie wystawił go ani razu bez względu czy szło czy nie szło. Nie wiemy o wszystkim ale coś jest nie tak. Wystawienie 3 środkowych obrońców i lewego bez wystawienia nominalnego prawego po mimo jego posiadania było wyraźnym prztyczkiem w nos Vidala.

Nie wiemy jak pracuje na treningach. Poza tym ciezko stawiac na goscia ktory tak nonszalancko gra w obronie. Juz nie pamietam ktory to byl mecz, chyba ostatni jaki rozegral, i wlasnie w tym meczu popelnil katastrofalny blad wynikajacy wlasnie z nonszalancji. Mysle, ze wlasnie brak powolan to kara za ten blad

Jak Roberto w gazie to nie ma sensu tego zmieniać

Zgadzam się w 100% z tym że Roberto potrzebuje i Barca potrzebuje zabezpieczenia na tej pozycji . Futbol to futbol i kontuzje , kartki spadki formy zawsze mają miejsce. Ale Vidal nie był i nie będzie na to niestety rozwiązaniem , jego profil nie pasuje po porostu do Barcy a w szczególności brak mu umiejętności grania na małej przestrzeni czy ustawiania się i przeglądu pola który ma Roberto dzięki graniu w środku pomocy. Barca to nie Sevilla , gdzie drużyna ma dużo miejsca aby się rozpędzić , zaskoczyć i atakować skrzydłami ! Vidal z swoimi zaletami jest po prostu zbędny bo nikt nie będzie go wystawiał licząc że zagra w meczu 2 dobre akcje bo drużyna będzie wyprowadzała akurat kontrę. Wniosek sprzedać zimą i kupić kogoś młodego typu Cancelo.

Sprzedać go w styczniu i po problemie :)

Vidal jest tragicznym obrońcą, więc nie ma co się dziwić, że nie otrzymuje powołania.

Oczywiscie we wczorajszym meczu nie powinien wystapic od pierwszych minut Vidal. Znowu byloby to samo co z Alaves (albo mogloby byc), we wczorajszym meczu było mnostwo rotacji, ktore... odpalily! :D to super wiadomosc dla kazdego kibica FCB ;) ale do czego zmierzam ---> odpoczęli Iniesta, Rakitic, Alba, Mascherano, którzy siedzieli na ławce a Paco i Denis dostali troche minut w drugiej połowie ;) Lucho wykorzystał 2/3 zmian. Szkoda, że przy 75-80 min nie wpuscil Vidala (oczywiscie kosztem jakiegos zmiennika wg mnie Mascherano, ktory moglby zostac w Barcelonie). Wtedy zagraliby prawie wszyscy "nowi" a i Vidal dostałby jakies minuty przy rozstrzygnietym meczu, czyli bez ryzyka. No coż, trzeba wierzyc w mistera albo jak kto woli wuefiste. On wie co robi! :D
VISCA EL BARCA!

Ja się po części i to większej zgadzam z autorem. Dla mnie ta sytuacja jest taka sama, jak Messi na ciągłym tronie w FCB. Pora na zmiany. Tylko u nas zawsze trenerzy nie maja jaj, żeby postawić wyniki i Klub na pierwszym miejscu - przed dobrem i wizerunkiem piłkarza.

Lucho gadał o rotowaniu... jak na razie Vidal nie grał tragicznie źle jak niektórzy z was niesłusznie twierdzą... bo zawalił Alaves... wszyscy zawalili włącznie z suarezem i messim którzzy weszli z ławki a po tyłku za wszystkich dostaje vidal.

Sergio w obronie też za mocny nie jest, Alves bóstwem też nie był. Prawda jest taka , że boczny obrońca powinien być szybki, wybiegany i dobrze się ustawiać. czyszczenie zostawia się środkowym o kniec dyskusji. Szlag mnie trafia jak ktoś mówi, że vidal jest lichy w obronie....zanim tak napiszesz jeden z drugim uświadom sobie, że boczny obrońca w Barcy to de facto boczny pomocnik z rolami ofensywnymi jak i defensywnymi. Zazwyczaj z jednych zadań człowiek wywiązuję się lepiej, niekiedy gorzej. SR jest wolniejszy, słabszy ma strzał, ale lepszy przegląd pola i ekstra podania. Vidal za to biega wzdłuż całego boiska cały mecz i jest obecny w każdej akcji. Rolą trenera, który sam sobie zażyczył ściągnięcie go nie za paczkę fajek jest wykorzystać potencjał, który chłopak na pewno ma.

Powinien odejść dla własnego dobra. Nie gra więc się nie rozwija. Szkoda talentu.

Słaby jest, nie spełnił oczekiwań. Nie nadaje się nawet do rotacji z MSN.

Racja, Lucho trochę nie fer postępuje że nawet go nie powołuje, nie mówiąc już o szansie gry dla niego, ale to on decyduje i albo nie zasługuje, lub czymś podpadł. Aktualnie Sergi na PO jest absolutnym mistrzem, ale szkoda że Vidal nie dostaje szans.

konto usunięte

Nie rozumiem doprawdy o co całe to zamieszanie. Jest w kadrze czterech bocznych obrońców, Vidal jest spośród nich najsłabszy i się nie łapie do 18-stki. Przecież Lucho nie uwziął się na Aleixa, dostał szansę z Alaves i spartolił po całości. Moim zdaniem on mógłby się sprawdzić na skrzydle, Enrique na pewno coś wykombinuje. Roberto też wielu skreślało, a wystarczyło zmienić mu pozycję i mamy kompletnie innego zawodnika. Na miejscu Lucho spróbowałbym w jakimś meczu z typowymi "ogórami" Digne na PO, to mógłby być niezły pomysł - taki Adriano vol.2.

Vidal gra tragicznie na PO, co nie zmienia faktu, że zachowanie Lucho bardzo nieprzyjemne. I to nie tylko w związku z nim, tak samo było z Bartra. Argumenty autora o lekceważeniu przez Enrique tak prostych rzeczy, jak to ze rezerwowy również musi grac, trafiają do mnie.
Z drugiej strony jego gra jest zagrożeniem dla samej Barcy. Co by nie mowic, na tej pozycji się nie sprawdza. Ale jako wahadlowy dalby rade.

Szczerze, jak widzę co on wyprawia na PO to nawet mnie cieszy, że Lucho go nie wystawia. O ile w ataku potrafi jeszcze coś zdziałać to jego obrana jest istną tragedią, Roberto go na tę chwilę wciąga nosem. Z kolei skrzydła mamy obsadzone na tyle dobrze, że wystawianie tam Aleixa też jest średnim pomysłem. Rafinha, Arda, Neymar, Messi, Denis... nie wiem co z nim będzie, życzę mu jak najlepiej, ale zaczynam pomału tracić w niego wiarę i coraz bliżej widzę perspektywę wypożyczenia lub sprzedaży.

Roberto jest teraz na Top-ie . Barcelonie jest potrzebny gość typu Rafinhi z Bayernu . Gra mało , ale jak gra to daje dużą jakość , bo jest bardzo doświadczonym piłkarzem .

bardzo kiepski jak na Barcę zawodnik nie gra i to niby w Katalonii wzbudza emocje? no błagam.

kibice czują jakąś dziwną sympatię do Vidala. Gość nie jest wcale lepszy od Douglasa. Żadnych minut nie powinien dostać w tym klubie

Moim zdaniem Vidal po prostu podpadł Lucho. Nie wierzę, że gość, który tyle czeka na powrót do klubu teraz nawet nie dostaje 5 minut przy wyniku 5:0. I to jest już kolejny przypadek, poprzedni- Bartra(który w Dortmundzie sprawuje się świetnie). Takie zachowanie Lucho zaczyna irytować. I nie każę Enrique wystawiać go w wyjściowym składzie bo to trener o nim decyduje, ale dać chłopakowi szansę i pomyśleć o innej pozycji niż PO, bo jak widać Vidal sobie tam nie radzi ze względu na swoją przeszłość.

Nie dziwię się, że trener nie chce wystawiać Aleixa na PO ponieważ zwyczajnie się tam nie sprawdził. Niestety zupełnie nie rozumiem dlaczego całkowicie odsuwa go od składu podczas gdy to jako skrzydłowy pokazał w poprzednim klubie ogromny potencjał. Moim zdaniem powinien być zmiennikiem Messiego, a nie Roberto. Sądzę, że prezentowałby się tam o wiele lepiej. Zamiast tego Enrique na pozycji prawego skrzydłowego ustawia np Ardę którego najlepszą pozycją jest lewy skrzydłowy i gdzie indziej nie prezentuje tej samej jakości. Jestem zdania, że powinno się Vidalowi dać jeszcze szansę tyle, że nie na pozycji PO, a PS. W zimowym okienku transferowym trzeba kupić zmiennika na PO. Nie musi być on hitem transferowym jak Bellerín o którym mówią media, ponieważ Sergi Roberto pokazał, że można mu zaufać jako podstawowemu zawodnikowi. Drużynie potrzebny jest rezerwowy prawy obrońca który z miejsca zagwarantuje odpowiednią jakość wchodząc z ławki, dlatego wydaje mi się, że powinien to być sprawdzony zawodnik, a nie kolejny młody talent, którego sprowadzenie skutkowałoby blokowaniem rozwoju jego samego albo Roberto. Bardziej doświadczeni zawodnicy nie muszą grać tak często aby utrzymać formę dlatego sądzę, że byłby to optymalny wybór.

Myślę że skończy jak Montoya...wypożyczą go gdzieś za granicę, wróci nie będzie grał jak teraz i skończy w jakimś hiszpańskim średniaku typu Betis, Gijon czy jakimś innym.

konto usunięte

Najpierw był Montoya, później Grimaldo, jeszcze później Bartra, teraz Vidal... Lucho w każdym sezonie musi mieć swoją ofiarę. Bardzo go lubię i cenię jako trenera i chciałbym żeby trenował Barcę możliwie jak najdłużej, ale nie podoba mi się jego postępowanie. Spokojnie mógł do Gijon wziąć Aleixa i dać mu zagrać choćby na ostatnie minuty np.za Ardę.

konto usunięte

Powinien dawac mu minuty , tylko wpuszczajac go pomiędzy pewnym zawodników a nie w "przerotowany " skład jak ostatnio z beniaminkiem.

Moim zdaniem Vidal czymś podpadł Lucho przez co nie grał wiosną, a teraz pomimo rozmowy między nimi nadal coś jest nie tak, może obija się na treningach albo coś w tym stylu

A moim zdaniem jeśli przyjdzie Bellerin (w co szczerze mówiąc wątpię),to układanka Barcy byłaby skończona. GK-Ter Stegen/Cillessen,LO-Alba/Digne, ŚO-Pique/Mascherano/Umtiti/Mathieu/Marlon(?), PO-Bellerin/Roberto*, DM-Busquets/Mascherano*/Gomes*, ŚP-Iniesta/Rakitić/Roberto/D.Suarez/Rafinha/Arda*, LN- Neymar/Arda, SN-Suarez/Alcacer, PN-Messi/Rafinha/Roberto*.
*gra jako zmiennik
Panie i Panowie-oto kadra kompletna!
Ps. Niestety,do tego potrzebny byłby transfer Bellerina... :/

konto usunięte

Digne też może grać na PO.

Mam identyczne odczucia jak autor. Nie wierzę że Aleix tak zawala treningi żeby Lucho nie powoływał go do meczowej 18-stki przez 4 mecze z rzędu. W tej kwestii nie podoba mi się zachowanie Enrique. Mam nadzieję że w przyszłych meczach Vidal dostanie więcej szans na pokazanie się nawet z ławki bo jeśli nie to nie zdziwie się jeśli bd odstawiał jakieś numery.

Ok, ale trener nie powinien dawać szansy zawodnikowi bez formy, nie wiem czy zauważyliście, ale za każdym razem gdy Lucho wystawia drugi sklad przegrywamy mecz ( w tym sezonie Alaves). rozumiem że chodzi o to że piłkarz chciał wrócić itp, ale ważniejsze od tego co mówił jest to jak gra