Mecz pocieszenia dla przegranych półfinalistów mundialu

Dariusz Maruszczak

14 lipca 2018, 09:07

21 komentarzy

Dziś o 16:00 odbędzie się przedostatni mecz na Mistrzostwach Świata w Rosji. Po raz drugi na tym turnieju zmierzą się ze sobą reprezentacje Anglii i Belgii, a stawką będzie medal mundialu.

Spotkania o trzecie miejsce często nazywane są meczami pocieszenia, a reprezentacjom Belgii i Anglii niewątpliwie przyda się takowe po rozczarowaniu w półfinale, nawet jeśli znów powraca pytanie o sens rozgrywania takich pojedynków. Belgowie mieli spore aspiracje i liczyli, że po pokonaniu Brazylii będą w stanie poradzić sobie również z Francuzami, ale to rywale okazali się bardziej wyrachowani. Jeszcze bardziej pewni swego byli Anglicy, którzy uważali, że „futbol wraca do domu”, a tymczasem Lwy Albionu nie zdołały awansować do finału, ponieważ przegrały z niezmordowanymi Chorwatami.

Obie reprezentacje zmierzyły się już ze sobą na tym mundialu. Ich mecz w trzeciej kolejce fazy grupowej miał rozstrzygnąć o awansie z pierwszego miejsca. Oba zespoły nie były tym jednak specjalnie zainteresowane, a selekcjonerzy postawili w całości na rezerwowy skład. Porażka gwarantowała bowiem przejście do teoretycznie słabszej części drabinki, dającej większe szanse na awans do finału. Belgia wygrała tylko dlatego, że ich zmiennik Adnan Januzaj nie zamierzał kalkulować i chciał pokazać się z jak najlepszej strony. Udało mu się to - strzelił jedną z najpiękniejszych bramek na mistrzostwach. To było jego jedyne spotkanie na tym turnieju.

Po porażkach w bojach o finał z obu drużyn zeszła już spora część presji, a pragmatyzm może odejść na dalszy plan. Piłkarzom wcale nie musi jednak brakować motywacji. Belgowie będą chcieli wrócić z medalami po pierwszym udanym turnieju obecnego pokolenia piłkarzy. Swoją międzynarodową reputację poprawili wyróżniający się elastycznością taktyczną trener Roberto Martínez, a także piłkarze Romelu Lukaku, Eden Hazard i Kevin de Bruyne, którzy pokazali, że wielkie gwiazdy Czerwonych Diabłów mogą skutecznie grać razem. Wygrana w spotkaniu o trzecie miejsce oznaczałaby osiągnięcie największego sukcesu w historii belgijskiego futbolu. Z kolei Anglicy zrobili więcej, niż ktokolwiek zakładał po latach upokorzeń na wielkich turniejach (bądź nawet braku udziału w tychże). Gareth Southgate zabrał na mundial młodych zawodników (druga najmłodsza kadra turnieju), którzy mieli głównie się uczyć i budować reprezentację na następne mistrzostwa, a tymczasem jest blisko drugiego najlepszego wyniku w historii angielskiej piłki. W tej sytuacji może czekać nas naprawdę dobre spotkanie.

Southgate zapowiedział, że chce zrobić jak najmniej zmian w meczu o trzecie miejsce. Według dziennika AS kontuzjowanego Kierana Trippiera zastąpi na prawym wahadle Kyle Walker, a na środku obrony zagra doświadczony Gary Cahill. Ponadto w porównaniu do poprzednich spotkań w podstawowym składzie mają wystąpić Danny Rose, Éric Dier, Ruben Loftus-Cheek i Marcus Rashford. W belgijskim zespole jedyną zmianą ma być powrót Thomasa Meuniera po zawieszeniu za kartki. AS nie przewiduje występu Thomasa Vermaelena, przynajmniej od pierwszej minuty.

Przewidywane składy według ASa:

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Hazard wymiata, ciekawe kto go wyrwie ? Real?

@bulbo74: Wg plotek to dogadani już są

« Powrót do wszystkich komentarzy