Sergi Samper rezygnuje z wakacji, żeby dojść do pełni zdrowia przed okresem przygotowawczym

Grzegorz Zioło

21 czerwca 2018, 16:45

Mundo Deportivo

9 komentarzy
  • Sergi Samper od stycznia leczy kontuzję stawu skokowego
  • Pomocnik Barcelony spędza wakacje na codziennych ćwiczeniach, które mają mu pomóc wrócić do optymalnej dyspozycji przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego
  • Samper weźmie udział w tournée Blaugrany po Stanach Zjednoczonych i chce powalczyć o szansę na grę w pierwszym zespole

Pomocnik FC Barcelony Sergi Samper, który przez ostatnie dwa sezony przebywał na wypożyczeniach w Granadzie i UD Las Palmas, spędza wakacje na leczeniu kontuzji stawu skokowego. Zawodnik doznał urazu w styczniu, kiedy miał szansę na wywalczenie sobie miejsca w składzie Las Palmas. Niestety Samper został wykluczony z gry do końca sezonu i wrócił do Barcelony, żeby przejść operację i poddać się rehabilitacji.

Po sześciu miesiącach rekonwalescencji Samper zdecydował się zrezygnować z wakacji, żeby dojść do pełni zdrowia przed presezonem. Pomocnik codziennie ćwiczy z pomocą trenera personalnego w centrum sportowym w Sant Cugat. Kontrakt Sampera z Barceloną jest ważny do 2019 roku i może zostać przedłużony o kolejny rok, jednak na razie zawodnik nie podejmuje żadnej decyzji dotyczącej swojej przyszłości.

Priorytetem dla Sampera jest wzięcie udziału w tournée Barçy po Stanach Zjednoczonych (23 lipca - 4 sierpnia). Podczas tego zgrupowania powinno wyjaśnić się, czy Katalończyk ma szansę na grę w pierwszym zespole, czy powinien szukać sobie nowej drużyny. Samper chce być w jak najlepszej formie podczas okresu przygotowawczego, żeby móc zyskać zaufanie Ernesto Valverde, dlatego każdego dnia pracuje nad powrotem do optymalnej dyspozycji.

 

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Chłopak ma ogromny talent, ale też wielkiego pecha. Już trochę za późno na pierwszą drużynę. Przyjdzie Arthur, pewnie jeszcze jeden pomocnik. Lucho zamknął mu drogę do składu w 2015 roku, wtedy nic nie stało na przeszkodzie do awansu, a ten stawiał na Gumbau. Szkoda, ale taki jest sport. Może jeszcze się wypromuje i kiedyś wróci.

I tak jest bez szans na karierę w Barcelonie. Przychodzi Arthur, a w planach jest jeszcze kolejny pomocnik. Szkoda, że mu się nie udało, ale taki ten sport już jest. Sprzedać i zostawić sobie jakąś ewentualną furtkę w postaci klauzuli odkupu, bo może jednak. To jest najrozsądniejsze rozwiązanie.

Noi poprawnie, ten sezon musi być jego.

Co roku to samo....kolejny sezon na straty!

To już chyba jego ostatnia szansa na wskoczenie do pierwszego zespołu :/