Następny mecz:  Barcelona  -  Tottenham     ·  Niedziela, 29 lipca 05:00  ·  Presezon   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Zmiennicy oblali egzamin

 7 marca 2018, 18:11

 Majerr

Źródło: @FCBarcelona/@RCDEspanyol

 377 komentarzy

środa, 7 marca 18:45, Finał Superpuchar Katalonii, Miejsce: Camp d’Esports, Lleida,
FC Barcelona 0:0 RCD Espanyol

FC Barcelona zwyciężyła w serii rzutów karnych w meczu o Superpuchar Katalonii przeciwko Espanyolowi. Bezdyskusyjnym bohaterem meczu był Jasper Cillessen, dzięki któremu trofeum powędruje na Camp Nou.

Barça mogła rozpocząć mecz z wysokiego C, jednak w 1. minucie Paco Alcácer nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Hiszpan otrzymał dobre podanie od Aleixa Vidala, jednak użył zbyt dużo siły i strzałem z lewej nogi przeniósł piłkę ponad bramkę Paua Lópeza. Barcelona starała się długo utrzymywać przy piłce i narzucać swój styl gry, jednak było wyraźnie zauważalne, że nigdy wcześniej Barça nie wystąpiła w takim ustawieniu.

W 6. minucie katastrofalny błąd popełnił Palencia, który zbyt lekko wycofał piłkę do Cillessena, w rezultacie czego przejął ją gracz Espanyolu. Bramkarz Barçy wygrał jednak bezpośredni pojedynek z rywalem i uchronił swój zespół od utraty gola. Wraz z upływem minut gra Barcelony nie wyglądała lepiej, zaś coraz śmielej poczynali sobie piłkarze Los Pericos, którzy stworzyli sobie kilka dobrych sytuacji bramkowych. Do przerwy wynik nie uległ jednak zmianie.

W drugiej części spotkania culés nie oglądali lepszej wersji Barçy. Na samym początku ponownie bardzo dobrą okazję do zdobycia bramki miał Paco Alcácer, jednak hiszpański napastnik kolejny raz zawiódł i nie był w stanie pokonać Paua Lópeza. Z kolei Espanyol w dalszym ciągu tworzył sobie groźniejsze sytuacje, a w 55. minucie bliski szczęścia był Pablo Piatti, który trafił w poprzeczkę.

W kolejnych minutach Ernesto Valverde dokonywał zmian, a na boisku z graczy pierwszego składu zostali jedynie Cillessen, Yerry Mina i Paco Alcácer. Do końcowego gwizdka kibice nie oglądali żadnych bramek i to Espanyol mógł być zdecydowanie bardziej rozczarowany, przystępując do serii rzutów karnych. W pojedynku na strzały z jedenastego metra lepsi byli piłkarze Barçy, którzy okazali się bezbłędni. Dużą rolę odegrał także holenderski bramkarz Blaugrany. Cillessen wybronił czwarte uderzenie ze strony Espanyolu, a Barça wygrała ostatecznie 4:2.

Zmiennicy z pewnością nie zdali dzisiaj egzaminu. Ciężko powiedzieć, aby którykolwiek z zawodników, którzy rzadziej grają u boku Leo Messiego i spółki, przekonał do siebie Ernesto Valverde. Rozczarowujący był występ Dembélé, bardzo słabe zawody rozegrał Paco Alcácer. Zdecydowanie więcej można było oczekiwać od André Gomesa, Denisa Suáreza, Aleixa Vidala czy Lucasa Digne’a. Na pewno na wyróżnienie zasługuje Cuenca, który pokazał, że w przyszłości może przebić się do pierwszej drużyny. Dzisiejszy mecz udowodnił jednak, że na ławce rezerwowych jest zdecydowanie zbyt mało jakości jak na klub pokroju FC Barcelony.

FC Barcelona: Cillessen - Palencia, Yerry Mina, Cuenca (David Costas 62'), Digne (Miranda 76') - André Gomes (Hongla 62'), Denis Suárez (Rivera 44'), Aleña (McGuane 76') - Aleix Vidal (Abel Ruiz 76'), Paco Alcácer, Dembélé (Carles Pérez 62')

RCD Espanyol: Pau López - Naldo, Jurado, Didac, Melendo, Javi López, Piatti, Marc Roca, Hermoso, Granero, Darder

Rzuty karne: Paco Alcácer (1-0)

Darder (1-0)

Palencia (2-0)

Alex López (2-1)

Yerry Mina (3-1)

Hermoso (3-2)

Abel Ruiz (4-2)

Jurado (4-2)

Udostępnij:

Komentarze (377)

Gorące tematy