Malcom: Gra w Barcelonie to dla mnie spełnienie marzeń

Ela Rudnicka

16 sierpnia 2018, 17:20

32 komentarze

Malcom opowiedział o sobie w krótkim wywiadzie dla Barça TV.

Nowy klub: Bardzo cieszę się, że jestem w Barcelonie. To było moim marzeniem od dziecka. Nie mogę się doczekać, by poznać kolegów z drużyny i przebywać z nimi na co dzień.

Barcelona: Byłem już tu wcześniej, podczas presezonu z poprzednim klubem Bordeaux. Zwiedziłem wtedy centrum miasta, wszystko  bardzo mi się podobało. Dla mnie poznanie nowego miasta to zaszczyt, nie mogę się doczekać, aż zwiedzę dokładnie całe miasto.

Reakcja rodziny: Kiedy się dowiedziałem o transferze, byłem bardzo szczęśliwy. Moja rodzina również. Wszyscy płakali, ponieważ wiedzieli, że gra w Barcelonie była moim marzeniem. Teraz jestem tutaj i chcę już zacząć grać.

Malcom Filipe – dlaczego takie imiona: Nie wiem, czy wszyscy słyszeli o Malcolmie X. Mój ojciec bardzo go cenił, ponieważ walczył o prawa Afroamerykanów. Swego czasu był bardzo popularny, stąd więc dostałem imię właśnie po nim.

Zainteresowania: Lubię grać w gry wideo z wujkiem i bratem. Jestem bardzo rodzinny, wolę spędzać czas w domu niż poza nim.

Filmy seriale: Bardzo lubię je oglądać. Niedawno oglądałem „Dom z papieru” i bardzo spodobał mi się ten serial. Zawsze kiedy mam wolną chwilę, gram w gry albo oglądam filmy. W telewizji oglądam tylko piłkę nożną.  

Kuchnia: Lubię kuchnię brazylijską. Moje ulubione danie to strogonoff, czyli kurczak z sosem. Można też użyć innego mięsa.

Gdyby nie był piłkarzem: Nie wiem, kim bym został. Od dziecka chciałem grać w piłkę.

Czy jako dziecko wierzył, że kiedyś zagra w Barcelonie: Tak, wyobrażałem sobie, że kiedyś nadejdzie taki dzień, ale nie wiedziałem, że nastąpi to tak szybko. Jestem bardzo szczęśliwy, chcę już zacząć grać i poznać moich idoli.

Idole: Messi i Suárez.

Przesądy: Nie mam.

Tatuaże:  Mam ich bardzo dużo. Najważniejszy ma związek z moją wiarą. Jestem głęboko wierzący. Kiedy Bóg wybiera gwiazdę, ona musi świecić. Teraz spełniam marzenia i mam nadzieję pomóc nowym kolegom z drużyny.

Największa zaleta: Jestem zadowolony, zawsze się uśmiecham. Cieszę się życiem. Nigdy się nie obrażam ani nie denerwuję. Staram się zarażać radością wszystkich dookoła.

Największa wada: Jestem bardzo niecierpliwy. Chcę wszystko robić od razu, chcę już teraz grać. Poza tym nie lubię przegrywać.

Marzenie: Dostać się do reprezentacji Brazylii i zostać idolem kibiców Barcelony.

Powiązane artykuły

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

W sumie taki "standardowy brazylijski piłkarz": gra w gry wideo, głęboko wierzy sobie w boga, kocha rodzinę i spędzać z nią czas, chodzi uśmiechnięty i radosny i oczywiście marzył od dziecka o grze w Barcelonie (chyba, że kupiłby go Real).

Nie wiedzialem, ze Nas zapuscil wasa

Te Malcom masz może linka do 4 odcinka 3 sezonu ? :D

Chyba tylko dla Ramosa i Ronaldo gra w Barcie nie byłaby spełnieniem marzeń.

Suarez idolem? To już chyba na podlizanie się, ostatnio mówił że Neymar i Ronaldinho

Brazylijczyk który woli spędzać czas w domu z rodziną, a nie poza nim na imprezach to skarb :)
Powodzenia w Barcelonie Malcom!

Marze o piłkarzu, który powie coś innego np. "Marzyłem o grze dla Realu ale jakoś tak wyszło"

Czyli jak usiądzie na ławę na jakieś 5 meczy to może się obrazić na trenera bo jest niecierpliwy. Poważny minus

Dom z papieru to wyczaił na Rambli na bank : )

Malcolm mi kogoś przypomina z twarzy macie pomysły kogo? :D

Nadal nie wyjaśnił swojego imienia z "brakującym" "L", bo przecież wspomniana postać to był Malcolm X, a nie Malcom X :D

Technik bardzo dobry, mocne uderzenie z dystansu, są zadatki że będziemy z niego mieli pocieche :D