Następny mecz:  Barcelona  -  Tottenham     ·  Sobota, 28 lipca *  ·  Presezon   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Barça chce podwyższyć klauzulę Juana Mirandy

 30 stycznia 2018, 20:00

 Xoaniño

Źródło: Mundo Deportivo

 15 komentarzy

  • Barça szuka sposobu na zatrzymanie młodych, utalentowanych wychowanków w klubie
  • Klub podjął decyzję, by dbać o lojalnych i ciężko pracujących zawodników, takich jak Juan Miranda i Abel Ruiz
  • Młodzi zawodnicy Barçy B szukają gwarancji dotyczących swojej piłkarskiej przyszłości

Barça jest skłonna podwyższyć klauzulę odejścia Juana Mirandy i w ten sposób zapobiec jego ewentualnemu odejściu. Stolicę Katalonii opuściło ostatnio wielu wychowanków: Sergi Gómez, który dołączył do Borussii Dortmund, Jordi Mboula grający w Monaco czy Éric García – obecny zawodnik Manchesteru City. Klub podjął decyzję, że należy dbać o tych zawodników, którzy zaakceptują barcelońską dyscyplinę, którym będzie zależało na grze dla Barcelony i którzy nie będą łasi na oferty innych klubów. W związku z tym poczynione zostaną starania, aby w miarę możliwości w kontraktach piłkarzy spełniających te kryteria pojawiły się wyższe klauzule, zanim FIFA czy inna organizacja uzna to za nadużycie.

Klub nie ma zamiaru rozpatrywać wielomilionowych ofert, które otrzymują młodzi, utalentowani zawodnicy oraz ich agenci, często odpowiedzialni za "nakręcanie" całej sytuacji. Prawdą jest, że piłkarze tacy jak Juan Miranda czy Abel Ruiz pragnęliby otrzymać większe gwarancje dotyczące swojej przyszłości. Mają bowiem poczucie, że jeśli nie przejdą z Barçy B do pierwszego zespołu, to zamkną sobie furtkę do dalszej kariery w klubie. W wielu przypadkach piłkarze odchodzą nie ze względu na zarobki, tylko na możliwość odgrywania większej roli w innej drużynie. Na szczęście dla Barçy agentem zarówno Juana Mirandy, jak i Oriola Busquetsa (któremu kończy się kontrakt) jest Josep Maria Orobitg, który, tak jak to miało miejsce w przypadku Sergiego Roberto, zawsze doradza swoim piłkarzom pozostanie w klubie. Jednak to, czy oferty, które otrzymują młodzi zawodnicy Blaugrany, przekonają ich do opuszczenia Katalonii, to zupełnie inna kwestia.

Juan Miranda znajduje się na celowniku Manchesteru City, Arsenalu oraz Realu Madryt i to właśnie Królewscy wydają się najbardziej zainteresowani sprowadzeniem pochodzącego z Sewilli piłkarza, któremu za rok kończy się kontrakt z Barceloną. Hiszpan, 20 sierpnia 2017 roku w wygranym 2:1 meczu z Valladolid, jeszcze jako gracz Juvenilu A zadebiutował w barwach Barcelony B w Segunda División. Co ciekawe, tamtego dnia zaledwie siedemnastoletni Juan Miranda zapisał się w historii jako najmłodszy zawodnik grający w Segunda División, a po stronie Valladolid zagrał José Arnaiz. Juan Miranda, Abel Ruiz, Sergio Gómez i Mateu Morey to reprezentanci Hiszpanii, którzy rok temu na  mundialu do lat 17 sięgnęli po wicemistrzostwo świata. Wówczas Sergi został wybrany drugim najlepszym zawodnikiem turnieju, jednak koniec końców opuścił Barcelonę. Reszta piłkarzy otrzymała atrakcyjne oferty od innych klubów, które mogą skłonić ich do wzięcia przykładu z Gómeza. Innym ciekawym piłkarzem z tej grupy jest Jandro Orellana, który z powodu kontuzji nie pojechał na mistrzostwa świata U–17, ale cały czas znajduje się na liście scoutów wielu różnych klubów, zarówno hiszpańskich, jak i zagranicznych.

Jednomyślność trenerów

Zarówno w przypadku Juana Mirandy, jak i Abela Ruiza sztab techniczny jest zgodny, że należy walczyć, aby zapewnić im przyszłość. Klub planuje poprawić ich sytuację finansową oraz zagwarantować im piłkarski rozwój tak, aby znaleźli się w pierwszym składzie. Z tego powodu albo czeka ich wypożyczenie, albo, tak jak miało to miejsce w przypadku Carlesa Aleñi, zaczną pojawiać się w pierwszej drużynie.

Rzeczywistość jednak pokazuje, że dostanie się do pierwszego składu jest dużo bardziej skomplikowane. Jak donosi Miguel Rico na łamach Mundo Deportivo, Barcelona przeczesuje rynek w poszukiwaniu zamiennika Lucasa Digne'a, który byłby rywalem dla Jordiego Alby, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację lewych obrońców Barçy B – Juana Mirandy i Marca Cucurelli.

Przed sztabem technicznym Barcelony, z Pepem Segurą na czele, stoi wyzwanie w postaci zatrzymania utalentowanych wychowanków klubowej akademii. Dobrze jest trzymać się zasady, że ten, kto chce, może odejść, lecz nie oznacza to, że należy ułatwiać piłkarzom opuszczenie Barcelony lub zachęcać ich do tego poprzez złą politykę klubu. W stolicy Katalonii brakuje na razie kompleksowego planu umożliwiającego wykorzystać talent zawodników, którzy często rozkwitają wtedy, gdy są już poza Camp Nou.

Udostępnij:

Komentarze (15)

Gorące tematy