MD: Barcelona zagrałaby w USA w roli drużyny gości

Julia Cicha

18 sierpnia 2018, 11:15

17 komentarzy

Jak dowiedziało się Mundo Deportivo, potencjalny mecz rozegrany przez Barcelonę w Stanach Zjednoczonych odbyłby się w charakterze drużyny gości. Tym samym nie doszłoby do zmian związanych z żadnym starciem na Camp Nou.

Obecnie bierze się pod uwagę dwa spotkania – z Gironą 27 stycznia 2019 roku w ramach 21. kolejki oraz z Betisem (17 marca, 27. kolejka). Pierwsze z tych starć będzie miało miejsce między meczami ćwierćfinału Pucharu Króla, a drugie odbędzie się tuż przed przerwą reprezentacyjną. Należy wspomnieć, że Girona jest częścią City Football Group, do której należy również New York City grający w MLS.

Przypomnijmy, że Ernesto Valverde nie ukrywał wczoraj lekkiego niezadowolenia z pomysłu gry w USA. – Na pierwszy rzut oka brzmi to dziwnie, ale tak samo brzmiał pomysł rozegrania spotkania o Superpuchar Hiszpanii za granicą, a zrobiliśmy to. Gdyby nagle Superpuchar Maroka miał być rozgrywany tutaj, też byłoby to dość dziwne. Świat piłki nożnej staje się czymś więcej niż sportem. Na razie są takie plany, zobaczymy, czy wejdą w życie – powiedział trener na konferencji prasowej.

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

tak , i pewnie beda grane o 5 rano..
normalnie super... tylko sie cieszyć...

Niezłym pomysłem byłyby oba mecze z Realem w USA (marketing), wtedy mniej zamożne kluby nie straciłyby na tym atutu własnego boiska.

Władze La Ligi mogłyby się stuknąć w głowę. Najpierw poprzesuwali godziny meczów pod Chińczyków, o ile parę lat temu pierwszy mecz danego dnia rozgrywano o 18 a ostatni o 22, to w poprzednim sezonie zaczynali o 12, mecze o 16-17 to była norma, najważniejsze mecze takie jak El Clasico czy derby Madrytu też były w ciągu dnia zamiast wieczorem gdy jest do tego lepsza atmosfera. Barcelona w ubiegłym sezonie zagrała jeden(!) mecz o 22. Może w Anglii takie godziny nie przeszkadzają, ale w Hiszpanii to nie jest ten klimat żeby grać w środku dnia.



Teraz będą ustawiać ligę pod drugą stronę świata... Te mecze w USA pewnie bedą grane koło 2-3 w nocy czasu Europejskiego, no porażka jakaś, z jednej skrajności w drugą. I tak jak inni tutaj dobrze argumentują, to bardziej uderza w słabsze kluby niż w czołówkę, bo tracą atut własnego boiska.



I co z tego że powoli zmniejsza się liczba meczów w Pucharze Króla żeby nie przemęczać piłkarzy, skoro wymyśla się takie wynalazki jak podróżowanie do USA żeby zagrać jeden mecz.

Tak się palą Amerykanie, a nawet nie potrafią dobrze opakować tej piłki. Copa w 2016 było bardzo słabe organizacyjnie , murawy, sposób transmisji, ustawienie kamer - wszystko to w porównaniu do EURO granego w tym samym czasie, to niebo, a ziemia

I ciekawe co na to właśnie taka Girona czy Betis, czyli mniejsze kluby, których głównym atutem jest często własny stadion i związana z nim specyficzna atmosfera. To im szkodzi ten pomysł, a nie Barcelonie, Realowi czy Atletico.

Znakomity pomysł z meczem z Gironą w USA między Pucharem Króla, co może być złego w wylocie za ocean w czasie gdy do rozegrania są 3 mecze w 7 dni, bo zakładam że Barca do ćwierćfinału się dostanie

Dla mnie porównania z taką NBA są bez sensu. Drużyny w NBA rozgrywają 82 mecze w sezonie, często podróżując po całym kraju, więc taki jeden lot do Londynu, dla drużyn z wschodniego wybrzeża nie jest wcale taki straszny. Szczególnie, że taki lot z Portland do Miami trwa mniej więcej tyle samo co lot z Nowego Jorku do Londynu

Katastrofa, szopka i kabaret jakich mało..... Brak słów co się w hiszpani odpierdziela.

No poroniony pomysł. Oczywiście z marketingowego punktu widzenia jest to genialny ruch, ale mnie jako kibica Barcy guzik obchodzi marketing La Ligi. Mnie interesuje dobro drużyny, a cały rytm meczowy będzie zachwiany przez jakiś durny pomysł Tebasa. Jeśli już mają wystawiać taki cyrk to niech tam grają przed Nowym Rokiem, a nie w styczniu czy marcu, kiedy zaczyna się najważniejsza część sezonu i każda ekipa chce inteligentnie gospodarować siłami. Inna sprawa, że taki mecz powinna rozegrać każda drużyna licząca się w walce o tytuł w danym sezonie. I tak np w zeszłym byłoby to jeszcze Atleti, Valencia i Real, w tym strzelam że my, Real i Atleti. Inaczej jest to mocno niesprawiedliwe dla tych "wybrańców".