Bartomeu: Valverde spełnił oczekiwania, dublet ma dużą wartość

Dariusz Maruszczak

16 maja 2018, 16:00

13 komentarzy

Josep Maria Bartomeu wygłosił przemówienie dla członków Senatu, w którym zasiadają socios z najdłuższym stażem w klubie. Poniżej przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi prezydenta FC Barcelony.

– To nasz dziewiąty sezon, był on doskonały. Zdobyliśmy ósmy dublet w historii klubu i ustanowiliśmy rekord ligi pod względem liczby meczów z rzędu bez porażki. Sięgnęliśmy po siódme mistrzostwo Hiszpanii w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Era Barcelony rozpoczęła się w 2005 roku. Od tego czasu wygraliśmy 32 trofea, najwięcej ze wszystkich klubów.

– Chciałbym teraz spojrzeć w przeszłość. Rok temu mieliśmy do rozwiązania sprawę sprzedaży Neymara, przegraliśmy w Superpucharze Hiszpanii, a trener Ernesto Valverde dopiero zaczynał pracę. Valverde spełnił oczekiwania i zyskał zaufanie wszystkich, miał świetny sezon. Chciałbym złożyć wyrazy uznania za jego wspaniałą pracę z tą drużyną. Dublet ma dużą wartość. Wygraliśmy najlepszą ligę na świecie, z wielką przewagą nad konkurentami.

– Wszystkich nas boli odpadnięcie z Ligi Mistrzów, ale drużyna potrafiła zareagować na porażkę i zakończyła sezon z dubletem. Nie można wygrywać trypletów co rok. W całej historii udało nam się to tylko dwa razy. W każdym kolejnym sezonie rywale są coraz bardziej konkurencyjni i więcej kosztuje pokonanie ich. To jednak nie znaczy, że nie będziemy tego próbować za każdym razem.

– Kiedy wygrywamy, niektórzy próbują to deprecjonować. Czasem mówi się o arbitrach, szpalerach, przesadzonych kontrowersjach. My staramy się od tego odcinać i skupiać się na naszej pracy. Zapewniam, że Barcelona jest chwalona, podziwiana i szanowana na całym świecie.

– Iniesta jest piłkarzem, który reprezentuje wartości Barcelony i nasz model szkolenia, a także przywiązanie do barw klubowych. Nie sądzę, żeby w światowej piłce była osoba bardziej szanowana od Andrésa Iniesty. W piątek urządzimy mu pożegnanie, na jakie zasługuje, a potem rozegra ostatni mecz, po którym będziemy świętować dublet. Jestem przekonany, że mówimy sobie „do zobaczenia” i do nas wróci. Będziemy tu na niego czekać z otwartymi ramionami, bo jego wkład w nasz klub będzie jeszcze większy.

– Będziemy nadal cieszyć się Leo Messim, z którym przedłużyliśmy kontrakt kilka miesięcy temu. Mieliśmy tę przyjemność, że mogliśmy zobaczyć, jak najlepszy piłkarz w historii rozwija się z roku na rok.

– Stawiamy na La Masíę i dalej chcemy to robić. Niech nikt nie ma wątpliwości, że utrzymamy nasz sposób gry i szkolenia, ponieważ jest to częścią istoty klubu. Barcelona B ma teraz trudną misję uratowania się przed spadkiem. Po zakończeniu sezonu zastanowimy się nad wszystkim, co się wydarzyło. Dziękujemy za pracę Gerardowi Lópezowi i wierzymy w Garcíę Pimientę. Chcemy, żeby Aleña w przyszłym sezonie został piłkarzem pierwszego zespołu.

– Pierwszy raz udało nam się wygrać Puchar Króla w pięciu sekcjach. Żaden inny klub nie zdołał tego dokonać. Jesteśmy najważniejszym wielosekcyjnym klubem sportowym na świecie.

– Nie jest właściwe dla państwa prawa, aby rekwirować żółte koszulki i gwizdki podczas takiego meczu piłkarskiego jak finał Pucharu Króla. Chciałem też podkreślić, że nasze odwołanie od kary za wnoszenie estelad na spotkania Ligi Mistrzów w 2016 roku zostało rozpatrzone pozytywnie. Wygraliśmy sprawę i nie musimy płacić kary.

– Przeżywamy skomplikowane momenty społeczne i polityczne. Chcemy trzymać się zasad, które są esencją tego klubu. Nie możemy żyć wyobcowani od tego, co dzieje się w Katalonii. Chcemy reprezentować wszystkich naszych socios, ale również kibiców, którzy mieszkają tutaj, w Katalonii. Potępiamy stosowanie metod prewencyjnego aresztowania polityków. Prosimy o szanowanie dialogu i rozwiązań politycznych. Wciąż będziemy bronić wolności wypowiedzi i wolności decydowania. Bez szacunku nie może być dialogu, a bez dialogu nie będzie rozwiązań.

– Chciałbym wypowiedzieć się na temat walki z fałszerstwami. W meczu z Realem Madryt wykryliśmy 3000 fałszywych wejściówek, pochodzących z odsprzedaży. Rozpoczniemy wewnętrzne postępowanie, aby pociągnąć do odpowiedzialności winnych i zastosować odpowiednie sankcje. Karnety wszystkich socios, którzy zostaną zidentyfikowani jako biorący udział w fałszerstwie, zostaną wysłane do osób będących na liście oczekujących na karnet. Mogę zapewnić, że zarząd będzie nieugięty w walce z fałszerstwami.

– Niedawno uzyskaliśmy zgodę miejskiego ratusza na nasz plan zagospodarowania przestrzennego. Niektórzy wątpili w ten projekt, ale zostanie on zrealizowany. Mogę zagwarantować, że Espai Barça będzie najlepszym kompleksem sportowym na świecie w centrum dużego miasta. Możemy spełnić nasze marzenia, aby mieć nowe Camp Nou. W 2019 roku zainaugurujemy stadion Johana Cruyffa w Ciutat Esportiva.

– Pomogliśmy już ponad milionowi beneficjentów Fundacji FC Barcelony na całym świecie. Fundacja wykonuje wspaniałą pracę.

Fot. Roderic Alves / CC BY-SA 4.0

Powiązane artykuły

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Oczywiście, że był udany. Wygrać rozgrywki ligowe z tak znaczącą przewagą nie jest łatwo. Do tego dochodzi Puchar Króla. Mimo to czuję zawód że względu na porażkę z Levante a co za tym idzie koniec marzeń o historycznym sezonie ligowym, który na pewno w jakiś sposób wynagrodziłby blamaż w Lidze Mistrzów.

Kurcze przeciez to był bardzo dobry sezon, a jednak czuć jakiś niedosyt... mam wrażenie, że to bardziej przez kolejną LM białych bo obiektywnie patrząc mamy z czego być dumni. Myślę, że gdyby to nie Real był w finale, a jakikolwiek inny zespół to nastroje tutaj byłyby dużo lepsze.

Czytając komentarze typu "co z tego że wygrywamy jak styl jest tragiczny" czy "gry Barcy nie da się oglądać" itp to mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będziemy grać pięknie dla oka, ale nieskutecznie, efektownie ale nie efektywnie i że będziemy 15pkt za Realem. Ciekaw jestem co wtedy by wypisywały te osoby, które teraz narzekają.

Mam nadzieję, że poprawią grę w przyszłym sezonie, bo na to się patrzyć nie da.

Ja wiem, powiecie: "Przecież mamy dublet, czemu nadal narzekacie? Są trofea? Są!". Ja wiem, 15 lat temu ani trofeów, ani wielkiego stylu nie było. Ale wtedy kiełkował, wzrastał. No i właśnie, te niecałe 15 lat temu zakochałem się w pewnej ekipie, ze względu na to, że była inna. Niepowtarzalna. Bo tego nie dało się powtórzyć! Te podania, wymienność pozycji, wysoki pressing. Nie pokochałem Barcelony dlatego, że była na topie, ale dlatego, że grała to, czego nikt inny nie mógł powtórzyć. Odbijając piłeczkę, ktoś mógłby powiedzieć: No tak, ale wtedy mieliśmy Kszawiego, Iniestę i Busquetsa w najlepszej formie. A teraz? Mamy Gomesa!" No tak, ale tego Busquetsa, tego Xaviego i tego Don Andresa ktoś kiedyś wynalazł. Ktoś wskazał palcem w grupie młodych rówieśników, wyprowadził na środek i powiedział: "Ty, młody, nadajesz się. Wpadaj na trening ze starszymi, sprawdzimy jak sobie radzisz". I w, może całkiem podobny sposób weszli oni do zespołu. A teraz? Pamiętacie, dlaczego tak się cieszyliśmy, a przynajmniej ja, kiedy Ernesto obejmował barcelońskie stery? "Da szansę młodzieży, tiki taka ożyje, wzmocni pressing". Nic z tych rzeczy. Młodzieży prawie nie ma, a talent mają, założę się, że choćby w części porównywalny z wyżej wymienioną trójką, ale kiedy ma on eksplodować, jak nie jest odpowiednio pielęgnowany? A panowie pokroju Alenii coraz starsi. Tiki taka powoli umiera, pressing w paru meczach wyglądał ładnie, a w większości trwał przez 30 minut spotkań, reszta to bronienie wyniku. Ta.. Barcelona i bronienie wyniku? Kiedy opowiadałem tacie, że Barca nie wychodzi z własnej połowy z Romą, mówił że nie wierzy. Ja też nie wierzyłem. Kocha się nie dla suckesów, to taka puenta, przynajmniej moja. I ja życzyłbym sobie kogoś innego na tym stanowisku. A jeśli pan Valverde dostanie szansę dalej trenować naszą ekipę, to niech coś się zmieni. Tego życzę sobie samemu. I może Wam!

Z tym "doskonały" to go trochę poniosło. Dublet jak najbardziej należy docenić ale styl jaki prezentowaliśmy przez większość sezonu był daleki od doskonałości, już abstrahując od tych koszmarnych wpadek z Romą i Levante.