Dziesięć powodów, które pozwalają wierzyć w remontadę

Dariusz Maruszczak

6 marca 2017, 16:13

Mundo Deportivo

119 komentarzy

To, co jeszcze trzy tygodnie temu wydawało się mrzonką po bolesnej klęsce w Paryżu, teraz rozpala wyobraźnię kibiców i zaczyna nabierać kształtów. Mundo Deportivo przedstawiło dziesięć powodów, dla których warto wierzyć w remontadę Barcelony w starciu z PSG.

  1. Cztery zwycięstwa z rzędu. Od katastrofy w Paryżu Barcelona wygrała cztery kolejne mecze i awansowała na pierwsze miejsce w tabeli La Ligi, zyskując dodatkowe źródło motywacji przed pojedynkiem z PSG. Ponadto w rozgrywkach ligowych Barça nie przegrała od spotkania z Celtą Vigo 2 października ubiegłego roku (3:4 na Balaídos). Od tego czasu wygrała piętnaście meczów i zremisowała cztery.
  2. Messi jest ostatnio nie do powstrzymania i prowadzi w wyścigu po Złoty But. Każde wyzwanie jest łatwiejsze dla Barcelony, jeśli ma w swoich szeregach najlepszego piłkarza na świecie, będącego w dobrej formie. A w takiej dyspozycji Argentyńczyk przystąpi do środowego pojedynku z PSG. Messi w ostatnich czterech meczach zdobył sześć goli, z czego po dwa z Leganés i Celtą, a po jednym z Atlético i Sportingiem. Lider Barçy wyszedł na prowadzenie w wyścigu po Złoty But. Messi strzelił w lidze 23 bramki, dzięki czemu ma na koncie 46 punktów. Kolejni w klasyfikacji są Andrea Belotti (22 gole - 44 punkty), Pierre-Emerick Aubameyang (21 goli - 42 punkty) i Edinson Cavani, który mimo zdobycia aż 27 bramek ma na koncie tylko 40,5 punktu, ponieważ we Francji współczynnik jest niższy niż w Hiszpanii, Anglii, Niemczech, Włoszech i... Portugalii.
  3. Neymar ma największy wpływ na grę, odkąd jest w Barcelonie, i czuje się silny. „Czuję, że to mój najlepszy sezon w Barcelonie na poziomie indywidualnym” - wyznał Neymar po ostatnim spotkaniu z Celtą, w którym zdobył gola, wykazując się techniczną perfekcją. Mimo że Brazylijczyk jest daleki od swojego najlepszego dorobku strzeleckiego (w poprzednim sezonie zdobył 39 goli, a teraz ma tylko 12 trafień), stał się główną bronią przy rozpoczynaniu ataków i jest silniejszy niż kiedykolwiek. Dryblingi Neymara sieją zamęt w szeregach rywali, dla których Ney jest nie do zatrzymania. Czasem nawet nie nadążają oni ze sfaulowaniem Brazylijczyka. To wskazówka, że w środę Neymar może rozegrać wspaniały mecz.
  4. Busquets odzyskuje formę. Jednym z najważniejszych piłkarzy Barcelony jest Sergio Busquets. Jeśli jest w dobrej formie, zaraża nią całą drużynę, która gra wtedy znacznie lepiej. Po wielu przeciętnych meczach defensywny pomocnik Barcelony zanotował w ostatnim spotkaniu znakomite statystyki, co również zachęca do marzeń o remontadzie. Przeciwko Celcie Busquets przechwycił dwanaście piłek, z czego sześć na połowie rywala. Jego dobra dyspozycja i odbiory na połowie PSG byłyby bardzo istotną bronią w środowym starciu.
  5. Barcelona wielokrotnie w tym sezonie wygrywała wysoko na Camp Nou. Kolejnym powodem do optymizmu jest fakt, że Barcelona wygrała osiem spotkań na Camp Nou, w których zdobyła odpowiednią liczbę bramek, by remontada z PSG była możliwa. Pięć z tych wyników dałoby  w środę awans (Celta 5:0, Sporting 6:1, Las Palmas 5:0, Herculés 7:0, Celtic 7:0), a trzy dogrywkę (Borussia Mönchengladbach 4:0, Manchester City 4:0, Deportivo 4:0). Inna sprawa, że z tego grona tylko zespół The Citizens jest drużyną o klasie zbliżonej do PSG.
  6. Zmiana ustawienia na 3-4-3 szokiem dla rywali. Po spotkaniach z PSG (0:4) i Leganés (2:1) Luis Enrique postanowił wstrząsnąć zespołem i zmienił system gry. Gdy w pojedynku z Atlético Barcelona atakowała przeciwników, przechodziła na ustawienie 3-4-3. Ten schemat przyjął się bardzo dobrze i wprowadził zamieszanie w szeregach rywali, a Barca odniosła od tego czasu trzy zwycięstwa w dobrym stylu. Unai Emery musi przemyśleć swoją taktykę na spotkanie z Barçą. Nie wiadomo, czym tym razem zaskoczy go Lucho.
  7. Kibice Barcelony wierzą w remontadę i wypełnią Camp Nou. Depresja po porażce z PSG i słabym meczu z Leganés, która objawiła się najpełniej przy wygwizdaniu Andre Gomesa oraz Luisa Enrique (przez część publiczności), już minęła i przerodziła się w stan nadziei. Goleady ze Sportingiem i Celtą po wspaniałej i efektownej grze drużyny przekonały fanów, że remontada jest możliwa. Kibice przyjdą na Camp Nou z wiarą i nadzieją, że Barça może osiągnąć coś historycznego.
  8. PSG cierpiał w ostatnich spotkaniach. O ile Barcelona podniosła się po porażce w Paryżu, o tyle francuska drużyna zanotowała lekki regres. Podopieczni Unaia Emery’ego zaledwie zremisowali z Tuluzą, a następnie bardzo męczyli się w Pucharze Francji z drugoligowym Niort, wygrywając 2:0 po golach w ostatnim kwadransie gry. Natomiast w sobotę PSG sięgnął po trzy punkty w Ligue 1 mimo wielkich problemów z Nancy (1:0), dzięki bramce w końcówce meczu Edinsona Cavaniego, który skutecznie wykonał rzut karny. Wysokie zwycięstwo z Marsylią (5:1) nie zmienia dość przeciętnego obrazu gry PSG w spotkaniach, które odbyły się po pierwszej konfrontacji z Barceloną.
  9. Obsesja Luisa Enrique, by odpłacić się PSG. Trener Barcelony jest człowiekiem, który lubi się sprawdzać. Uczestniczył w zawodach triathlonowych Ironman, a także w Maratonie Piasków, który odbywa się na Saharze i należy do najbardziej wymagających na świecie. Lucho nie unika wyzwań także na poziomie zawodowym, o czym świadczy osiem trofeów zdobytych przez Barcelonę za jego kadencji. Wyzwanie w rewanżowym meczu z PSG będzie kolosalne i tym bardziej interesujące dla niego. Luis Enrique ciągle myśli o klęsce w Paryżu i jest żądny rewanżu. Teraz, po ogłoszeniu rezygnacji po sezonie z funkcji trenera Barçy, może przystąpić do tego spotkania z czystą głową i bez większej presji. W pojedynku z Celtą widać było, że jest dużo bardziej rozluźniony i pozbawiony negatywnych emocji z ostatnich miesięcy.
  10. Forma ter Stegena i prowadzenie Niemca w wirtualnej klasyfikacji Zamora. Spektakularny dorobek strzelecki Barcelony w ostatnich starciach (15 goli w czterech spotkaniach) idzie w parze z dobrą dyspozycją bramkarza. W tych pojedynkach ter Stegen puścił zaledwie trzy gole, dzięki czemu awansował na pierwsze miejsce klasyfikacji Trofeo Zamora dla bramkarza, który stracił najmniej goli w rozgrywkach ligowych. Co prawda lepszy bilans od niego ma Sergio Asenjo, ale golkiper Villarrealu nie zagra już do końca sezonu z powodu kontuzji, a więc nie zdoła osiągnąć wymaganej liczby 28 meczów. Ter Stegen należy ostatnio do pewnych punktów drużyny i wielokrotnie ratował Barçę od straty gola. Jego dobra dyspozycja będzie niezbędna w starciu z PSG.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

OFICJALNIE, Di Maria Motta i Veratti nie zagrają, Rabiot walczy z grupą więc znając życie zagra mecz życia

@ive03: To już pewne, że nie zagrają?

@ive03: Skąd masz te info? Nie życzę nikomu źle, ale byłoby nam to na rękę.

@ive03: Pewne to to będzie dopiero jak Emery poda listę powołanych. :)

@ive03: Z jakiego powodu nie zagrają Di Maria i Veratti? Wolę zapytać poinformowanego niż grzebać w Googlach.

@ive03: Nie znalazlem nigdzie takiej informacji
Proszę Cie, jeśli chcesz nam robić nadzieje to daruj sobie...

@stasiek329: Na flashscore jest podane że nie zagrają, na ile prawdopodobne to źródło to nie wiem ale nic nie pisze o Verattim.

@ive03: No i tyle w temacie. :) Easy! :)
O ironio, było 0:4, taaaak...?

@ive03: Skąd takie info?

« Powrót do wszystkich komentarzy