Jordi Cruyff: Obecnie moje przejście do Barcelony jest wykluczone, nie rozmawiałem o tym od zeszłego roku

Julia Cicha

25 maja 2018, 20:00

Marca

2 komentarze

W ostatnim czasie pojawiły się plotki, jakoby Jordi Cruyff miał dołączyć do dyrekcji sportowej Barcelony. Sam zainteresowany zaprzeczył jednak tym doniesieniom w wywiadzie dla Marki. Poniżej przedstawiamy wypowiedzi byłego piłkarza dotyczące Barçy.

Mówiło się o twoich przenosinach do Barcelony. Istnieje możliwość, że dołączysz do jej dyrekcji sportowej?

Obecnie jest to całkowicie wykluczone. To niewłaściwy moment, nie widzę dla siebie miejsca w obecnej dyrekcji sportowej, nie pasowałbym tam teraz. Kontaktowano się ze mną w zeszłym roku, ale wtedy podjąłem już decyzję o trenowaniu Maccabi. Jestem wdzięczny, że o mnie pomyślano, ale od tamtej pory nie rozmawiano ze mną ponownie, jeśli nie liczyć pojedynczych rozmów związanych z dziedzictwem mojego ojca. Teraz rozważam inne opcje zawodowe i osobiste.

Co ci zaproponowano?

Miałem dołączyć do klubu, nie było mowy o konkretnym stanowisku. Już na pierwszych spotkaniach powiedziałem, że chciałem trenować. Chciałem spróbować w miejscu, w którym znałbym daną ligę. Wtedy dalej utrzymywaliśmy kontakty, ale rozmawialiśmy już na inne tematy. Barcelona zawsze bardzo dobrze zachowywała się we wszystkich kwestiach dotyczących mojego ojca, mówię np. o nowym stadionie jego imienia. To tyle, gratuluję jej dubletu, nie było łatwo go zdobyć.

Czy wygrana Realu w Lidze Mistrzów zmniejszyłaby znaczenie dubletu?

To nie ma nic do rzeczy. LaLiga opiera się na regularności w trakcie 38 spotkań. Wygranie jej oznacza, że było się najbardziej regularnym zespołem, to bardzo wartościowe. Valverde dobrze zarządzał szatnią, rozumiał sytuację w klubie i nigdy nie narzekał na to, czego mogło mu brakować. Pracował z tym, co miał, mobilizując piłkarzy do dobrej gry. Po odejściu Neymara zawodnicy, którzy są w klubie od dłuższego czasu, dali z siebie więcej.

Odejście Brazylijczyka było tak ważne?

To była ogromna strata ze względu na okoliczności, w których odszedł, oraz na sposób, w jaki poradzono sobie z tematem. Ceny zawodników bardzo wzrosły, jeden z zastępców Neymara był kontuzjowany, a drugi dołączył do zespołu w styczniu.

Czy to, że kłopoty w Barcelonie zawsze rozwiązują ci sami piłkarze, nie jest problemem?

Zawsze wyróżniają się ci sami gracze. W piłce nożnej nie można przysypiać. Jeśli ktoś się zatrzymuje, w rzeczywistości cofa się, bo inni idą do przodu. Futbol szybko się zmienia, nikt na nikogo nie zaczeka. Trzeba być gotowym do nauki.

Barça ma odpowiednią bazę na przyszłość?

Jeśli w wielu spotkaniach to bramkarz jest najlepszym zawodnikiem, to znaczy, że są rzeczy do poprawy. Trzeba podejmować ważne i odważne decyzje. Przed nami mundial, wiele spotkań, wszyscy będą o rok starsi… Potrzebny jest pewny skład dający trenerowi możliwość rotacji.

Transfer Griezmanna wydaje się pewny. Czy Francuz powinien grać w linii ataku, czy może na innej pozycji?

Wzmocnienia potrzebne są we wszystkich liniach, konieczne są nowości w składzie i świeżość. Nie znam za dobrze sytuacji, ale Barça musi mieć najlepszych graczy na każdej pozycji. Teraz traci pomocników i musi znaleźć równowagę. To jak puzzle. Tracisz jeden element, ale musisz znaleźć kolejny, dający to samo i pasujący do Barcelony.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Pytanie co on mógłby zaoferować Barcy poza nazwiskiem. Trudno powiedzieć że po zakończeniu kariery piłkarskiej zdobył jakieś osiągnięcia które czyniły by go kandydatem do pracy w Barcelonie. Chyba że osoby obserwujący jego pracę oceniają że jest dobrym materiałem na trenera lub działacza.

Wszystko co mówi wydaje się takie proste i trafne , a jednak nie widzą tego najważniejsze osoby w klubie.