Busquets: Na poziomie sportowym brak występu w tym meczu wyrządziłby nam wielką krzywdę

Majerr

1 października 2017, 18:39

Marca

6 komentarzy

Po zakończeniu zwycięskiego meczu z Las Palmas krótkiego wywiadu udzielił Sergio Busquets, który został zapytany o decyzję dotyczącą rozegrania spotkania przy pustych trybunach.

Gra w takim dniu:  To bardzo dziwne, nie było to normalne. Dzisiejsze wydarzenia miały wpływ to spotkanie. Nie może się to podobać, ale trzeba było podjąć taką decyzję. Zwycięstwo wiele nas kosztowało. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była zła. Jesteśmy jednak szczęśliwi z powodu kompletu punktów.

Czy piłkarze rozważali odmowę gry?: My byliśmy gotowi na to, co się wydarzy. Na poziomie sportowym brak występu w tym meczu wyrządziłby nam wielką krzywdę. Osiągnięto jednak porozumienie.

Słaba pierwsza połowa z powodu dzisiejszych wydarzeń?: Wszystko ma swój wpływ. Na wielu płaszczyznach dzisiejszy mecz sporo nas kosztował. W drugiej połowie wróciliśmy na odpowiedni poziom i w przekroju całego spotkania byliśmy lepsi.

Bramka: Gdy można pomóc, tym lepiej. Nie strzelam wielu goli, ale jeśli mogę pomóc drużynie, tym lepiej.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mecz wygrany OK lecz pokazał on, że nawet takie Las Palmas jest wstanie narobi Barcelonie problemów. Niestety to wynika z tego, że w zasadzie nie mamy ataku i pomocy. Zarówno Paulinho, S.Robeto, A.Vidal, a nawet D.Suarez to nie poziom na miarę naszej drużyny.
Trzy bramki w drugiej połowie to zasługa dobrych zmian dokonanych przez trenera. Inesta i Rakitić, co by o nich nie mówić, zwłaszcza o Rakiecie zdynamizowali naszą grę. My na siłę musimy znaleźć gracza o profilu gry Inesty gdyż żaden z naszych piłkarzy drugiej linii (nie liczę Messiego) nie potrafi kierować grą. Wczoraj momentami starał się D.Suarez i jak dla mnie pokazał, że z dwóch naszych wychowanków to on bardziej ma DNA Barcy niż S. Roberto. A swoją drogą Sergio moim zdaniem nie robi postepów.Ten ponad 25 letni sympatyczny zawodnik (w lutym skończy 26 lat) nie daje drużynie tego czego od niego oczekują kibice. Czasami pociągnie ale to 1-2 akcje na mecz, a pozatym wydaje się zagubiony i bojaźliwy przdez co gra asekuracyjnie. Zobaczcie jak w stosunku do niego rozwinęli się pomocnicy Realu (Isco, Sebaios) czy Atletico (Saul). S.Roberto był już powoływany do kadry Hiszpanii obecnie jednak jest pomijany. To pokazuje, że również trener kadry widzi, że zarówno S.Roberto czy nawet D.Suarez to nie ta półka pomocników, zwłaszcza że oprócz w/wym. piłkarzy z Madrytu jest jeszcze Gabi, Koke.
I jeszcze dwa zdania na temat naszego ataku. Jest wielki MESSI a potem niestety wielkie nic. Suarez bez formy, wolny i ciężki,a do tego notoryczny symulant. Delafeu, A.Vidal(!?), to zapchajdziury. A zatem tak na teraz to należy powiedzieć, że nie mamy ataku. Należy się bać o zdrowie Messiego, zwłaszcza że przed nami mecze kadry, a wiemy co to oznacza. Przed nami mec z Atletico. Najlepszym dla nas jest by kadrowicze wrócili zdrowi i nieprzemęczenie. Najgorzej jest z Messim przed którym daleka podróż i dwa ciężkie mecze reprezentacji, w których z uwagi na sytuację w grupie nasz as będzie musiał grać.
Miejmy jednak nadzieję, że Leo wróci do Barcelony radosny i pełen werwy.
I jeszcze jedno oby wyzdrowiał Inesta bo wczorajszy mecz pokazał jak ważny to nadal gracz w układance trenera. To jedyny obecnie zawodnik, który może przyczynić się do wygrania boju o środek pola w meczu z Atletico (wspomniami Gabi, Koke, Saul to nie tuzinkowi gracze)

Pomijając nawet bramkę (kolejną już po SFG w tym sezonie, co bardzo cieszy), to Busquets zagrał wybitną drugą połowę dzisiaj. To jak wysoko kasował wyprowadzanie piłki przez Las Palmas to było mistrzostwo, wyrastał jak spod ziemi :) Cieszy jego powrót do najwyższej formy (chociaż ostatnio cały czas grał nieźle, wbrew całej krytyce).

Nie dość, że Sergio i tak strzela niewiele bramek to ta dzisiejsza jeszcze w dodatku nie mogła być oklaskiwana przez kibiców. Dla niego- Katalończyka i wychowanka Barcelony ta sytuacja była tym bardziej trudna do zaakceptowania.

Nie sposób się nie zgodzić, odrabianie zawsze przynosi większe ryzyko, szczególnie gdy terminarz nie pozwala na odpoczynek.