Marc-André ter Stegen: Uwielbiam, gdy na mnie gwiżdżą

Majerr

23 lutego 2018, 13:35

Mundo Deportivo

27 komentarzy

Marc-André ter Stegen udzielił wywiadu dla stacji telewizyjnej ESPN. Bramkarz FC Barcelony rozmawiał ze znaną prezenterką Laylą-Anną Lee, która była m.in. jedną z prowadzących na ubiegłorocznej gali FIFA The Best. Urodzona w Londynie dziennikarka o brazylijskich korzeniach rozmawiała z zawodnikiem FC Barcelony o rzutach karnych, a także presji wywieranej przez kibiców drużyny przeciwnej.

Co pojawia się w twojej głowie, kiedy widzisz, że sędzia dyktuje rzut karny dla drużyny przeciwnej?

To zależy. Czasami zastanawiam się, czy był faul. Potem natychmiastowo skupiam się na karnym, staram się myśleć o tym, o czym rozmawiałem z moim trenerem, kto może być potencjalnym wykonawcą… Jestem skoncentrowany jedynie na obronieniu strzału.

Czy ma znaczenie waga meczu bądź to, jak ważny jest dany gol? Czy do każdego karnego podchodzisz w taki sam sposób?

Nie, traktuję je dokładnie w taki sam sposób. Zawsze staram się być skoncentrowany i nie ma znaczenia, czy jest to mecz z najtrudniejszym rywalem. Nie ma ważniejszych i mniej ważnych karnych.

Co czujesz, widząc dwóch kłócących się o wykonaniu rzutu karnego zawodników?

O, to bardzo dobre sytuacje, uwielbiam je. Tak, ponieważ na strzelającym ciąży jeszcze większa presja. Oczywiście, koniec końców ten, który strzela, jest zawsze dobry i wie, co robi. Mierzy się jednak z nieco większą presją, ponieważ wziął na siebie odpowiedzialność za wykonanie karnego, a kolega z drużyny może być nieco zły z powodu tej decyzji. Dlatego dla mnie to najlepszy scenariusz.

Czy często trenujesz bronienie rzutów karnych wykonywanych przez Leo Messiego?

Niezbyt często, jednak on czasami chce trochę postrzelać, a to ciężkie zadanie… Raz zdarzyło się, że grałem w przeciwnej drużynie i musiałem się z nim mierzyć. To coś wspaniałego, kiedy uda się zatrzymać taki strzał, ponieważ zawsze jest on bardzo dobrze wykonany, a Leo umieszcza piłkę tam, gdzie planuje. Myślę, że dla strzelającego rzuty karne są jeszcze trudniejsze niż dla bramkarza.

Jak ty reagujesz na zachowanie fanów, którzy czasem są dwunastym zawodnikiem zespołu?

Uwielbiam komentarze ze strony kibiców. Uwielbiam, kiedy starają się sprawić, abyś poczuł się niepewnie. Kiedy wchodzisz na boisko, a oni na ciebie gwiżdżą, jest to najlepsze uczucie.

To wywołuje u ciebie ekscytację?

Nie, czasami po prostu się uśmiecham, ponieważ to bardzo miłe, ponieważ dziwna byłaby sytuacja, gdybyś pojawiał się na boisku, a ludzie nie zwracaliby na ciebie uwagi. Z tego powodu jestem bardzo szczęśliwy, kiedy gwiżdżą.

Czy to prawda, że zaczynałeś przygodę z futbolem od gry w polu?

Tak, na samym początku, jeszcze dla zabawy, zaczynałem grać jako napastnik. Bardzo dobrze się bawiłem, jednak później, w wieku mniej więcej dziesięciu lat, trener powiedział mi, że mam dziwny styl biegania. Musiałem podjąć decyzję o opuszczeniu drużyny bądź pozostaniu w niej w roli bramkarza.

Ponieważ nie biegałeś właściwie? Trener nie chciał, abyś zbyt wiele biegał.

Czasami stawałem na bramce, a trener był bardzo zadowolony. Ja zaś czułem się dobrze i pewnie, ponieważ także w wolnym czasie grałem na bramce na małych boiskach.

Czy wciąż biegasz w dziwny sposób?

Nie wiem. Inne osoby muszą się wypowiedzieć na ten temat.

Jeszcze jakiś czas temu w Polsce trwała dyskusja na temat poprawnej wymowy nazwiska ter Stegena. Klikając w ten link, dowiecie się, jak prawidłowo wymawia się imię i nazwisko bramkarza Barçy.

Na koniec bramkarz FC Barcelony został poproszony o próbkę swoich umiejętności gry nogami. Niemiec miał za zadanie oddać trzy strzały w poprzeczkę. Ile razy ter Stegen obił obramowanie bramki? Przekonacie się o tym, oglądając poniższy materiał wideo.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
konto usunięte

Piękna ta Pani Prezenterka :)

@zboras: Właśnie miałem to napisać :D

@zboras: No nie powiem jest petarda :D

« Powrót do wszystkich komentarzy