Chorwacja pokonuje bezradną Argentynę 3:0, gol Ivana Rakiticia dobił reprezentację Albicelestes

Grzegorz Zioło

21 czerwca 2018, 21:54

356 komentarzy

W pierwszym meczu drugiej kolejki w grupie D mistrzostw świata Chorwacja z Ivanem Rakiticiem w składzie wygrała 3:0 z Argentyną Leo Messiego. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Zlatko Dalicia zapewnili sobie awans do 1/8 finału, a sytuacja Argentyny stała się bardzo trudna.

Przed meczem w lepszej sytuacji w tabeli była Chorwacja, która zdobyła trzy punkty w pierwszej kolejce z Nigerią. Argentyna jedynie zremisowała z Islandią i dziś wyszła na boisko pod dużą presją. Chorwaci rozpoczęli mecz od dobrej sytuacji Ivana Perisicia, jednak Willy Caballero obronił groźny strzał piłkarza Interu. W kolejnych minutach częściej pod polem karnym rywali gościli Argentyńczycy. Obie drużyny próbowały wysoko atakować pressingiem i zmuszać defensywę przeciwnika do błędów. W 30. minucie po nieporozumieniu pomiędzy obrońcami i bramkarzem Chorwacji znakomitą sytuację do zdobycia gola miał Enzo Pérez, jednak pomocnik Albicelestes uderzył obok słupka. Dobrej okazji nie wykorzystał również Mario Mandżukić po dośrodkowaniu Šime Vrsaljko. Intensywna pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0.

Druga połowa rozpoczęła się od fatalnego w skutkach błędu Willy'ego Caballero. Bramkarz Argentyny chciał wybić piłkę, ale niefortunnie podał ją do Ante Rebicia, który trafił pod poprzeczkę ładnym uderzeniem z woleja i wyprowadził Chorwatów na prowadzenie. Po straconej bramce Jorge Sampaoli zdecydował się na szybkie zmiany. Na boisku pojawili się Gonzalo Higuaín i Cristian Pavón, a po kilkunastu minutach także Paulo Dybala. Zmiany nie przyniosły zamierzonego efektu, za to Chorwaci byli bezlitośni. W 80. minucie Luka Modrić oddał precyzyjny strzał z dystansu i podwyższył prowadzenie drużyny z Bałkanów. W doliczonym czasie gry Argentyńczyków dobił Ivan Rakitić po asyście Mateo Kovacicia.

Argentyna 0:3 Chorwacja
Rebić 53', Modrić 80', Rakitić 90+'

Jutro o 17 w drugim meczu grupy D Islandia zmierzy się z Nigerią. Przed tym spotkaniem sytuacja w tabeli wygląda następująco:

 L. p. Drużyna  Punkty  Bramki 
1.  Chorwacja 6 5:0
2.  Islandia 1 1:1
3.  Argentyna 1 1:4
4. Nigeria 0 0:2

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Messi zaczął mnie od paru meczy irytować ( głównie jego fochy i zachowanie na boisku ). Ja rozumiem wszystko, jest jednym z najlepszych piłkarzy w historii zaraz po Ronaldinho no ale to nie oznacza, że mu wszystko wolno. Jego truptanie po murawie i brak zaangażowania w mecz to jest absurd. Ronaldinho dawał przykład prawdziwego mistrza, nie ważne co by się stało, nie ważne co kto by mu zrobił to zawsze był uśmiechnięty i cieszył się grą. Gdy grał, gdy nawet przegrywał dawał z siebie 100% by odrobić straty, nigdy się nie poddawał, nigdy nie " truptał " po murawie tylko zapie**. Messiemy by się przydał zimny kubeł wody na głowę i ktoś ala Pep, ktoś kto by go ustawił do pionu.

Po ostatnim meczu zauważyłem, że Messi nie zjadł Snikersa i zaczął gwiazdorzyć.

Grałem i wiem ze najważniejsze jest zaangażowanie. Messi miał jedna sytuacje której nie wykorzystał. A tam przeszedł trzech i co? Stracił piłkę. Chyba jako kibic barcy powinieneś znać takie słowa guardioli który powiedział ze jest w stanie wybaczyć wszystko ale nie brak zaangażowania. A ktoś kto drepta przez pół meczu trudno nazwać zaangażowanym

Masakra z tą Argentyną, oni mogą zapomnieć o czymkolwiek z taką grą.

Szkoda mi Leo,liczyłem że uda mu się zajść daleko z Argentyną,ale na to już chyba nie ma szans.Za to Chorwaci zagrali perfekcyjne i świetne spotkanie.Rakitić pokazał wczoraj niedowiarkom dlaczego gra w pierwszym składzie Barcy.Chorwaci mogą być czarnym koniem tych MŚ

Argentyna jest w kompletnej rozsypce. Wątpię, że wyjdą z grupy, wątpię, że w ogóle coś osiągną w Copa America 2019. Dopiero po kompletnej przebudowie od władz związku po szatniarza może się uda coś ugrać w Katarze. Jak to mówi Laskowski w FIFIE "Wszystko źle". Skład. 11 osobnych ciał grających w tych samych koszulkach. Większość nie potrafi prosto kopnąć piłki z Caballero na czele, choć to nie jest jego wina. Facet w ogóle nie grał w piłkę w ostatnim czasie. Koszulka reprezentacji ich paraliżuje. Messi nie pomógł, ale po prostu nie był w stanie. Kiedy gra zespołu jest słaba to on też gra słabo. Trzeba to sobie powiedzieć wprost. To był beznadziejny turniej Leo, ale jeden zawodnik nic nie zmieni w takiej kadrze. Za ten blamaż odpowiadają wszyscy, nie tylko on. Chaos kompletny. Sampaoli. Najpewniej zostanie wywalony po turnieju. On nawet cząstki taktyki nie przygotował. Potem już działał po omacku. Wpuścił na boisko Dybalę, którego tak nie lubi. Śmiechłem jak komentatorzy mówili o tym, że Paweł nie pasuje do STYLU gry Sampaoliego. Jakiego stylu? Nie wie nikt. Może tylko on sam. Budowanie składu w okół Messiego i ciągłe wychwalanie go gdzie popadnie tylko pogorszyło sprawę, bo zapomniał o tym, że trzeba grać 11 piłkarzami, a nie jednym.
Tytuł w Skarbie Kibica dotyczący Brazylii. "Cztery lata po Hiroszimie" nawiązujący do porażki 1-7 z Niemcami. Dziś to Argentyna przeżywa Hiroszimę... i Nagasaki razem wzięte.

Słucham tego gościa to mnie krew jasna zalewa. Gada w wywiadach że zbuduje drużynę wokół Messiego bo tak trzeba. Od kiedy to gra jeden zawodnik i wszystko się uzależnia od niego? Zamiast zbudować drużynę gdzie każdy będzie grał i nie będzie się nikt oglądał na drugiego to ten uzależnił wszystkich od jednego zawodnika. Jak Leo będzie miał słabszy dzień to cała Argentyna ma również słabszy dzień. Myślenie i rozumowanie tego marnego trenerzyny mnie osłabia. Facet się pogrąża takim publicznym gadaniem. To bardziej szkodzi drużynie niż pomaga.

Przy ostatniej bramce Chorwaci pograli z obroną Argentyny niczym seniorzy z trampkarzami 30 lat młodszymi

Powiem szczerze, że aż się ucieszyłem jak Rakieta bramkę strzelił. Zagrał wczoraj genialne zawody, kilka takich piłek rzucił, że aż przyklasnąłem

patrząc na Messiego, zastanawiam się jak będzie wyglądało jego dowodzenie Barcą w przyszłym sezonie. Postawy w szatni nie znam, ale na boisku jest przykładem książkowego introwertyka i w takich momentach jak we wczorajszym meczu po prostu go nie ma. Nie mówię, że ma się wydzierać i machać rękami, ale ani po pierwszym golu, ani po drugim oprócz spuszczonej głowy nie widziałem żadnej reakcji. Najgorsze, że drugi w kolejce jest Busi, od którego (bez obrazy) więcej ikry ma moja rybka w akwarium...

Koszmarny mecz Argentyny. I nie ma się co dziwić, że krytyka spada na Messiego, to w końcu on jest liderem drużyny i od niego oczekuje się najwięcej. Zgodzę się też z wieloma przedmówcami, że na kapitana się nie nadaje, to nie ten typ charakteru. Jak gra idzie to wszystko fajnie, ale jak nie idzie, to Messiemu włącza się tryb grzybiarza. Ze spuszczoną głową to można sobie prawdziwków szukać w lesie, a nie snuć się po boisku. Lider nigdy nie odpuszcza. Walka, walka i jeszcze raz walka. Oczywiście, każdemu mogą opaść ręce, jak widzi że nie ma wsparcia i zaangażowania u kolegów z drużyny. To człowiek i ma prawo zwątpić i odpuścić. Siada psychika i finito. Niestety, kadra Argentyny to zbieranina zupełnie nie pasujących do siebie ludzi. Dziwny twór. Jeden piłkarz wybitny, paru dobrych i totalne przeciętniaki. Zresztą kilka drużyn o podobnej charakterystyce też by się znalazło. Bycie przeciętnym to nie ujma, nie każdy rodzi się geniuszem, ale najważniejsze żeby zostawiać serce na boisku. A tutaj jest totalna popelina z trenerem bez pomysłu. Jak oni sami nie będą chcieli ze sobą grać, to my fani piłki nożnej nic na to nie poradzimy.

Prawdziwych mężczyzn poznaje się w ważnych meczach. Messi zawiódł, snuł się po boisku. Nie bardzo tego rozumiem, ponieważ końcówki w Barcie nie grał, więc powinien być wypoczęty.

Fajnie ze mamy Rakiete w Barcy ;)

szkoda mi Argentyny,z drugiej zaś strony dla barcy jeśli by teraz odpadli to Leo będzie wypoczęty na ligę

Fatalna Argentyna, ale to było do przewidzenia choćby końcem eliminacji, gdzie na Mundial pojechali tylko dzięki Messiemu czy w meczach towarzyskich (jak choćby z Hiszpanią).
Argentyna to nie drużyna a zbieranina 11 piłkarzy, w dodatku bardzo wątpliwie wyselekcjonowanych.
Nie gra Icardi, nie gra Higuain, nie gra Di Maria, nie gra Dybala i inni dobrzy zawodnicy, a po boisku biegają ligowe wynalazki...
Na przykładzie Argentyny widać jak ciężka dla zespołu jest "Messi dependencia": wydaje mi się, że w Argentynie (jak i Barcelonie) zbyt często koledzy myślą "o kurde, tam jest Messi, muszę do niego podać), przez co nie potrafią pokazać pełni swoich umiejętności.

Przy okazji musze pochwalic Rakitica, drugi znakomity mecz Na Mś w jego wykonaniu. Jest to niezwykle intleligentny zawodnik, dał bardzo wiele w ostatnich latach Barcelonie,nawet w ostatnim sezonie mial najwyzszy procent celnosci podań z calej druzyny. Wkurzaja mnie opinie ,że ze jest słaby i ze jego czas w Barsie minął

W Argentyńskim związku siedzą jacyś debile. Już dawno powinni zatrudnić jakiegoś trenera z charyzma, nazwiskiem i najlepiej z Europy, który by to wszystko chwycił za jaja. Ja rozumiem, że są tam braki szczególnie w środku pola i.na obronie ale przynajmniej można by zrobić drużynę a nie jakiś zlepek niewiadomo czego. Niestety Leo nigdy nie stanie w równym rzędzie z największymi przez brak sukcesów z reprezentacją. Ronaldo przynajmniej ma tego mistrza Europy chociaż zagrał.tylko jeden dobry mecz wtedy. Gdyby w tej Argentynie był.stoper.z.prawdziwego zdarzenia co trzyma obronę za łeb(typu Ramos) i jakiś rozgrywacz(nie mówię jak Xavi czy Iniesta ale.taki Modric.np.) to.bylo by pięknie. A tak to mamy obronę i pomoc dno i tylko kilku napastników. Argentyna to obecnie jakiś poziom średniaka europejskiego i chyba spokojnie nawet ,Polska by ich ograła (gdyby Nawałka miał.mozg, wybaczcie nie mam szacunku do tępaka co nie zna nawet żadnego obcego języka majac mega dużo wolnego czasu a chodzi w okularach jak profesor). Tak obiektywnie patrząc to na razie 3najslabsze ekipy mundialu Argentyna, Arabia oraz Polska :)

Niech Messi konczy juz tą przygodę z tą kadrą. To bedzie i dla Niego lepsze i dla kadry. Moze ta kadra odzyje jak bedzie zbudowana nie pod jednego zawodnika.

Skoro Sampaoli chciał grać swoją piłkę a rozgrywającymi mieli być Perez i Masche to nie miało to szans powodzenia już przed meczem. Na ławce siedzi piłkarz który najlepiej się czuja z nią przy nodze ( Banega ). A Di Maria mimo słabego pierwszego meczu to jednak poziom czy dwa wyżej niż Meza. To skutek może być tylko jeden - nie wyciągnął wniosków. Skoro widział że Messi po otrzymaniu piłki będzie od razu otaczany to powinien go wystawić na szpicy aby tam wiązać Chorawatów żeby się dublowali pozostawiając luki na skrzydłach

Ktoś kiedy zażarcie twierdził na tym forum, że Sampaoli zrobił kawał dobrej roboty z tą reprezentacją i jest najlepszym trenerem jaki spotkał reprezentację Argentyny od wielu lat... Ciekawe czy ta sama osoba (bo na pewno nie liczę na to, że się ujawni ;) ) twierdzi nadal tak samo...? Argentyna od kilkunastu lat jest zlepkiem indywidualności, a nie prawdziwym zespołem i dopóki gra Messi to jest to zamiatane przez niego pod dywan... Ale spokojnie, Messi za 4 lata już pewnie nie będzie grać i argentyński związek piłki nożnej dopiero wtedy zobaczy w jak głębokiej czarnej d.... jest naprawdę ich drużyna reprezentacyjna....

Jeżeli chodzi o reprezentację Argentyny moje zdanie penie nikogo tutaj nie zdziwi, od wielu lat posiadają w swoich szeregach wybitnych piłkarzy - napastników czy skrzydłowych, dobrych obrońców (czasami bardzo dobrych) wliczając w tą grupę również pomocników o usposobieniu "defensywnym". Jedyny problem jest na pozycji środkowego pomocnika o charakterystyce typowego rozgrywającego. Ostatnim takim piłkarzem był Juan Román Riquelme, któremu i tak trochę brakowało do topu. Jeżeli drużyna nie posiada typowego "mózgu", który wie kiedy przytrzymać piłkę albo w odpowiednim momencie przyspieszyć, zespół zostanie z "dziurą" w środku pola. Napastnik chcący strzelić bramkę musi wpierw dostać piłkę, a brak wspomnianego pomocnika/ów powoduje posyłanie długich piłek, czy też granie po skrzydłach i próby wrzutek w pole karne na niskich jakby nie patrzeć Aguero czy Messiego. Inna Kwestia jest taka, że Messi próbował cofać się i rozgrywać piłkę, ale po każdym przyjęciu piłki miał przy sobie co najmniej 3 przeciwników, którzy skutecznie odcinali go od gry, więc pisanie, że Argentyna grała w "10" wg mnie jest trochę nie na miejscu.

No to kto jest lepszym bramkarzem Karjus czy Caballero?

Brawo Chorwacja! Różnica jest taka, że Chorwaci stanowili zgrany kolektyw, a Argentyna zlepek piłkarzy (bo tego nie da się nazwać drużyna), gdzie każdy gra pod siebie. Piłkarze Zlatko grali fajną i radosną piłkę Spokojnie mogło być i 5:0 ;)

konto usunięte

Dla Mnie po tym meczu MŚ 2018 przeszły do historii.Miłego oglądania życzę.
Wolę delektować się kultowym serialem Alternatywy.

Śmieszne są te komentarze, że Messi nic nie grał, że Argentyna grała w "10" bez Messiego itp. Ludzie, to nie brak zaangażowania Messiego, tylko świetna taktyka Chorwatów, Messi otrzymując piłkę miał od razu trzech przeciwników koło siebie, był zupełnie wyłączony z gry, tak samo jak i Kun. Spójrzcie tylko na skład Argentyny i porównajcie z taką Francją, Hiszpanią czy nawet Chorwacją. Bramkarz, który broni 7 meczów w sezonie, Perez, Meza, Mascherano - dwóch gra w lidze Argentyńskiej a jeden w Chinach, reszta składu to liga portugalska lub jakieś słabsze kluby. Na dobrą sprawę tylko Messi, Aguero i Otamendi grają w TOPowych klubach. Argentyna w tym momencie ma zespół porównywalny z Polskim, jeśli chodzi o skład "na papierze", tyle że nasi grają bardziej jak zespół, a oni nawet "zespołu" nie mają.. Jednak głównym problemem wydaje mi się, że jest Sampaoli, trener który nie ma pomysłu na tę drużynę. Mówiąc, że ustawił cały zespół pod Messiego, sam strzelił sobie w kolano. Wystarczyło w takim razie wyłączyć Leo (co zrobiła Islandia oraz Chorwacja) i reprezentacja nie istniała, bo nie wiedziała jak ma grać.

Najgorsze to powrót Messiego do reprezentacji... Po przegranym finale CA powiedział dość i trzeba było tego się trzymać. Dzisiaj nikt nie mówi o fatalnym np. Aguero tylko winę ponosi Messi a jak wiemy piłka to sport drużynowy jeżeli koledzy nie pomagają to chociaż niech nie przeszkadzają w graniu a z tym bywa różnie... Szkoda... tu widzę jedną przewagę CR7 nad Leo. Messiego presja w reprezentacji zjada Cristiano napędza i to by było na tyle.

Sampaoli jest po prostu beznadziejnym trenerem. Trener, który mowi, że Messi i Dybala nie mogą razem grać jest śmieszny. On nie umie ich ustawić na boisku i tyle.

Argentyna grała cały mecz w 10. Messi w ogóle niewidoczny. Zamiast wzmocnić to osłabił Argentyna. A tak wierzyłem że z nim Argentyna coś ugra na MS

Powiem Wam, że ja bym chętnie w Barcelonie zobaczył Mezzę. Najlepszy zarówno z Islandią, jak i Chorwacją. Olać Arthura. :)

odstawiając na bok Argentyne, świetne zawody Chorwatów, w szczególności Rakiety i Modricia, na tle reszty wyglądali fantastycznie...

Czyli jeśli Islandia wygra to już ma awans?

Najlepsze jest to ze wiekszosc specjalistow, ekspertow, znawcow z fcbarca.com chcialo jesscze niedawno Sampaoliniego na trenera Barcy, nazywajac go geniuszem :)

Tu na dole tez czytam ze MESSI NIE POTRAFI SOBIE PORADZIC Z PRESJA. Najlepszy pilkarz ktory niejednokrotnie podnosil Barce z slabej sytuacji a ktos ma czelnosc pisacbtakie bzdety :) w glowie sie nie miesci. Zrozumcie ekperci, ze pilka nozna to sport DRUZYNOWY!

Ale coz tacy sa Polacy. Najlepiej zgnoic, zdeptac. To samo sie tyczy naszej reprezentacji. Dopiero co to byli wasi bohaterzy! Jeden mecz i zdanie zupelnie odwrotne. Wygramy z Kolumbia(oby) i znow beda bohaterami. Smieszne to jest, nie ma co :)

Argentyna powinna zmienić trenera i kapitana. Przy całym szacunku dla Leo, jego umiejętności, osiągnięć etc. ale na kapitana się nie nadaje. Ten mecz tylko to potwierdza. Brakuje mu charyzmy, kapitan powinien motywować zespół, zachęcać do walki i samemu dawać przykład.
Widać po Leo, że ciągle ma w pamięci mecz z Islandią. Niestety, ale Messi nie radzi sobie z presją.

Messi już przed meczem był przegrany. Z samej mowy ciała można było to wyczytać. Ta repra moim zdaniem bez niego będzie lepiej działać niż z nim, i to przy całej sympatii do Messiego, ale on nie jest w stanie pomóc kadrze w MŚ. Wydaje mi się, że jak z nigerią zagrają bez Messiego to wyjdzie im to na dobre. On się po prostu męczy na boisku i to widać i szkoda niszczyć go jeszcze bardziej. Patrzyłem na niego podczas hymnu i moim zdaniem tak nie wygląfa człowiek gotowy do walki tylko ktoś kto wie, że zaraz będzie źle. Szkoda mi go ale to nie jest jego bajka. Oby tylko nie przełożyło się to na formę Barcy. Pozdrawiam

Może tutaj większość napisze ze Messi nie ma z kim grać. Ale ja jeszcze dodam to że Messi nawet nie starał się robić przewagi. Messi ma tak ogromne umiejętności ze moglby cos wykombinować nawet w takim spotkaniu. Mam wrażenie że jemu się nie chce. To samo było w spotkaniu LM z Romą. Zamiast wpuszczać głowę na dół powini3n walczyć za drużynę. 3/4 meczu przestał. Nie powinien być kapitanem drużyny. Nie nadaje się na to. Jest geniuszem pilki nożnej ale te jego stanie na boisku jest żałosne. Skoro ma takie umiejętności ze z byle czego zrobi coś to niech spróbuje a nie stoji. Zawiódł mnie w tym meczu jak i w LM z Romą.

Cała wina tego blamażu spada na Sampaolego, nie dość że wybrał najgorszą opcje czyli ustawienie wszystkiego pod jednego zawodnika to jeszcze nic innego nie robił przez ostatnie pół roku tylko o tym trąbił na około. Rozszyfrowanie gry Argentyny chyba nawet dla trenerów z okręgówki nie było by problemem. Ponadto zamiast zdejmować presję z zawodników a zwłaszcza z Messiego to jeszcze mu jej dowalił, jaki trener tak robi. Ja tam się Messiemu nie dziwie, też by mi wszystko klapło w takiej sytuacji, współczuje mu, no ale ryba psuje się od głowy, dopóki nie poukładają sobie w federacji wszystkiego dopóty nie ma co myśleć o sukcesach.

Nie chce mi się słuchać że wielka Argentyna odpada. Świetni zawodnicy, gwiazdy itd. Argentyna oprócz bardzo dobrych zawodników w ataku nie ma nic więcej. Nie mają żadnego bramkarza, oprócz Otamendiego nie mają obrony, nie mają w ogóle pomocy. Dziś w pomocy Mascherano i Perez, dwóch gości, którzy najlepsze lata mają za sobą i oni mają im kreować akcję. Argentyna nie ma dobrych zawodników oprócz gości ofensywnych ale i na tych mistrzostwa ich ofensywa zawodzi. Na dodatek dziwne powołania według mnie.

Argentyna to nie druzyna tylko zbiorowisko indywidualności. Wszyscy graja pod siebie zero zgrania jak Leo ma cos pograc jak nie ma z kim. Juz nie ma 25 lat zeby przedryblowac od polowy boiska 5 i bramke strzelic. Zal mi go bo jest chyba najlepszym piłkarzem w historii a w reprezentacji nie osiagnie nic.

normalnie szok ,Argentyna nie ma trenera tylko jakiegoś pajaca w czarnym podkoszulku całego w okropnych tatuażach, wyglada na ćipuna, grali jak rasiaki bramkarz katastrofa , obrona jak Polska albo jeszcze gorsza w pomocy chaossss a atak nie istaniał . niesety sam Messi meczu nie wygra , gdyby barca grała z Chorwacją pewnie by wygrała z 4-0 a Mesii ustrzeliłby Hat-rika, ale w Argentynie to jest kopanina przykro się na to patrzyło

Komentarz usunięty przez użytkownika

Messi musi w końcu zrozumieć, że jak nie idzie to czasem trzeba zap*erdalać, a nie spacerować.

Gratulacje dla Chorwacji , zasłużyła na zwycięstwo . Co do Argentyny to tylko potwierdziła , że awansowała na ten mundial dzięki Messiemu , niestety sam Messi znowu zawiódł oczekiwania kibiców . O ile w meczu z Islandią grał , starał się i jedynie przez pryzmat niestrzelonego karnego gdzie ewidentnie nie wytrzymał presji można ocenić jego występ na nie do końca udany o tyle dziś chłopa nie było . Nawet Sampaoli specerując przy lini bocznej nabił pewnie więcej km . A ogólnie gra Argentyny to dno , dziś widać było że starali się nie grac ciągle na Messiego tak jak to było z Islandią i widać jak to się skończyło . Drużyna jest rozbita i lepiej dla nich żeby jechali do domu bo nawet jak jakimś cudem wyjdą z grupy to zaraz w 1/8 czeka Francja i kompromitacja ala mecz Brazylia - Niemcy gotowa .

Argentyna i Chorwacja wychodzą na boisko, organizator odgrywa hymny obu państw, kamera najeżdża na Messiego, a on… drapie się po czole, wygląda na nieobecnego i przytłoczonego. Na miejscu kibiców Albicelestes zaniepokoilibyśmy się już wtedy. No ewentualnie nieco wcześniej przy prezentacji oficjalnych składów. Sampaoli zdecydował się na pozostawienie na ławce Dybali, Banegi czy di Marii. Cóż, jego wola. Przyzwyczailiśmy się, że selekcjonerzy tej kadry mają swoje wejścia, których pół świata nie jest w stanie zrozumieć.

Szanse na awans jeszcze są, tylko co z tego. Przeraża mnie jak Argentyna gra. Tam nie ma żadnego pomysłu na gre, wygląda to tak jakby kilkunastu ziomków się zgadało żeby sobie pokopać na orliku.Nie można mieć pretensji do Messiego bo ten facet nie wie za co się wziąść,nie rozdwoi się przecież. Myślałem że Sampaoli to jakoś poukłada, jedyne co widzę to drużynę kompletnie nie przygotowaną na MŚ, piłkarzy którzy nie wiedzą jak mają się poruszać, rozgrywać no kur.... nic.Jedyne co ten gosciu robi to skacze przy lini i krzyczy jakieś pierdalamenty do piłkarzy którzy nie wiedzą co robić. Aha, jeszcze się za głowę potrafi złapać i rozłożyć ręce.

gra Argentyny to była jakaś patologia, nie chciało się tego oglądać, ciężko to nawet skomentować, nawet jak na farcie wyjdą z grupy to dostaną prędzej czy później kilka do zera znowu i się ośmieszą jeszcze bardziej

Pisalem tutaj ze Chorwacja rozniesie Argentyne to sie ze mnie smiali ze wroze z fusów. Niebawem dostana baty od Nigerii. Argentyna to jedna ze slabszych druzyn (chodzi mi o zespol) na tym mumdialu ze slabym trenerem. Messi niestety chodzi po boisku z opuszczona glowa podczas gdy Ronaldo cieszy sie gra...To smutny obrazek bo oddala Leo od Zlotej Pilki. Chorwacja moze cos powalczyć na tych mistrzostwach. Rakitic gra naprawde dobrze, Modric piekny gol. Podoba mi sie agresja Mandzu. Dzisiaj w Chorwacji radośnie :)

1. Argentyński Lato przegrywa wybory na prezesa AFA.
2. Argentyński Boniek wygrywa wybory na prezesa AFA.
3. Argentyński Boniek robi porządek w związku.
4. Zatrudniają Guardiole albo innego Simeone/Kloppa/Zidane'a czy kogo tam chcecie.
5. Katar 2022 - ostatnia szansa Messiego na mistrzostwo świata w odbudowanej reprezentacji.

Innej opcji nie widzę, tam musi się wydarzyć czystka, remont tak jak u nas, musi się wszystko uspokoić i być przygotowane od A do Z, a nie na wariackich papierach.

Argentyną nie ma w ogóle środka pola, żadnego pomocnika a Mesiaszowi nie miał kto zagrywać , Skrzydłowi w Argentynie to jakaś masakra , Acuna sam się ze sobą kiwa i później jakąś bezsensowna wrzutkę na pole karne robi jak tam jest tylko Kun i jego 165 cm , to był śmiech , Wielkie brawo dla Chorwacji bo taktycznie i jakościowo piłkarsko roznieśli Argentynę

Argentyna odpada? Prawdopodobnie tak... co zrobić jak grają piach.

To była masakra jakaś
Czy ten Trener jest ślepy , dlaczego nie powołał pastore
albo Garay , każdy bramkarz był by lepszy niż on .
Taki skład powinien był na mundialu Argentyny
Jakiś dobry Bramkarz
Silvio Garay otamendi roho
Pastore
Messi Banega
Dybala. Aguero
Gonlazo . I

Przykre ale Argentyna nie wyjdzie z grupy ma tylko matematyczne szanse

Szkoda Messiego jak cholera, ale Argentynie taki kubeł na łeb jest potrzebny jak Brazylii i Hiszpanii w 2014. Może w końcu zrobią porządek w tej swojej federacji i skończą z bogami i mesjaszami futbolu a sklecą jakaś drużynę. no i zatrudnią trenera. Dla nas plus taki że Lewandowski odpadnie w doborowym towarzystwie, no i Rakitić jest w przeformie, zagrał MECZYCHO. Ps. i Messi bedzie wypoczęty na nowy sezon.

Zauważ, że on był perfekcyjnie kryty przez całą obronę Chorwacji. On grał jako rozgrywający. Argentyna nie ma zespołu, nie ma trenera ale ma świetnych piłkarzy. Pierwszy problem to jest bramkarz. Dopóki nie padła bramka dla Chorwacji, to Argentyna gral calkiem nieźle.

Chorwaci są jak zwierzęta w destrukcji, stosują szaleńczy pressing i to przynosi korzyści, nie mówiąc już o tym, że świetnie się ich ogląda. Kibicuję im i mam nadzieję, że nie obniżą lotów aż do finału :)

Łysy zamiast wpuścić Banege żeby rozgrywał po starcie 1 bramki, to zaczął panikować i wpuszczać samych piłkarzy do przodu. Aguero grał nawet w miarę a został zmieniony w 60 min

Trener cienki jak i w polsce no coz szkoda

Znowu mam mieć rację. Obym się mylił, że Argentyna nie wyjdzie z grupy, Messi niewidoczny a Krystyna zasuwa bo ZP. Niestety tak to przeczuwam. Żal

A może z Argentyną bedzie jak z Portugalią na Euro..

Miałem cos pisac ale te twarze Argentynskich kibicow chyba mowia wiecej.

Łysy na tym stanowisku to jest kompletne nieporozumienie. Mogę sie mylić, ale jest prawdopodobne, że pod jego wodzą Argentyna nie zagrała dwóch meczów pod rząd tą sama jedenastką. A stabilność składu w przypadku reprezentacji to podstawa sukcesu. W każdym meczu inny skład, inna taktyka, inne ustawienie - tak się nic nie osiągnie. Ale jak jutro Nigeria ogra Islandię, to paradoksalnie wszystko zależy jeszcze od... Argentyny. A i remis nie będzie taki zły.

Do momentu stracenia bramki po kiksie bramkarza mecz byl wyrownany i roznie mogl sie skonczyc. Niestety bramkarz im zawalil drugi mecz, nie wiem co on robi w tej bramce, po drugie trener po straconej bramce zmienia najlepszych Aguero i Salvio:). Niestety ciezko bylo sie spodziewac ze Argentyna cos zwojuje na tych mistrzostwach jak od kilku lat slabo gra i nie potrafila stworzyc druzyny. Trener non stop rotowal skladem, nie powolal paru dobrych graczy oraz tez kontuzje wykluczyly niektorych. Fakt Leo nie był sobą na tych mistrzostwach, ciekawe co jest powodem, czy nie wytrzymal presji, czy nie wierzyl ze mozna z ta druzyna cos osiagnac, a moze nie mial z kim grac.

Ronaldo też nie ma mentalności lidera. Ronaldo ma pozę. Mentalność lidera to wpływać swoją lepszą grą, podnosić się po kopniakach, grać.
Machanie łapami, kopanie rywali, jak nie idzie, mowy, aktorka na pełen etat, czy "coaching" jak siedzisz za linią po kontuzji. To wszystko jest gówno warte według mnie.
Pokaż mi mecz, w którym Ronaldo przegrywając, kiedy drużyna zupełnie zawodziła, podrywał ją do walki. Na Euro był hamulcowym - mnóstwo na niego grali, wychodziło mu co nieco.
Łatwo jest spijać śmietankę wysiłku zespołu. Jak wychodzi mecz, to samemu też łatwiej się gra. Kolejna sprawa, że Ronaldo jest napastnikiem - gole to jego robota, ale przy okazji mają pozytywny wpływ na zespół, dają nadzieję. Warto ocenić co do nich prowadzi, i jak się zachowuje gracz, kiedy nikt mu nie stwarza okazji na gole, a sam musi coś zrobić. Tu Ronaldo polega na zespole, Messi nie może, bo on jest od kreacji i jesli nie ma kto mu pomóc, to już nie jest młodzieniaszek przyspieszeniu Alby. Teraz nikt sam nie wygra z dobrze ustawionym Rywalem, co pokazywała nam nawet Girona w meczu u siebie.

Denerwuje mnie to porównywanie domniemanych zalet "mentalnych", bo Ronaldo ma dość zalet piłkarskich. Strzela gole. Jest w formie, jest skuteczny. Na Euro był tragiczny i długo drużynie przeszkadzał a skończył ze ZP. Dziś jej pomaga i nagle jest bogiem.
Tak, Messi przegrał z presją "ostatniego razu" "trzech przegranych finałów" "bycia Messim w Argentynie" i splątały mu się nogi.
Przeciw niezbyt dobrej, ale zorganizowanej Islandii ciągnął grę. Przy bardzo dobrej Chorwacji, nie miał nawet kontaktów z piłką.

A to "dreptanie" Messiego. To ze drepcze, wynika z tego, że nie ma sensu biec gdziekolwiek. Owszem, można narobić na alibi kilometrów i nie mieć sił na drybling, tylko co to zmienia? Penie, ze można grać w pressingu, walczyć jak dzik, ale to nie jest ten typ pałkarza. Albo chcesz jego gry do przodu i pracujesz drużynowo, by skorzystać z jego atutów, albo tego nie potrafisz i jeszcze dobrałeś złych wykonawców.

Jeśli grasz w środku a każdą linię podania rywale Ci odcinają, a mogą Cię podwajać, potrajać albo i więcej zawodników ustawić, bo twoi kumple to gamonie i po podaniu Ci piłki stoją się i patrzą. Albo sami nie stwarzają zagrożenia, więc rywal nie musi ich za mocno kryć, więc nie ma miejsca.

Chorwaci mieli autostrady na skrzydłach, a to ryzyko, przez miernych piłkarzy, nie przełożyło się na okazje dla Argentyny, bo nie potrafiła wyjść z własnej połowy żeby piłką w środku pola na połowie rywala pograć.

To człapanie to "komentatorska bajka" Popatrzcie sobie na statystyki meczu z Realem, kiedy graliśmy w 10 - Messi w "tabelkach" nie biegał, nie krył, nie wykonywał sprintów, wręcz nie truchtał, a całe zagrożenie brało się z jego stóp.
Ten brak ruchu, wbrew prostackim opiniom, to rezultat a nie powód. To rezultat osamotnienia i braku pomysłu trenera, by takiemu zawodnikowi zapewnić wsparcie.