Leo Messi: Przejście Neymara do Realu Madryt byłoby straszne, to byłby wielki cios dla Barcelony

Dariusz Maruszczak

16 maja 2018, 00:20

Marca, TyC Sports

47 komentarzy

W wywiadzie dla telewizji TyC Sports Leo Messi wypowiedział się na temat ewentualnego transferu Neymara do Realu, zbliżających się mistrzostw świata, emocji związanych z reprezentacją Argentyny, a także opowiedział o swoim rozwoju.

Jaki jest twój stosunek do wywiadów?

Zawsze mówiłem to, co myślę, i zawsze byłem szczery we wszystkim. To prawda, że nie lubiłem rozmawiać z prasą, to było dla mnie trudne. Teraz jestem spokojniejszy i podczas mówienia bardziej zrelaksowany. Nie czuję takiego napięcia jak wcześniej. Pokazuję, jaki jestem, zarówno w życiu prywatnym z moją rodziną, jak i na boisku. Nie mam niczego do ukrycia, mogę mówić o wszystkim swobodniej.

Co musicie zrobić, żeby rozegrać świetny mundial?

Dotarcie do czołowej czwórki zapewniłoby nam miejsce wśród najlepszych. Argentyna zasługuje, aby tam być, przynajmniej ze względu na swoją historię. Choć na ostatnich mundialach przejście do tych etapów było dla nas bardzo trudne, ponownie musimy tam być.

Które trofeum świętowałeś najbardziej?

Pierwszą wygraną w Lidze Mistrzów.

Masz wrażenie, że możecie zostać mistrzami?

To bardziej życzenie, ze względu na to, co przeszliśmy, jesteśmy do tego zobligowani. My jako pierwsi chcemy mistrzostwa świata. Bycie w trzech finałach i niewygranie żadnego z nich jest ciężarem, który musimy dźwigać. Chcemy przebić się przez tę barierę.

Czy uważasz, że rezygnacja z gry w reprezentacji była błędem?

Po wypowiedzeniu tych słów przemyślałem to sobie na chłodno i zdałem sobie sprawę, że to nie może tak być. Byłoby to złe przesłanie dla młodzieży i ludzi, którzy walczą o swoje marzenia. Trzeba wciąż próbować i walczyć o to, czego się pragnie. Rozumiem również, że społeczeństwo, jakie mamy dziś w Argentynie, jest skomplikowane i oni sami poproszą nas o to, jeśli nie rozegramy dobrego turnieju.

Co mówisz swoim dzieciom?

Mówię im, żeby się cieszyły, a nie myślały o wynikach. Pragnę, aby rozumiały, że muszą cieszyć się futbolem. To wiele daje. Kiedy lubi się to, co się robi, wszystko wychodzi dużo bardziej naturalnie. Za każdym razem gram, aby zwyciężyć, porażki mnie bolą i zawsze walczę. Czasem jednak nie da się wygrać, tak jak zdarzyło się to nam na mistrzostwach świata i w Copa América. A zasługiwaliśmy na zwycięstwo…

Co sądzisz o Sampaolim?

Wszystko, co robi, przeżywa z wielką intensywnością. Daje z siebie wszystko na treningu, każdego dnia, w każdej rozmowie i w każdym meczu. Daje nam wszystkie informacje, jakich potrzebujemy przed spotkaniem, a codziennie pracuje bardziej niż intensywnie i robi wszystko na 100%.

Sampaoli powiedział, że ma w zespole „najlepszego w historii”.

Powiedział mi to osobiście, ale kiedy stwierdził tak publicznie, było to dla mnie zaskakujące.

Czy jesteś najlepszy w historii?

Nie zależy mi na tym. Nie patrzę na to, co myślą o tym inni. Nigdy nie pragnąłem być najlepszy, drugi, trzeci czy czwarty. Co sezon chcę wygrywać każde trofeum, dawać z siebie wszystko na boisku, dla moich kolegów i dla mnie. Nie zależy mi na byciu najlepszym w historii.

Rywalizujesz z samym sobą?

Zawsze chcę przewyższać samego siebie. Nie rywalizuję z nikim, ponieważ nie zależy mi na byciu najlepszym w historii, ale stawaniu się lepszym każdego roku. Im więcej zdobędę trofeów, tym lepiej. I oczywiście chcę wygrać coś z Argentyną, to byłoby najlepsze, ponieważ jeszcze mi się to nie udało.

A z Cristiano?

Nie rywalizuję z nim. Pobudza mnie do walki oglądanie, jak Real kolejny raz wygrywa Ligę Mistrzów czy jak zdobywa mistrzostwo Hiszpanii. Chcę wygrywać Ligę Mistrzów co roku, być co roku mistrzem Hiszpanii. Chcę wygrywać, wszyscy tego chcemy.

Jak odebrałbyś przejście Neymara do Realu?

To byłoby straszne, ze względu na to, co Neymar znaczy dla Barcelony. Zdobywał tu ważne trofea, wygrywał Ligę Mistrzów, mistrzostwo Hiszpanii. Byłby to dla nas wszystkich poważny cios. Na poziomie piłkarskim Real byłby znacznie silniejszy niż obecnie. Rozmawiałem z nim i on wie, co sądzę na ten temat.

Jak ocenisz reprezentację Brazylii?

Jest bardzo silna. Ma pecha z tą kontuzją Neymara, choć może podejdzie on do turnieju bardziej wypoczęty. Jako zespół Brazylia funkcjonuje bardzo dobrze i ma wspaniałe indywidualności. Canarinhos dobrze grają w defensywie, mają silnych piłkarzy, a w kontratakach mogą liczyć na tak szybkich zawodników jak Neymar, Coutinho, Gabriel Jesús czy Paulinho. Dobrze wiedzą, co mają robić, mają wypracowane mechanizmy gry. To jeden z kandydatów do zdobycia mistrzostwa.

A Hiszpanię?

Ze względu na piłkarzy, jakich ma, i sposób gry, też jest faworytem. Kandydatami są również Niemcy i Francja.

Z Hiszpanią przegraliście niedawno 1:6.

Wynik trochę zakłamuje obraz gry, bo w pierwszej połowie prezentowaliśmy się dobrze. Utrzymywaliśmy się w posiadaniu piłki, a nie wszystkie zespoły są w stanie tego dokonać w starciu z Hiszpanią. Mieliśmy swoje szanse. Pierwsze gole padły po indywidualnych akcjach, a Hiszpania zazwyczaj tak nie gra. Później szybko strzeliła dwie bramki i zostaliśmy rozbici. 1:6 to niesprawiedliwy rezultat.

Iniesta przechodzi na emeryturę.

Był jednym z moich najlepszych partnerów. Dziękuję Bogu, że mogliśmy razem dokonać tylu wspaniałych rzeczy, praktycznie całą karierę spędziliśmy razem. Przeżycie tego wszystkiego z nim było fantastyczne.

Przyjaźnisz się z Luisem Suárezem.

Mam szczęście, że otaczają mnie wspaniali koledzy. Z Suárezem żyjemy ze sobą na co dzień. Nasza przyjaźń jest silna i wpływa na to, co robimy na boisku. Kiedy przybył, wiedzieliśmy, kim jest i co osiągnął w Liverpoolu i reprezentacji Urugwaju. Potrafi nie tylko strzelać gole, ale też zarażać innych bieganiem oraz naciskaniem w pressingu. Gdy widzisz jak biegnie, mówisz do siebie: "też muszę to zrobić". Jest poważną osobą, bardzo rodzinną i niesamowitą.

Dlaczego to Real awansował do kolejnego finału Ligi Mistrzów?

Real na każdej pozycji ma czołowych piłkarzy na świecie. My również ich mamy. Real ma jednak coś wyjątkowego. Kiedy rozgrywa słaby mecz, wygrywa, potrafi wyciągnąć wynik. My mamy z tym większe problemy, musimy być znacznie lepsi od rywala, aby zwyciężyć. Zawaliliśmy rewanż z Romą. Straciliśmy przewagę, sądziliśmy, że już jesteśmy w półfinale. To było wielkie rozczarowanie.

Jak zmieniła się twoja gra na przestrzeni lat?

Nie lubię oglądać swojej gry na wideo, ale czuję różnicę. Wiem, co było wcześniej i jaki jestem teraz. Uważam, że rozwinąłem się w wielu aspektach. Wprowadziłem kilka nowych rzeczy do mojego sposobu gry. Czuję, że jestem dobry i szybki, ale teraz bardziej selekcjonuję zagrania.

Nie myślałeś o zmianie otoczenia, aby udowodnić, że poradzisz sobie w każdych warunkach?

Gdzie mogłoby mi być lepiej niż w Barcelonie? Jestem w najlepszej drużynie na świecie, najlepszym mieście, a moje dzieci czują się tu dobrze. Walczyłem o wszystkie trofea przez lata i nie czuję potrzeby odejścia do innego klubu, aby komuś coś udowodnić. Bardzo trudno byłoby mi podjąć decyzję o opuszczeniu Barcelony. Barça i Argentyna to moje dwie wielkie miłości.

Ojciec Sergio Agüero powiedział, że wyobraża sobie ciebie ze swoim synem, grających w jednym klubie.

Ja w City? Nie. Jeśli dane nam będzie grać razem, to dlatego, że Sergio przeniesie się do Barcelony.

Czy Kun będzie w formie na mistrzostwa świata?

Wszyscy chcemy być w dobrej formie i Kun jest fundamentalnym piłkarzem dla reprezentacji, podobnie jak Higuaín. Kiedy jest zdrowy, jest wielkim zagrożeniem dla każdej defensywy.

Obecność Guardioli w City wpłynęła na Agüero?

Bardzo rozwinął się u Guardioli. Pep jest jednym z najlepszych trenerów na świecie i rozwija piłkarza, ponieważ widzi rzeczy, na które nie zwraca się uwagi na boisku. Dziś Kun jest innym zawodnikiem.

A na Otamendiego?

To kolejny piłkarz, który bardzo rozwinął się w ostatnich latach. Z Guardiolą osiągnął najwyższy poziom i z dnia na dzień stał się jednym z najlepszych środkowych obrońców na świecie. Możliwość liczenia na niego jest fantastyczna. Jest pewny i z nim czujemy się znacznie bezpieczniejsi z tyłu.

Czym będziesz zajmował się po zakończeniu kariery?

Nie wiem, co zrobię po odejściu z futbolu. Nie wiem, co się stanie. Po drodze znajdę coś, co sprawi, że będę czuł się dobrze i będzie mi się to podobało. Dotychczas nie myślałem o zostaniu trenerem. Jednak Zidane również mówił, że nie chce nim być, a spójrzcie teraz… Żyję z dnia na dzień. Cieszę się moją rodziną. Codziennie jestem wdzięczny Bogu za to, co mi dał.

 Fot. Julian Ortiz/ CC BY-NC-ND 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Komentarz usunięty przez użytkownika

Polecam przeczytać gdy dziennikarz spytał go dlaczego to Real awansował do kolejnego finału Ligi Mistrzów ?
To pokazuje jak Leo jest mądry jak dojrzał aby nie mieć kompleksów z tego powodu jak Real gra i zdobywa cenniejsze trofea.
Życzę Messiemu mistrzostwa świata bo na nie w 100 % zasłużył . Mundial zweryfikuje grę Argentyny ... :)

Moim zdaniem on powinien pełnić funkcje po zakończeniu kariery taką jak ma Bartomeu widać że ma pomysł na grę i fajne transfery ktoś taki powinien przyjść na funkcję Bartomeu

To powiedział Messi kiedy zapytano go czy uważa się za najlepszego w historii i o rywalizację:



"Nie zależy mi na tym. Nie patrzę na to, co myślą o tym inni. Nigdy nie pragnąłem być najlepszy, drugi, trzeci czy czwarty. Co sezon chcę wygrywać każde trofeum, dawać z siebie wszystko na boisku, dla moich kolegów i dla mnie. Nie zależy mi na byciu najlepszym w historii.



Zawsze chcę przewyższać samego siebie. Nie rywalizuję z nikim, ponieważ nie zależy mi na byciu najlepszym w historii, ale stawaniu się lepszym każdego roku. Im więcej zdobędę trofeów, tym lepiej. I oczywiście chcę wygrać coś z Argentyną, to byłoby najlepsze, ponieważ jeszcze mi się to nie udało."





Dożywotni szacunek za jego skromność i podejście. Ronaldo mógłby się od niego uczyć. Szanuje CR za to co robi na boisku ale nie trawię jego ego i tego że dla niego na pieszym miejscu jest on i indywidualne rekordy a drużyna dopiero na drugim.

Leo niesamowicie dojrzał przez te kilka lat od kiedy kibicuje Barcelonie. Nie tylko piłkarsko. Mega wywiad. Szkoda, że tak rzadko ich udziela.

"...podobnie jak Higuaín"

Co jak co ale ten facet zawalił reprezentacji tyle sytuacji w finałach, że powinni dać sobie z nim spokój !

Fajny wywiad , dużo prawdy w nim jest . Jak Neymar przejdzie do Realu będzie zwykłym zdrajcą i tyle .

Neymar to najemnik i wcale bym się nie zdziwił, gdyby zagrał w Realu.

Inteligencja nie tylko na boisku ale poza nim, uwielbiam gościa :)
Aż się boje pomyśleć jaki będzie football, jaka będzie FCB jak zawiesi buty na kołku..

Fenomen. A co do Neymara i to co powiedział Leo, jakoś jestem mniej pewny że Neymar przeniesie się do Realu. Nie chce mi się w to po prostu wierzyć. Tak swoją drogą, czy tylko ja nie mogę sobie jakoś wyobrazić Leo jako trenera? :D Co najlepsze, podejrzewam że ten gość mógłby naprawdę robić furorę w tym fachu z powodu wiedzy i to jak wszystko ogarnia na boisku :D

"Po wypowiedzeniu tych słów przemyślałem to sobie na chłodno i zdałem sobie sprawę, że to nie może tak być. Byłoby to złe przesłanie dla młodzieży i ludzi, którzy walczą o swoje marzenia. Trzeba wciąż próbować i walczyć o to, czego się pragnie. Rozumiem również, że społeczeństwo, jakie mamy dziś w Argentynie, jest skomplikowane i oni sami poproszą nas o to, jeśli nie rozegramy dobrego turnieju." Cytat tygodnia?

jestem trzydziestoczteroletnim facetem z 20-sto letnim stażem kibica Barcelony.... Wywiady jak ten cementują moje kibicowskie "ja" z naszym klubem jeszcze bardziej.

Messi jak zawsze prosto, szczerze i skromnie.

Wywiad z Leo Messim to wielka radość słuchania to, co mówi; z wielką skromnością, kulturą osobistą o tym, co stanowi Jego życie: rodzina, piłka nożna, a nade wszystko pamięta o Panu Bogu. Życzę Ci Leo Messi trwania w tym, co sobą reprezentujesz; jesteś najlepszy w historii futbolu.

Szkoda, że w Lidze Mistrzów nie ma opcji w której przegrywający w ćwiercfinale czy półfinale trafia (tak jak to po fazie grupowej LM ma miejsce) do Ligi Europy i ma jeszcze szansę ją wygrać. Mielibyśmy wtedy wciaż szanse na tryplet. Piszę to na okolicznosć ciągle rozpamiętywanej i maglowanej porazki z Romą.

Bardzo fajny, pozytywny wywiad. Leo to jest super gość :)

Fajny wywiad, fajny facet, fajnie, że jest z Nami. Visca el Barca! Podoba mi sie to ze nie odcziwa presji zwiazanej z opinia innych. W obecnych czasach to dosyc niespotykane. Barca!!!

Jeśli Neymar przejdzie do Realu, stanie się największym bałwanem. Zdradzi Barcelonę i te trofea, które z nią wygrał nie będą miały już sensu. Straci wielu przyjaciół w tym Leo oraz Luisa. Jeśli ma choć odrobinę wstydu i zależy mu na dobrych kontaktach z innymi powinien odpuścić sobie Białych. Zobaczymy co wybierze.

Odnosząc się do wypowiedzi na temat możliwego odejścia Neymara do drużyny z Madrytu jestem w stanie w to uwierzyć patrząc na to czym tak naprawdę kieruję się Brazylijczyk.

Wreszcie ktoś z naszych wyraźnie podkreślił, że zlekcewazylismy Romę i podkreślił jedna ważna rzecz, że musimy być dużo lepsi od przeciwników,aby awansować w LM.

W końcu! W końcu bez owijania w bawełne, że "to nasz kolega, musi się rozwijać itp. itd." Leo mówi jak jest. Neymar w białej koszulce na pierwszym meczu na Camp Nou zobaczy świński ryj na murawie. Nie mam wątpliwości.

"Rozmawiałem z nim i on wie, co sądzę na ten temat." krótko xD

Musi być coś na rzeczy z transferem Neymara do Realu skoro o tym rozmawiali. Co do Leo to po raz kolejny mi niesamowicie zaimponował. Inteligentny na boisku i poza nim. To wielki dar móc oglądać tego człowieka w barwach Barcelony.

tak by wygladał grając w Chelsea xd xd

Mały, Wielki człowiek.

Mam nadzieję, że po tym wywiadzie nikt już nie będzie tutaj mówił: "Niech Messi zrezygnuje z reprezentacji, Barcelona na tym zyska". Nie, nie zyska. Straci. Im bardziej szczęśliwy Messi, tym lepiej dla Barcelony. Niech gra tam jak najdłużej, niech męczy się jak najwięcej, niech na wakacje jedzie jak najpóźniej. Wtedy Barcelona na tym zyska.

To dalej sądzcie, że mecz się sam wygra

skoro neymar wie co messi myśli na temat jego ewentualnego transferu myśle że nigdy do tego nie dojdzie

Dlaczego to Real awansował do kolejnego finału Ligi Mistrzów?

Real na każdej pozycji ma czołowych piłkarzy na świecie. My również ich mamy. Real ma jednak coś wyjątkowego. Kiedy gra słaby mecz, wygrywa, potrafi wyciągnąć wynik. My mamy z tym większe problemy, musimy być znacznie lepsi od rywala, aby zwyciężyć. Zawaliliśmy rewanż z Romą. Straciliśmy przewagę, sądziliśmy, że już jesteśmy w półfinale. To było wielkie rozczarowanie.

Leo prócz tego że na boisku jest świetny to też potrafi sie czasem uderzyc w piers i powiedziec jak jest , słowa o realu też są prawdą , barca mogła by popracowac nad tym to nie był zły sezon w naszym wykonaniu ale porażka z romą pozostawiła niesmak kilka meczy wyciągneliśmy na remis i to sie ceni chocby z wyjazd z sevillą , ale nie powinniśmy dopuszczac do takich sytuacjii bo któregoś dnia ktoś nas wypunktuje tak jak roma

Nie spodziewałem się u niego takiej szczerości i otwartości.

Klasa, jak zawsze z resztą. Na boisku i poza nim. On się osobiście nie przyzna do bycia najlepszym, ale my to wiemy i wystarczy.

Najbardziej w wywiadach z Messim lubię to ze są one tak rzadkie i zawsze z zaciekawieniem czekam co ma do powiedzenia, widać po nich ze jest takim samym człowiekiem na boisku i poza nim bardzo pokorny mimo ze jest najlepszy na świecie

"Messi - geniusz, który pozostał człowiekiem"

Real lubi mieć wielkich zawodników - Figo , Zidane niech mają sobie i Neymara.Wszystko ma swoją cene.A Judaszów po prostu się nienawidzi ;)

Świetny wywiad. Messi bardzo dojrzał, przyjemnie czytało się jego wypowiedzi. Co do Neymara - mam nadzieję, że nie trafi do Realu. Mam również nadzieję, że w przyszłym sezonie poważnie powalczymy o Ligę Mistrzów.

Czytajac ten wywiad jaralem sie jak dzieciak, a mam 30 lat na karku.
Kiedy myslisz ze Messiego nie mozna bardziej lubic, ten wyjezdza z takim wywiadem i pokazuje jak ''prostym'', opanowanym i dojrzalym jest czlowiekiem. Jestem pewien ze nie jest to latwe bedac najlepszym pilkarzem w historii.

Wow tyle mogę powiedzieć, więcej nie potrafię..
Czapki z głów.