Barcelona traci dwa razy więcej bramek niż w analogicznym okresie poprzedniego sezonu

Dariusz Maruszczak

24 września 2018, 15:00

AS

25 komentarzy
  • Jedną z przyczyn sukcesu Barcelony w poprzednim sezonie LaLigi była znakomita forma Leo Messiego połączona z solidną dyspozycją zespołu w defensywie
  • W obecnych rozgrywkach Argentyńczyk wciąż prezentuje się świetnie, ale gra obronna Blaugrany nie wygląda już tak dobrze
  • Katalończycy stracili dwa razy więcej goli niż w analogicznym okresie poprzedniego sezonu

W pięciu meczach LaLigi Barcelona straciła już pięć bramek (po dwie z Gironą i Huescą oraz jedną z Realem Sociedad). Podopieczni Ernesto Valverde zachowali czyste konto tylko w spotkaniach z Realem Valladolid i Alavés w Primera División oraz z PSV w Lidze Mistrzów. W poprzednim sezonie na podobnym etapie rozgrywek Barça miała stracone tylko dwa gole (z Getafe i Eibarem), a nie dała się pokonać w starciach z Realem Betis, Alavés, Espanyolem i Juventusem.

Ponadto w poprzednim sezonie Barcelona w pierwszej rundzie zmagań w LaLidze straciła jedynie dziewięć goli, prezentując nadzwyczajny poziom w defensywie. Marc-André ter Stegen zachował czyste konto w 13 z 19 spotkań. Pokonali go tylko piłkarze Getafe, Eibaru, Atlético, Sevilli, Valencii i Realu Sociedad.

AS spekuluje, że ten regres może wynikać ze zmiany taktyki przez Valverde, który przeszedł z ustawienia 4-4-2 na 4-3-3 i częściej gra jednym napastnikiem więcej kosztem zmniejszenia liczby pomocników. Barcelona dopuszcza do większej liczby okazji bramkowych i traci więcej goli niż w poprzednim sezonie, mimo że ter Stegen wciąż utrzymuje świetną formę. Póki co nie pomogło też przybycie Clementa Lengleta.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

W tamtym sezonie obrona tez grala slabo tylko Ter Stegen nas ratowal

Pique to już od jakichś 3 sezonów częściej bez formy niż z formą, tylko niektórzy zdają się tego nie zauważać, chyba że mowa o Gerardzie Pique. Na ten moment wygląda to słabo, bo oprócz niego również Umtiti nie przypomina tej skały z zeszłego sezonu, jest wręcz bardzo niepewny, więc nie ma kto maskować wahań formy Pique.

To fakt, nasza obrona jest bardzo słaba, oby nastąpiła poprawa jak najszybciej, bo ciężko będzie walczyć o trofea.

Obrona Barcelony wyglada narazie bardzo kulawo i to z zespołami ktorebki są uznawane raczej za sredniaki
Strach pomyśleć co będzie jak w październiku spotkamy się z Tottenham
Interem Sevilla czy Realem

Gra obronna wygląda ostatnio katastrofalne. To, że nie straciliśmy więcej bramek to zasługa Ter Stegena, który wyciągał bardzo ciężkie piłki i po prostu fart w wielu sytuacjach.

Czy jest wreszcie możliwość i przejrzenia na oczy przez naszego trenera, że Pique już nie ma tej jakości i szybkości co kiedyś? Teraz to obrońca rezerwowy a nie podstawowy. Niestety zbyt wiele bramek tracimy z jego powodu - czy to bezpośrednio czy pośrednio po jego winie.

uważam by Pique kilka meczów zaliczył ławę ,Valverde nie może wystawiać za staż .

Z taką obroną to z Totkami jak zagramy to dostaniemy 4:0 w plecy.

To jest normalne w sytuacji gdy wystawiasz więcej piłkarzy ofensywnych niż w ubiegłym sezonie. Rok temu często graliśmy z Rakiticem Paulinho Busim i Iniestą w pomocy oraz z Messim i z Suarezem w ataku. W ten sposób mieliśmy bardziej zbilansowany skład i łatwiej było w grze obronnej zespołowi. Teraz miejsce Paulinho zajął Dembele i może w ataku mamy więcej opcji ale tracimy na grze defensywnej.

Po prostu słabo to wygląda począwszy od pressing. Napastnik Girony przełazi przez dwie formacje bez specjalnych problemów no to coś nie gra. Obrona w formie nie jest i chyba długo nie będxie.

4 stoperow: 1 stary i szklany, jeden z forma na ekstraklase i dwoch czerwonych:) no mogliby sie ogarnac.

a no i pomocnik grajacy na PO

Pique nie imponuje formą na początku sezonu. Miejmy nadzieję, że to przejściowe problemy, bo jednak wczoraj, po dwóch wpadkach, wziął się w garść i coś zaczął grać...

Szkoda czerwieni Langlet, szczególnie w momencie, w którym mógł się "pokazać".
Skutki czerwieni fatalne: wykluczenie z meczu, strata punktu, zmiana taktyki Barcy ze wzgl. na potrzebę gry w dziesiątkę, Dembele zdjęty, Umtiti nie odpoczął, Arthur i Vidal nie pograli sobie jak przy układzie 11 na 11, a jeszcze widmo dalszej absencji przez Lenglet.
Lipa!

Spekulacje Asa + słaba postawa chociażby Pique i mamy odpowiedź na tacy :)