Dani Alves: Kiedy powiedziałem, że wróciłbym do Barçy nawet jutro, odnosiłem się do moich uczuć do klubu

Julia Cicha

24 kwietnia 2018, 16:30

Sport

8 komentarzy

Dani Alves wyjaśnił swoje wczorajsze zapewnienie, że „wróciłby do Barcelony nawet jutro”, uspokajając prasę, która spekulowała już na temat jego przyszłości.

Obrońca zamieścił wpis na Instagramie, w którym zaznaczył, że jego wypowiedzi nie należy traktować dosłownie. Służyła one jedynie do podkreślenia pięknych wspomnień związanych z Barçą. „Nasza historia była bardzo piękna i długa, ale piłkarsko już się zakończyła… Kiedy powiedziałem, że Barça jest moim domem, że mam ją w sercu i jutro bym do niej wrócił, chodziło jedynie o pokazanie mojej miłości dla tego klubu. Nasz rozdział w tej kwestii już się zakończył”.

Alves nie mógł nie wspomnieć również o madryckich mediach. „Wrócić do Barçy? Spokojnie, wiem, że za mną tęsknią, że życie bez Good Crazy jest trudne, wiem, że AS, Marca i Central Lechera [pogardliwe określenie madryckiej prasy sprzyjającej Realowi Madryt i Florentino Pérezowi – przyp. red.] też za mną tęsknią, ale mój etap w Barcelonie dobiegł końca…”.

 

Yo volver al Barça? Calma mi gente, se que me echan de menos, se que viver sin el Good Crazy es difícil, se que AS, MARCA, CENTRAL LECHERA mi echan de menos también, pero nuestra historia fue muy linda, muy duradera pero futebolisticamente hablando, ya se finalizó.... cuando dije que el Barça es mi casa, el Barça está en mi corazón y que volvería mañana aquí, era una simples demostración del amor que tengo por este club... nuestro capítulo en esa área es para la história. Donde estoy soy muy feliz y tengo un grande reto allá junto con las personas que creen en la capacidade de cambiar las cosas que tengo. Ahhhh e solo para recordar, viscaaaa al Barça cullons!!! #loveusomuchguys #ilovethisgame #ALLEZPARISSS

Post udostępniony przez DanialvesD2 My Twitter (@danialves)

Fot. Олег Дубина / CC BY-SA 3.0

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mam mieszane uczucia z nim związane - z jednej strony to absolutna legenda i prawdopodobnie najlepszy PO jaki grał w Barcy a z drugiej niejednokrotnie prowokował i denerwował (brak zaangażowania w końcowych sezonach, pamiętna impersonacja żony, pretensje przy odejściu). Ale myśle że to dobrze - był po prostu sobą, autentyczny i wyjątkowy.

Alves gość szacunek mu się należy a ze nie dogadali się z zarządem No cóż zdarza się.
Jeśli chciał podwyżki co nam do tego jak to w pracy każdy chce zarabiać.

Szkoda że jego kariera nie potoczyła się inaczej, i do końca kariery nie grał w Barcelonie.
Najlepszy PO jakiego widziałem... :/

Moze wracac pod warunkiem, ze w obronie bedzie zapieprzal tak jak w Juve a nie jak w ostatnich sezonach u nas.

Alves i Pique zawsze lubili wbić szpileczke w Madryt, Gerrard dalej to robi ;)