Carles Pérez: Pieniądze nie są najważniejsze, Barça może zaoferować piłkarzom coś dużo lepszego

Jakub Grzeszczak

10 sierpnia 2018, 15:30

Sport

5 komentarzy
  • Carles Pérez przyznał, że głównym powodem, dlaczego postanowił zostać w klubie, był García Pimienta
  • 20-latek zdradził, że miał oferty z innych klubów, lecz uznał, że dalsza gra dla Barcelony jest najlepsza dla jego kariery
  • Młody napastnik powiedział także, że transfer byłby dla niego korzystny finansowo, lecz podkreślił, że przekłada kwestie sportowe ponad ekonomiczne

Wielu zawodników Barçy B przedłużyło z klubem umowy, mimo że mieli propozycje z innych drużyn. Piłkarze potwierdzają, że podjęli decyzję ze względu na Garcíę Pimientę, który jest menedżerem drugiego zespołu Blaugrany. Przykładem może być Carles Pérez, którzy był najlepszym strzelcem drużyny w UEFA Youth League. 20-letni zawodnik miał duże oferty z innych ekip, ale postanowił zostać w Barcelonie.

Urodzony w Granollers zawodnik udzielił wywiadu w trakcie zgrupowania młodzieżowego zespołu Barçy. Przyznał, że inne kluby były zainteresowane jego usługami: - miałem kilka ofert, z których jedna była naprawdę duża, ale nasz trener sprawił, że długo się nad wszystkim zastanawiałem i postanowiłem zostać w klubie.

Zawodnik powiedział, że pod względem ekonomicznym, mimo starań klubu w ostatnich miesiącach, transfer do innego zespołu byłby opłacalny: - pomyślałem, że to najlepsza decyzja pod względem sportowym. Pieniądze nie są najważniejsze, Barça może zaoferować piłkarzom coś dużo lepszego.

Carles Pérez przyznał także, że odrzucenie kontraktu z wieloma zerami nie jest łatwe: - nie będę kłamał, to skomplikowane. Powtarzam jednak, że pozostanie w klubie jest najlepsze dla mojego rozwoju. Wydaje mi się, że nadal nie jestem gotowy do gry w pierwszej drużynie. Chcę zagrać dobry rok i liczę na szansę, abym mógł piąć się w górę.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Klasa, zupełnie odmiennie niż wielu jego rówieśników. "Żyjemy w czasach, gdy l wycieli ze słowa klasa"

Aż serce rośnie czytając takie wywiady

Szacuneczek, widać istnieje jeszcze cierpliwa młodzież :)

A więc głównie Pimiencie zawdzięczamy pozostanie kilku mlodych piłkarzy w klubie. Dla niego głównie szacun!

I to ja rozumiem . Szacun dla niego.