Verratti, szansa Barçy na uzdrowienie pomocy i pościg za Realem

Karol Chowański 'Challenger'

29 czerwca 2017, 07:00

178 komentarzy

Camp Nou czeka na transfery. Ustał deszcz bomb o przyjściu Marco Verrattiego. Chwilowo, klub wypatruje końca roku fiskalnego [LINK]. Bombowce kołują do powrotu. Pomocnik PSG tym różni się od innych celów transferowych Katalończyków, że profilem gry stanowi dla nich ważny element planu odzyskania boiskowej tożsamości. Przywrócona równowaga w pomocy i zaszachowanie Realu Madryt to główne cele Barçy na nowy sezon. Osiągnięcie ich z Verrattim w składzie będzie moim zdaniem łatwiejsze.

Włoch wydawał się być poza rynkiem. W sierpniu przedłużył umowę w Paryżu (do lata 2021). Podniesiono mu pensję. Barça zdążyła się już zainteresować Herrerą [LINK]. W ciągu roku wiele się zmienia. PSG doznało kolejnej klęski w Europie, najdotkliwszej z nich wszystkich, i straciło prymat w Ligue 1. Rosną pytania wokół trenera Emery’ego. Zostanie, lecz nie można mówić o stabilizacji. Od przejścia Marco do Francji mija pięć lat. Ani razu nie sforsował ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Każdy ma swoją cierpliwość. Jeśli wynik PSG z Camp Nou przyczyni się do sprowadzenia Verrattiego, dla klubu z Katalonii będzie to największy pozytyw minionego sezonu.

Piłkarz z Abruzji ma więcej powodów do przemyśleń. Całą dorosłą karierę spędził za granicą, w swoim kraju ma zaskakująco słabą pozycję. Przekłada się to na kadrę. Trener Ventura nie zaczyna komponowania składu od pomocnika PSG. Kluczowy dla układu grupy G eliminacji MŚ mecz z Hiszpanią oglądał w całości z ławki. Tuż za rogiem: sezon mundialu. Dla gracza klasy Verrattiego podstawowy skład w przyszłorocznym turnieju jest obowiązkiem. Przejście do klubu o renomie Barçy, co roku walczącej o Puchar Europy, z pewnością poprawi jego notowania u Ventury. Sprzyja też podnoszeniu umiejętności. Trudno liczyć Verrattiemu na dalszy rozwój w Parku Książąt. Postawa piłkarza jest kluczowa. Bez jego chęci opuszczenia Paryża Azulgrana ma w ręce zero atutów.

Taki jak trzeba

Luis Enrique zdobył tryplet jak Guardiola, ale w którymś momencie zabrał pomocnikom piłkę. W trakcie obu ostatnich sezonów środek pola drużyny stracił wpływ na przebieg meczu. Wiosną tego roku osiągnęło to stan karykaturalny: Barça mogła wychodzić na boisko bez pomocników i nikt nie zauważyłby różnicy.

Statystyki Ligi Mistrzów z sezonu 15/16. W liczbie podań Włoch zajął II miejsce (1 943) za Xabim Alonso (1 953). Jego celność podań podczas pięciu lat gry w Ligue 1 to kolejno: 90%, 91%, 92%, 93% i 90% (16/17)

Poza wieloma innymi ważnym zadaniem Ernesto Valverde jest przywrócenie drużynie utraconych elementów ataku pozycyjnego. Jeśli Barça „odzyska” pomoc, to odzyska konkurencyjność. Busquets ma pewne miejsce w składzie, a pozycja Iniesty przynajmniej w części sezonu 17/18 będzie nietykalna. Żaden nie miał udanego roku, więc jedno wolne miejsce w pomocy czeka na piłkarza zdolnego wesprzeć ich obu. Regista (po włosku „reżyser”, po piłkarsku: cofnięty rozgrywający) łączący na najwyższym poziomie profil ofensywno-defensywny jest odpowiedzią na obecne potrzeby Barçy. To wąska specjalizacja. Na świecie jest garstka takich graczy, jeszcze mniej do kupienia.

Skuteczny w przechwycie i zdolny do podań rozrywających obronę Verratti pasuje między Busiego i Iniestę jak ulał. Po wsadzeniu w buty Xaviego nie umknie ze strachu przed odpowiedzialnością, jak Thiago i Cesc. Pomocnik PSG notuje niewiele goli i asyst, za to precyzją i różnorodnością podań wyznacza rytm akcji. To spec od zagrań asysty poprzedzających. Porównując jego dyspozycję do Rakiticia w wersji 16/17, na dźwięk nazwiska „Verratti” miejsce w składzie Barçy jest puste. Warto wspomnieć o zauważalnej wybredności, z jaką Messi, Neymar i Suárez dzielą się piłką w strefie ataku. Spodziewam się, że Włoch zasłuży u nich na więcej zaufania niż Rakitić, Denis czy Andre Gomes.

Obok wszechstronności i jakości z piłką [LINK] Marco ma cechę w Barcelonie szczególnie deficytową: agresję. Od lat powtarzam, że Barça jest na boisku za delikatna wobec rywali. Leży tu jeden z powodów jej coraz częstszych porażek. Najwyższy czas coś z tym zrobić, bo sędziowie idą za preferencjami kibiców wolących ostrą walkę bez przerw w grze.

Potrzebny impuls

W sympatykach Barçy czuć złość. Widać to pod artykułami i na Facebooku. Zajmują się uszczypliwościami pod adresem triumfującego Realu albo od tygodni udają, że piłka przestała istnieć. Chmura rozczarowania zadomowiła się nad barcelonismo jak smog nad Krakowem, ponieważ styl gry drużyny w ostatnich miesiącach stał się beznadziejnie nieszkodliwy. Moje obserwacje dwa tysiące kilometrów od Barcelony potwierdzają się na miejscu. Pół miesiąca temu znów zagrali z sobą Koeman, Guardiola, Stoiczkow, Rexach i Amor. Okazją były obchody 25. rocznicy zdobycia przez Barçę pierwszego Pucharu Europy. Na trybunach każdy mógł poczuć, jak by miał dla siebie aquapark. Camp Nou odwiedziło 8 000 osób. Przez utratę mistrzostwa Hiszpanii i wygraną Realu z Juventusem kibice w Barcelonie wyraźnie nie mieli ochoty na świętowanie.

Sukces „Królewskich” wyostrza problemy „Dumy Katalonii”. Madryt dorobił się dynastii mogącej na lata zdominować ligę i Europę. Poza aspektami taktycznymi Barça potrzebuje piłkarza-sygnału, że po wakacjach wraca do gry i wraca mocniejsza. Transfer Verrattiego spełnia to kryterium. Wzmocniłby każdy klub świata. Pod artykułami o nim kwitnie entuzjazm. Dla kibiców jest znajomą spotkaną na przysypiającej domówce: powodem, by się ocknąć i wykazać zainteresowanie.

Warianty ustawień Barcelony z Verrattim

Lionel Messi wciąż gra w tym zespole, a na szkielet drużyny Piqué-Busquets-Iniesta-Luis Suárez zamieni się każdy trener bez nazwiska Mourinho. Jestem po stronie obserwatorów uznających straty Azulgrany do Realu i europejskiej czołówki za mniejsze od rozmiaru jej niedawnych porażek. Ligowy finisz za plecami Madrytu w połączeniu z ćwierćfinałowym rozczarowaniem w Lidze Mistrzów to nie najlepsza okazja na laurki, ale Barça nadal jest wielką drużyną. Do pokonania dystansu straconego w kampanii 16/17, nawet jeśli niewielkiego, potrzebuje jednak stanowczych manewrów kadrowych. Wzmocnienie supergwiazdą przy dopełnieniu jednej, dwóch innych pozycji może przynieść Barcelonie słodkie korzyści. Poza tym piłkarz pokroju Verrattiego gwarantuje na boisku natychmiastowy efekt. Różni go to od każdego ze sprowadzonych do klubu przed rokiem.

Cena musi boleć

Zastąpienie Xaviego zawsze wyglądało na trudne zadanie. Dopadło Barçę już po dwóch latach i silnie poturbowało. Podobne wyzwania pokonywały bardziej kompetentnych taktycznie trenerów od Lucho. Fiasko dotychczasowych rozwiązań oznacza, że na Camp Nou muszą sięgnąć do kieszeni. Głęboko. W tym sensie zwycięstwo Realu w Cardiff robi „Dumie Katalonii” przysługę. Mający wiele innych wydatków (#messi) Zarząd Bartomeu w innych okolicznościach byłby bardziej oszczędny. Teraz nie ma na co czekać.

Ekipa potrzebująca danego profilu piłkarza bardziej niż inni musi się liczyć z „dedykowaną” ceną. Przy obecnych stawkach wyceniam jakość i doświadczenie Włocha na 80-90 milionów euro. FC Barcelona prawdopodobnie usłyszy więcej. Powinna zapłacić, ile trzeba. Jest zmuszona sytuacją.

Będzie drogo. Xavi. Iniesta. Maldini. Takie referencje kosztują.

     

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tylko on i Thiago mogą przywrócić blask naszej pomocy :-D

Nie rozumiem dlaczego z wariantem ze Veratri gra na lewym środku pomocy Suarez gra na skrzydle. Wystarczyloby wymienic Rakiete zostawic Busiego i pilkarza o profilu Iniesty . Veratti kosztem Busquetsa na spd to tez nie jest dobry pomysl.

Dani ALves pożegnał się z Juve. Przeprosić go i wziąć. Na sezon mamy mega gracza znającego klub. Żadne Bellariny za miliony. CO do Verattiego. Tylko on. Skupić się na nim i tyle. Na nim można budować pomoc od zera.

Powinni sprowadzić spowrotem Thiago albo Fabregasa oni najlepiej sprawdzą się w pomocy

Powiem szczerze autorowi tekstu że moje zdanie jest właściwie identyczne. Uważam, że Verratti jest nam bardzo potrzebny i będzie w stanie rozwiązać wiele problemów Barcelony. Przede wszystkim zgadzam się z tym fragmentem w którym pisałeś o tym, że Barcelona w 3 sezonie Lucho właściwie całkowicie odeszła od swoich korzeni, od swojego DNA. Formacja pomocy istniała czysto teoretycznie. W pierwszych dwóch sezonach gra wertykalna którą wprowadził Lucho była takim dodatkiem do tej podstawy jaką była kontrola gry w środku pola, natomiast w ostatnim sezonie proporcje się odwróciły. To były tylko momenty panowania nad sytuacją boiskową, a przeważała gra bardzo bezpośrednia. Do dziś pamiętam mecz na wyjeździe z Betisem, średniakiem La Liga w którym były fragmenty gdzie Barcelona miała problemy z wyjściem z połowy. I to nie był jedyny taki mecz.

Najważniejszą rzeczą na teraz do zrobienia przez Valverde jest przywrócenie Barcelonie kontroli na boisku. Verratti obecnie jest do tego uważam najlepszym piłkarzem jaki może być. Oczywiście, musimy cały czas zdawać sobie sprawę z tego, że Busi i Iniesta młodsi nie będą lecz uważam że wciąż to oni będą w ważnych meczach decydować o tym jak będzie grała Barcelona. Musimy po prostu znaleźć alternatywne rozwiązania, tak aby dawać odpocząć tym graczom nie tracąc wiele na jakości i sposobie gry drużyny.

Generalnie moim zdaniem na Ernesto Valverde leży ogromna odpowiedzialność. Należy zauważyć, że jeśli era Valverde będzie powiedzmy taka jak Lucho czyli potrwa 3 lata to w momencie odejścia tego trenera piłkarze którzy dziś stanowią trzon tej drużyny jak Pique, Mascherano, Alba, Busi, Iniesta, Messi i Suarez będą mieć odpowiednio 33,36,31,32,36,33,33 lat. W związku z tym nasz nowy trener musi szukać rozwiązań które w sposób najmniej bolesny pozwolą przeprowadzić wymianę pokoleniową. Dlatego uważam, że era Valverde może definiować przyszłość Barcy na następne lata. Okoliczności też nie są łatwe. Dochodzą głosy z zewnątrz o tym aby stawiać odważniej na wychowanków bo do niedawna Barcelona z tego słynęła, a teraz jest pod tym kątem dużo gorzej, wymaga się wyników sportowych na już- wiadomo, ale należy też myśleć o przyszłości i tej wymianie pokoleniowej o której pisałem wyżej, a wszystko to jeszcze dodatkowo dzieje się w momencie w którym na topie znajduje się odwieczny rywal przed którym perspektywy na przyszłość wydają się być obecnie dużo bardziej optymistyczne niż ma to miejsce na Camp Nou.

Troszeczkę rozwinąłem się szerzej niż o samym Verrattim no ale chciałem tylko naznaczyć moje przemyślenia co do obecnej sytuacji sportowej klubu i przyznam się szczerze jako kibic, że jestem dość mocno zaniepokojony i niepewny przyszłości Barcelony. Tak jak napisałem, moim zdaniem wraz z przyjściem Valverde wchodzimy w bardzo odpowiedzialny okres dla klubu, który może zdecydować o jego położeniu w hierarchii europejskiego futbolu na następne kilka lat.

jesli dojdzie do tego transferu to mysle ze 100mln peknie.... takie czasy, ze ceny za zawodnikow robia sie chore i daje sie grube miliony... ale mysle, ze Verratti jest wart tych pieniedzy :) potrzebujemy lekarstwa do srodka pola a jak juz kogos kupowac to jakiegos topowego zawodnika :) tak jak kolega @PJ777 tez obawiam sie podatnosci na kontuzje Verrattiego... chcialbym zeby byl juz ostani dzien okienka transferowego i zeby Barca miala kompletny sklad :) ciekawie jak bedize wygladac :)

Ja się obawiam głównie jednego - jego podatności na kontuzje. Kilka razy już pisałem, że Saul jest w mojej opinii lepszym wyborem i tego się trzymam. Jednym z powodów takich preferencji jest właśnie wyżej wspomniana wydolność organizmu. Żeby była jasność - jeśli dopniemy transfer Włocha, naprawdę będę się cieszył, bo to bardzo klasowy piłkarz. Tylko ewidentnie chcemy go kupić, aby to na nim budować cały zespół na lata. To jest ryzykowne, bo jeśli będzie miał sezon taki, jak 15/16, to nic na nim nie zbudujemy, bo ani razu nie złapie stałej, równej formy na dużej niż 2 miesiące.

przed chwilą czytałem sport pisze ze cena ustalona 102mln

Chyba coś jest na rzeczy [Zobacz link: http://m.fangol.pl/view/216892/plakat-psg-promujacy]
Jak było to sorry :)

Tylko Saul i pogonić Ardę i D. Suareza. Rafinha niech zostanie

Cesc wracaj do Barcy, bo źle sie tu dzieje

oj sprzydalby sie,.. w dodatku jak przypomne sobie wczorajsze poczyczynania Gomesa z Chille to zastanawiam sie jak Barca mogła na tego konara wydać tyle ojro...ten zawodnik to dramat...

To musztarda po obiedzie, ale szkliwo mi na zębach trzeszczało w swoim czasie, kiedy patrzyłem na te indolentne zabiegi wokół Thiago i Fabregasa. Tak ich zatrzymywano, że jawny kop w zadek byłby mniej wymowny. Żal, bo obydwaj byli naturalnymi następcami Xaviego. Nie mamy żadnego.
Ciekawe czy z Verattim wypali? Obawiam się jednak, że znowu się skończy na Andre Gomesach i Denisach Suarezach. Nic nie mam do tych zawodników, ale znaczącym wzmocnieniem się nie okazali.
Przy okazji obejrzałbym się za wartościowym zastępcą Iniesty. Może w młodzieżówce? Ale, ale, toż młodzi przechodzą do Bayernów i Monaców, bo widać my ich nie potrzebujemy.

odejście Xaviego wpłynęło na nas bardzo mocno. Nie wiem dlaczego niektórzy dziwią się że tak bardzo opieramy grę na MSN. Kto z nas by tego nie zrobił. W tej sytuacji było to jedyne wyjście. Brakuje nam jednak tego jednego pomocnika. Aż strach pomyśleć jaką mocą rażenia będziemy dysponować kiedy odciażymy trochę napastników.

Veratti byłby zbawieniem! :) To crack! Ale jeśli PSG powie "NIE!" to nic nie poradzimy, kontrakt ma ważny. Jeśli Marco nie stawi się na treningu, ukarze go UEFFA chyba. Są takie przepisy. A jeśli wyjdzie na jaw, że Barca go namawia bez pozwolenia PSG to i nas ukarają.

Tak...przyjemny do czytania artykuł, który nic nie wnosi. Któryż to już z kolei? Ile jeszcze będziemy się jarać tym NIEREALNYM transferem?

Spójrzmy na obecną sytuację Barcy po zdjęciu różowych okularów.

Po pierwsze : Veratti na bank nie zostanie odkupiony za 80-90 mln euro. Na dzisiejszym rynku jego cena to grubo ponad 100 mln euro .

Po drugie: Nawet jeżeli wyłożylibyśmy ze 110 mln euro to PSG ostatnią rzeczą jakiej potrzebuje są pieniądze . Kogo oni kupią w zamian? Żaden klasowy pomocnik środka pola nie jest do wyjęcia w tym momencie z najlepszych klubów (może oprócz Eriksena , ale to inny piłkarz niż Veratti) .

Po trzecie: PSG ma ambicję żeby wygrać LM. Sprzedając Marco dają sygnał , że nie potrafią budować konkurencyjnej drużyny.

Po czwarte: Barca na dzień dzisiejszy NIE MA pieniędzy na ten transfer . Niestety , ale idziemy drogą Realu za czasów Galacticos , gdzie gwiazdy kosztowały grube miliony i otrzymywały ogromne pensje a w obronie biegał Pavon i Helguera . Teraz tak samo jest w Barcelonie . Pensje i bonusy dla MSN nie pozwalają na zakup wartościowych graczy na newralgiczne pozycje.

Po piąte: Nasz zarząd jest nieudolny i niestety niszczy ten klub. Mamy w składzie co najmniej 8 niepotrzebnych zawodników , którzy nie chcą odchodzić z klubu ze względu na wysokie pensje. Mało tego...jak wyobrażacie sobie pracę R. Fernandeza w kwestii negocjacji z PSG , skoro on nie potrafi z zyskiem sprzedać JEDNEGO rezerwowego.

Po szóste: Wartościowi gracze nie chcą do nas przychodzić bo MSN jest nietykalne. W zeszłym sezonie 20 zawodników Realu rozegrało ponad 2000 minut . W Barcie nawet jak prowadziliśmy 3-0 to nikt nie dawał szans rezerwowym.

Po siódme: Obecny trener Barcy to kolejny Tata Martino . Zarząd nie potrafił znaleźć porządnego szkoleniowca , więc wzięli pierwszego lepszego z łapanki. Sorry , ale taka jest prawda. Na dzień dzisiejszy to Messi decyduje o składzie w większym stopniu niż trener. Tymczasem Zidane ze względu na swoją charyzmę i nazwisko potrafił posadzić Ronaldo na ławce 14 razy!!! Widzicie to w Barcelonie , jak Valverde sadza Neymara na ławce??? Dokładnie...ja też nie. Potrzeba trenera z nazwiskiem, który nie będzie bał się podejmować kontrowersyjnych decyzji.

Reasumując. Najważniejsze teraz to zatrzymać Iniestę i kupić prawego obrońcę. Zapomnijcie o Verattim. Ten zarząd nie jest zdolny do takich transferów.



moim zdaniem linie pomocy ( o ile Veratti przyjdzie) powinni tworzyć Buquets, Veratti i Roberto. Iniesta ma swoje lata i często łapie kontuzje, rozsądnym byłoby żeby teraz grał jak Xavi w ostatnim sezonie, tj, na końcówki, albo z ważnymi rywalami i to nie zawsze, tak jak swego czasu Larsson. Błędem będzie opieranie linii pomocy na tak często kontuzjowanym zawodniku.

Druga sprawa Barcelona powoli zaczyna się sypać płacimy wielkie pieniądze za tridente nie mając pomocy i obrony zawodnicy starzeją się jak tak dalej pójdzie zostaniemy z dziadkami co nikt ich nie będzie chciał kupić a nas nie będzie stać na porządnego grajka. Pierwszym transferem barcy powinien byc cały zarzad. Bo wygranie trypletu to nie ich zasługa tylko samych zawodników którzy byli w sile wieku.

Panowie musiałem się zalogować i to napisać bo to już śmieszne dawno się skończyło! Nie kupimy ani verattiego ani bellerina. Zarząd Barcelony tylko mydli oczy nam kibicom żeby się utrzymać przy władzy zacznie się pres sezon potem sezon i trzeba będzie grać tym składem co mamy plus śmieszni zawodnicy sprowadzenie typu formy Kalu Uche. A zarząd jak się zacznie sezon nie będzie do tkniecia.

Przepraszam że pytam ale czym kierował sie autor wstawiając przykładowe ustawienie na którym w pomocy jest Denis, Verratti na defensywnym i Rakitić? Teoretycznie da sie ale obym nigdy takiej lini pomocy nie zobaczył

chce u nas Verattiego jak nikogo innego, ale ta telenowala trwa już za długo... Owszem, Fernandez wypowiadał się, że konkrety będą po 1 lipca, ale pamietam że w poprzednich latach była następująca prawidłowość - gdy kogoś kupowaliśmy, szło to w miare szybko i sprawnie... natomiast gdy trwała telenowela z jakims transferem, to zazwyczaj nic z tego nie wychodziło...

Vidala już skreślacie ?

konto usunięte

Trafny felieton.

Potrzebujemy zawodnika, który od razu po przyjściu, byłby wzmocnieniem pierwszego zespołu, zawodnikiem, który prezentuje jakość i to jakość potrzebną Barcelonie. Takim zawodnikiem na pewno jest Marco. Na pewno w jakimś stopniu, jak nie w pełni, dałby nam powrót do korzeni - do gry piłką, do przetrzymywania jej w pomocy, do tworzenia akcji w środku pola. To DNA naszego klubu, musimy do niego powrócić, jeżeli chcemy być dalej konkurencyjni na własnym podwórku oraz na arenie międzynarodowej. Od dwóch lat tego nie mamy. Verratti potrafi piłkę przytrzymać, odebrać, a przede wszystkim podać i to celnie, jak pokazują statystyki.

Ponadto konieczny jest zakup prawego obrońcy, który również z miejsca wejdzie do pierwszego składu. Co da nam jakość na prawej obronie oraz pozwoli przesunąć S. Roberto do pomocy - kupując jednego zawodnika, zyskujemy dwóch.

Pozostałe wzmocnienia, które by się przydały, to skrzydłowy oraz środkowy obrońca. Nie są one jednak konieczne w chwili obecnej, co znaczy, że wszystkie siły powinniśmy skupić na sprowadzenie Verrattiego i prawego obrońcy (obecnie Bellerin jest najlepszym kandydatem). Jeżeli finanse na to pozwolą, zainteresować pozostałymi pozycjami.

Barcelona nie musi dużo zmieniać w składzie. Mając takich magików w drużynie wystarczy dobry trener który ułoży drużyne tak jak trzeba, obudzi Inieste i Busquetsa no i jeśli dojdzie do tego Verratti plus prawy obrońca to zdecydowanie wystarczy. To nie słabi zawodnicy w lini pomocy byli problemem ale Lucho który odstawił pomoc na bok i liczył że Messi wygra mu mecz. Przecież to nie możliwe by Iniesta, Busquets, Rakieta, Denis, Rafinha, Arda, Gomes mieli najgorszą forme w życiu w jednym czasie. To trener zawalił sprawe bo taki Denis w Villarrealu pokazał że coś potrafi. Barca potrzebuje tylko dobrego trenera, z pomysłem na gre a jeśli do składu dołączy Verratti no i np Bellerin to okienko możemy zamykać. Verratti powinien sprawić że linia pomocy odżyje, MSN dostanie pomoc i Messi z Neymarem nie będą musieli sami ciągnąć gry. Jeśli uda sie Valverde odzyskać pomoc i dobrze dobrać taktyke to Barca będzie najlepszą drużyną na świecie, z takim atakiem nie ma innej możliwości. Zero słabych punktów w drużynie, pomoc potrafiąca zdominować każdą drużyne i MSN. Valverde nie zepsuj tego

Ceballos zjada verattiego w obecnej formie jest mlodszy i kosztuje 20mln, ale juz idzie do realu hehe żałosni sa Ci ludzie odpowiedzialni za transfery

Chłopaki czy to ważne kto,kiedy,za ile przyjdzie niestety nam tylko pozostaje czytanie na ten temat artykułów i wyczekiwanie na nowy sezon i grę Barcelon.Nie mamy żadnego wpływu na transfery Z czy Do Barcelony.Aby w tym sezonie zdobyć więcej ttrofeów Pozdrawiam

jak widze ustawienie z Denisem Suarezem to az mnie ciśnie... to jest pierwszy zawodnik który powinien wylecieć z Barcy przed tym sezonem - czyt. zostać wypoczyczonym albo sprzedanym... na sile chcieli go sciagnac przed tym sezonem, czego wogole nie rozumiałem, tylko dlatego ze wychowanek ;)

komletny niewypał - gość musi się ograc gdzie indziej, na 1 skład Barcy jest po prostu za slaby... ;) dla mnie symbol nieporadności/mierności Barcy w 2 linii w tym sezonie, nawet bardziej chyba niż Andre Gomes, bo tamten po prostu to nie pasuje do FCB, ale niektórzy jeszcze w niego wierza ;)

podobnie teraz z Deulofeu... alez odetchnąłem z ulga jak się okazało się jednak ze go nieodkupuja, gościu nigdy nie pasowal ze swoim stylem gry do FCB, niech się ogrywa dalej w Milanie, tam jest jego szansa ;)

Już mi się niedobrze robi od czytania tych bzdur. Żadnych konkretów nie ma tylko wypełnianie stron papką.....

Ja tam bym chętniej zobaczył u nas np. Saula Nigueza

Ja nadal jestem sceptyczny. Zdecydowanie brak włochowi umiejętnosci diaginalnej gry, nieszablonowych asyst itp

Różnica jest taka, że nawet ze słabą pomocą lejemy Real, więc co będzie jak wzmocnimy drugą linię... :)

Myślę że taki Verratti idealnie by pasował w środek pola, ma niezły odbiór i przegląd pola, tylko jak na razie negocjacje utkwiły w martwym punkcie ;/

Verratti to, Verratti tamto, Verratti owo, cała furmanka artykułów i wypowiedzi o zawodniku który najprawdopodobniej u nas nie zagra. Takie zawracanie głowy, zamiast wzmocnienia składu jest wypełniacz stron w gazetach i internecie.

Nie uważam, że Real jest hegemonem, który niszczy każdego na swojej drodze. Zwłaszcza, że to sędziowie podarowali im ligę. Bolączką Barcelony była nie tylko słaba postawa linii pomocy, ale również brak prawej flanki. I to te dwie kwestie trzeba rozwiązać, aby liczyć na wygraną w LM i odzyskanie mistrzostwa Hiszpanii.

Jest dobry trzeba mu to przyznać, powinniśmy postarać się go ściągnąć nawet jeżeli miały by być to duże pieniądze, wiadomo że lepiej kupować taniej ale od czasu do czasu warto wyłożyć grubszą kasę, tymbardziej że on na prwno wzmocni naszą linie pomocy, dać 90mln i czekać na odpowiedź

Co do tej agresji w grze...ja nie wiem co to jest, ale jak ktoś przechodzi do Barcelony to od razu traci sporo werwy. Zobaczcie Turana, walczak w Atleti, u nas już niekoniecznie. Dani Alves, u nas co chwile na ziemi, a jak graliśmy z Juve w LM ani razu się nie kładł plus ładnie poharatał Neymara. Nawet twardy w argentynie Masherano potrafił u nas padać niby rażony gromem. Wiem że może to troche nad wyrost ale po latach oglądania piłki tak to właśnie widze, coś jest z tą Barcą że gramy potulnie.

Pokazał ile jest wart w dwumeczu z nami.

Czwarte zdanie "Bombowce kołują do powrotu" jest bez sensu. Samoloty kołują (czyli jadą na kołach) po lotnisku.

Trzeba pamiętać, że oprócz ściągnięcia jego, należałoby też sprzedać innych

Nawet jeśli fo Barca nie sciagnie to i tak będzie walczyć o to co zwykle do końca. Ten sezon przegraliśmy przez to ze nie mieliśmy ławki rezerwowych i pomocy. Musi się to zmienić.

Kurcze patrze na ten filmik i powiem wam że niezły drybler z tego Marco. Niby tak "niechlujnie" prowadzi piłkę ale trzyma ją króciutko jakby miał magnez. Dużo z Iniesty u niego widzę ;) Oby go sprowadzili. Trzymam kciuki. To by był prawdziwy hit na miarę transferu Luisito.

Powiem krótko, bez przesadnej czułości... Albo go ściągniemy lub innego klasowego pomocnika, albo znów będzie męczyć oglądanie gry w środku pola, niestety.

konto usunięte

Szkoda ze Marco nie ma klauzuli odejścia ok. 100 mln było by o wiele łatwiej a tak PSG stoi na przeszkodzie. Przy klauzuli szejk nie miał by nic do gadania

Powtarzam jeszcze raz,Marco się przyda i będzie mile widziany w Barcelonie,ale PSG ma kontrakt i zaproponuje zaporową cenę za niego,a do tego przekona Włocha innymi sposobami do zostania w Paryżu,a ma do tego środki...

Tu sie nie ma nad czym rozpisywać, nie ma sensu analizować, każdy rozsądny wie, że tylko on jest lekarstwem na naszą pomoc i choćby jego cena wynosiła 100 - 120mln to jestem pewny, że warto. Tu nie ma żadnego ryzyka, żadnego eksperymentu. To jest pewniak, jakich niewielu na rynku obecnie

Pościg za Realem?? To oni nas ścigają od lat!

konto usunięte

nalepiej by bylo sciagnac Verrattiego i countinho tych 2 zawodnikow by starczylo na lata pomoc bysmy mnieli z najwyzszej polki

Sam Marco pomocy nie zbawi. W obecnej kadrze nie ma pomocnika z dobrym przeglądem pola i ostatnim podaniem. Prawda jest taka że najgorsze przed nami bo Iniesta też będzie potrzebował "następcy".

Pewnie ze przydalby sie Marco ale ja ciagle uwazam, ze wiekszosc naszych pomocnikow nie grala na swoim poziomie glownie przez system Lucho , ktory ta formacje po prostu uposledzal.
Pierwszy sezon za Lucho byl fatalny dla Iniesty. Trzeci - tragiczny dla Busiego. Rafinha czy Arda grali bezbarwnie w pomocy za to przyzwoicie w formacji ataku. Nawet Roberto odzyl przechodzac na pra2a obrone.
Miejmy nadzieje, ze za Valverde sie to zmieni, choc kadrowo pomoc nie rzuca na kolana.

Kiedy Barcelona wydała ponad 100 mln za piłkarza?
A tyle lub jeszcze więcej będzie kosztował Verratti.
To nie są moje pieniądze, ale to jest stanowczo za dużo.

Nie wyobrażam sobie Barcy w przyszłym sezonie bez niego!

Nie ma co trzeba białych pyknac w superpucharze Hiszpanii :D

konto usunięte

nie widze innej opcji Verratti musi przyjsc do nas to jest zawodnik ktory jest nam bardzo potrzebny bo inaczej znowu bedziemy tyly Realu ogladac

Jak słucham was znafcuf ... roberto ma być lekiem na brak rozgrywajacego .... ładne trociny macie pod czaszka .... on w żadnym stopniu nie pasuje na typowego rozgrywajacego ... to jest typowy piłkarz box to box .... i nic więcej. W 1000% zgadzam się z autorem artykułu ze Veratti musi przyjść

"Dla kibiców jest znajomą spotkaną na przysypiającej domówce: powodem, by się ocknąć i wykazać zainteresowanie."

:D

Postawić na Roberto... należy mu się i w końcu to wychowanek a nie jakiś ziomek za 30 baniek+

konto usunięte

no niestety musimy mniec Verrattiego inaczej znowu o nic nie zagramy jest wart kazdych pieniedzy zarzad musi na glowie stanac zeby Wlocha kupic

Bez przesady z tym, że Veratti uczyni Barcę zdolna jakoś strasznie deptać Real.
Nadal będzie brakować drugiego bardziej ofensywnego pomocnika i wysokiej jakości zmiennika dla Trio.
Obawiam się, że w tym roku załatamy tylko dziury.
A kopa Barcelonie dałyby dopiero kolejne dodatkowe transfery piłkarzy takich jak Coutinho i Dembele.

W tej chwili mamy w pierwszym składzie pomocy Busiego (nierówna forma) i Inieste (starość).
Nawet po przyjściu Verattiego nie ma dla nich dobrych zmienników.
Na resztę pomocników można rzucić zasłonę milczenia.
Chyba ,że Roberto się jakoś dobrze wstrzeli.
Wystarczy ,że Messi wypadnie na dwa miesiące i będzie ból dupska.

Czy tylko mi Veratti kojarzy sie z wiecznym talentem który przeszedł do PSG i potrafi grac tylko w slabej lidze??

Czekamy, oby to wyszło, a pomoc znowu poczuje impuls.