Czy Clement Lenglet powinien otrzymać czerwoną kartkę?

Robert Wojtczak

24 września 2018, 14:00

131 komentarzy

Pierwszy piłkarz Barcelony w sezonie 2018/2019 otrzymał czerwoną kartkę. Decyzja Jesúsa Gila Manzano wzbudziła wielką dyskusję i sporo kontrowersji zarówno w trakcie, jak i po zakończeniu spotkania. Czy Clement Lenglet powinien zostać wyrzucony z boiska? Na to pytanie odpowiadam w poniższym tekście.

Jest 33. minuta spotkania FC Barcelona – Girona, w którym gospodarze prowadzą 1:0. Piłkarze Girony wyprowadzają akcję, która zostaje przerwana po starciu Clementa Lengleta z Pere Ponsem. Początkowo arbiter Jesús Gil Manzano odgwizuje faul na obrońcy Barcelony, ale po konsultacji z użyciem VAR postanawia wykluczyć francuskiego obrońcę za uderzenie łokciem rywala, a zespół Ernesto Valverde musi grać w osłabieniu przez prawie godzinę.

Obraz gry, w którym Barcelona kontroluje przebieg spotkania, uległ zmianie. Girona doprowadziła do remisu jeszcze przed przerwą, a kilka minut po wznowieniu gry wyszła na prowadzenie. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2, ale decyzja sędziego wywołała wiele kontrowersji zarówno na boisku, jak i poza nim. Czy Gil Manzano podjął słuszną decyzję?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, sięgnijmy do dokumentu "Reguły gry". Opracowywany przez Międzynarodową Radę Piłkarską (IFAB) na każdy sezon (dokument w linku prowadzi do tłumaczenia oryginalej wersji dokumentu na język polski wykonanego na zlecenie Polskiego Związku Piłki Nożnej), jest główną podstawą prawną przepisów gry w piłkę nożną.

Co wolno na boisku, a czego nie? Tego dowiemy się w artykule 12: Gra niedozwolona i przewinienia, który jest najistotniejszy w analizie sytuacji czerwonej kartki dla Lengleta.

Rzut wolny bezpośredni jest przyznany, jeżeli zawodnik popełnia jedno z następujących przewinień w sposób uznany przez sędziego za nieostrożny, nierozważny lub przy użyciu nieproporcjonalnej siły (...) Jeżeli elementem przewinienia był kontakt między zawodnikami, to takie przewinienie należy karać rzutem wolnym bezpośrednim lub rzutem karnym.

• Nieostrożność ma miejsce wtedy, gdy zawodnik swój atak wykonuje w sposób niedokładny, nieuważny i bez należytej staranności. Kara indywidualna nie jest wymagana.

• Nierozważność ma miejsce wtedy, gdy zawodnik swój atak wykonuje nie zważając na bezpieczeństwo przeciwnika lub konsekwencje takiego ataku. Zawodnik tak grający musi być ukarany napomnieniem.

• Użycie nieproporcjonalnej siły ma miejsce wtedy, gdy atak zawodnika przekracza granicę użycia akceptowalnej siły i zagraża bezpieczeństwu przeciwnika. Zawodnik tak grający musi być wykluczony z gry.

Punkt 3. artykułu 12. precyzuje, jakie przewinienia powinny być karane wykluczeniem. Jednymi z nich są sytuacja, w której zawodnik " popełnia poważny, rażący faul" lub "zachowuje się gwałtownie, agresywnie", co w myśl przepisów rozumiane jest następująco:

Atak nogami lub atak w walce o piłkę, który naraża na niebezpieczeństwo zawodnika drużyny przeciwnej lub który wykonany został z użyciem nadmiernej siły lub brutalności, musi być traktowany jako poważny, rażący faul. (...)

Zawodnik zachowuje się gwałtownie, agresywnie, gdy używa lub próbuje użyć nieproporcjonalnej siły bądź brutalności w stosunku do zawodnika drużyny przeciwnej, kiedy nie walczą o piłkę oraz wobec współpartnera, osoby funkcyjnej, widza, lub jakiejkolwiek innej osoby, bez względu na to, czy doszło do kontaktu. Co więcej, zawodnik, który nie walcząc o piłkę, celowo uderza przeciwnika lub jakąkolwiek inną osobę w głowę lub twarz, czyniąc to przy użyciu dłoni lub ręki, winny jest gwałtownego, agresywnego zachowania, chyba że siła uderzenia była minimalna.

Jak widać na powyższym materiale wideo, Clement Lenglet wyraźnie uderza łokciem w twarz Perego Ponsa. Powtórki pokazują, że uderzenie było mocne i narażało piłkarza Girony na uraz lub poważną kontuzję. Dokument "Reguły Gry" wyraźnie precyzuje, że wszystkie przewinienia rozpatrujemy tylko pod kątem nieostrożności, nierozważności lub użycia nieproporcjonalnej siły. Całkowicie pomija celowość zagrania, co jest również kluczowe w ocenie tej sytuacji. Obrońca Barcelony trafił łokciem rywala z użyciem nieproporcjonalnej siły, bez użycia brutalności, ale wpisuje się w punkt 3., który nakazuje wykluczenie piłkarza za takie zachowanie.

W tym jednym konkretnym przypadku arbiter spotkania podjął prawidłową decyzję i każda inna byłaby błędna. Trudno ocenić, na ile samo zachowanie obrońcy Barcelony było umyślne, jednakże wedle przepisów jest to kompletnie nieistotne. Najważniejszy jest efekt, a nie przyczyna, i w tej sytuacji winy Clementa Lengleta nie da się podważyć w żaden sposób. Natomiast jutro dowiemy się, jak długa przerwa czeka Francuza.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Pełna zgoda z @Robertinho. Artykuł zamyka dyskusję.

Mam pytanie. Każdy fan piłki nabywa jakąś tam drogą różną wiedzę o regułach gry, zasadach sędziowania i często można trafić na fałszywą informację.

Niegdyś często w ocenie decyzji sędziego zaznaczano czy zawodnik ma klarowną sytuację, czy w danym zagraniu była premedytacja... W tym dokumencie jest tylko jedno kryterium oceny i nie zawiera się w nim nic z tego. Mógłby ktoś wytłumaczyć bardziej obeznany z tematem?

Zabawnie się czyta niektóre komentarze. Żeby niektórym ulatwić - zamieńcie Lengleta na Ramosa i niech atakującym będzie Messi. Łatwiej? Czerwona i ile meczów bez gry? :)

Dokladnie kartka sluszna i tyle.
Lokiec wystawil do gory na wysokosc glowy przyciwnika nie jest to normalne ulozenie reki.
Kibicujmy uczciwie.

Powiem tylko że gdyby był to Ronaldo to oczywiście większość tutaj zgromadzonych dodała by do czerwo kilka meczów zawieszenia.
Moim zdaniem (chyba) nie było to celowe ale czerwona słuszna.

Kilkadziesiąt linijek tłumaczenia a dla prawdziwego fana Barcy nie było czerwonej. ZAWSZE!
;)

Rudy odpala kosiarkę !! :DD

racja jest jak dup..a - każdy ma swoją

Lengled, Longlet, Langlet... Chryste, ‚kibice’ zlitujcie się...

To jest taka sama sytuacja jak by ktoś został wykoszony i spadając wylądował na zawodniku faulującym go i za to zawodnik faulowany dostał czerwoną kartkę. W tej sytuacji sędzie po prostu anulował oczywisty faul zawodnika Girony a nie wydaje mi się to zgodne z przepisami. Ale 5 czerwonych kartek w 20 spotkaniach mówi samo za siebie, przepisy są tak źle napisane że pajac z gwizdkiem może dyktować jak mu się podoba i nawet za to nie dostanie kary.

żółta i to duzy max! lenglet pierwsze co to wygrał piłkę a w efekcie tej walki był ten łokieć...

Nie powinien dostać czerwonej kartki Lenglet. napastnik girony uderzyl twarza w jego lokiec i to on powinien dostać czerwo

Rzeczowo, trzeba to zaakceptować. Teraz czekamy ile nasz ulubiony stoper z stołecznego klubu zostanie wykluczony w czasie sezonu, bo popularne "łokieto" to znak firmowy tego typka

Ogólnie to moglibyście zmienić główny post i dać cokolwiek. Z przyzwyczajenia wchodzę wielokrotnie na stronę irytuje mnie ten tytuł. Dostał i dostał, bo dostał i tyle. Większość powie, że zasłużona. Inni, że nie i nic to nie zmienia.

Skoro dostał i mieli potwierdzenie z VAR to widocznie zasłużył, to oni znają się na przepisach gry.

Czerwona jak nic,moze Lenglet trenuje Muai Thai hehehe

'16 letni' eksperci z wielogodzinnym doświadczeniem wyniesionym z boisk fify, fm'a tudzież orlika.Przekonujący ze 'moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza' a kto sie nie zgadza to idiota.Gnije w opór.

#1 to czerwona za takie coś to bzdura
#2 tak się VARu nie używa, i #3 doszukiwanie się brutalności w przypadkowym ułożeniu ciała to po prostu żałosny poziom sędziów laliga
W momencie gdy Lenglet dostaje kopa na lewą nogę, prawa mu ucieka a uderzenie łokciem wygląda jakby chciał się złapać lub podeprzeć żeby nie przewrócić, rękę ma zgiętą w łokciu w najbardziej niezręcznym momencie zdarzenia.
sędzia debil ogląda powtórkę na slow motion i na siłę wywala kolesia z boiska psując cały mecz, tak się VARu nie używa, inne są zasady korzystania z tego narzędzia, skoro w normalnym czasie dał faul dla Barcy a zawodnicy zbili piątkę to po co szukać czegoś i oglądać powtórkę po 10 razy, na której ewidentnie widać jakby nasz obrońca chciał tamtego znokautować. pomyślmy teraz tak; skoro się doszukiwać czegoś co mogło wyglądać na zagranie z premedytacją lub było w 100% przypadkowe to trzeba by zawodnika podpiąć pod wykrywacz kłamstw i wtedy mielibyśmy 100% pewności. Bo to zagranie moim zdaniem mogło i raczej było przypadkowe; Lenglet nie słynie z brutalnej gry, nie patrzał się w stronę Ponsa przed faulem, Pons sam uważa że to było przypadkowe ułożenie ciała zawodnika Barcy, sam kiedyś tak złamałem nos koledze na boisku, tyle że to ja miałem piłkę a on chciał mnie popchnąć ciałem od tyłu i podczas wykonywania obrotu podwinęła mi się noga i centralnie dostał baran z łokietka w twarz, ja nawet nic nie poczułem i w sumie nie wiedziałem dlaczego on umiera na glebie.
Prawda jest taka że sędzia zaprezentował ewidentny sposób złego wykorzystania VARu.

Nie czaję trochę tego hejtu. Jasne, że nie można pochwalać takich zagrań. Ale takie "łokcie" to prawie w każdym meczu się zdarzają, szczególnie w walkach o górne piłki. Niektórych krew zalewa a sędzia wraz nie wyrzuca nikogo. Chodzi o konsekwencję więc skoro tym razem Lenglet nie zrobił tego specjalnie to dla mnie jest to max żółta kartka. I nie ma znaczenia, że w przepisach nie ma nic o zamiarach bo od wieków już chyba celowość zagrań była brana pod uwagę przez sędziów.

Czerwoną kartkę to powinien otrzymać Valverde za sklad jaki wystawił od poczatku meczu. To nie jest trener na Barcę. Za wysokie progi. Czy on nie widzi że z Suarezem gramy tak jak bez jednego zawodnika. A Semedo ktory nie potrafi zagrać jednej piłki do przodu. Z tymi zawodnikami i tą prawą strona daleko nie zajedziemy. Sergio bez formy,Rakitic zmeczony,Pique nie wspomnę, co mecz przez niego tracimy bramki. Totenham bedzie dobrym sprawdzianem co jesyesmy warci.

W Hiszpanii interpretacja przepisów i VARu zależy od herbu, z którym torbą opuszczasz szatnię po meczu. Łokcie i uderzenia w twarz interpretowane są w piłce nożnej różnie (tak z obserwacji), zwykle jednak jeżeli zagranie nie ma premedytacji to jest to kartka żółta, dopiero celowe uderzenie jak Marcelo eliminuje z gry. Dziwi mnie jednak chęć niektórych kibiców tutaj, którzy jakby chcą pozostać nadobiektywni i być nawet ponad tym co powiedział ten faulowany zawodnik Griony po meczu. Nawiasem mówiąc brawa dla niego za te słowa po meczu. Wielu piłkarzy, szczególnie w białych trykotach takie słowa przez gardło nie przeszłyby... on potrafił jeszcze Lengleta przeprosić. Rzadka postawa w dzisiejszych czasach.

Chciał cwaniakować na boisku to się doigral.
O ile piłkę pięknie zgarnął, i wyczuł, że przeciwnik go za to "dziubnie", to ten łokieć, żeby się odegrać za to "dziubniecie" był kompletnie nieodpowiedzialny.
Odpocznie trochę, 2-3 mecze.

Może i czerwona. Życzyłbym sobie tylko by jednakowe interpretacje dotyczyły wszystkich. A tak swojądrogą to nie płakał jak Krystyna - dziwne ;)

Czerwona bezapelacyjnie słuszna i teraz pytanie ile za to:
[Zobacz link: [Zobacz link: https://www.youtube.com/watch?v=BdUAcLvOIag]]

A z tego co pamiętam nie było nawet faulu.

po co to całe zamieszanie skór jest po sprawie hmm ,czerwień jak najbardziej słusznie .

Czerwona kartka słuszna.

Ja nie rozumiem po co te dyskusje przeciez za taki łokietek sie wylatuje i tyle...Głupota Lengleta i mam nadzieje,ze troche sobie odpocznie za tak debilne zachowanie bo w Barcy nie ma miejsca na gre ala Ramos.

W takich momentach tęsknię za "starym futbolem", gdzie czerwone kartki dostawało się tylko za bezpardonowe faule i niesportowe zachowania.

Za takie uderzenie jest czerwo (szkoda tylko, że Marcelo nie dostał nic kiedy zrobił to samo Messiemu). Niejasne sytuacje wymienione w regulaminie powinno się sprawdzać na systemie VAR (szkoda tylko, że sędzia może to dowolnie zignorować jeśli ma taki kaprys). Mówienie o zasadach to jedno a stosowanie ich tak samo wobec wszystkich to drugie. Do tego drugiego jeszcze w La Liga daleko.

Powiem szczerze że przypomniał mi się Neymar ... też lubił jak taki piesek poskakać na tych co go faulują. Oby dostał kilka meczy kary, Verma do składu i jazda. Niech się uczy rozumu chłopczyk.

widać że wystawił łokieć żeby trafić przeciwnika, albo ma problemy z koordynacją, jedno i drugie eliminuje go ze składu

Mam nadzieje, ze Lengled dostanie mocny opierdziel od Barcelony za takie buraczane zachowanie. Jesli chce tak grac to do realu. Tutaj gra sie kulturalnie po gentelmensku. Wzorem byl w tej ekipie Iniesta. I tego sie trzymajmy.

Sama kartka uzasadniona za uderzenie - jako samodzielna sytuacja. Pytanie tylko sytuacja była przed czy po faulu zawodnika Girony. Jeśli po, to nie wiem jak jest przepisami - jeśli jest zapisane, ze kontakt był przy walce o piłce, to chyba ważniejsze który był najpierw i ten się odgwizduje.
Złośliwości czy premedytacji u Longlet'a się sędzia nie doszukiwał, stąd sformułowanie "przy walce o piłkę". Więc chyba kolejność ważna.

Sędzia i tak pokazał się z najlepszej stronie dając 3 żółte kartki w przeciągu 15min. Wow

Taka drobnostka:skoro czerwona dla Langlet, to oczywista zolta dla Pons za skoszenie nogi obroncy.

Kartka jak najbardziej słuszna, debilne zachowanie. Teraz będzie gnił na ławce z braku zaufania, money well spent.

A ja tu wietrzę spisek! Spisek grubymi nićmi szyty! Nie bójmy się spojrzeć prawdzie w oczy i powiedzieć jakiego koloru to nici. Nie ma żadnych wątpliwości, to białe nici!
Ale rodzi się też kolejne, fundamentalne dla sprawy pytanie, czy za całym zamieszaniem nie stoją aby Marsjanie?

Swoją drogą ten łokieć siadł mu bardzo soczyście :D

Czerwona słuszna, ale jestem ciekaw jak w tej sytuacji przepisy mają się do tego, kto wznawia grę. Najpierw był faul na Lenglecie, który wtedy trafił łokciem przeciwnika. Moim zdaniem w tej sytuacji powinien być faul dla Barcelony i czerwona dla Lengleta, ale nie wiem jak sie do tego mają przepisy

Czerowona bezdyskusyjna.
Zadnego karnego nie bylo.
Macie ból dupy bo meczu nie wygrali?

Równie dobrze mógł podciągnąć przewinienie pod pkt 2 - nierozważność.
Poprostu VAR został użyty do weryfikacji czerwonej kartki. Skoro był sygnał, że jest uderzenie, sędzia popatrzył na jedno ujęcie i zdecydował tak nie inaczej. Pomyślcie co by było gdyby nie dał czerwonej.
A Busquets był faulowany przed polem karnym, a więc nie mogło być konsultacji w sprawie rzutu karnego.
Tak to widzę.

Widać tez ze nie zamachnął się tak ręka przez faul. Czerwo ewidentne. Nie wiem jak on mógł tam dziwnie wygiąć rękę ale to zrobił i niestety zle się to skonczylo.

Wątpię żeby był takim bucem żeby zrobić to specjalnie, niemniej jednak w każdym wypadku czerwona, nad łapami trzeba mieć kontrole xD

Komentarz usunięty przez użytkownika

Nie wiem po co taki tendencyjny tekst, panie Robercie? Oglądał pan mecz? Przecież Pere Pons najpierw faulował Lengleta na żółtą - widzieli to wszyscy włącznie z Ponsem... Później zaczęła się sędziowska komedia.

Czerwień była, już jest po fakcie więc nie ma co się kłócić.
Ale zastanawia mnie jedna rzecz z tymi przepisami. Co w przypadku jak ponad 90 kilogramowy rozpędzony obrońca wpadnie barkiem w jakiegoś małego chuderlaka jak choćby taki Puiq, Lozano czy młody Kluivert? Sędzia odgwizdując faul też wyrzuci obrońce z boiska, bo przecież użyłby wtedy nadmiernej siły i zagroził bezpieczeństwu przeciwnika?
Jak dla mnie te przepisy można traktować wedle własnego uznania.

Francuz sędziemu dał powody do pokazania czerwonej kartki.

To nie było mocne uderzenie. Nie na czerwoną kartkę na pewno. Nie było w tym agresywności, brutalności i nadmiernej siły. Po prostu zawodnik Girony przejechał się lekko po łokiecie Lengleta, ale gdyby Lenglet go uderzył... wy serio myślicie, że ten zawodnik pozbierał, by się bez żadnego śladu? Jeszcze w tamtą część twarzy? To wy nigdy na oczy nie widzieliście jak ktoś łokietem dostaje.

Na pewno tu czerwa nie było i nawet jakby to był Ramos to też bym go bronił. Co innego specjalne łokieto Ramosa w finale LM na Kariusa. To już czerwo wtedy.

Jak mozna w ogole dyskutowac na ten temat? Uderzenie w twarz = czerwo.

Pomylił dyscypliny. Na trybuny z nim.

Jak dla mnie czerwień niestety się należała naszemu stoperowi więc tutaj nie mam zastrzeżeń do pracy arbitra. Bolą mnie natomiast jego pozostałe decyzje no ,ale cóż czasu już nie cofniemy.

Ok, z kartki się sedzia wybroni, ale mnie zastanawia to czemu sędzia, który wczoraj siedzial w pomieszczeniu Var-u, tydzień wcześniej, nie był tak skrupulatny i drobiazgowy jak Illaramendi, z trzy razy dawał mu powody do pokazania drugiej kartki. Bo o ile się nie mylę wczoraj "na Varze" siedział Del Cerro Grande. Zmierzam do tego, ze jak sędzia będzie się chciał doczepic, to się doczepi i tyle. Niestety w tej lidze są równi i równiejsi.

Gram w piłkę tyle lat i nigdy nie zdarzyło mi się kogoś trafić przypadkiem łokciem, tym bardziej w twarz. Wiadomo, że nie gram na takim poziomie i tak szybko ale mimo wszystko. Według mnie Lenglet zrobił to celowo, widać ten zamach łokciem. Bardzo podobna sytuacja jak ta Marcelo i Messiego, również nie wierzę, że Brazylijczyk nie zrobił wtedy tego specjalnie. Tutaj akurat do Manzano nie można się przyczepić co nie zmienia faktu, że sędziował wczoraj bardzo słabo i ograbił nas z kilku wolnych pod koniec meczu.

Brawo!

Identyczna sytuacja jak z Messim i Marcelo, tylko tam nie było Var-u :-(

A mnie zastanawia coś innego. Nie to czy byl łokieć na ryj czy Nie? (Dla mnie jak najbardziej zasłużona czerwien) natomiast zastanawia mnie
Po co to zrobil ?

Faul oczywisty nie wiem po co ta polemika

Każdy kto twierdzi, że tu nie należała się czerwona kartka jest po prostu idiotą.
To typowe „Ramosowe” zachowanie i przypuszczam, że gdyby Ramos tak zrobił to większość tych osób, co teraz piszą o „interpretacji” nie miała by litość i postulowała o karę na kilka meczy zawieszenia

@Naker - zgadzam sie. Bez Var byl placz ale nic tu chyba nie dogodzi naszym kochanym pismakom i niektorym kibicom. Cieszy to ze Girona w przewadze i tak byla miazdzona przez nas; przynajmniej jesli chodzi o sytuacje bramkowe

Co tu dużo mówić. Gil Manzano uczciwie nas oszukał. O ile czerwo bezdyskusyjne, to brak wolnych po faulach na Leo i Sergio pokazuje podwójne standardy sędziowania. Z varem czy bez i tak Barca będzie miała pod górkę.