Rakitić: Podjęcie decyzji o zostaniu w Barcelonie przyszło mi łatwo, nie chciałbym żyć w żadnym innym miejscu

Ela Rudnicka

14 września 2018, 14:45

Marca

3 komentarze
  • Ivan Rakitić Barcelony udzielił wywiadu hiszpańskiej Marce
  • Chorwat podkreślił, że nie brał pod uwagę odejścia z drużyny
  • Piłkarza pytano również o cele Barcelony na ten sezon i opinie nt. rozegrania spotkania z Gironą w USA

Czy ktoś tak rodzinny jak ty ma czas na grę na konsoli?

Nie mam zbyt wiele czasu. Są jednak chwile, kiedy dziewczynki śpią albo kiedy żona wychodzi z domu, kiedy mogę zagrać w tę grę (Destiny 2. Porzuceni – przyp. red.), to bardzo wciąga. Aż ciężko oderwać się od gamepada! Bardzo mi się podoba, nie mam jednak zbyt wielu takich wolnych chwil.

Gra nazywa się "Destiny 2. Porzuceni" Skoro już jesteśmy w temacie przeznaczenia, celów, jak będzie wyglądał ten sezon w przypadku Barcelony?

Chciałbym, żebyśmy już teraz mogli to wiedzieć oraz żebyśmy zdobyli wszystkie tytuły. To, co piękne w futbolu, to fakt, że co trzy, cztery dni gra się mecz. Teraz zacznie się maraton. Postaramy się grać jak najlepiej. Leo podczas prezentacji powiedział, że "chcemy wygrać wszystko". Jednak teraz musimy skupić się na spotkaniu, które czeka nas podczas tego weekendu na Anoeta. To będzie ciężki mecz.

Twoim celem mogło niedawno zostać PSG. Jak minął ci czas, podczas którego zastanawiałeś się nad możliwością zmiany klubu?

Nigdy nie wyobrażałem sobie siebie poza Barceloną. Rozmawialiśmy na kilka tematów, sporo myślałem przez kilka dni, o wszystkim. Zdałem sobie sprawę z tego, co mam. Nie potrzebowałem niczego specjalnego, wiem, że jestem szczęściarzem. Mogę grać w Barcelonie, bronić jej herbu, to najlepsze, co mogło mnie spotkać. Poza tym moja żona i córki również są tutaj bardzo szczęśliwe. Wszystko dobrze się układa, nie chciałbym żyć w żadnym innym miejscu. Podjęcie decyzji przyszło mi łatwo. Czuję szacunek ze strony kolegów, sztabu, kibiców, prezydenta. To najlepsze, co może spotkać piłkarza.

Valverde bardzo cię bronił.

Jestem wdzięczny za tamte słowa Ernesto Valverde oraz za rozmowy, które wspólnie odbyliśmy. Zawsze bardzo dobrze mnie traktował. Ja zawsze staram się dać z siebie to, co najlepsze. Chcę zawsze być z drużyną, nie zawodzić podczas treningu, dawać z siebie wszystko dla kolegów.

Zgłosiłeś się do roli kapitana, żeby zastąpić Iniestę i Mascherano?

Podszedłem do tego normalnie. To, czy jestem kapitanem, czy przestaję nim być, nic tak naprawdę nie zmienia. Jestem tym, kim jestem, bez względu na to. Kiedy byłem kapitanem w Sevilli, byłem tą samą osobą, co wcześniej. Na 100% żyję piłką nożną, dlatego też zawsze staram się wspierać kolegów.

Co myślisz o rozegraniu meczu LaLigi w USA?

Jeśli podjęta zostanie taka decyzja, pojedziemy, zagramy o ważne dla nas punkty. Ten temat nie powinien pochłaniać tyle naszej energii. Jeśli będzie trzeba, pojedziemy, będziemy dumnie reprezentować Barcelonę w Miami, na stadionie, który już znamy. W przeciwnym razie unikniemy długiej podróży. Najważniejsze, żeby podjąć decyzję najlepszą dla wszystkich stron, trzeba wspólnie coś postanowić.

Luis Suárez w odniesieniu do porażki z Romą powiedział, że lepiej było robić więcej rotacji w składzie. Podzielasz jego opinię?

Po tylu miesiącach łatwiej powiedzieć, że może powinniśmy zrobić coś w inny sposób. Teraz jesteśmy mądrzejsi, bardziej to analizujemy. To dobrze, że możemy się uczyć i że coś takiego już się nie powtórzy. Oczywiście pewne rzeczy mogliśmy zrobić lepiej, włączając w to tamten mecz.

Tamtą Ligę Mistrzów wygrał Real Madryt, klub, w którym gra twój kolega z reprezentacji Luka Modrić, najlepszy zawodnik roku wg UEFA, jeden z nominowanych do nagrody The Best. To jego rok?

Jeśli jest jakaś nagroda, której nie wygra Leo Messi, w tym sezonie zdecydowanie powinien dostać ją Luka Modrić. Nie czułbym się zaskoczony nawet, gdyby wygrał ją wyraźną przewagą głosów. To był jego rok, bardzo mnie to cieszy. Jeśli to Messiego nie wybierają najlepszym, musi zostać nim Modrić.

Fot. Кирилл Венедиктов / CC BY-SA 3.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Coraz więcej szacunku dla tego Pana.

Podpowiedzcie mu, że dużo wygodniej gra się padem niż pilotem