Iniesta: Nie powiedziałem, że nie przedłużę umowy, ale muszę ocenić wiele kwestii

Łukasz Lewtak

30 maja 2017, 12:09

Marca

10 komentarzy

Andrés Iniesta był gościem programu "El Transistor" w radiu Onda Cero, gdzie mówił m.in. o przedłużeniu umowy z Barceloną.

Nowa umowa: "To nie kwestia finansów. Mają na to wpływ czynniki osobiste, moment sezonu... Jak już mówiłem, chciałbym ocenić wiele sytuacji, aby podjąć szczerą decyzję, która będzie najlepsza dla wszystkich. Mam się bardzo dobrze i jestem spokojny. Wszyscy powinni zachować spokój. Muszę ocenić propozycję klubu, moje osobiste odczucia, kwestie sportowe, jak to będzie wyglądać w przyszłym sezonie z nowymi osobami... Na tej podstawie podejmę decyzję. Jest też dla mnie jasne, że jeśli nie będę grał w Barçy, nie będę z nią rywalizował".

"Zawsze chciałem zakończyć tu karierę. Nie mam powodów, by zmieniać zdanie w tej sprawie. Uznajecie za pewne, że nie przedłużę umowy, ale ja nic takiego nie powiedziałem. Jeśli będę miał szczęście i kontuzje będą mnie omijały, widzę siebie grającego na najwyższym poziomie. Moja głowa i moje serce mówią mi, że muszę ocenić wiele kwestii".

Nieudany sezon: "Gramy w klubie, w którym wymagania są maksymalne i jeśli nie osiąga się celów, nie można mówić o dobrym sezonie".

Finał Ligi Mistrzów: "Mam przyjaciół w obu drużynach. Obejrzę finał. Cules i barceloniści nigdy nie chcą, aby ich odwieczny rywal odnosił sukcesy".

Ulubiony tytuł: "Zawsze mówię, że było to pierwsze mistrzostwo Hiszpanii, bo od tego wszystko się zaczęło. Bardzo ważna była również pierwsza Liga Mistrzów, ale druga miała gigantyczną wartość ze względu na moją bramkę w półfinale".

Wartość Pucharu Króla: "Zdaję sobie sprawę, że wraz z upływem czasu coraz trudniej wygrywać. Zdobywaliśmy tytuły co roku i to była norma. Ja osobiście bardzo cenię Puchar Króla, jednak sprawiliśmy, że zwycięstwa stały się normą i wymaga się od nas triumfów we wszystkich rozgrywkach. Jeśli nie zdobywamy najważniejszych trofeów, pozostaje dziwne uczucie. Wygranie tylko Pucharu Króla nie jest klęską. Pozostaje pewien niedosyt, ponieważ przed długi czas wygrywaliśmy wszystko. Trzeba ponownie się o to postarać, jednak bez umniejszania znaczenia jakichkolwiek rozgrywek".

Messi: "Nie ma drugiego takiego jak on, jest ponad wszystkimi. Złota Piłka to nagroda, o której można dyskutować, podobnie jak o kryteriach, na jakie każdy patrzy, ale Leo jest najlepszy".

Valverde: "Nie wiedziałem o jego zatrudnieniu aż do teraz, kiedy oficjalnie to ogłoszono. Rozmawiałem z nim kiedyś, ale krótko. Myślę, że ma świetny zespół do pracy i oby miał wiele szczęścia, abyśmy mogli wygrać wszystko. To trudne decyzje. Drużyny, które trenował, spisywały się dobrze. Dla niego to kolejny krok".

Reprezentacja: "Szczerze mówiąc, mundialem w Rosji mogę zakończyć moją karierę w reprezentacji".

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Andres nie chcę być rezerwowym i dalej czuję się na siłach by grać w 1 składzie :) Dlatego podejrzewam, że chcę podyskutować z Valverde nad swoją rolą w przyszłym sezonie. Andrzej miał pechowy sezon i 2 ciężkie kontuzje, ale na moje jest dalej bezapelacyjnie zawodnikiem 1 składu i nigdzie nie dorwiemy kogoś kto będzie dawał chociaż połowę tego co on.

Jak na moje , Andres opuści niestety klub juz w tym okienku transferowym .

Iniesta odejdzie za darmo do Juve i tym razem to on nas pogrąży, tak jak Dani Alves w tym roku

konto usunięte

Myślę, że Andres widzi to, co widzi wielu kibiców - że jego organizm, ze względu na wiek i eksploatację nie jest w stanie zapewniać gry na najwyższym poziomie co 3-4 dni. Wszystko zależy od tego, jak on sam zapatruje się na możliwość, że nie będzie już niekwestionowanym wyborem nr 1 do galowej jedenastki, jeśli chodzi o środek pola.

Ja osobiście widziałbym taką rotację 3-4 zawodników, jeśli chodzi o środek pola, wtedy Iniesta dalej byłby bardzo ważnym elementem drużyny. Obawiam się jednak, że za rok czeka go to samo, co Xavi'ego, czyli tylko rola zmiennika i trudno oczekiwać, by filar drużyny przez prawie dekadę pogodził się z taką pozycją w zespole.

Moim zdaniem Andres nie "bawi się w Xaviego". Po prostu jest świadom tego, że Barcelona chce grać o wszystkie trofea, jasne jest też, że chcą sprowadzić cracka na jego pozycję. W tym wieku, może jeszcze pograć w pierwszym składzie w jakimś mocnym klubie, jednak coraz w Barcelonie. Prawdopodobnie stąd jego wątpliwości. Kocha grać w piłkę i kocha Barcelonę. Tutaj będzie w piłkę grać mniej a to jego ostatnie lata. Współczuję mu wobec takiego dylematu.

czyli Andrzej pogra jeszcze kilka sezonów, w Rosji zakończy gre w reprze a w Barcelonie zawiesi buty na kołek...Vamos Andrzej !

Oby Andres przedłużył umowę i odchodził w chwale jak Totti. ;)

Andres, nie wygłupiaj się i nie baw się w Xaviego!