Albert Benaiges: Nie będzie kolejnego Andrésa Iniesty

Majerr

28 kwietnia 2018, 19:22

Mundo Deportivo

5 komentarzy

Albert Benaiges pełnił w przeszłości funkcję dyrektora futbolu młodzieżowego FC Barcelony. To właśnie były opiekun młodych zawodników w szkółce Barçy odkrył Andrésa Iniestę, którego sprowadził do klubu, gdy aktualny kapitan pierwszego zespołu miał 12 lat. Pracujący obecnie na Dominkanie Benaiges wypowiedział się na temat hiszpańskiego pomocnika, dla którego był niczym drugi ojciec podczas pierwszych lat spędzonych przez Iniestę w La Masíi.

– Tak, uroniłem kilka łez podczas oglądania konferencji Andrésa. Przypomniałem sobie moment, gdy zobaczyłem go po raz pierwszy. Miał osiem lat i przyjechał z drużyną Albacete na turniej, który organizowałem w miejscowości Sants. Po czterech latach zobaczyłem go podczas zawodów w Brunete i nawet ślepy by zauważył, że był najlepszym zawodnikiem. Staraliśmy się o to, aby przeszedł do Barcelony. Na drodze stał Real, który także był nim zainteresowany, jednak ostatecznie sprowadziliśmy go do naszego domu – wspominał Albert Benaiges.

– Iniesta powinien być przykładem dla każdego wychowanka. Kiedy był młody, w pierwszej drużynie występowali Arnau czy Rufete, którzy wcześniej grali w zespołach młodzieżowych Barçy. Później to Andrés, ze względu na swoją postawę, był wzorem dla innych chłopaków – wyznał Benaiges, który dodał: – Andrés jest niepowtarzalny. Nie ma drugiego Pelégo, Maradony czy Messiego, tak jak nie będzie kolejnego Iniesty. W przyszłości na pewno pojawią się bardzo dobrzy zawodnicy, jednak żaden z nich nie będzie Andrésem.

– Na początku Iniesta miał problemy z przystosowaniem się do życia w La Masíi. Wiele kosztowały go przede wszystkim weekendy, kiedy miał dużo wolnego czasu. Przychodził do mojego domu, oglądaliśmy mecze, a w niedziele odwoziłem go do La Masíi. Jego rodzice przyjeżdżali do Barcelony co piętnaście dni – powiedział były dyrektor futbolu młodzieżowego w FC Barcelonie.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

...i pomyśleć co by było jak by by go Real przejął?.

To dopiero dyrektor przyjmowac nie swoje dzieci żeby oglądać z nimi football niesamowite. Dzieciaki potrzebują dobrych wzorów do naśladowania!

wygląda jak Gerardo Martino :D

Ciężko będzie się teraz doczekać wychowanków takiego pokroju jak właśnie Iniesta, Xavi czy Puyol :(