Następny mecz:  Valladolid  -  Barcelona     ·  Sobota, 25 sierpnia 22:15  ·  2. kolejka La Liga Canal + Sport 2   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Arda Turan otwiera debatę na temat rywalizacji z Neymarem

 26 grudnia 2016, 17:30

 Dariusz Maruszczak

Źródło: Marca

 58 komentarzy

Arda Turan trafił do Barcelony w lipcu 2015 roku po zdobyciu przez nią drugiego trypletu w historii. W tym czasie Barça oczekiwała na wybory prezydenckie w klubie. Sprowadzenie Turka w tym czasie wywołało polemikę. Komitet Zarządzający określił tę operację jako szansę rynkową, wykorzystaną na wyraźne życzenie Luisa Enrique, który właśnie przedłużył kontrakt do 2017 roku. Arda Turan został więc kupiony za 40 milionów euro.

Kibice Blaugrany ze względu na sankcje FIFA nie mogli oglądać w akcji swojego nowego zawodnika aż do stycznia 2016 roku. Widzieli go za to wcześniej w barwach Atlético, gdzie przez lata prezentował się świetnie. Turek był rozpatrywany jako idealny zastępca dla Andrésa Iniesty, mogący dać Barcelonie wiele możliwości w środku pola. Jednak wraz z kolejnymi meczami Arda Turan nie spełniał oczekiwań. Cierpiał, będąc obciążonym obowiązkami defensywnymi. Gra w systemie Barcelony na pozycji środkowego pomocnika jest bardzo trudnym zadaniem i Turek nie potrafił się z niego wywiązać.

Mistrzostwa Europy były zwieńczeniem kiepskiego sezonu Ardy Turana. 29-latek był na turnieju wygwizdywany nawet przez tureckich kibiców. Po wakacjach wrócił do Barcelony, a dyrekcja klubu rozważała jego sprzedaż, ale nie nadeszły satysfakcjonujące oferty, które mogłyby zrekompensować koszty kupna reprezentanta Turcji. Robert Fernández i Luis Enrique zdecydowali się ponadto sprowadzić dwóch kolejnych pomocników Denisa Suáreza i Andre Gomesa. Ciemne chmury nad Ardą Turanem odeszły dopiero wtedy, gdy wykorzystał on nieobecność Neymara na początku sezonu.

Były piłkarz Atlético miał bardzo dobry początek rozgrywek. Występował nie na pozycji środkowego pomocnika, a na lewym skrzydle, gdzie na co dzień gra Neymar. W Superpucharze Hiszpanii Turek odegrał wielką rolę w pokonaniu w dwumeczu Sevilli. W pierwszym spotkaniu na Sánchez Pizjuán zaliczył bowiem asystę, a w rewanżu na Camp Nou zdobył dwie bramki. Strzelał bądź asystował również w pojedynkach z Borussią Mönchengladbach, Betisem i Athletikiem. Kiedy jednak Neymar wrócił z igrzysk olimpijskich, Turek znów musiał wrócić na pozycję pomocnika.

Barcelona sprowadziła Ardę Turana w 2015 roku, ponieważ chciała znaleźć środkowego pomocnika najwyższej klasy. Jednak pod koniec 2016 roku rzeczywistość pokazuje, że Turek jest w stanie pokazać swoją najlepszą wersję tylko na pozycjach mediapunta lub skrzydłowego. Arda Turan lepiej spisuje się, gdy jest wolny od większych obowiązków defensywnych i przebywa bliżej bramki rywali. W 19 występach we wszystkich rozgrywkach zdobył 11 goli, niemal dwukrotnie więcej niż Neymar w 18 spotkaniach.

Brazylijczyk zdobył sześć bramek, ostatnią w październikowym starciu z Manchesterem City (4:0). Jego gra to rzecz jasna coś więcej niż strzelone gole, czego dowodem jest aż czternaście asyst (przy siedmiu Turka). Jednak ze względu na pozycję i zarobki Neymar jest zobowiązany poprawić także swój dorobek strzelecki. Zwłaszcza że łatwość zdobywania goli przez Ardę Turana otwiera debatę, czy członkowie MSN zawsze muszą występować w podstawowym składzie, nawet kiedy inni gracze wnoszą do zespołu naprawdę wiele, walcząc o to, by odgrywać większą rolę w planach Luisa Enrique.  

Między innymi dzięki skuteczności strzeleckiej Ardy Turana druga linia Barcelony jest w tym sezonie nadzwyczaj skuteczna. W poprzednich latach brakowało trafień ze strony pomocników, a teraz znacząco się to zmieniło. Obecnie aż 22 z 67 bramek (32%) zostało zdobytych właśnie przez członków tej formacji. To świetna wiadomość dla Luisa Enrique, który przez pierwsze dwa sezony borykał się z problemem słabszych statystyk wszystkich swoich piłkarzy ofensywnych oprócz tridente.

W poprzednim sezonie na tym etapie rozgrywek pomocnicy zdobyli tylko 7 z 73 goli (9,5%). W sezonie 2014/2015 odpowiadali za 10 z 65 trafień Barcelony (15%). Aby znaleźć jeszcze wyższy udział pomocników w dorobku bramkowym Barçy, trzeba cofnąć się do sezonu 2011/2012, ostatniego z Pepem Guardiolą na ławce. Jeszcze przed końcem roku kalendarzowego środek pola Blaugrany złożony z Xaviego, Iniesty, Fàbregasa, Keity i Thiago zdobył wtedy aż 29 goli. Wielki wkład pomocników w sukcesy Blaugrany obrazował finał klubowych mistrzostw świata, w którym w podstawowej jedenastce wystąpiło sześciu nominalnych piłkarzy środka pola. Z grona pomocników tylko Busquets nie miał jeszcze w tym okresie bramki na koncie.

Udostępnij:

Komentarze (58)

Gorące tematy