Leo Messi otoczony w meczu z Islandią

Jakub Grzeszczak

18 czerwca 2018, 10:00

Marca

32 komentarze

Tekst autorstwa Jaimego Rincóna na łamach dziennika Marca. Autor postanowił skomentować pierwsze spotkanie Messiego na Mistrzostwach Świata w Rosji.

Przyjmuje piłkę, podnosi głowę i nie ma w ogóle wolnego miejsca. Otrzymuje kolejne podanie, rozgląda się i już widzi dookoła trzech, a nawet czterech piłkarzy Islandii. Podłącza się do ataku, zagrywa do kolegi z drużyny „na klepkę", wybiega na pozycję i… Islandczycy przechwytują podanie. Messi czuje się bezsilny, zirytowany, pozbawiony nadziei i otoczony. Pierwsze spotkanie Leo na Mistrzostwach Świata w Rosji nie mogło być bardziej nieudane. Argentyna zderzyła się z islandzkim murem. Nie udało się wywalczyć zwycięstwa, a pomyłka Messiego miała z tym wiele wspólnego. Jego nietrafiony strzał z rzutu karnego oglądano w telewizji na całym świecie.

Porażka Argentyny nie była wynikiem braku prób Leo. W trakcie spotkania gwiazdor Barcelony oddał aż jedenaście strzałów, z których trzy posłał w światło bramki. Od prawie 50 lat na mundialu nie zdarzyła się sytuacja, w której piłkarz aż tyle razy w jednym spotkaniu strzelał na bramkę i nie zdołał umieścić piłki w siatce. Ostatni raz coś takiego miało miejsce na Mistrzostwach Świata w Meksyku w 1970 roku, a pechowcem był włoski piłkarz Luigi Riva. To już piąte spotkanie z rzędu na mistrzostwach, w którym kapitan Albicelestes nie zdołał zanotować trafienia. Od spotkania z Nigerią w fazie grupowej na mundialu w 2014 roku, gdy ustrzelił dublet, Leo nie może znaleźć metody na pokonanie bramkarzy przeciwników w tak ważnych spotkaniach.

Najciekawsze jest to, że Islandia wcale nie musiała wkładać zbyt wiele siły w spotkanie przeciwko najtrudniejszemu do wyłączenia z gry piłkarzowi na świecie. Przez cały mecz Messi został sfaulowany jedynie trzy razy. Nie było potrzeby więcej, ponieważ duże nagromadzenie piłkarzy na zaledwie dwudziestu metrach nie pozwalało Argentyńczykowi na wystartowanie, zmianę tempa i mijanie rywali, które są znakiem firmowym napastnika i mogą sprawić różnicę.

Nie zaskakuje więc, że Messi przez 83% czasu stał lub chodził (poruszał się z prędkością między 0 a 7 km/h). Mimo że Argentyńczyk grał między liniami pomocy i obrony rywala, rzadko mógł spojrzeć do przodu, zanim doskoczyli do niego Islandczycy. Usilnie szukał na boisku Kuna Agüero, do którego posłał dziesięć podań, lecz więcej współpracował z Mascherano czy Salvio niż, na przykład, z Di Maríą.

Kapitan reprezentacji Argentyny przez 90 minut posłał dwa razy mniej podań niż Javier Mascherano (65 do 138). Ponadto ciągłe blokowanie go przez piłkarzy drużyny przeciwnej sprawiło, że przebiegł najmniej z całej drużyny (tylko 7,6 km). Dla porównania Agüero przebiegł dziewięć, a grający na bokach obrony Tagliafico i Salvio ponad dziesięć. Statystyki dostaraczają argumentów frustracji Messiego. Zagrywka Islandczyków okazała się skuteczna i gwiazdor Albicelestes został sprowadzony na ziemię. W spotkaniu z Chorwacją musi poradzić sobie z krytyką i poprowadzić Argentynę do zwycięstwa, aby uniknąć katastrofy.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

niewiem czy obrona islandii byla tak dobra czy argentyna tak słaba ale jednak skłaniałbym sie chyba ku tej pierwszej opcjii messi tez nie miał swojego dnia ale mial jedną szansę którą powinien wykorzystać bez względnie , zawiódł to nie bramkarz go pokonał tylko presja , strzał był beznadziejny natomiast islandia spisywała sie wspaniale w obronie a w ataku była również bardzo groźna , bardzo mądra gra wręcz wytrącili atuty z ręki argentynie wszyscy grali na leo i nie zamierzali mi pomagac , liczyli na jego jeden drybling , jego strzał - nic nie wychodziło bo islandia graładrużynowo to było bardziej leo messi kontra islandia niz islandia argentyna....

Niestety w grze Argentyny nic się nie zmieniło, a wręcz jest gorzej. Barcelona od lat próbuje wyzbyć się uzależnienia boiskowego od Messiego i idzie jej to ze średnim skutkiem, bo brak Leo lub jego słabsza forma zazwyczaj sprawia że się męczymy, lub wręcz gramy totalny piach. Jest w tym jednak pewien postęp, widać pewne alternatywy w rozegraniu, choć nadal tego za mało.
Argentyna natomiast pogłębiła to uzależnienie, pozostałych 9 zawodników z pola jest kompletnie bezradnych, bramka Aguero wynikła z przypadkowego odbicia piłki i jego instynktu strzeleckiego. Messi potrafi świetnie rozgrywać piłkę, to fakt który potwierdza już od paru lat, ale nic z tych umiejętności nie wyniknie, jeśli reszta tak fatalnie się porusza, bądź nie porusza się w ogóle.
Jedyny inny zawodnik który na serio próbował coś indywidualnie to Di Maria, ale jego próby był bardzo miernej jakości, pozostali w ogóle się z Leo nie rozumieją. Widać to było w tym meczu wielokrotnie, kiedy Messi posyłał podanie i natychmiast ruszał do przodu licząc na piłkę zwrotną, co w ogóle nie przeszło przez myśl adresata. Często dało się też zauważyć jak Leo oczekiwał ruchu do przodu skrzydłowych, aby posłać prostopadłą, ale nie mógł tego wykonać bo stali w miejscu, albo biegli nie tam gdzie była choćby namiastka przestrzeni. To straszne że po tylu latach ci piłkarze nadal ni cholery nie rozumieją Messiego na boisku, a on musi patrzeć jak miotają się po boisku w swojej bezmyślności.
Sampaoli śmie twierdzić że ta drużyna jest stworzona dla Messiego i pod Messiego, raz że to megapodpowiedź dla rywali, choć i bez tego łatwo się tego domyśleć, a dwa - ja się pytam gdzie?! Kiedy ta drużyna gra dla i pod Messiego? Bo z tego co widzę, to zamiast mu pomagać, to oddają mu piłkę i liczą że reszta zrobi się sama. Durna strategia pod wieloma względami. Po raz kolejny wystawili go przed pluton egzekucyjny krytyki, nie mając pojęcia jak wykorzystać jego nieziemski potencjał.
Dybala jest tu cholernie potrzebny, ale nie wiem czy teraz to coś da, bo wypowiedzi selekcjonera mówią nam, że tu także nie ma pojęcia co robić. Śmieszne to i smutne, obyśmy się wszyscy mylili.

Trzeba też mieć drużynę na odpowiednim poziomie. W Barcelonie ma z kim grać. W Argentynie musi wszystko robić praktycznie sam....

Mniej podań niż Mascherano, fajnie, tylko większość podań Messiego jakie pamiętam przebijało się przez jedną, dwie linie pod samo pole karne stwarzając zamieszanie i zagrożenie, i gdyby nie takie zagęszczenie Islandczyków skończyłoby się to zupełnie inaczej.

Za dużo się od Messiego wymaga. To skarb mieć takiego gościa na boisku. Jest w stanie zrobić z piłką wszystko. Ale to tylko człowiek. Potrafi pięciu ograć, ale nie będzie tego robił w każdym meczu. Ma też słabszą psychę niż np. Ronaldo. Gość potrafi wziąć ciężar na klatę i mimo bólu - iść dalej. Zresztą - w Portugalii rozpieszczają go podaniami. Od Messiego się wymaga, że zrobi wszystko. Już wystarczy, że ich do finału doprowadził, a ci dalej ględzą i wytykają mu, że nie strzela karnych albo, że w Barcelonie gra lepiej. Nie dziwię się, że parę lat temu gwizdnął tą kadrą. Jak na tych mistrzostwach Argentynie nie pójdzie, to nie zdziwię się jak mu definitywnie nerwy puszczą. Buczeć będą na pewno.

Geniusz trenera i reszty druzyny... - przeciez to jak dar z niebios że grajac 11 na 11 , jeden piłkarz ściaga uwagę 3-4 zawodników. Oznacza to że 3 jest całkowicie wolnych i może zrobić ogromną przewagę - no ale najlepiej obwiniać Messiego ze nie gra za reszte tych oferm i najlepiej jakby ściagał 10 na siebie, wkrecal ich w ziemię i jeszcze strzelil z przewrotki a reszta tylko się snuła po boisku i biła mu brawo... Kto gral w piłkę wie, że możesz mieć niesamowite umiejętności, ale jak bedzięsz kryty przez 3-4 zawodników drużyny przeciwnej, to gówno zrobisz..jesteś odcięty i tyle, zwłaszcza na takim poziomie i z takim przygotowaniem fizycznym..

Ogladnijcie sobie Misja Rosja na przegladzie sportowym na YT , tam idealnie podsumowuja reprezentacje Argentyny

Jestem ciekaw kiedy ten łysy, pusty łeb pójdzie po rozum do głowy i zacznie wystawiać Dybale zamiast Di Marii, Pavona czy Mezy. Przecież to jest normalny sabotaż z jego strony, że zawodnik o takich umiejętnościach jak Dybala grzeje ławę. I te pieprzenie głupot, że nie mogą grać razem, tak jakby jeden i drugi byli przypisani tylko do jednej pozycji. Mądry trener poukładałby to w ten spoób, że miałby dwie potężne siły rażenia mogące wymieniać się pozycjami i zadaniami na boisku przez co drużyna nie byłaby aż tak przewidywalna. Pojawienie się Dybali sprawiłoby również to, że Messi automatycznie miałby więcej miejsca na boisku, bo przeciwnicy nie mogliby sobie pozwolić na to by pozostawić Paolo bez opieki wiedząc jakim dryblingiem czy przede wszystkim strzałem z dystansu dysponuje. Ta dwójka wraz z Aguero siałaby niesamowity postrach w szeregach rywali, szkoda tylko, że nie będzie nam to dane zobaczyć bo łysa pała ubzdurała sobie inaczej. Messi z Dybalą zagrali chyba tylko dwa razy ze sobą od pierwszej minuty ale to wystarczyło pseudo taktykowi na wyciągnięcie pseudo wniosków. W każdej innej reprezentacji Dybala grałby w pierwszym składzie tylko nie w Argentynie.

Jeju, 1 mecz Messiego na tym mundialu a analizowany jakby to był finał MŚ. Ja mam prostą analizę:
Przez gąszcz nieopalonych islandzkich nóg
Nie przedarł się nawet nasz piłkarski Bóg...

zawsze mnie niesamowicie śmieszy przytaczanie przebiegniętych przez Leo km. Gdy zagra świetny mecz i przebiegnie 7 km to jest chwalony przez to jak dobrze gra przy jednoczesnym oszczędzaniu się (jak na przykład w wigilijnym Klasyku), gdy natomiast przyjdzie porażka to już sugerowanie że mało biega i mu się nie chce :D

Największy problem Argentyny to trener. Argentyna w mecz z Islandią grała bez żadnego pomysłu. Wszyscy patrzą na Messiego i myślą, że on wszystko załatwi. Messi w tym meczu wymienił najwięcej podań z Aguero. z bocznymi pomocnikami i obrońcami miał po 2-3 podania... W Barcelonie ile razy widzieliśmy jak Messi gra z Albą? Ok nie oczekuje, że tak będzie w Argentynie, bo Argentyna nie ma takiego Alby, ale jeśli boki nie bedą się wystawiać Messiemu to nic z tego nie będzie. Moim zdaniem jednym ratunkiem jak już wspominano w komentarzach jest Dybala. Co z tego, że to piłkarz na pozycje Messiego. Po prostu trener nie umie ich ustawić. Kiedyś tak mówiono o Xavi i Iniesta, że nie mogą grać razem, nikt tego nie potrafił. Guardiola pokazał światu, że da się ich ustawić razem i grali cudownie! Ale Sampoli to nie Guardiola niestety. Jeśli Dybala nie wejdzie z Chorwacją to Argentyna przegra. Dybala odciągnąłby uwagę od Messiego lub jest piłkarzem, który może też pociągnać drużynę, jeśli Messi jest zamknięty przez 3,4 piłkarzy. Jest wtedy miejsce dla innych i Dybala jest do tego odpowiednim piłkarzem. Argentyna nie ma już naprawdę za wiele do stracenia, bo jak zagrają tak samo jak z Irlandią i nawet wyjdą z grupy to przy pierwszym kozaku a Mundialu padną. Potrzebne jest ryzyko do sukcesu. To ryzyko to Messi + Dybala. Mam nadzieję, że zagrają razem i że reszta zespołu za każdym razem nie będzie szukać Messiego tylko będą grać. Ale winę ponosi trener, który wszędzie w mediach trąbił: to mundial Messiego, jemu się należy wygranie, ustawiamy grę pod niego. No kurde jak ktoś tak trąbi i faktycznie tak robi to rywale mają ułatwione zadanie. Kryć Messiego i koniec. Messi też człowiek, słabszy mecz mu się zdarza. I efekt tego był widoczny, Messi nie wytrzymał presji przy karnym, bo sam trener ją nakręca. Chciałbym, aby Messi został mistrzem świata, ale zupełnie sam tego nie zrobi, tym bardziej że wszystko bierze na siebie, nawet winę remisu z Islandią...

I zamiast odciążyć Messiego Dybala aby Leo mógł schodzić do prawej strony i stamtąd zaczynać ataki jak robi to multum razy w Barcelonie to ta skamielina trenerska jest zdania że oni grać ze sobą nie mogą... Postać Dybali sprawi że będzie ktoś kto potrafi w środku rozegrać pile w sposób podobny do Leo i wtedy Messi nie będzie musiał kurczowo siedzieć i przepychać się w środku pola gdy przeciwników od groma no ale skamielina trenerska van fon Sampaoli ma swoje urojenia z których śmieje się cały świat gdy gość który jest warty 200 mln euro i którego chciałby każdy klub Świata siedzi na ławce... :|

Jak dla mnie trener powinien pomyśleć nad Dybalą w pierwszym składzie. Mówi się, że to kopia Messiego, bardzo przypomina w grze Leo, ta sama pozycja. Tyle tylko, że przez obecność Paulo, Leo mógłby mieć więcej miejsca na boisko, jeśli zaś nadal pilnowałoby go 2-3 zawodników to Dybala mógłby wziąć się za rozgrywanie. Gołym okiem było widać, że Argentyna nie potrafi skonstruować składnej akcji bez Messiego, bo też żaden inny zawodnik na boisku nie potrafi rozegrać.

Wszyscy tylko Messi Messi i Messi. Normalnie masakra czy tam gra tylko Messi i 10 inwalidów? No szlag mnie trafia maja takie gwiazdy że każdy może wziąść ciężar gry na siebie, ale nauczyli się tylko stekac że jak nie wyjdzie to przez Messiego. Ja na jego miejscu to bym chyba spakowal walizki i pojechał do domu a te ciamajdy zresztą by i tak bez niego szybko wróciły z mundialu.

Islandia miala dobra taktykę po prostu. Wiedzieli ze kazda pilka bedzie szla przez Messiego i do niego biegli. Inna sprawa ze Messiemu nie wyszedl karny i dwa wolne. Ale dla mnie Argentyna jest po prostu slaba. Caballero jest niepewny. Di Maria to cien dawnego pilkarza. Osobiscie nie przekonuje mnie Aguerro-przyjelo sie ze napastnik Argentyny musi byc niski...Na Islandczyków przydalby sie Higuain i go Aguero nic nie zmeinia. I brakuje Icardiego chocby w obwodzie. Nie moze byc tak ze przez romans z kobietą przecietniaka piłkarskiego jakim jest Maxi Lopez zamyka sie droge do reprezenatcjj. Druzyna powinna byc ponad to bo puchar FIFA powinien buc wazniejszy niz kobieta "geniisza pilki" Maxi Lopeza...

Jedno trzeba zaznaczyć że Islandia to nie byle krzak udowadniają to przez ostatnie 4 lata.
Messi wygląda jakby nie wierzył w sukces z reprezentacją i jest pogodzony że mistrzem świata nie będzie.

Z teksu autora wynika, że gdy Messi dostawał piłkę doskakiwało do niego trzech a nawet czterech piłkarzy Islandii. Jeśli Messi pochłaniał uwagę tylu graczy w jednym momencie, to co robiła reszta piłkarzy Argentyny? Gdzie byli? Dlaczego nie potrafili z tego skorzystać? Islandia pokazała jak grać przeciwko Argentynie. Pokryjmy Messiego i to wystarczy, reszta i tak nic ciekawego nie zrobi... W pierwszej połowie bodajże Mascherano miał więcej kontaktów z piłką niż cała drużyna Islandii, a połowa skończyła się wynikiem 1-1...

Jak się będzie wszystko opierać na nim to cienko to widzę. Wiadomo że będą go osaczać, więc powinien ktoś to wykorzystać i wziąć na siebie ciężar rozgrywania. Może Banega a Leo ściąga zawodników do boku tworząc miejsce do ataku. Na razie wygląda to tak że każdy szuka Messiego nawet jak nie musi.

Messi zdecydowanie za mało biegał, stal cały czas w miejscu i pilnował swojej pozycji jak zaczarowany, to był taki typowy Messi spacerujący po boisku.

I tu jest różnica między Messim a Ronaldo. W meczu przeciwko Argentynie Messi ma automatycznie dwóch czy trzech rywali obok siebie gdy ma piłkę. Ronaldo przeciwko Hiszpani miał dużo miejsca i mógł sie spokojnie rozpędzić. Druga sprawa, że Hispzania grała otwartą piłkę a Islandia przyjechała swoim autokarem na boisko. Messiego rywale boją sie bardziej i praktycznie każdy trener słabszej drużyny daje na stale zawodnika do pilnowania Leo i w razie potrzeby jest jeszcze dwóch innych którzy mogą od razu doskoczyc. Mam nadzieję, że Chorwacja nie zamknie sie na swojej połowie

Autobus nie do przejscia. Ostatnia taka druzyna broniaca 10 w polu karnym, a 1 na 30 metrze bylo Chelsea na Camp Nou w 2012, tylko ze pozniej grali 9 w polu karnym, poprzez czerwona Terry'ego.

Argentyna musi zmienić swoja mentalność, chcą wygrać mundial a powinni myśleć tak jak Polacy k wyjściu z grupy która również tak jak u nas łatwa nie jest

Za dużo trzymania się pozycji było w tym meczu. Powinien się częściej zamieniać pozycjami z Di Maria czy Aguero. Może na skrzydle by coś więcej zdziałał.