Ernesto Valverde da odpocząć Paulinho, który nie wystąpi w meczu z Realem Sociedad

Julia Cicha

17 maja 2018, 20:00

FCBarcelona.es

6 komentarzy

FC Barcelona poinformowała, że Paulinho odbył dziś ostatni trening w tym sezonie. Ernesto Valverde postanowił dać mu odpocząć, mając na uwadze fakt, że pomocnik ma za sobą sezon w Hiszpanii i w Chinach.

Brazylijczyk dołączy 21 maja do reprezentacji swojego kraju, w związku z czym trener Barcelony dał mu trzy dni wolnego. Paulinho nie weźmie więc udziału w sobotnim treningu ani nie wystąpi w niedzielnym meczu z Realem Sociedad.

Po półtora roku gry bez przerwy zawodnik kończy pierwszy sezon w Barcelonie. Wystąpił w 49 meczach (34 w lidze, 9 w Lidze Mistrzów i 6 w Pucharze Króla), w których zdobył dziewięć bramek. Dzięki temu został trzecim najlepszym strzelcem drużyny, choć dzieli to miejsce z Coutinho. Przed nim znaleźli się Leo Messi i Luis Suárez. Paulinho przeszedł do Barçy w sierpniu ubiegłego roku, zadebiutował w drugiej kolejce ligowej w starciu z Alavés, zaliczył dobry sezon i zdobył dwa trofea wraz z zespołem.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Na Sociedad: Cillessen-Semedo, Mina, Pique, Digne - Rakitic, Gomes, Denis, Iniesta - Dembele, Alcacer. Trzeba zrobić pożegnalny mecz dla niektórych. I nie mam na myśli Andresa..

Bardzo dobry transfer. Szkoda ze z taka Levante w ogole nie wystapil ale to sprawa trenera. Lesi na bramke i szuka gola.

W samej FC Barcelonie rozegrał 2.5 tysiąca minut. Nie zapominajmy, że jest podstawowym reprezentantem Brazylii, gdzie rozegrał cztery spotkania eliminacyjne (3x po 90 minut, raz 82 minuty) i 3 spotkania towarzystkie (2x 90, raz 71 minut). Co daje już blisko 3.5 tysiąca minut.

Dorzucę kolejny fakt, że liga chińska ma inny terminarz, niż ligi europejskie i tam grał cały maj, CZERWIEC, LIPIEC po 90 minut. 8 SIERPNIA rozegrał ostatni mecz dla swojego chińskiego klubu, a 26 zadebiutował już w FC Barcelonie.


On nie miał wcale wakacji, czasu na regeneracje. Z trwającego sezonu chińskiego, trafił do Barcelony, gdzie trwała już liga. Nie zapominajmy, że to nie jest piłkarz bazujący na wyszkoleniu technicznym. On bazuje na bieganiu i motoryce. Tym bardziej dobry stan fizyczny jest dla niego ważny.


Myślę, że właśnie przemęczenie było u niego gorączką w drugiej części sezonu. Pierwszą miał kapitalną, ładował gola za golem i był ważną częścią drużyny. Potem już nie było tego powera, myślę że nie był w już tak dobrej dyspozycji.

Ciszę się, że jego transfer się udał, a „sceptykom” jego transferu sam Paulinho pozamykał buzie.

Takiej dawki spotkań w ciągu roku to chyba żaden inny piłkarz nie rozegrał.