Następny mecz:  Barcelona  -  Tottenham     ·  Niedziela, 29 lipca 05:00  ·  Presezon   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Valverde: Terminarz jest dla nas krzywdzący

 28 lutego 2018, 16:19

 Łukasz Lewtak

Źródło: AS/Marca

 19 komentarzy

Ernesto Valverde wziął udział w konferencji prasowej przed jutrzejszym meczem FC Barcelony z Las Palmas. Szkoleniowiec Barçy zaznaczył, że według niego terminarz jest niekorzystny dla jego zespołu.

Śmierć Quiniego: "To duża strata. Reakcja świata futbolu po jego śmierci jest wymowna. Ludzie go pamiętają, nie tylko jako piłkarza, ale także jako człowieka. Był urodzonym napastnikiem, z innej epoki. Był również skromną i bliską wszystkim osobą".

Porównania z jednym z obecnych piłkarzy: "Quini był ruchliwym zawodnikiem, urodzonym goleadorem. Zawsze był w miejscu, w którym powinien być. Miał odpowiednią technikę, aby radzić sobie w akcjach ofensywnych. Dobrze grał głową. Nie wiem już, ile razy zdobył Trofeo Pichichi. Być może był podobny do Luisa Suáreza".

Czy mecz z Las Palmas jest pułapką?: "Las Palmas znajduje się w trudnej sytuacji, ponieważ jest w strefie spadkowej. Kiedy Paco objął funkcję trenera, drużyna miała się gorzej, teraz potrzebuje jednego zwycięstwa, aby wydostać się ze strefy spadkowej. Las Palmas będzie grało o dużą stawkę. Drużyna nie czuje się dobrze z tym, w jakiej znajduje się sytuacji. Nasi przeciwnicy postarają się być odważni i iść naprzód. Grają o wiele, podobnie jak my".

Czy myślicie o niedzielnym meczu z Atlético?: "Nie można myśleć, że trzy punkty w spotkaniu z Las Palmas są mniej ważne od trzech punktów w starciu z Atlético. Myślenie o niedzieli na nic się nie zda, jeśli jutro nie wygramy. Skupiamy się na meczu z Las Palmas. Na Atlético przyjdzie czas".

Macie jeden dzień mniej na odpoczynek niż Atlético...: "W tej kolejce terminarz jest dla nas krzywdzący. Wiemy, jak przygotowuje się kalendarz w trakcie sezonu, ale w tym przypadku jesteśmy poszkodowani ze względu na przeciwnika, krótki czas na odpoczynek, podróż...".

Czy jutro ktoś z dwójki Luis Suárez-Leo Messi będzie odpoczywał?: "Zobaczymy. Graliśmy w sobotę, mieliśmy czas na odpoczynek, ale cały czas podkreślam, że trzy punkty w meczu z Las Palmas są ważne".

Będziesz chronił Luisa Suáreza, który jest zagrożony sankcją przed meczem z Atlético?: "Nie mamy zamiaru myśleć o tym, że dostanie kartkę...".

Spieszycie się ze zdobyciem mistrzostwa?: "Powiedziałem to, bo zadano mi takie pytanie. Atlético też się spieszy. Jeszcze niczego nie wygraliśmy, ale nadal chcemy odnosić zwycięstwa. Mistrzostwo czy inny tytuł można zdobyć w jakikolwiek sposób. Wcześniej albo później. Do końca sezonu zostało dużo czasu, Atlético jest silne, mocno na nas naciska. Zobaczymy, co się wydarzy. Będziemy grali w niedzielę".

Simeone powiedział, że wywalczenie mistrzostwa jest niemożliwe dla Atlético: "Jeśli weźmiemy pod uwagę, jak walczy Simeone, jest oczywiste, że Atlético będzie grać do końca. Ani on, ani my nie uważamy, że liga jest zakończona".

Czy styl Paco Jémeza faworyzuje Barcelonę?: "Nie, wręcz przeciwnie. Trzeba mieć argumenty, aby pokonać przeciwnika. Rywale nie będą się chować, zastosują wysoki pressing i wyjdą po to, aby grać. To dla nas żadna ulga. To, że wcześniej potrafiliśmy radzić sobie z różnymi sytuacjami, nie oznacza, że tak samo będzie jutro. Las Palmas gra coraz lepiej w obronie".

Jak istotna jest dobra forma ter Stegena?: "Bardzo istotna. Dla nas to fundamentalny zawodnik, jednak to samo chcę powiedzieć o Cillessenie. Spisują się dobrze i grają na bardzo wysokim poziomie. Są jednymi z najlepszych bramkarzy na świecie. Chcę szczególnie podkreślić przypadek ter Stegena ze względu na wymagania nakładane na bramkarza związane z naszym stylem gry. On zawsze zachowuje zimną krew. Wydaje się, że nigdy się nie denerwuje, nawet jeśli jego koledzy są zdenerwowani".

Jak przeanalizujesz sytuację w szkółce?: "Aleña regularnie z nami trenuje, mimo że w weekendy wzmacnia Barçę B. Jest również Oriol Busquets, który jednak miał mały problem związany z urazem. Generalnie zawsze korzystamy z piłkarzy Barçy B, pomagają nam. Teraz wszyscy oprócz Semedo są zdrowi, ale zawsze liczymy na zawodników rezerw".

Jak psychicznie ma się Ousmane Dembélé?: "Moim zdaniem dobrze. Świetnie trenuje, podobnie jak wszyscy pozostali. To rozgrywki weryfikują, czy zawodnik może regularnie występować. Rywalizacja to nie to samo co trening. Wymagania są ogromne. Ostatnio rozegrał pełne 90 minut, zobaczymy. Musi wejść w rytm, starać się być decydującym zawodnikiem w ataku i spełniać swoje zadania w defensywie".

Jak wygląda sytuacja Piqué?: "Ma się dobrze, trenował normalnie i jeżeli gra, to znaczy, że jest gotowy. W Gironie zmieniłem go, ponieważ został uderzony. To nie ma nic wspólnego z kontuzją. Tak naprawdę nie chciałem go zmieniać, ale otrzymał silne uderzenie".

Aleix Vidal będzie grał na prawej obronie w związku z kontuzją Semedo?: "To jedna z możliwości, podobnie jak André. Zobaczymy, to zależy od konkretnego meczu".

Boisz się utraty ważnego piłkarza? PSG stracił właśnie Neymara: "Oczywiście, ale co można zrobić... Toczy się gra, ktoś skręci staw skokowy i trzeba się zatrzymać. Odpukam w razie czego...".

Czy po porażce na Cornella wykluczasz Real z walki o mistrzostwo?: "Nie wykluczam nikogo, dopóki matematyka nie powie, że tak trzeba zrobić".

Udostępnij:

Komentarze (19)

Gorące tematy