Ronaldinho: Kiedy Messi odejdzie na emeryturę, niech nikt nie przejmuje po nim numeru 10

Grzegorz Zioło

2 września 2018, 11:36

Mundo Deportivo

249 komentarzy

Ronaldinho przebywa od kilku dni w Barcelonie, ponieważ w pobliskim Castelldefels odbywa się turniej siatkonogi. Były piłkarz Barçy znalazł czas na rozmowę z Mundo Deportivo i wypowiedział się między innymi na temat Leo Messiego oraz nowych nabytków Blaugrany.

Minęło dziesięć lat od twojego odejścia z Barçy. Jak wspominasz swój pobyt w klubie?

Wszystkie chwile, które tu przeżyłem, były niezapomniane. Zawsze daje mi wiele radości wspominanie pobytu w Barcelonie, wszystkich przeżyć, a także tego, co zdobyliśmy, i radości, którą daliśmy kibicom.

Kiedy odszedłeś, zostawiłeś numer 10 dla Leo Messiego. Argentyńczyk wywiązał się z tej odpowiedzialności?

Bez wątpienia. Jest najlepszym zawodnikiem klubu w historii, przez te wszystkie lata dokonał tego, czego nie zrobił nikt wcześniej, dlatego jest najlepszy. Oby grał tak jeszcze przez 20 lat. Wszyscy miłośnicy futbolu chcieliby, żeby grał przez wiele lat na tym poziomie.

Powiedziałeś, że jest najlepszy w historii Barçy, a czy również w historii piłki?

Trudno powiedzieć, ponieważ było wiele różnych epok. Pelé był najlepszy w swoich czasach, później Maradona, Zidane czy Ronaldo Nazario, ale nie ma wątpliwości, że Messi należy do grona najlepszych w historii.

Kto według ciebie powinien przejąć numer 10 w Barcelonie po Leo Messim?

Kiedy Messi odejdzie na emeryturę, a mam nadzieję, że nie stanie się to prędko, może zostawić numer 10 i niech nikt więcej go nie dotyka.

Do tego momentu zostało jeszcze dużo czasu. Wracając do teraźniejszości, w tym roku Barça chce wrócić na tron w Lidze Mistrzów. Czy podopieczni Ernesto Valverde są na to przygotowani?

Tak, zdecydowanie. Zawodnicy, którzy przyszli, mają dużo jakości i bardzo pomogą drużynie. Barça ma bardzo dobrą i silną kadrę w tym sezonie, myślę, że może osiągnąć wszystko. Dalej będzie jedną z najlepszych drużyn na świecie.

W tym okienku transferowym do klubu dołączyło dwóch Brazylijczyków, w tym Arthur Melo. Jak go oceniasz?

To młody, ale doświadczony gracz. Jego styl gry jest bardzo podobny do tego, jaki prezentuje Barca, więc nie będzie miał problemów z przystosowaniem się do gry w tym zespole.

Drugim z Brazylijczyków jest Malcom, który niespodziewanie przyszedł z Girondins Bordeaux.

Również ma jakość i razem z pozostałymi nowymi zawodnikami może szybko się zaadaptować i dokonać czegoś pięknego z tym klubem.

W zeszłym sezonie do Barçy dołączył inny z twoich rodaków Philippe Coutinho. Co możesz o nim powiedzieć?

Uff! Dla mnie to jeden z najlepszych obecnie zawodników na świecie. Życzę mu wszystkiego najlepszego i oby poszło mu bardzo dobrze.

Widzisz szansę na to, żeby Neymar wrócił do Barcelony, czy myślisz, że trafi do Realu Madryt?

W tym momencie widzę jedynie, że wciąż należy do grona najlepszych zawodników na świecie. Lubię widzieć swoich przyjaciół szczęśliwych. Cieszyłbym się, gdyby wrócił do Barçy.

Myślisz, że to możliwe po sposobie, w jaki odszedł rok temu?

W piłce nożnej wszystko jest możliwe.

Kiedy Neymar grał w Barcelonie, dostał reprymendę od ówczesnego drugiego trenera Juana Carlosa Unzué, który ostrzegł go, że skończy jak Ronaldinho, jeśli dalej będzie prowadził taki tryb życia. Co o tym sądzisz?

Według mnie to komplement, ponieważ oznacza, że zostanie najlepszym piłkarzem na świecie (śmiech).

Nowy selekcjoner reprezentacji Hiszpanii Luis Enrique podał listę zawodników powołanych na wrześniowe mecze. Jak myślisz, jak poradzi sobie na tym stanowisku?

Luis zawsze był świetnym piłkarzem i kapitanem, a teraz jest znakomitym trenerem. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie mu bardzo dobrze.

Z drugiej strony, człowiek odpowiedzialny za twój transfer do Barçy w 2003 roku, Sandro Rosell, przechodzi trudne momenty. Przebywa w areszcie prewencyjnym i czeka na rozprawę. Jak przeżywasz tę sytuację?

Nie wiem, jak obecnie wygląda jego sytuacja prawna, ale bardzo mnie smuci, że widzę mojego przyjaciela w takiej sytuacji. Przesyłam mu wiele wyrazów wsparcia. Wszyscy, którym na nim należy, przesyłają mu wsparcie, pytają o niego i liczą na wiadomości od niego. Oby wszystko skończyło się dobrze.

Fot. Web Summit / CC BY 2.0

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak w sportach amerykańskich gdzie każda zawodowa drużyna ma po kilka "retired numbers" po najlepszych zawodnikach w historii klubu

« Powrót do wszystkich komentarzy