Dziesięć powodów, które pozwalają wierzyć w remontadę

Dariusz Maruszczak

6 marca 2017, 16:13

Mundo Deportivo

119 komentarzy

To, co jeszcze trzy tygodnie temu wydawało się mrzonką po bolesnej klęsce w Paryżu, teraz rozpala wyobraźnię kibiców i zaczyna nabierać kształtów. Mundo Deportivo przedstawiło dziesięć powodów, dla których warto wierzyć w remontadę Barcelony w starciu z PSG.

  1. Cztery zwycięstwa z rzędu. Od katastrofy w Paryżu Barcelona wygrała cztery kolejne mecze i awansowała na pierwsze miejsce w tabeli La Ligi, zyskując dodatkowe źródło motywacji przed pojedynkiem z PSG. Ponadto w rozgrywkach ligowych Barça nie przegrała od spotkania z Celtą Vigo 2 października ubiegłego roku (3:4 na Balaídos). Od tego czasu wygrała piętnaście meczów i zremisowała cztery.
  2. Messi jest ostatnio nie do powstrzymania i prowadzi w wyścigu po Złoty But. Każde wyzwanie jest łatwiejsze dla Barcelony, jeśli ma w swoich szeregach najlepszego piłkarza na świecie, będącego w dobrej formie. A w takiej dyspozycji Argentyńczyk przystąpi do środowego pojedynku z PSG. Messi w ostatnich czterech meczach zdobył sześć goli, z czego po dwa z Leganés i Celtą, a po jednym z Atlético i Sportingiem. Lider Barçy wyszedł na prowadzenie w wyścigu po Złoty But. Messi strzelił w lidze 23 bramki, dzięki czemu ma na koncie 46 punktów. Kolejni w klasyfikacji są Andrea Belotti (22 gole - 44 punkty), Pierre-Emerick Aubameyang (21 goli - 42 punkty) i Edinson Cavani, który mimo zdobycia aż 27 bramek ma na koncie tylko 40,5 punktu, ponieważ we Francji współczynnik jest niższy niż w Hiszpanii, Anglii, Niemczech, Włoszech i... Portugalii.
  3. Neymar ma największy wpływ na grę, odkąd jest w Barcelonie, i czuje się silny. „Czuję, że to mój najlepszy sezon w Barcelonie na poziomie indywidualnym” - wyznał Neymar po ostatnim spotkaniu z Celtą, w którym zdobył gola, wykazując się techniczną perfekcją. Mimo że Brazylijczyk jest daleki od swojego najlepszego dorobku strzeleckiego (w poprzednim sezonie zdobył 39 goli, a teraz ma tylko 12 trafień), stał się główną bronią przy rozpoczynaniu ataków i jest silniejszy niż kiedykolwiek. Dryblingi Neymara sieją zamęt w szeregach rywali, dla których Ney jest nie do zatrzymania. Czasem nawet nie nadążają oni ze sfaulowaniem Brazylijczyka. To wskazówka, że w środę Neymar może rozegrać wspaniały mecz.
  4. Busquets odzyskuje formę. Jednym z najważniejszych piłkarzy Barcelony jest Sergio Busquets. Jeśli jest w dobrej formie, zaraża nią całą drużynę, która gra wtedy znacznie lepiej. Po wielu przeciętnych meczach defensywny pomocnik Barcelony zanotował w ostatnim spotkaniu znakomite statystyki, co również zachęca do marzeń o remontadzie. Przeciwko Celcie Busquets przechwycił dwanaście piłek, z czego sześć na połowie rywala. Jego dobra dyspozycja i odbiory na połowie PSG byłyby bardzo istotną bronią w środowym starciu.
  5. Barcelona wielokrotnie w tym sezonie wygrywała wysoko na Camp Nou. Kolejnym powodem do optymizmu jest fakt, że Barcelona wygrała osiem spotkań na Camp Nou, w których zdobyła odpowiednią liczbę bramek, by remontada z PSG była możliwa. Pięć z tych wyników dałoby  w środę awans (Celta 5:0, Sporting 6:1, Las Palmas 5:0, Herculés 7:0, Celtic 7:0), a trzy dogrywkę (Borussia Mönchengladbach 4:0, Manchester City 4:0, Deportivo 4:0). Inna sprawa, że z tego grona tylko zespół The Citizens jest drużyną o klasie zbliżonej do PSG.
  6. Zmiana ustawienia na 3-4-3 szokiem dla rywali. Po spotkaniach z PSG (0:4) i Leganés (2:1) Luis Enrique postanowił wstrząsnąć zespołem i zmienił system gry. Gdy w pojedynku z Atlético Barcelona atakowała przeciwników, przechodziła na ustawienie 3-4-3. Ten schemat przyjął się bardzo dobrze i wprowadził zamieszanie w szeregach rywali, a Barca odniosła od tego czasu trzy zwycięstwa w dobrym stylu. Unai Emery musi przemyśleć swoją taktykę na spotkanie z Barçą. Nie wiadomo, czym tym razem zaskoczy go Lucho.
  7. Kibice Barcelony wierzą w remontadę i wypełnią Camp Nou. Depresja po porażce z PSG i słabym meczu z Leganés, która objawiła się najpełniej przy wygwizdaniu Andre Gomesa oraz Luisa Enrique (przez część publiczności), już minęła i przerodziła się w stan nadziei. Goleady ze Sportingiem i Celtą po wspaniałej i efektownej grze drużyny przekonały fanów, że remontada jest możliwa. Kibice przyjdą na Camp Nou z wiarą i nadzieją, że Barça może osiągnąć coś historycznego.
  8. PSG cierpiał w ostatnich spotkaniach. O ile Barcelona podniosła się po porażce w Paryżu, o tyle francuska drużyna zanotowała lekki regres. Podopieczni Unaia Emery’ego zaledwie zremisowali z Tuluzą, a następnie bardzo męczyli się w Pucharze Francji z drugoligowym Niort, wygrywając 2:0 po golach w ostatnim kwadransie gry. Natomiast w sobotę PSG sięgnął po trzy punkty w Ligue 1 mimo wielkich problemów z Nancy (1:0), dzięki bramce w końcówce meczu Edinsona Cavaniego, który skutecznie wykonał rzut karny. Wysokie zwycięstwo z Marsylią (5:1) nie zmienia dość przeciętnego obrazu gry PSG w spotkaniach, które odbyły się po pierwszej konfrontacji z Barceloną.
  9. Obsesja Luisa Enrique, by odpłacić się PSG. Trener Barcelony jest człowiekiem, który lubi się sprawdzać. Uczestniczył w zawodach triathlonowych Ironman, a także w Maratonie Piasków, który odbywa się na Saharze i należy do najbardziej wymagających na świecie. Lucho nie unika wyzwań także na poziomie zawodowym, o czym świadczy osiem trofeów zdobytych przez Barcelonę za jego kadencji. Wyzwanie w rewanżowym meczu z PSG będzie kolosalne i tym bardziej interesujące dla niego. Luis Enrique ciągle myśli o klęsce w Paryżu i jest żądny rewanżu. Teraz, po ogłoszeniu rezygnacji po sezonie z funkcji trenera Barçy, może przystąpić do tego spotkania z czystą głową i bez większej presji. W pojedynku z Celtą widać było, że jest dużo bardziej rozluźniony i pozbawiony negatywnych emocji z ostatnich miesięcy.
  10. Forma ter Stegena i prowadzenie Niemca w wirtualnej klasyfikacji Zamora. Spektakularny dorobek strzelecki Barcelony w ostatnich starciach (15 goli w czterech spotkaniach) idzie w parze z dobrą dyspozycją bramkarza. W tych pojedynkach ter Stegen puścił zaledwie trzy gole, dzięki czemu awansował na pierwsze miejsce klasyfikacji Trofeo Zamora dla bramkarza, który stracił najmniej goli w rozgrywkach ligowych. Co prawda lepszy bilans od niego ma Sergio Asenjo, ale golkiper Villarrealu nie zagra już do końca sezonu z powodu kontuzji, a więc nie zdoła osiągnąć wymaganej liczby 28 meczów. Ter Stegen należy ostatnio do pewnych punktów drużyny i wielokrotnie ratował Barçę od straty gola. Jego dobra dyspozycja będzie niezbędna w starciu z PSG.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Bayern mógł nam wpakować? To czemu my im nie możemy?

Zabawny ten artykuł. Widze, że co niektórzy ciągle żyją w innej rzeczywistości... Kwestia awansu rozstrzygnęła się w pierwszym meczu, teraz pozostaje się godnie pożegnać.

Bądźmy realistami. Równie dobrze można by wymienić 10 powodów dlaczego Barca nie awansuje. PSG to nie jest Sporting Gijon, żeby tak łatwo dali sobie wpakować 5 bramek. Wierzyć trzeba, ale rozsądek podpowiada, że awans jest mało realny. Najważniejsze, żeby zagrać dobry mecz i pożegnać się z tegoroczną LM nawet skromnym zwycięstwem.

Myślę że jesteśmy w stanie strzelić 4-5 bramek,ale nie wiem czy zachowamy czyste konto

Będę zadowolony jeśli po prostu zagrają dobry mecz.

I tak najlepszy tekst z pierwszego spotkania: "gdzie imprezowali wczoraj zawodnicy Barcelony i dlaczego nie zabrali neymara" xD

Przestańcie już z tymi remontami, to jest CL, niema szans na taki cuda

Mimo tego to wciąż nie wierze w remontadę. PSG #napiwno będzie ostro grało.

Pany to są tylko powody, które "pozwalają wierzyć ". A wiec trzeba wierzyć bo to jest możliwe jeśli Barca zagra idealny mecz. Większe remontady się widziało. Barca Barca Barca !!

Pod względem taktycznym, niestety Lucho jest o kilka klas za Emerym,. Możemy liczyć na indywidualne umiejętności Messiego, Suareza czy Neymara, jakiś błysk z ich strony. Nie ma się co podniecać zwycięstwem z Celtą, bo to nie ta sama para kaloszy co PSG. Obawiam się że mogą nas zaskoczyć kontrą i może być szybko pozamiatane, a Messi może kolejny mecz przedreptać

ja nie chce wierzyc , ja chce to zobaczyc...ale wiem że tego nie zobacze

Mam wrażenie, że media i mnóstwo kibiców nie widzi różnicy między ligową wygraną 5:0, a odrabianiem 4-bramkowej straty. Odrabianie strat to coś zupełnie innego, niż punktowanie coraz bardziej słaniającego się na nogach przeciwnika. Wysokie zwycięstwa są często wynikiem faktu, że przeciwnik się otwiera, zaczyna grać otwartą piłkę i szuka swojej szansy. PSG aż do wyniku 4:0 nie będzie musiało tego zrobić, i z pewnością już teraz jest tego w pełni świadome. Nawet jeśli stracą pierwszą czy drugą bramkę nadal będzie mogło grać defensywnie, konsekwentnie, a ewentualne straty nie będą miały wpływu na ich taktykę, przy tym wszystkim cały czas będą liczyć na kontrataki, a wystarczy im jeden skuteczny, by się dodatkowo ustawić.

Widzę że media ładnie wszystkich nakręcają.

Po pierwsze Barca moze a PSG musi. Presja jest po stronie paryzan. Tracone kolejne bramki beda osłabiały ich pewnosc siebie. Poza tym to jest Barca. Jak ma dobry dzien to nic nie jest jej w stanie zatrzymac. Tym sie wyroznia od innych. Dobra gra, skutecznosc powinny dac awans. Tylko nie dac sie skontrowac i bedzie dobrze

Zadecyduje pierwsza połowa ... Jak Barca zacznie dobrze mecz i szybko strzeli może pójść za ciosem .... najlepszy będzie gol w pierwszych 15 minutach i przynajmniej 2-0 do przerwy ... Ale tak zupełnie szczerze to naprawde potrzeba prawie cudu żeby awansować :)

Oj ludzie, czego wy narzekacie. Barcelona w tym meczu nic nie musi a jedynie może. Wszyscy jesteśmy świadomi że awans jest tylko kwestią wiary, ale co nam pozostaje? :D Narzekajcie sobie i kontrujcie wszystkich że 4:0 to za dużo, ale lepiej podchodzić do tego meczu na luzie, z wiarą i być dumnym nawet z takiego 1:0. Jak odpadną po dobrym meczu to nikt ich nie zlinczuje, bo wszyscy wiemy jaka jest sytuacja i nie musicie nikomu tego przypominać. Ale jednak wiara w ten zespół daje niewątpliwie większą radość z oglądania meczu niż ponure podejście EEE I TAK NIE PRZEJDZIEMY. Elo

Powody - powodami, wszystko się okaże w środę, czy te powody miały jakieś znaczenie.

Wszystko spoko ale jak dla mnie za dużo się mówi o odrobiniu strat i żeby potem nikt nie płakał. Lepiej pozytywnie się zaskoczyć. Jak żaden zespół w LM nie obronil tytułu tak żaden nie odrobił straty 4 goli. Tym razem nie będzie inaczej chociaż wiadomo wszyscy by chcieli.

Mam nadzieję że zobaczę w grze naszych ulubieńców taki prawdziwy ząb zaciętości i będziemy się cieszyli razem z nimi ze zwycięstwa i awansu.

I to jest najpiękniejsze w sporcie, że wszystko jest możliwe! Oby stał się cud!

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.7.

1, ktory sprawia, ze szans nie mamy: to PSG, a nie Osasuna... Ale wierzyc zawsze warto :D VeB!

Jak czytam niektóre komentarze, że gdyby było 4:1, to w ogóle moglibyśmy być pewni awansu, to nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać. Ludzie - czy Wy myślicie, że PSG ma w swojej drużynie bandę niedoświadczonych młotków? Myślicie, że jak oni wyjdą na Camp Nou, to im nogi zmiękną i zapomną o założeniach taktycznych? Albo o tym, że wygrali 4:0 i JEDYNE co musza zrobić, żeby awansować to nie dać sobie strzelić 4 bramek? Barcelona może to spotkanie wygrać, jasne, ale my mówimy o strzeleniu CO NAJMNIEJ 4 bramek. I nie straceniu żadnej. Taki brak pokory się stąd wylewa, że aż mnie to boli. Nawet przy 4:1 byłoby ciężko. To, że wygraliśmy z Celtą 5:0 świadczy tylko o tym, że wygraliśmy z Celtą 5:0. Co z tego, że mamy w lidze serię iluś tam meczów bez porażki - a w jakim stylu spora część z nich była wygrana (np. Leganes)? W LM liczy się forma dnia bardziej, niż kiedykolwiek. Do tego z PSG nie wystarczy zagrać na zwycięstwo - my musielibyśmy ich zmiażdżyć, żeby wygrać 4 lub 5 do 0. Naprawdę - pompujemy ten balon, media wokół Barcelony tak samo, a wszyscy powinniśmy wychodzić z założenia "chłopaki - zagrajcie najlepiej jak umiecie. Odpadniecie - trudno. Ale przynajmniej wygrajcie w pięknym stylu."

Pompowanie balonu, a przecież mówimy o wyniku 0:4 z zespołem, który nie jest Kopciuszkiem i zrobi wszystko, aby awansować dalej.
Marzę, aby się mylić, aby się udało, ale bycie realistą skutecznie ogranicza optymistyczny nastrój :(

Główny powód dla którego tak się nie stanie to środek pola który w Barcelonie jest zbyt słaby. Z Celta 5:0 dawał radę, ale PSG to inna bajka, inny trener inni pilkarze. Chciałbym żeby Barca odrobiła straty ale to graniczy z niemożliwym. Porównywanie tego do meczu z Celta to głupota.

Ze mną jest tak jak w tej piosence .... " Serce mówi go go go ,a rozum mówi no no no".....0:4 to jednak trochę za dużo żeby odrobić.Ale z mega przyjemnością chcę być w błędzie.....Amen

Uważam że za bardzo stajemy się pewni siebie co do remontady, a przecież może być nawet ciężko wygrać z nimi 2 :0 jeżeli nawet wygrana będzie.

i jeden powód dla którego Barcelona nie odrobi strat: PSG to nie jest już banda ułomków. Ta drużyna się ukształtowała, ma mocny środek pola który zadecyduje o odprawieniu Blaugrany z kwitkiem...

Jak mnie wkurzaja Ci co nie wierza.
Skoro PSG mogło tak wygrać, Liverpool pokonać Milan w finale LM, Newcastle z Arsenalem z 0:4 wyjść na 4:4, Legia zremisować z Realem 3:3, Real przegrywać z nami 2:6, 5:0 to czemu w środę nie może być 4-0?! To na pewno więcej prawdopodobne niż postawić przed pierwszym meczem na taką wygraną PSG.
Pozdrawiam Kibiców Barcy!

11. Andre Gomes :D

Być może najważniejsze w tym wszystkim jest zbiorowy optymizm. Mam wrażenie graniczące z pewnością, że jest on spontaniczny i co najważniejsze autentyczny. Otwarte jest pytanie,czy ta wiara ma realne podstawy? Jasne jest, że ilu kibiców, tyle opinii i racji. Pozwolenie sobie,dorzucić swoje trzy grosze. Na zdrowy,chłopski rozum nasze szanse na awans są znikome. Nie neguję żadnego powodu wymienionego w tytule artykułu, ale brak mi jednego powodu dla którego uzyskanie awansu będzie arcytrudne. Ten powód, to brak strzelonej bramki w meczu wyjazdowym. To stara piłkarska prawda,że bramka na wyjeździe, to solidna zaliczka. Nam tego zabrakło. Zakładając czarny scenariusz, trzeba zostawić jak najlepsze wrżenie. Dobry,zagrany z pełnym zaangażowaniem mecz, mimo ewentualnego braku awansu,pozwoli z honorem pożegnać się z L.M. Tym bardziej będzie żal ,że ten najgorszy mecz przytrafił nam się w Paryżu.Ale dopóki piłka w grze itd itp. Z nadzieją na awans.

Punkt 4. najważniejszy. Busidependencia była już potwierdzona w Gran Derbi (głównie w pierwszej połowie) Jak Serio będzie w formie to wszystko się może zdarzyć

Myślę, że jeżeli Barca wyeliminuje PSG to zdobędzie tryplet.
Jednak dalej uważam, ze to będzie bardzo trudne to wykonania :)

11. Gomes...

...im dalej od Camp Nou srodowego wieczora tym lepiej!

Dziennikarze Mundo podsycają atmosferę i na siłę pompują balonik.Nic Tylko czekać aż L’Équipe zrobi podobne zestawienie i opisze dlaczego to PSG awansuje.
Trzeba na spokojnie poczekać do środy i wtedy się okaże na co stać obie drużyny.

Wiem wiem że się uda PSG to nie Bayern damy radę...Bo jak nie my to ktooo???? Vamos Barca! Zróbcie prezent i zamknijcie mordę wszystkim hejterom ! ! ! Tylko Barca !

Jak PSG nas rozbiło to my ich nie pojedziemy ?
Panie i Panowie to jest przecież Barca . Z taką dyspozycją i formą piłkarzy możemy jeszcze ich roznieść nawet przy zaparkowanym autobusie PSG. Martwi mnie tylko rakitic bo on ma mieszaną forme , nie wiadomo jak zagra. Visca El Barça.

Oczywiście wierzę w nasz zespół i twierdzę, że jeśli istnieje jakaś drużyna, która mogłaby odwrócić losy takiej rywalizacji, to jest nią Barca bez wątpienia. Przeciwnika tej klasy możemy pokonać 4 czy 5 do zera, ale... Jest jedno ale. Wiecie o tym dobrze jak trudno przychodzi strzelenie tej pierwszej bramki. W tym przypadku, każda bramka z tych potencjalnych czterech będzie wymagała wyjątkowego zaangażowania zespołu i każdą z nich będzie równie trudno strzelić. Stracona bramka przekreśla nasz dalszy udział. O ile o atak jestem spokojny, to boję się naszej defensywy. Pozdrawiam. Do zobaczenia w środę.

Pompowanie balonika

Jedyny i wystarczający powód: To jest futbol! Dopóki piłka w grze...

Smaczków na nasz wielki końcowy sukces coraz więcej. Pytanie tylko czy nam się uda?

A tymczasem jak donosi madrycki AS po sobotnim meczu Man Utd. Zlatan Ibrahimovic korzystając z wolnego wybrał się do Paryża. Chciał m.in okazać duże wparcie byłym kolegom z PSG przed rewanżem z Barcą. Spotkał się na kolacji w japońskiej restauracji m.in. z Marco Verrattim, Blaise Matuidim i Zoumana Camarą (drugim asystentem trenera PSG).

Kurcze nie da się jak porównać ale z Bayernem wygraliśmy 3-0 i takim wynikiem byśmy nie awansowaliśmy. Ktoś powie ale Bayern jest lepszy od PSG . To zespoły o takiej samej sile rażenia . Barca w tamtym meczu z Bayernem zagrała znakomicie ale jej dominacja potwierdziła się w końcówce . Nie wiem jak dobrze by barca musiała zagrać ale napewno musiała by zagrac tak jak było z bayernem i być jeszcze bardziej skuteczna tak jak to było z Realem na Bernabeu 0-4 barca. Musiałby stać się cud i duma kataloni musiała by zagrać aby PSG nie istniało ( nie wychodziło ze swojej połowy) ale wtedy mogą być kontry - też źle , dlatego trzeba zagrać tak dobrze aby połączyć wszystkie te czynniki w jeden plan i jest SZANSA . Najlepiej gdyby wyszli 3-4-3 . Oj będzie ciekawie !!!

Myślcie co chcecie ale jestem zdania, że jesteśmy w stanie strzelić 4 bramki i to nie jest jakieś niemożliwe jest to całkiem normalne. Ponadto całkiem normalne jest też nie stracić żadnej bramki. Więc ja w awans liczę ale nie przy odrobinie szczęścia tylko jeśli każdy z piłkarzy, który wyjdzie będzie pragnął tego na 110% to awansuje i po PSG nie będzie co zbierać.

Nie mamy nic do stracenia także trze'a napierd*lać :v

Ludzie co wy palicie? 15lat kibicuję barcelonie i tak jak kocham ich styl tak nie mają szans na awans. Przegrali LM 2017 w parku książąt. Koniec przygody. Następna za rok.

2. Jak dostaliśmy 4:0 to też był z Suarezem na dwóch pierwszych miejscach,
3. Neymar od dłuższego czasu gra tak jak to opisano,
5. wygrywała wysoko - tylko z kim,
6. zaskoczeniem to by było gdyby z PSG zagrali 3-4-3 pierwszy raz,
7. No tak...
8. myślę, że jest to spowodowane właśnie tym, że w głowie im już tylko rewanż z Barcą,
9. Tylko żeby mu nie przeszkodziła ta obsesja w konstruktywnym podejściu do tego meczu, a nie emocjonalnym,
10. Już przed meczem z PSG Ter Stegen miał jeden z najlepszych wskaźników jeśli chodzi o Zamorrę.

W dużym skrócie ten dwumecz jest do wygrania. Wygramy go wtedy kiedy nam wyjdzie wszystko, a PSG nie wyjdzie nic. Bramki po rożnych z główki, strzały z dystansu, pechowa kontuzja Cavaniego w trakcie meczu, jakaś czerwona kartka po polowaniu na Neymara. Wtedy może jakimś cudem się uda. Ale naiwne pocieszanie się, że dadzą radę, bo Enrique bierze udział w triathlonie jest śmieszne. ;d

Fajnie, ale większość tych punktów wyszukana na siłę. :P

Nie no ile jeszcze tych artykułów o remontadzie?!
Przestać gadać zacisnąć kciuki i mocno wierzyć! A nie co chwile pompowanie balonika a później rozczarowanie i wylewane pomyj na piłkarzy i trenera.

POBUDKA! Nie to, ze nie wierze w nasza drużynę bo kto inny może tego dokonać jak nie oni!? Ale proszę przestańcie się nakręcać bo sami pompujecie ten tzw balonik.. to jest AŻ 4:0 i nawet jeśli im by się udało to przy tym wyniku jest dogrywka w której wszystko jest możliwe. Wystarczy jedna kontra ze strony PSG i po nas i boje się, ze tak będzie i nasi się podłamią a wtedy PSG wykorzysta to jeszcze dodatkowo nas dobijając. Ja podchodzę do tego na trzeźwo nie robiąc sobie żadnych nadziei wszelkimi filmikami, wpisami, postami itd bo to absolutnie tylko przeszkadza i nam i zawodnikom.. w Hiszpanii ciągle o tym szumią dziennikarze, po każdej konferencji mecząc Lucho i niepotrzebnie. Szczerze to dla nich zdecydowanie byłoby lepiej jakby każdy tego tematu tam nie poruszał i nie analizował.. po prostu bez tego medialnego szumu teraz. Sorry ale ja stwierdzam, ze awans PSG sobie już zapewniło w pierwszym meczu i argumentów ku temu jest więcej jak ku naszej kochanej Barcelonie.

Jak dla mnie, to jest dziesięć powodów które świadczą o tym że Barca jest faworytem tego spotkania. Patrząc na chłodno, jesteśmy w stanie wygrać i myślę że wygramy. Tylko i aż.

Przede wszystkim zmiany będą istotne! Jeśli będzie np. 3:0 dla nas i Lucho zmieni Sergio na Gomesa to nie ma to sensu. Trzeba mieć jaja i wpuścić Arde czy nawet Paco

Będzie dobrze.
Jesteśmy Barcelona!

powiem tak jakby Barca strzelila jednego gola w Paryżu to nie byloby o czym mowic, nakopaliby PSG u siebie. Nie obawiam sie ze nasi strzela za malo bramek tylko ze straca za duzo, gdzie za duzo moze znaczyc nawet jedna bramke...

Barca musi zagrać mecz życia i zgnieść PSG na ich połowie jak to bywało za czasów Guardioli, że przeciwnicy nie byli w stanie wyjść ze swojej polowy. Inaczej nie damy rady bo PSG nam coś pewnie strzeli, tym bardziej ze gramy 3-4-3. I MNS musi też zagrać najlepszy ich wspólny mecz. Wtedy są jakieś szanse. Jak szybko padnie pierwsza bramka dla nas i będziemy ciągle atakować to Paryzanie się posraja.

Barca 4-0 City
Real 0-4 Barca
Barca 4-0 Milan
Arsenal 0-2 Barca
Barca 4-0 Bor.Gladbach
Barca 7-0 Celtic
Celtic 0-2 Barca
DAMY RADĘ !!!!

11. Messi to bóg futbolu ;)))

Barca 5-0 PSG
Napoli 3-0 Real
:=)

polowa albo wiecej z tych argumentow jest wybujana i z d***y wyjeta ale to nie ma znaczenia, trzeba sie nakrecac, bo chyba forma wraca i trzeba wierzyc do konca ;)
dla mnie prawdziwe argumenty: ostatni mecz w sobote i chyba gwaltowny nawrot formy, ostatnie wydarzenia kilku meczow - powrot na pozycje lidera i chyba powrot entuzjazmu i wiary w druzynie :P, chec odzyskania wizerunku po 0:4 w Paryzu - czyt. wkur***nie zawodnikow, ktorych nie bedzie trzeba nawet chwili motywowac do walki od 1 do 90 minuty a jak bedzie trzeba to wiecej ;)

Tia, bo zycie takie jest, ze daje tym, ktorzy bardzo, bardzo wierza... :)