Denis Suárez: Nigdy nie chciałem odejść z Barcelony, szczególnie po ostatnim miesiącu, który był dla mnie bardzo dobry

Julia Cicha

24 maja 2018, 11:03

Marca, Mundo Deportivo

35 komentarzy

Denis Suárez udzielił wywiadów dla Marki i Mundo Deportivo. Zawodnik podsumował miniony sezon w swoim wykonaniu, opisał uczucia związane z odejściem Iniesty oraz wyraził nadzieję na poprawę swojej sytuacji w przyszłym sezonie. 

Otworzyłeś swoją szkółkę piłkarską oraz drugi obóz dla dzieci. To bardzo osobiste projekty.

Obóz zorganizowaliśmy już w minionym roku w wielu miastach. Teraz odbędzie się on w Salcedzie, Pontevedrze i Vigo. Szkółki piłkarskie dają mi wiele radości, staram się, by dzieci mogły się rozwijać i jak najlepiej spędzać czas. Chcę, by niczego im nie brakowało i by mogły rywalizować w ligach piłkarskich. Mam nadzieję, że któryś z zawodników trafi do elity, choć to niełatwe. Zawsze chciałem mieć swoją drużynę w szkółce, nawet lepiej, że jest ona w moim mieście.

Barcelona zaliczyła bardzo udany sezon, w którym zdobyła dublet, ale doznała też istotnej porażki z Romą w Lidze Mistrzów. Jak oceniłbyś minioną kampanię?

Była bardzo dobra, w końcu zdobyliśmy dublet. Mamy siódme mistrzostwo Hiszpanii w ciągu dziesięciu lat, wiele Pucharów Króla z rzędu. Oczywiście potknięcie w Lidze Mistrzów naznacza nieco ten sezon, bo w Barcelonie przegrany mecz sprawia, że wydaje się, że wszystko się wali, a świat się kończy. Przegraliśmy w najgorszym możliwym momencie. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie ponownie zdobędziemy dublet, a nawet tryplet z Ligą Mistrzów.

Gdyby nie mecz z Romą, sezon można by ocenić jako celujący.

Oczywiście. Mieliśmy wielkie nadzieje związane z Ligą Mistrzów, myśleliśmy, że to może być nasz rok. Kiedy odpadliśmy, skupiliśmy się na lidze i Pucharze Króla, które na szczęście udało nam się wygrać po dobrej grze. Myślę, że nie jest tak źle.

Kto jest faworytem w sobotnim finale Ligi Mistrzów?

Myślę, że jest jeden faworyt, ale mam nadzieję, że wygra Liverpool.

Jak oceniłbyś miniony sezon w twoim wykonaniu?

Liczyłem na więcej minut na boisku i nie jestem zadowolony, zawsze chce się więcej. Czasem grałem więcej, a czasem mniej. Trzymam się pozytywów, w ostatnim miesiącu odwróciłem swoją sytuację i wróciłem do gry, dostawałem szansę w niemal każdym meczu. Kolejny sezon będzie dla mnie bardzo ważny. To mój trzeci rok w klubie i chcę na dobre ustalić swoją pozycję.

Wydarzenia z ostatniego miesiąca zadecydowały o tym, że zostaniesz w klubie na kolejny sezon?

Tak, choć nigdy nie chciałem odejść, szczególnie po tym miesiącu. Widziałem, co mówił o mnie trener, znam opinię kolegów, którzy również zachęcają mnie, bym został.

Kiedy nie grałeś i nie byłeś powoływany na mecze, miałeś wątpliwości odnośnie pozostania w klubie?

W takich momentach w głowie pojawia się wiele myśli, ale nigdy nie miałem wątpliwości, że chcę osiągnąć sukces w Barcelonie. Mówiłem to wiele razy. Gdy nie grałem przez 10-15 spotkań, wciąż chciałem odwrócić swoją sytuację. Udało mi się to. Trener zmienił zdanie na mój temat, kiedy zobaczył, jak pracuję.

Czego brakuje ci, by osiągnąć sukces w Barcelonie? Wiary w siebie, regularnej gry, szczęścia?

Wierzę w siebie. Mam nadzieję na regularne występy w kilku meczach z rzędu, bym mógł pokazać, że mogę grać w Barcelonie.

W ostatnim meczu sezonu miałeś dobrą okazję do strzelenia gola. Wiesz, że byłaby to bramka numer 6000 w historii Barcelony w LaLidze?

Wtedy tego nie wiedziałem, powiedziano mi później. Szkoda, nie powinienem był tego przestrzelić…

Jak przeżyłeś odejście Iniesty?

Andrés zostawia po sobie wielką pustkę. Odchodzi nasz kapitan, zostanie zapamiętany jako legenda. Iniesta był w klubie przez wiele lat i zostawia po sobie bardzo ważne dziedzictwo. Życzymy mu wszystkiego najlepszego, bo na to zasługuje.

Czego nauczyłeś się przez dwa lata gry z Iniestą?

Wielu rzeczy, gramy na tej samej pozycji. Skupiałem się na każdym treningu, na szczegółach, na tym, co robi w każdym meczu, by być coraz lepszym. Myślę, że zastąpienie go będzie niemożliwe, ale zmierzymy się z tym problemem.

Jak oceniasz ten sezon w wykonaniu Celty, kolejnego zespołu, który jest bliski twojemu sercu?

Celta miała dobre i złe momenty. W meczach przeciwko nam zawsze gra świetnie i utrudnia nam życie, nie byliśmy w stanie z nią wygrać. Myślę, że Celta powinna mieć ambitne plany awansu do europejskich pucharów w każdym sezonie. Teraz niektóre zespoły zrobiły krok do przodu i Liga Europy była bardziej wyrównana. Mam nadzieję, że Celta awansuje do tych rozgrywek za rok.

Co powiesz o Iago Aspasie? Dobrze go znasz.

Według mnie można mówić o Celcie z Iago i Celcie bez Iago. Myślę, że wszyscy się ze mną zgodzą. Aspas rozegrał świetny sezon, uważam, że otrzyma szansę na mundialu i dobrze mu pójdzie. Gra na bardzo dobrym poziomie, życzę mu wszystkiego najlepszego. Sporo rozmawiamy, jest moim przyjacielem.

Prezes Celty liczy, że pewnego dnia możesz wrócić do tego zespołu…

Zawsze mówiłem, że chciałbym kiedyś grać w Celcie. Teraz jest jeszcze za wcześnie, ale któregoś dnia pewnie wrócę.

Jak oceniasz szanse Hiszpanii na mundialu?

Hiszpania wygląda dobrze, rozegrała świetne eliminacje, dobrze prezentowała się w ostatnich meczach towarzyskich. Będzie walczyć o mistrzostwo, ale mundial to turniej, na którym nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć.

Marzysz o grze w reprezentacji?

To moje marzenie i cel. Oczywiście, że chcę grać jak najwięcej. W przyszłym sezonie spróbuję dostać więcej szans w Barcelonie i dzięki temu zwrócić na siebie uwagę selekcjonera.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Bardzo dobrze Denis. Sergi Roberto jest dowodem na to, że cierpliwość i lojalnośc powraca.
Jak to się mawia w GTA SA - "respect +".

konto usunięte

@Fanfaro: Gomes też jest idealnym przykładem i nikt o tym nie pisze.

« Powrót do wszystkich komentarzy