Jordi Alba: Wolałbym, żebyśmy nie wpadli w ćwierćfinale na Messiego

Julia Cicha

12 czerwca 2018, 17:20

Mundo Deportivo

5 komentarzy
  • Jordi Alba opowiedział o zbliżających się mistrzostwach świata
  • Obrońca ocenił szanse reprezentacji Hiszpanii na wygranie mundialu
  • Hiszpan odniósł się również do zmian w dyrekcji sportowej Barcelony oraz do potencjalnego transferu Griezmanna

Jordi Alba z radością czeka na początek mundialu. Hiszpan udzielił wywiadu dla Mundo Deportivo i opowiedział o grze w reprezentacji oraz o Barcelonie.

Jesteś w Krasnodarze od 5 dni, zbliża się pierwszy mecz na mundialu. W jakiej formie jest reprezentacja?

Nie możemy się doczekać mundialu, czujemy się dobrze. Od wielu dni się przygotowujemy, chcemy grać oraz oglądać starcia innych drużyn. Chcemy osiągnąć coś wielkiego.

Jakie są twoje wrażenia po spotkaniach ze Szwajcarią i Tunezją?

Liczy się to, co zrobimy w meczu z Portugalią. Zawsze chcemy wygrywać, również w spotkaniach towarzyskich, ale liczy się mundial. Wiemy, że musimy się poprawić, ale uważam, że jesteśmy w stanie odegrać ważną rolę na mistrzostwach. Mamy świetną reprezentację i nie wątpimy w siebie.

Po wysokim zwycięstwie nad Argentyną w marcu wywołaliście euforię, teraz z kolei pojawiły się wątpliwości dotyczące zespołu. Skąd to się bierze?

Musimy zdawać sobie sprawę, że każdy rywal może z nami wygrać albo przynajmniej utrudnić nam grę. Często popada się ze skrajności w skrajność, po meczu z Argentyną byliśmy faworytami mistrzostw, teraz już nie tak bardzo, ale nasze odczucia są takie same co kilka miesięcy temu. Julen od początku pracy z reprezentacją sprawił, że możemy rywalizować, mamy zarówno młodych, jak i doświadczonych zawodników.

Piłkarze też są obecnie mniejszymi optymistami niż w marcu czy to jedynie kwestia waszego otoczenia?

Debata jest normalna, ale w szatni jesteśmy przekonani, że jeśli zrobimy wszystko dobrze i zagramy na naszym poziomie, to będzie dobrze.

Aspas przyznał, że wasze odczucia nie są takie jak w marcu, i wywołał zamieszanie.

Zawsze pojawia się zamieszanie. Nie wiem zbyt dobrze, co powiedział Aspas, ale w szatni jesteśmy spokojni. Minimalne zwycięstwo z Tunezją wyjdzie nam na dobre, bo pokazało, że każdy może z nami wygrać.

Uważacie się za faworytów obok Niemiec i Brazylii?

Bycie faworytem jest na nic, jeśli nie będziemy dobrze grać. W piątek stawka będzie wysoka, Portugalia to aktualny mistrz Europy, a my chcemy dobrze rozpocząć turniej.

Wcześniej waszym celem był awans do ćwierćfinału. Teraz liczy się tylko zwycięstwo?

Wymagania znacznie wzrosły, ludzie chcą więcej, bo wygraliśmy już mundial i dwa razy mistrzostwa Europy. Musimy być ostrożni i nie zapominać, ze do tej pory tylko raz triumfowaliśmy na mistrzostwach światach, to niełatwe.

Jeśli nie wygracie, będzie to rozczarowaniem czy klęską?

Wszystko zależy od przebiegu mundialu, jeśli spróbujemy, ale się nie uda, będziemy rozczarowani. Oczekiwania są wysokie, ale nasza radość również.

Dobrze jest zaczynać meczem z najtrudniejszym rywalem w grupie?

Portugalia to bardzo trudny przeciwnik, gra siłowo i na pewno spróbuje dośrodkowań i strzałów. Mam nadzieję, że uda nam się wygrać, to dałoby nam więcej spokoju. W RPA przegraliśmy pierwsze spotkanie, a potem wygraliśmy turniej, ale rozpoczęcie od triumfu da nam niewielką przewagę.

W ćwierćfinale możecie wpaść na Argentynę. Wolałbyś uniknąć pojedynku z Messim?

Nie chcę grać przeciwko Messiemu, znam jego umiejętności i wiem, że w pojedynkę może wygrać mecz. To byłoby bardzo trudne spotkanie, ale wierzę w naszą reprezentację. Argentyna ma świetną drużynę, marcowy wynik był przesadzony.

Śledzisz, co obecnie dzieje się w Barcelonie?

Tak, to mój klub i jestem ze wszystkim na bieżąco.

Co sądzisz o zwolnieniu Roberta i zatrudnieniu Abidala?

Szkoda, że Roberta już nie ma, piłkarze bardzo go lubili i uważam, że dobrze sobie radził, ale taką decyzję podjął klub. Witamy Abidala, którego też bardzo lubimy. W przeszłości walczył na boisku i poza nim, życzę mu wszystkiego najlepszego.

Griezmann jest lepszy jako kolega z drużyny niż rywal?

Tak, to świetny piłkarz, który robi różnicę na boisku. W Barcelonie co roku mówi się o wielu nazwiskach… Koniec końców przyjdą ci, których będzie chciał klub. My chcemy jedynie konkurencyjnego składu, by móc walczyć o trzy trofea.

Po Busquetsie jesteś następny w kolejce do przedłużenia umowy. Możemy być w tej kwestii spokojni?

Chcę przedłużyć kontrakt, Barcelona to mój dom. Czuję się tu dobrze, kibice świetnie mnie traktują. Wszystko zależy jednak również od chęci klubu.

Fot. Илья Хохлов / CC BY-SA 3.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

oj chciałbym zobaczyć wygrającą Argentynę, a najbardziej wygrywającego Messiego, należy mu sie to jak nikomu innemu...

Obawiam się, ze Argentyny już dawno w turnieju nie będzie...

Pewnie boi się, że pomyli mu się repra z klubem i będzie chciał asystować Messiemu :D

Najpierw Messi musi wyjść z grupy co wcale nie jest takie pewne

W ewentualnym starciu Argentyny z Hiszpanią mam nadzieję, że w tym roku Lio sobie postrzela :D