Następny mecz:  Valladolid  -  Barcelona     ·  Sobota, 25 sierpnia 22:15  ·  2. kolejka La Liga Canal + Sport 2   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Iniesta: Guardiola nie próbował ściągnąć mnie do Manchesteru City

 14 czerwca 2018, 20:00

 Grzegorz Zioło

Źródło: Cadena COPE

 2 komentarze

W poniedziałek Andrés Iniesta wystąpił w programie "El Partidazo" w stacji radiowej Cadena COPE i udzielił wywiadu, w którym wypowiedział się na różne tematy związane z Barceloną i reprezentacją Hiszpanii. W rozmowie przez chwilę brał też udział triumfator turnieju Rolanda Garrosa Rafael Nadal.

Andrés, jak się masz?

Dobry wieczór, wszystko w porządku.

Zwycięzca Rolanda Garrosa Rafael Nadal, dobry wieczór.

Dobry wieczór.

Mieliście kiedyś okazję rozmawiać ze sobą w jakimś programie?

Iniesta: Nie wiem. Prywatnie rozmawialiśmy, ale teraz składam Rafie publicznie gratulacje w imieniu swoim i całej drużyny za wczorajszy tytuł i za wszystko, co robi. To coś wspaniałego, daje świetny przykład.

Nadal: Bardzo dziękuję, Andrés. Wiesz, że będziemy śledzić wasze poczynania z Hiszpanii i z Wimbledonu, zobaczymy, czy wszystko pójdzie dobrze. Życzę dużo szczęścia i dziękuję za wczorajszą wiadomość.

Andrés, co dla Hiszpanów znaczy Rafa Nadal?

Iniesta: Dla Hiszpanów i całego świata sportu Nadal jest ikoną. To wzór do naśladowania w każdym tego słowa znaczeniu, jako Hiszpanie czujemy się dumni i szczęśliwi, że możemy mieć takiego idola.

A co znaczy Iniesta?

Nadal: Zawsze to powtarzałem, Iniesta to wspaniały przykład. Wszyscy wiemy, kim jest dla ludzi jako sportowiec, dlatego ja skupiam się na stronie ludzkiej. Wszystkie swoje sukcesy na boisku zawdzięcza skromności, naturalności i normalności. To przykład przede wszystkim dla młodych ludzi i całego społeczeństwa. Brak możliwości oglądania go w każdy weekend będzie bolesny, ale nadszedł moment, w którym podjął najlepszą dla siebie decyzję. Życzę mu wszystkiego najlepszego.

Co najbardziej podziwiasz u Rafy?

Iniesta: Podziwiam w nim wiele rzeczy. Mogę powtórzyć słowa, które powiedział o mnie. Oprócz umiejętności sportowych podziwiam w nim to, jaki jest poza boiskiem. W opinii publicznej trudno o zgodę, ale w sprawie Rafy taka właśnie jest.

Rafa, jesteś jedyną osobą, która może przekonać Iniestę, żeby dalej grał w reprezentacji Hiszpanii...

Nadal: Nie, ja nie mogę nikogo przekonać. On zasłużył, żeby zdecydować o swojej przyszłości. Już dał nam wszystko, o czym marzyliśmy, a nawet więcej. Teraz niech robi to, co da mu szczęście, i będziemy go w tym popierać. Możemy mu jedynie podziękować, choć oczywiście chciałbym, żeby został w kadrze.

Jest możliwość, że po mundialu będziesz dalej grał dla reprezentacji?

Nigdy nie zamykam drzwi całkowicie, ale wszystko wskazuje na to, że tak. To zależy od tego, jak nam pójdzie mundial i jak się będę czuł. W moim życiu wszystko się zmienia, zależy też, czy selekcjoner będzie tego chciał [wywiad odbył się jeszcze przed zwolnieniem Lopeteguiego - przyp. red.].

Nie, nie. Selekcjoner tego chce. Cała Hiszpania również.

Zobaczymy po mundialu. Najważniejsze, że te mistrzostwa to wspaniałe wyzwanie i spróbujemy dokonać na nich czegoś ważnego.

Mam wrażenie, że ten wywiad jest początkiem czegoś nowego. Poprzednie kończyły twój etap w Barcelonie, a dziś rozpoczyna się nowy etap. Nie wiem, czy byłeś wyczerpany tyloma rozmowami o odejściu.

Nie, wyczerpany to złe słowo. Rozumiem, co masz na myśli, ponieważ to były intensywne tygodnie, pełne silnych emocji. Przeżywałem je bardzo intensywnie i wyciskałem z nich jak najwięcej.

Jaki był najlepszy moment?

Wszystkie było bardzo intensywne, ale na zawsze zapamiętam ostatni mecz. Pożegnanie na boisku, na murawie stadionu, na którym tyle razy grałem... Czuję się szczęśliwy z powodu wszystkiego, co otrzymałem. Gdyby ktoś spytał mnie, jakiego pożegnania bym sobie życzył, powiedziałbym, że chcę właśnie takiego, ponieważ było spektakularne.

Później wyszedłeś na boisko bez butów i z telefonem. To jedyny moment w ciągu tych wszystkich dni, kiedy byłeś sam...

To bardzo osobisty i wyjątkowy moment.

Masz zdjęcia lub wideo?

I zdjęcia, i wideo.

To będzie fantastyczny materiał do filmu dokumentalnego o Inieście, prawda?

Tak, to mocny materiał.

Będziesz miał dużo materiału, ponieważ lubisz zachowywać absolutnie wszystko dla siebie.

Tak, to prawda. Są ludzie, którzy nie lubią wspomnień, ale ja od zawsze lubiłem zachowywać sobie wszystko dla siebie.

Nie zachowałeś za to żadnych krytyk, ponieważ nikt cię nigdy nie krytykował...

Może jakaś się znajdzie...

Ktoś cię kiedyś skrytykował?

Zawsze jest jakaś krytyka, czytałem niektóre.

Znosisz je dobrze?

Tak, ponieważ są różne rodzaje krytyki. Jeśli jest konstruktywna, można ją zaakceptować.

Jak się czujesz na tym zgrupowaniu? Podoba ci się Krasnodar?

Jesteśmy w idealnym miejscu. Nie wiem, czy na świecie istnieje drugie takie centrum sportowe. Postaramy się, żeby był to kolejny nasz mocny punkt na tym mundialu.

Nieco zdołowały nas dwa ostatnie wyniki...

Wyniki zawsze warunkują w pewien sposób obraz sytuacji. Wciąż są to jednak mecze przygotowujące do mistrzostw, w których jedne rzeczy robi się dobrze, a inne trzeba poprawić. Prawdziwy test czeka nas w piątek. Będziemy musieli stanąć na wysokości zadania.

To będzie dobry mecz. Przeciwko Portugalii, przeciwko Cristiano. Mierzyłeś się z nim tyle razy...

To kluczowy zawodnik dla każdej drużyny, w której gra, również dla reprezentacji będącej aktualnym mistrzem Europy. Mam wrażenie, że Portugalia jest drużyną, której ciężko zrobić krzywdę, trudno z nią wygrać i będziemy musieli wznieść się na najwyższy poziom. Tak jest na mundialu, każdy drobny szczegół może wyeliminować drużynę z turnieju.

Myślisz, że Cristiano zostanie w Madrycie, czy odejdzie?

Nie wiem, nie myślałem szczególnie dużo na ten temat...

Nie przejmujesz się tym?

Nie (uśmiech).

Nie pytasz Ramosa, co zamierza zrobić Cristiano?

Pojawiają się pewne komentarze, ale to prywatne sprawy.

Okej, ale wiesz już mniej więcej, co zrobi?

Nie, nie wiem czy zostanie, czy odejdzie.

Bartomeu powiedział niedawno, że chciałby, żeby mundial wygrała Argentyna z Leo Messim. Co o tym myślisz?

Musiałbym posłuchać całego wywiadu, ale rozumiem, że chciałby, żeby mistrzem świata została drużyna z zawodnikami Barçy. Nie sądzę, żeby trzymał tylko jedną stronę.

Powinien chyba kibicować Hiszpanii?

Nie, to normalne, że chce, żeby wygrała drużyna z zawodnikami Barçy w składzie i myślę, że w każdym takim przypadku będzie zadowolony. Wątpię, żeby opowiadał się za jednym czy drugim zespołem.

Więc nie bierzesz tego do siebie?

Myślę, że będzie szczęśliwy zarówno jeśli wygra Hiszpania, jak i Argentyna. To prezydent wszystkich zawodników, dlatego ucieszy się z wygranej każdego piłkarza Barçy.

Jeszcze nie wiesz, czy zakończysz reprezentacyjną karierę po mistrzostwach. Piqué powiedział, że to jego ostatni mundial. Myślisz, że może się wycofać, czy nie ma już odwrotu?

Musielibyśmy spytać jego. Nie wiem, czy powierdział to kategorycznie, zobaczymy, jaką podejmie decyzję.

Chciałbyś, żeby został?

Tak, jeśli on będzie tego chciał i będzie czuł, że jest w stanie dalej grać w reprezentacji. To bardzo ważny zawodnik i jeśli zostanie, będzie to wspaniała wiadomość.

Myślisz, że jest już spokojniejszy po tym trudnym etapie z gwizdami i polityką? 

Tak, odnosimy wrażenie, że sytuacja się uspokoiła. To pomaga, ale Geri to osoba, która trzyma z dala wszystko, co się o nim mówi.

Wyobraźmy sobie 15 lipca, finał mundialu, strzelasz gola. Będziesz miał taką samą wiadomość pod koszulką, czy zrobiłbyś coś innego?

Pytasz o rzeczy, które ciężko mi dzisiaj powiedzieć. Dobrze jest myśleć i marzyć i mam nadzieję, że tak będzie, ale nie wiem, co bym zrobił. W tamtym momencie myślałem i czułem, że powinienem włożyć koszulkę z tym przesłaniem. Jeśli zdarzy się to drugi raz, zobaczymy. Byłoby wspaniale, ale mam nadzieję, że nie będzie to coś tak smutnego dla wszystkich. 

Xavi rozegrał 133 mecze dla Hiszpanii, Iniesta 127. Dogonisz go?

Byłaby to jedna z najlepszych wiadomości tego mundialu.

Wyprzedziłbyś go w finale.

Dokładnie, to byłoby wspaniałe.

Biedny Xavi, masz obsesję, żeby go wyprzedzić?

Nie, dobrą wiadomością będzie to, że zagramy w finale i myślę, że wszyscy byśmy się z tego cieszyli, Xavi również.

Ostatecznie odchodzisz do Kobe. Czy Guardiola próbował sprowadzić cię do Manchesteru City?

Nie.

Na pewno? Nie kontaktował się z tobą?

Nie. Widziałem, że prasa pisała, że był taki kontakt. Powiem ci, że nie było żadnej rozmowy na ten temat. Nie zostawiłem miejsca na wątpliwości, że odchodząc z Barçy, opuszczę Europę, więc te informacje nie miały żadnego sensu.

I żaden inny europejski klub nie kontaktował się z tobą?

Nie. Jeśli mówi się coś tak kategorycznie i otwarcie, nie ma sensu działać później na odwrót. Miałem szczęście być w wielkim klubie, co przyniosło mi wiele radości. Podjąłem decyzję, żeby rozpocząć nową przygodę.

Wciąż nie wiemy, czy Griezmann zostanie w Atlético, czy odejdzie. Nie wiem, czy o tym rozmawialiście. Gdyby miał wątpliwości, co powiedziałbyś, żeby go przekonać?

Raz wydaje się, że odejdzie do Barçy, innym razem, że zostanie. Myślę, że to dość szczególna sytuacja. To jasne, że jest jednym z najlepszych napastników na świecie.

Ściągnąłbyś go? Kosztuje 100 milionów.

Tak, ponieważ to wyjątkowy zawodnik. Zawsze będzie dobrze przyjęty. Jeśli przyjdzie do Barçy, znakomicie, jeśli nie, poszuka innych opcji.

Zawsze wzajemnie podziwialiście się z Zidane'em. On mówił o tobie dobrze, a ty o nim. Zdziwiło cię jego odejście?

Tak, ponieważ było to niespodziewane. Z drugiej strony, wygrał to, co wygrał, i nie jest łatwo przez kolejne lata spełniać oczekiwania w takim klubie jak Real. To nie jest łatwa decyzja. Najłatwiej byłoby powiedzieć: "zostaję, wygrałem kolejną Ligę Mistrzów i zobaczymy, co przyniesie kolejny rok". Zdecydował się jednak podjąć odważną decyzję.

Co czułeś, kiedy po ostantim El Clásico Ramos poprosił cię o koszulkę?

Mam z Sergio bardzo dobrą relację od wielu lat i poza rywalizacją na boisku wzajemnie się podziwiamy. To dobry szczegół do zapamiętania z ostatniego El Clásico.

Ile masz koszulek piłkarskich?

Dużo.

Widziałem dom Messiego i muzeum, jakie posiada. Pomyślałem, że Iniesta po tylu latach również będzie miał ich wiele.

Tak, mam ich dużo.

Pierzesz je?

Tak, chociaż to zależy, czy są podpisane. Jeśli tak, nie piorę ich od razu po meczu, ale zazwyczaj to robię. Piorę i zachowuję. Mam ich wiele i wiążą się z nimi piękne wspomnienia.

Czy kiedyś będziemy mieli szansę je zobaczyć? Myślałeś o jakimś muzeum?

Nie wiem, może w przyszłości. Nie mam wszystkiego w jednym miejscu - część w Barcelonie, część w moim mieście i w domu moich rodziców.

Inne w Kobe.

(uśmiech) Mam je podzielone, być może przyjdzie moment, żeby to połączyć.

Z innej beczki... nie wiedziałem, że robisz tyle wina. W kontrakcie z Japończykami masz zapisane "ileś milionów butelek wina". Ile produkujesz rocznie?

Nie wiem, obecnie trochę ponad milion. To praca wielu ludzi. Jestem zadowolony, dzięki temu nie jestem jedynie piłkarzem.

Wciąż nagrywasz wszystkie mecze, nawet towarzyskie? 

Tak.

Ten z Tunezją również?

Tak, lubię mieć nagrania i oglądać swoją grę.

Ile masz dysków? Jesteś jak Maldini.

Nie aż tak. Ja nagrywam tylko swoje, on nie (śmiech).

Jakaś obietnica. Co zrobisz, jeśli wygrasz mundial?

Uf, nie wiem.

Ogolisz głowę.

Nie, to zbyt łatwe (śmiech).

Dlatego to mówię (śmiech). Może tatuaż?

Nie, nie. Nie wiem, co mogę zrobić.

Fot. YourWay Magazine / CC BY-NC-ND 2.0

Udostępnij:

Komentarze (2)

Gorące tematy