Ernesto Valverde często decyduje się na zmiany dopiero w ostatnich 10-15 minutach gry

Dariusz Maruszczak

16 kwietnia 2018, 11:45

40 komentarzy

  • Jeden z zarzutów wobec Ernesto Valverde po klęsce z Romą był związany z późno przeprowadzonymi zmianami
  • Trener Barcelony często decyduje się na korekty w składzie w ostatnich 10-15 minutach gry
  • W końcówkach spotkań najczęściej na murawie pojawiał się André Gomes 

W meczu Barçy z Valencią Ernesto Valverde zdecydował się na wykonanie wszystkich trzech zmian w końcowym kwadransie gry. Ostatnia korekta w składzie, czyli wejście na boisko Nélsona Semedo w 93. minucie, była podyktowana raczej chęcią zyskania czasu niż skorzystania z umiejętności Portugalczyka. Częste zmiany Txingurriego w końcówkach to inna strategia od tej stosowanej przez Luisa Enrique, który wolał wprowadzać na boisko nowych piłkarzy między 60. a 75. minutą. W 34 z 52 oficjalnych spotkań Valverde przeprowadził jakąś zmianę w ostatnich dziesięciu minutach gry. Widać więc, że trener Barcelony pokłada zazwyczaj sporą wiarę w podstawowy skład, którym zazwyczaj jest once de gala. W ostatnich czterech meczach z Valencią, Leganés i Romą (u siebie i na wyjeździe) Valverde przeprowadził 9 na 12 zmian w ostatnich dziesięciu minutach gry.

W rewanżowym meczu z Romą André Gomes, Ousmane Dembélé i Paco Alcácer pojawili się na boisku po 81. minucie. Nie jest to jedyny przykład tak późnych zmian Valverde. W starciu ze Sportingiem w Lizbonie Txingurri również wykonał komplet zmian w ostatnich dziesięciu minutach. Na murawie zameldowali się Paulinho, André Gomes i Aleix Vidal, a Barça skromnie wygrała 1:0. W siedmiu konfrontacjach (z Valencią, Leganés, Romą w pierwszym meczu, Realem Sociedad, Realem Madryt, Gironą i Betisem) Valverde dokonał dwóch z trzech zmian w ostatnich dziesięciu minutach gry.

Tylko w meczu z Athletikiem na San Mamés Valverde zdecydował się na dokonanie jednej zmiany. Na boisku w 83. minucie pojawił się Nélson Semedo. W trzech spotkaniach Txingurri zdecydował się na wprowadzenie na boisko tylko dwóch piłkarzy i w każdym przypadku przynajmniej jeden z nich wchodził na murawę w samej końcówce. Miało to miejsce w starciach z Chelsea (André Gomes), Atlético (Paulinho) i Juventusem (Jordi Alba).

W ostatnich dziesięciu minutach gry najczęściej na boisku pojawiał się André Gomes. W tym sezonie Portugalczyk aż w 12 przypadkach (na 30 rozegranych meczów) dostawał bardzo niewiele czasu, aby pokazać się z dobrej strony. Innymi piłkarzami, którzy często pojawiali się na murawie w końcówkach spotkań, są Denis Suárez (5 razy), Paco Alcácer, Aleix Vidal i Paulinho (po 4).

Fot. Tunde Eludini / CC BY-SA 4.0

Powiązane artykuły

Ernesto Valverde Kadra

Komentarze (40)

1

T^L

Pozwólcie, że przedstawię swoją ocenę tej sytuacji. Kadra Barcelony to na dzień dzisiejszy zdrowotny szrot, zawodnicy w wieku, gdzie może już coś doskwierać oraz ludzie nie do końca pasujący do stylu bądź to nieupoważnieni do gry. Trener ustalając strategię na mecz dopasowuje jej wykonawców i w przypadku kiedy ta się sprawdza może spokojnie wpuścić niekompatybilne w 100% ogniwo. Trudniej to zrobić, gdy sytuacja jest zła i zmiana zawodnika z pierwotnej koncepcji na innego, który to może zaskoczy a może nie jest bardzo trudna. Niestety czasy, kiedy na ławce rezerwowych siadały młode wschodzące gwiazdy już minęły, tak samo jak czasy, kiedy wystawienie w środku trio Xavi, Iniesta, Bussi było samograjem. Tak się życie potoczyło, że dziś łatwiej zaryzykować i wystawić nie do końca zdrowego Bussiego niż kombinować ze zmiennikiem. Dziś widać jak wartościową postacią w drużynie był Szefuńcio, który z powodzeniem łatał nam dziury w obronie jak i w pomocy. CO z tego, że mamy Cou, który jest do gry tylko w lidze, Dembele się już 2 razy rozsypał i co więcej nie do końca jeszcze gra na poziomie Barcy. Cudem Paulinho oferował kupę jakości po przyjściu, ale jak widać chińskie przygotowania nie wystarczają na długi sezon i facet już oddycha rękawami od kilku tygodni. Dokłądamy jeszcze Roberto, który gra wszędzie i chyba sam się już pogubił w tym jak ma biegać bo ostatnimi czasy wygląda to dziwnie.
Można by rozkładać to dalej na czynniki, ale reasumując, na papierze kadra jest szeroka, realia pokazują, że wartościowych zmieników brak bądź nie gwarantują stałej wysokiej formy. Polityka transferowa ostatnich czasów jest dziwna, Barcelona ma super obsadzoną bramkę i poza tym wszędzie dziury. Jak na walkę na wielu frontach to o wiele za mało. Owszem ktoś powie, że trener jest od tego, żeby działał na tym co ma, bo z mega ekipą to i Franek Smuda by wygrał. Osobiście powiem, że ten facet to robi. Dał tej drużynie sukces w postaci spokojnej ligi, dał jej sukces w postaci stabilnej formy na przestrzeni miesięcy. WIększość chce rozliczać po jednym fatalnym w skutkach błędzie, ja widzę to potencjał do pracy, szczególnie jak skład zostanie przewietrzony.
W klubach takich jak Ajax, Lipsk chodzi o to, żeby promować zawodników i ich drogo sprzedawać. W Barcelonie chodzi o wynik i nikt tu nie pozwoli na okres przejściowy powiedzmy 5 lat bez sukcesów. DLatego tak trudno jest znaleźć trenera, dlatego tak trudno jest rotować składem. Dla mnie osobiście największą tragedią jest brak napływu młodych ze szkółki, ludzi ogranych w systemie gry, ludzi identyfikujących się z klubem. To oni zawsze stanowili o sile drużyny, to oni pozwalali na rotacje, to oni dawali jakość. Zamiast kupować Paco mieliśmy Tello, Cuence, Bojana, dziś klub sprowadza drogich piłkarzy, a potem jest problem, bo nie grają, bo nie da się ich odsprzedać, a ryzykować z nimi w składzie bardzo trudno.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

@Pawlak1992: 100% racji. Jak to kiedyś ktoś mądry powiedział "zawodników nie kupuje się na ławkę tylko do pierwszego składu" i dzięki temu zawsze będzie jakaś konkurencja i zapieprzanie o miejsce w wyjściowej 11. Niedawno zrozumiałem że Griezman by nam się przydał bo sezon jest długi może komuś nadejść obniżka formy i co najważniejsze będzie konkurencja z przodu. Jeżeli byłoby tak na każdej pozycji to udało by się zniwelowac problem przechodzenia obok meczów.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.