Deulofeu - wielka zagadka

Karol Chowański 'Challenger'

10 lipca 2017, 08:15

75 komentarzy

Zgodnie z zapowiedziami FC Barcelona uruchomiła opcję w umowie z Evertonem. Intencje klubu wobec zawodnika pozostają mgliste. Dwie rzeczy są czytelne już teraz. Pierwszą jest pewność, że Barca chce stopniować transferowe napięcie. Wzmocnienia o większym znaczeniu czekają w kolejce.

Po drugie, decyzja o powrocie Deulofeu świadczy o zaufaniu klubu, że jest lepszy niż gdy opuścił Hiszpanię dwa lata temu. Wadą pochodzącego z 2-tysięczej wioski pod Gironą piłkarza nigdy nie były umiejętności. Wyróżniały go na tle rówieśników w każdej grupie wiekowej, odkąd trafił do Masii jako dziewięciolatek. W juniorskich kadrach Hiszpanii rozegrał 85 meczów, zdobył 31 goli. Chodziło o to, co dzieje się w jego głowie. Czy nadaje się do dorosłej piłki.

Już podczas pobytu w Anglii mówił, że zmienił się i dojrzał. Podobne słowa padły przed finałem Euro U-21 w Krakowie. Powroty oddanych na tułaczkę absolwentów barcelońskiej szkółki stanowią rzadkość. O opinię można spytać Montoyę, Bojana, Fontàsa lub będącego bardzo aktualnym przykładem Tello. Ostatni trening w Barçy Deulo miał w sierpniu 2014 i długo zapowiadał się na dołączenie do tej listy.

Główne potrzeby transferowe FC Barcelony latem 2017 leżą na innych pozycjach. Sprowadzenie Deulofeu jest równie ekscytujące, co sączenie audioksiążki głosem Piotra Cyrwusa. To prawda, garść asyst do Romelu Lukaku, regularne występy w młodzieżówce i niezła wiosna w Milanie podniosły jego wartość. Po szybkim audycie formy można było sprzedać 23-latka z zyskiem. Słowami Deulofeu klub „ustalił” z nim zanim pojawił się na miejscu, że najbliższe dwanaście miesięcy spędzi w Barcelonie. Po ogłoszeniu transakcji nie pozwolono mi podumać ani minuty, czy zawrotne pięć milionów na odsprzedaży klub zarobi po jednym czy trzech treningach. Zdał! Bez podejścia do egzaminu. Znaczy się Barça ma na swojego byłego plan. Ciekawe, jaki.

Jeśli oceniać jego powrót po tym, co pokazało młodzieżowe EURO – reakcją będą tylko uniesione brwi. Grał przeciętnie. O obliczu drużyny decydowali inni. W finale zawiódł. Co prawda w doborowym towarzystwie – Saul Ñíguez był jeszcze gorszy – lecz bezsilność Deulofeu w starciach z niemiecką obroną wyglądała dokładnie tak, jak zapamiętano jego grę w Barcelonie… Zapomnijmy o EURO. Sądzę, że sprowadzono go po to, by asystował MNS jak Lukaku w Evertonie.

Źródło: transfermarkt.com

Sezon 2015/16 był moim zdaniem najlepszy w dorosłej karierze Gerarda Deulofeu. Ponieważ La Liga najlepiej wypada w skrótach, dość często oglądam ligę angielską. Everton Roberta Martíneza był dobrą ekipą do oglądania. Wychowanek Barçy zaczął rozgrywki od przebicia się do składu. Trybuny, trzy ogryzki po parę minut, ławka – pierwszą porządną szansę otrzymał w szóstej kolejce, 25 minut ze Swansea. Zagrał OK. Tydzień później przeciw West Bromwich wyszedł w podstawowym składzie. Deulo przypomniał się fanom „The Toffees” dwoma asystami rozstrzygającymi mecz, a do tego świetnie wypadł w obronie. Odtąd grał regularnie. Gdy wychodził na boisko, był skoncentrowany na swoich zadaniach, pracowity, spokojnie (dwie żółte kartki w sezonie) reagował na agresywność rywali. Uderzał na bramkę tylko w klarownych sytuacjach (86% celności strzałów w Premiership). Pierwszy raz w dużej piłce poczuł, że mu zaufano i ten spokój procentował w jego grze. Miał niezłą jak na skrzydłowego skuteczność podań (74%), co przy średniej długości 20 metrów daje wyobrażenie o precyzji jego dośrodkowań. W sezonie dostarczył 9 asyst. To wyczyn w lidze, gdzie rekord stanowi dwadzieścia. U piłkarza, który przestał regularnie grać w styczniu. Broniły go liczby i świetna współpraca z kolegami skutkująca szeregiem udanych akcji niewidocznych w statystykach, ale jedna ligowa wygrana w dziesięciu meczach zmusiła trenera do zmian kadrowych. Wyciął ze składu wychowanka Barçy i postawił na Aarona Lennona – uważam, że niesłusznie. Kryzys zespołu trwał, rosła krytyka hałaśliwej angielskiej prasy i Martínez (po sezonie zostanie zwolniony) do końca sezonu wolał stawiać na starszych piłkarzy. W okresie luty-maj Deulofeu wystąpił w sześciu meczach z szesnastu Evertonu, w połowie po mniej więcej kwadrans.

Martíneza zastąpił szorstki w obyciu Koeman z własną wizją zespołu. Od początku sezonu Deulofeu był dla Holendra balastem. Błyskawicznie wypadł z rotacji i całą rundę jesienną musiał czuć się jak podczas roku w Sewilli – raz dano mu luksus gry przez 90 minut. Uważam, że trudno uznać jego rundę jesienną zeszłego sezonu za miarodajną. Wiosną w Milanie skupił się na odzyskiwaniu rytmu gry. Trudno wymyślić ligę mniej pasującą jego charakterystyce lekkiego wagonika kursującego skrzydłem. Zgranie z nowym otoczeniem w środku rozgrywek też wpływa na grę oraz liczby. Trzy gole w Italii i tyle samo asyst to przyzwoity wynik, jeśli ktoś poprzedni raz grał regularnie dokładnie rok wcześniej.

Trener Montella zrobił Barçy wielką przysługę. Deulofeu grał w Milanie średnio 82 minuty na mecz. Nawet jeśli nie dało to oszałamiającego wyniku na polskim EURO, pozwoli realnie ocenić formę piłkarza w presezonie. Jeśli wierzyć hiszpańskim źródłom, FC Barcelona uzależniła sprowadzenie piłkarza od opinii nowego trenera. To ważna wiadomość. Zamiast odruchowego „wzięcia okazji” przez klub wskazuje o poglądzie Valverde, że piłkarz mu się przyda. Pan Ernesto mógł wysnuć wniosek z rotacji Realu w zeszłym sezonie, że nawet z gwiazdorskim atakiem warto mieć opcje. Za tę cenę trudno mówić o ryzyko, więc jeśli takie są intencje, w pełni je popieram. Skrzydłowy ma szczęście, że trenerem na Camp Nou jest obecnie ktoś znany z promowania wychowanków.

Mam tu proste życie. Skupiam się na piłce. W centrum treningowym jestem o 9:30. Kończę o 15-ej. Powrót, drzemka, posiłek. Nie mam czasu na wiele więcej. Mieszkam z moją dziewczyną. Czasem wyskoczymy gdzieś we dwoje. W piłce musisz być profesjonalistą. Właściwy odpoczynek i regeneracja są teraz dla mnie najważniejsze. [Gerard Deulofeu za czasów gry w Evertonie]

W ubiegłym sezonie Barça stała się dla rywali przewidywalna i niegroźna. Letnie zakupy miały ją uczynić na nowy sezon silniejszą i niebezpieczną. Przy takiej aktywności transferowej Barça będzie niebezpieczna jak Hello Kitty. W opinii renomowanego eksperta od piłki hiszpańskiej Guillema Balague: „to nie jest piłkarz, który wejdzie z ławki i zrobi różnicę. Nie ma tego daru, a poza grą szybko traci formę”. Widać, że 23-latek ma na tę chwilę daleko do składu. W drużynie są MNS i Alcácer, który końcówką sezonu 16/17 zasłużył moim zdaniem na więcej minut w kolejnym. W takim towarzystwie Deulofeu zamiast morza okazji do gry ma przed sobą przydomową sadzawkę. Mimo to z punktu widzenia interesu klubu wydanie tych dwunastu milionów ma głębszy sens niż randka w ciemno. Valverde na pewno wie, że MNS musi częściej odpoczywać. Deulofeu stanowi niskobudżetową alternatywę uzupełnienia składu w sytuacji, gdy potrzeba kosztownych wzmocnień na innych pozycjach. Jeśli Barça szuka własnego Lucasa Vázqueza czy Marco Asensio, wzięła odpowiedni materiał. Z takiej perspektywy ten transfer nie ma wad. To mądry wybór. W najgorszym razie klub straci kilka milionów, w czym i tak jest mistrzem świata, a Deulofeu spędzi dużo czasu poza boiskiem. Jeśli jego cele są inne, niech sam na to pracuje. Pierwsze jego występy obejrzę z dużą ciekawośćią.

Ten eksperyment zapowiada tyle, ile kosztuje. Po Deulofeu, który jeszcze miesiąc temu domagał się od losu pozostania w szóstej ekipie Serie A, nie spodziewam się wzięcia ligi szturmem. Należy dać mu czas i przypatrywać się z wyrozumiałością rodzica, który patrzy na kolejnych facetów mniej bystrej i urodziwej z dwóch córek. Jeśli kapitan hiszpańskiej młodzieżówki rozczaruje, za rok ustąpi miejsca komuś innemu. Moim zdaniem w zamiarze dyrekcji Barçy Deulofeu może pełnić rolę rocznego przeczekania na Ousmane Dembélé. Za rok Suárez będzie 31-latkiem, a Neymar może iść na sprzedaż. Sprowadzenie Francuza tego lata było utrudnione przez twardą postawę Niemców i potrzebniejsze drużynie transfery do środka pola i prawą obronę. Jako wzmocnienie awaryjne, potrzebne tylko w określonych sytuacjach – Deulofeu może się sprawdzić. W to, że zostanie w drużynie na dłużej – wątpię.

Chętnie zmienię zdanie pod wpływem jego występów. Szybki zawodnik z ławki z dryblingiem i dośrodkowaniem może stać się interesującym uzupełnieniem rotacji Barçy. Choćby dlatego, że w zeszłym sezonie takiego nie było. W otoczeniu najlepszych napastników świata gra się łatwiej, ale jednocześnie klarownie widać, co kto wnosi do drużyny. Były gracz Evertonu i Milanu ma świadomość, że jego czas na wykazanie się jest ograniczony i od pierwszego treningu musi harować po obu stronach boiska. To, czy pójdzie w ślady Asensio – sensacji zeszłego sezonu i strzelca gola w finale Ligi Mistrzów – czy Vázqueza, obecnie na wylocie z klubu, w dużym stopniu zależy od samego Deulofeu.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Liczę że teraz Deulofeu będzie naszym wzmocnieniem,a nie jak 2-3 lata temu

W najgorszym razie klub straci kilka milionów, w czym i tak jest mistrzem świata, - wygraliście :D

Ogólnie fajnie, że wrócił. Zdecydowanie lepiej niz dembele, czyli rezerwowy za 70 mln. Chlopak ma talent i serce do gry, tylko głowa czasem zawodzi. Jak nabierze pokory, możemy miec z niego pociechę.
Zastanawiam sie jaka mamy pozycje w świecie, jeśli nie potrafimy sprowadzić zadnego topu z środka, ponadto ucieka nam perełka cellabos, za śmieszna kase. Gosciu woli grzać ławę w Realu niż wskoczyć do nas do pierwszego.

trzeba dać mu szanse a jak się nie spisze to sprzedac za wiecej niz 12 mln

Cwaniaczek taka prawda. Ławka pewna i myślę że nic nie wniesie do zespołu .

Delofeu - wielki talent bez boiskowej inteligencji.

ja mam tylko takie pytanie czy wy normalnie odpowiadac sobie nie potraficie ? jestescie kibicami jednego klubu a zachowujecie sie jak najgorsze bydło ;d typowe Polaczki musi jeden drugiemu cos udowodnic ...

jak dla mnie jeżeli rafinha będzie zdrowy to jest zdecydowanie lepszy od deulofeu

Ja myślę że Deulo może być takim naszym wcześniejszym Tello. Na pierwszą 11 się nie nadaje, ale na podmęczonego rywala, na ostatnie 20-30 min może pograć. Podawać nie musi. Wystarczy że raz wejdzie na pełnej szybkości i dostanie ciasteczko o Leo.

Oriol Romeu niźle sobie radził w Anglii w zeszłych 2 sezonach. Rezerwowy pivot?
A jeśli idzie o Gerarda, to takie są realia. Tyle kosztują dziś rezerwowi w topowych klubach.

No dobrze drodzy malkontenci, ale jeśli:
- Turan faktycznie odejdzie,
- nie wiadomo co z Vidalem po tak długiej przerwie,
- Dembele nie przyjdzie,
to chyba fajnie mieć takiego wariata jak Gerard w zanadrzu, który może zagrać na jednym jak i drugim skrzydle. Nikt dużo lepszy niż On raczej nie przyjdzie, bo nikt nie chce być jedynie zmiennikiem MSN.
A no i opcją na skrzydło jest jeszcze Denis, ale jak dla mnie to on jest za wolny, no i niech w końcu pomocnicy w Barcelonie zaczną grać na swoich nominalnych pozycjach (tyczy się to szczególnie Roberto).

W Milanie Deulofeu pomagał w defensywie, pracował w odbiorze, naciskał przeciwników, więc jak ktoś tęskni za Pedro i jego wychwalanym pressingiem, to powinien być usatysfakcjonowany z obecności Gerarda.

Gomes i Suarez zasługują na szansę w drugim sezonie mimo fatalnej gry. A Deulofeu mimo że nie odbył nawet jednego treningu z Barca ma wylecieć po sezonie jak się nie sprawdzi. Bardzo ciekawe rzeczy tu czytam. Widać wielką niechęć do tego zawodnika.

Oglądając jego asysty myśle ze dogadał by sie z naszymi ŚN ponieważ jego wrzutki dla mnie przypominają zagrania Leo z tym ze Messi przerzuca piłkę przez całe pole karne i gol a Deulofeu na jedynaczkę i gol do tego piłka odchodząca lekko od bramki
La Fiesta

Dobrze, że są Suarez i Alcacer. Mając typową 9 z jego zagrań może coś wyjść.

Za śmieszne jak na dzisiejsze realia pieniądze (6 mln) dostaliśmy młodego, dobrego technicznie i potrafiącego kiwnąć zawodnika. Jedynym problemem może być jego psychika i to czy pojmie taktykę Valverde. Jak się uda to w końcu będziemy mieć zmiennika, który będzie mógł zrobić różnicę. Jak nie wypali to zawsze po sezonie można go sprzedać.

Patrząc tylko na ten filmik można pochwalić jakość zagrań Deulofeu. Asysyty interesujące ale obawiam się że styl Barcelony odbiega od tego który przedstawia Everton. Ale ufam, że w Barcelonie dopasuje się i jeszcze poprawi swoja jakość.

Szybka noga, zawodnik zdolny podać prostopadłą piłkę stojąc na 40 metrze przodem do bramki i mając przed sobą obrońcę. Wszyscy obecni pomocnicy Barcy są zbyt wolni na szybkie podanie. Wiem, robią to dokładniej, ale GD ma szansę robić to szybko jak scyzoryk.

Przez rok będzie grzał ławkę bo jest za słaby na Barcelone, a za rok sprzedadzą go za 5 milionów. ;)

1 transfer i 1 wtopa.. Typowy średniak, poziom Denisa. Valencia, Sevilla to dobra opcja dla niego. Dokąd zmierzasz Barcelono?
Komu zabierze minuty, Paco?

Widziałem kilka spotkań z jego udziałem w evertonie i milanie ,prezentował sie przyzwoicie.Nie będziemy żałować jesli zostanie chociaz na ten jeden sezon. osobiście kibicuje i życzę mu jak najlepiej

Koriolan. Może i masz rację. Ale chłopak ma doskonałe dośrodkowanie. Nikt w Barcy takiego nie ma. Głupotą byłoby nie dać Valverdę zawodnika za tak małe pieniądze, jeżeli go chce i w niego wierzy. A wszystko wskazuje na to, że chce. Nie wierzę, że wrócił do Barcy bez rozmowy zarządu z Valverde. Zobaczymy, co będzie dalej. W Milanie w kilku spotkaniach bardzo mi się podobał.

dla mnie żadna zagadka, pytanie tylko czy na zmiennika z lawki dla MSN czy kompletny nie wypał. nie widze tego tranferu, zero sensu. a gdzie i po co tu Paco ? a co z Arda który może nie nadaje się do gry w srodku w Barcy ale był swietny jako zmiennik dla MSN. a gdzie inni zmiennicy ? po co i gdzie tu Delu? :P

Miałem okazję podglądnąć go na żywo w finale U-21 i szczerze mówiąc jeśli nie najgorszy, to na pewno jeden z gorszych na boisku. Nie został zdjęty chyba tylko dlatego, że był kapitanem.

Deulofeu to dalej jeździec bez głowy, podejmujący złe decyzje, na skrzydle taki Ronaldo dla ubogich.
jego sprowadzenie to jest Mis na miarę możliwości tego zarządu.
Zapłacilismy 12 baniek, kontrakt ma na DWA LATA.
Nie wiadomo nic o wysokości zarobków.
czyli: jeżeli okaże się większą pomyłka niż uważam, to za rok pójdzie na wypożyczenie.
Jeżeli jakoś się sprawdzi, to za rok trzeba będzie znowu podpisywac z nim kontrakt.

Miszczowie negocjacji.
Treningi> jakie treningi? Deulo ma kontuzję która wyklucza go praktyczni z całego prezesonu.
Dobranoc państwu.


To dla Nas żadne wzmocnienie, nawet ławki...
Deulofeu to nie piłkarz na miarę Barcy - tylko piłkarz do jakiegoś klubowego "średniaka".

A ja się zgadzam z tym, że Neymar może za rok już nie być w Barcelonie. Po pierwsze może nie być ich stać opłacić jego wymagania, które przecież rosną, a po drugie, co sezon spekuluje się o jego odejściu, są oferty, a sam Neymar ma klauzulę wykupu, którą aktualnie wiele klubów jest w stanie opłacić. Wyobraźmy sobie, że Barcelona ma kolejny słaby rok, znowu przegrywa ligę, jeszcze gorszy występ w Lidze Mistrzów i tym razem przegrywa Puchar. Myśle, że jeśli wtedy zaoferuje mu kontrakt PSG, United czy City, będzie to rozważał, bo tam stałby się gwiazdą nr 1. Co do Deulofeu, chciałbym, żeby odpalił. Zawsze jakoś miałem w stosunku do niego dużo sympatii. Uważam, że ma talent i jeśli Valverde będzie potrafił dobrze się nim zaopiekować, jak z resztą i innymi młodymi, to może być z niego dużo pożytku. Musi pracować, wiadomo, ale jest szansa, że zdobędzie zaufanie i bardzo się rozwinie. Chciałbym kiedyś zobaczyć atak z Deulofeu i Dembele na skrzydłach. A za takie pieniądze, tak jak autor wspomniał, to żadne ryzyko. Oby dostawał jak najwięcej minut i ja mu życzę sukcesów i pucharów ;)

Hello Kitty jest demonem. Funkcjonariusze KrK tak twierdzą !

Sprowadzenie Deulofeu jest równie ekscytujące, co sączenie audioksiążki głosem Piotra Cyrwusa - najlepsze porównanie jakie przeczytałem ostatnimi dniami na tej stronie :)

konto usunięte

Ja się bardzo cieszę z powrotu Deulofeu. Wierzę w niego. Zasługuje na porządną szansę.

konto usunięte

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.2.

Ja już bardziej wolałbym Sandro i Munira niż tego Delafeu

To zwykły zmiennik, jeśli nie przyjdzie verratti to i tak nic z tego

Neymar na sprzedaż ?
Autor ma jakieś wtyki w rodzinie , czy co ?

Co do Dulofeu, to można przetrzymać tego cwaniaczka przez jeden sezon, potem opchnąć za 25 mln gdyby się wstrzelił.
Jeśli okaże się słaby (co jest bardziej prawdopodobne bo to piłkarz który potrzebuje regularnej gry), to wielkiej straty finansowej nie będzie.

To nie jest na pewno wzmocnienie o którym my jako kibice Barcy marzyliśmy. Ten transfer na pewno nie przyniesie nam wiele korzyści i pożytku, ale z jednej rzeczy się cieszę: że wreszcie mamy zawodnika, który wchodząc z ławki może zrobić jakąś różnicę swoim dryblingiem bo w zeszłym sezonie gdy drużynie nie szło i trzeba było wprowadzić kogoś z ławki to tak szczerze nie było kogo wpuścić bo każdy z rezerwowych graczy potrafi jedynie podać wszerz lub do tyłu i tyle. 0 nieprzewidywalności, 0 dryblingu, 0 elementu zaskoczenia, a właśnie Deulofeu to ma i mimo, że wielu uważa, że to jeździec bez głowy (też tak w sumie uważam po części) to jednak myślę, że czasem drużyna skorzysta na tych jego dryblingach i grze indywidualnej.

Nie przekonuje mnie styl gry tego zawodnika. Czym on może się wyróżniać? Sama szybkość mu wiele nie da

Niech oni nie wpadają na pomysł szybkiej sprzedaży Gerarda, bo znając nasz zarząd to jeszcze tak by umowę skonstruowali, że by wyszło, że go taniej sprzedali niż wynosiła klauzula wykupu.

Panowie wszystko fajnie ale zejdźmy na ziemie. Skoro zawodnik w ciągu dwóch ostatnich lat zalicza dwa klubu w ligowych średniakach i radzi sobie tam ze zmiennym szczęściem, raz gorzej raz średnio to jakim cudem może on być dla nas wzmocnieniem? Z pewnością nie obejrzelibyśmy się za nim gdyby nie fakt że jest wychowankiem. Nie wykorzystał swojego potencjału i śmiem wątpić, że to się zmieni. Sprzedajmy go z kilku milionowym zyskiem póki jest na tapecie. Po sezonie spędzonym u nas i dorobkiem kilkunastominutowym nie odzyskamy nawet tych 12 mln.

Jest tak wielką zagadką, że nawet na stronie głównej zabrakło krótkiego opisu pod artykułem :D

Neymar może iść na sprzedaż? Ogólnie tekst super, ale o co chodzi z tym fragmentem?

Generalnie zadowala mnie ten transfer ponieważ w zeszłym sezonie ta prawa strona ataku była martwa. Zawsze to wychowanek