Ojciec Iniesty: Jeśli Andrés postanowi odejść, uważam, że jest to dobry moment

Łukasz Lewtak

22 kwietnia 2018, 01:52

Marca

8 komentarzy

Po finale Pucharu Króla ojciec Andrésa Iniesty José Antonio Iniesta wypowiedział się na temat przyszłości swojego syna.

- Jestem już spokojniejszy. Syn zagrał dobrze, miał ogromne chęci do gry. Nie był to zły moment na pierwszy gol w finale Pucharu Króla. Przed meczem Andrés wysłał mi wiadomość i powiedział: "trzeba wygrać, na Boga!". Łzy napływają mi do oczu, kiedy ponownie słyszę taką owację, jaką kibice zgotowali Andrésowi. To był wspaniały dzień pełen wzruszeń.

- Jeśli Andrés podejmie decyzję o odejściu, należy ją uszanować. Jeżeli zdecyduje się opuścić klub, uważam, że jest to dobry moment. Mój syn wykona trudny krok. Chciał ogłosić swoją decyzję w przyszłym tygodniu, jednak nie pozwala, żebyśmy zmieniali coś w jego terminarzu.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wierzę w to że zostanie na sezon, może bedzie to motywacja do wygrania ligi mistrzów.

Don Andres patrzy i myśli: gdzie są te mierdy co przed sezonem miały tryplety wygrywać? :)

Chyba serce mi pęknie jak odejdzie, gdy nie będę Go widział na boisku, zawsze będę na nim szukal ,,Andrzeja'' z numerem 8 , najlepszego pomocnika w historii futbolu, w mojej opinii. Takiego artysty już nie będzie. To zawodnik dzięki któremu , tak pokochałem ten klub, nie za wygrywane puchaty ale właśnie za ten styl, za takich zawodników jak On.

Ojcze Jose, nakłoń no syna na jeszcze jeden sezon, wzmocnimy się latem i pożegnamy syna w sposób jaki na to zasłużył, czyli trypletem :) !!!

Będę ryczeć, jeśli odejdzie.

Faktycznie jesli miałby odejść to jest to dobry moment. Zdobycie dubletu, świetna gra w finale PK, fajnie odchodzić pokazując taka formę. Niezależnie od tego Don Andres przez lata kariery w Barcelonie dał nam mnóstwo emocji, jego niepowtarzalna kontrola nad piłka, sytuacja na boisku, fantastyczny sposób poruszania sie to magia i kwintesencja stylu Barcelony. Wiem, ze nic nie jest wieczne i wszystko przemija, ale ciezko mi na chwile obecna wyobrazić sobie nasz zespol bez Iniesty. Jego klasy i osobowości bedzie brakować.

przez chwile myslalem, ze to Zidane....
a to tylko Iniesta wypatrujacy gdzie jest madryt za nami

Ciężko to przyznać, ale chyba to prawda. Jest to odpowiedni moment. Najchętniej by się to odkładało to o kolejne lata, ale właśnie najpiękniejsze jest to, kiedy zawodnik odchodzi, kiedy jest w formie. Dzisiejszym meczem i tym sezonem pokazał, że wciąż byłby bardzo użytecznym graczem, a Enrique po prostu go przesadnie oszczędzał.
Co prawda marzyłem, że zakończy karierę (bo odejście do Arabów czy Skośnookich inaczej nie oceniam ) tak jak Xavi, czyli potrójną koroną, ale dublet też jest wspaniałym osiągnięciem.
Zresztą obaj byli kapitanami przez wiele lat, ale to Puyol miał przyjemność najczęściej podnosić jako pierwszy puchar. Cieszę się, że ta dwójka też miała do tego okazję.

Nie ma co się oszukiwać. Odejście Iniesty jest pewne. Wskazują na to wszystkie znaki na niebie i sam Andres. Cieszę się niesamowicie, że strzelił tego gola. Widać u niego było zawsze jak FC Barcelona jest dla niego wyjątkowo ważna. To jest nie do zastąpienia żadnym transferem. Cieszę się, że przyszedł chociażby Coutinho i ogólnie jesteśmy aktywni na rynku transferowym, ale ta więź z klubem będzie tak widoczna tylko u piłkarzy, którzy od dzieciństwa wychowywali się w nim.

Cieszę się, że zagraliśmy super mecz, zdobyliśmy PK, ale szczerze to byłem smutny po tym meczu, kiedy widziałem załzawionego Iniestę i na nowo poczułem tą świadomość, że coś pięknego się kończy i z tej wspaniałej generacji zostali już tylko Pique, Messi czy Busi.