Pep Segura: Vidal chce pomóc zespołowi, ale musi mieć szacunek dla klubu, piłkarzy i trenera

Dariusz Maruszczak

11 października 2018, 11:00

Mundo Deportivo, Sport

42 komentarze

W wywiadach dla Mundo Deportivo i Sportu menedżer generalny obszaru sportowego FC Barcelony odniósł się do sytuacji kadrowej zespołu. Poniżej przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi Pepa Segury, odnoszące się m.in. do niezadowolenia Arturo Vidala, przedłużenia współpracy z Ernesto Valverde, a także planów transferowych.

Jak podsumujesz swoją pracę w ostatnim roku?

To praca zespołu i zamierzam mówić na ten temat w tym kontekście. Bardzo pozytywnie oceniamy bilans dotychczasowych działań. W ostatnim okienku transferowym byłem najbardziej zadowolony z utworzenia zespołu roboczego razem z Erikiem Abidalem i Ramonem Planesem. Perspektywy, jakie mamy z tą dwójką, są dużo bardziej zadowalające niż się spodziewano. Są profesjonalizm, pasja i wszystkie inne pozytywne cechy. Uważam, że kadra Barcelony jest silniejsza i dobrze zaplanowaliśmy naszą pracę, która przyniosła rezultaty. Jesteśmy zadowoleni.

Najpierw musieliście przyjąć do wiadomości decyzję Griezmanna o pozostaniu w Atlético. Co poszło nie tak?

Nic. Po prostu piłkarz podjął swoją decyzję. Niczego nam nie obiecał.

Dlaczego Barcelona nie sprowadziła żadnego lewego obrońcy?

Ze względu na strategię klubu. Postawiliśmy na zawodników z drugiego zespołu, jak Juan Miranda i Marc Cucurella, a pierwszy z nich zrobił krok do przodu. Czasem trzeba podjąć ryzyko na rzecz wzmocnienia roli młodych piłkarzy. Dla mnie i dla Valverde wygodniej by było sprowadzić nowego zawodnika, ale w ten sposób zamknęlibyśmy wychowankom drogę do pierwszej drużyny.

I postawiliście na Mirandę, który jeszcze ani razu nie zagrał.

Klub wciąż ma na uwadze tych zawodników. Muszą oni nadal się rozwijać i dojrzewać. Czas wyznaczy moment, w którym będą mieli większe bądź mniejsze znaczenie w pierwszym zespole. Zobaczymy, jak Miranda będzie rozwijał się w trakcie sezonu. To będzie miało wpływ na nasze plany na następne rozgrywki. Nie myślimy o sprowadzeniu lewego obrońcy w zimie.

W zespole jest jeden prawonożny środkowy obrońca Gerard Piqué. Zamierzacie wzmocnić tę pozycję w styczniu?

Nie, mamy czterech środkowych obrońców. W przeszłości mieliśmy więcej prawonożonych zawodników i nie było kontrowersji ani debaty na ten temat. Struktura zespołu jest zrównoważona, ponieważ jeden z trzech lewonożnych defensorów może grać po prawej stronie.

Czyli nie będzie wzmocnień w zimie?

Wszystko może się zdarzyć. Plan jest jednak taki, aby nie dokonywać wzmocnień w zimie.

Malcom nie gra. Dlaczego?

Sprowadziliśmy go, ponieważ ma talent. Wszystkie decyzje podejmowane są w grupie i Valverde dał zielone światło na kupno Malcoma. Teraz Brazylijczyk nie gra zbyt wiele, ale według nas jest to normalna sytuacja dla młodego chłopaka, który z czasem zyskuje wiedzę na temat tego, czym jest Barcelona, jej modelu i stylu. Malcom będzie się rozwijał, a wszyscy mamy nadzieję, że jego jakość będzie wzrastać. Nie ma problemów ze sztabem szkoleniowym ani nikim innym, a Valverde ma szacunek do wszystkich piłkarzy i dąży do utrzymania równowagi w zespole. Malcom będzie otrzymywał szanse na grę, ponieważ sezon jest długi.

Ostatnio Vidal dawał do zrozumienia, że jest niezadowolony.

Przesłania Vidala mają podwójne znaczenie. Z jednej strony można je ocenić pozytywnie, ponieważ pokazuje to, że chłopak chce szybko wejść do zespołu i mu pomóc. Czuje się sfrustrowany, że nie może liczyć na więcej szans. Jest jednak także negatywna strona. Naszym zdaniem musi być świadomy, że jest częścią wspaniałej drużyny ze wspaniałymi zawodnikami. Musi pracować, zachowując szacunek do kolegów, zespołu, trenera i klubu. Myślimy, że w pewnym stopniu rozumie, że te tweety zaszkodziły bardziej jemu niż komukolwiek innemu. Moim zdaniem wie, że popełnił błąd, okazując brak szacunku, i będzie starał się to naprawić.

Myślisz, że Valverde będzie kontynuował współpracę z klubem w następnym sezonie?

Nie można teraz o to pytać. Valverde podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok. Kiedy przyjdzie moment na podjęcie decyzji, klub i trener to zrobią. Zgodnie z moją wiedzą nie ma wyznaczonego żadnego terminu. Jeśli prezydent powiedział, że będzie to na wiosnę, to pewnie wtedy porozmawia z trenerem.

Rozglądacie się za innymi trenerami, gdyby Valverde nie chciał zostać?

Taki scenariusz w tej chwili nie istnieje. Nie szukamy planu B. Valverde jest doskonały, ma świetne relacje z klubem i ważną umowę, jesteśmy zadowoleni z jego pracy. Nie mamy się czym martwić.

Kontrolujecie sytuację Rabiota?

Nie będziemy rozmawiać o konkretnych nazwiskach, ponieważ to nam nie odpowiada. Oczywiście naszym zadaniem jako klubu jest kontrolowanie rynku zawodników. Jest wielu piłkarzy, którymi interesuje się Barcelona. Większość z nich również jest zainteresowana przybyciem tutaj. Nie wchodzimy jednak w takie dyskusje, ponieważ mówienie o tym może zaszkodzić klubowi i samym zawodnikom.

Odpowiesz tak samo, jeśli zapytamy o de Ligta?

To normalne i logiczne. Byłoby dziwne, gdybyśmy nie przyglądali się jemu lub innemu wyróżniającemu się piłkarzowi. Dlatego też musimy prowadzić odpowiednie działania, zajmując się zawodnikami, którzy brylują na boisku. Trzeba w taki sposób kontrolować rynek.

Pogba jest marzeniem niemożliwym do zrealizowania?

A czy wiemy, co zdarzy się jutro? Nie. Naszym obowiązkiem jest mieć cały wachlarz piłkarzy z potencjałem, którzy mogliby trafić do klubu, gdy będziemy mieli taką potrzebę i możliwość. Kiedy pojawi się taka potrzeba, trzeba być przygotowanym, aby to odpowiednio rozwiązać.

Kiedy Jordi Alba przedłuży umowę?

Jesteśmy bardzo zadowoleni z jego postawy. Jest naszym piłkarzem i chcemy, żeby dobrze się czuł w domu. Wkrótce zaczniemy wstępne planowanie. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości, ale umowa Jordiego Alby jest ważna jeszcze przez dwa lata, więc nie ma pośpiechu. Negocjujemy z Munirem, ponieważ jest jedynym zawodnikiem, którego kontrakt wygasa po zakończeniu sezonu.

Latem rozważana była opcja odejścia Rakiticia.

Nie rozważaliśmy sprzedaży Rakiticia. Wiedzieliśmy, że ma jedną ofertę z zagranicznego klubu. Nie mieliśmy interesu w tym, żeby odszedł. Jesteśmy jedyną ligą z klauzulami i z tego względu istniało niebezpieczeństwo, ale ani piłkarz, ani klub nie chcieli transferu.

Młodym zawodnikom trudno jest awansować do pierwszego zespołu.

Filozofia jest taka, żeby zawsze pracować dla cantery i jej rozwoju. To, czy do pierwszego zespołu trafia mniej, czy więcej wychowanków, zależy od wielu czynników i okoliczności. Chodzi m.in. o talent lub potrzeby drużyny, które mogą otworzyć lub zamknąć drzwi do kadry konkretnemu graczowi. Na pytanie o obecność wychowanków w pierwszym zespole w tym sezonie powinien odpowiedzieć trener. To jego zadaniem jest znalezienie równowagi przy wystawianiu jego piłkarzy i tych, którzy mogą awansować. Cierpliwość to jedna z najważniejszych cech. Zawodnicy muszą zrozumieć, że poziom pierwszego zespołu bardzo utrudnia szybkie dotarcie do elity Barcelony. To najlepsza drużyna na świecie, konkurencja jest na najwyższym poziomie, więc wymagania wobec młodych graczy są brutalne. Staramy się, aby było ich w pierwszym zespole jak najwięcej.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ech, ale pitolenie..szkoda czasu na taki pusty wywiad.

Jak ma się rozwijać Malcolm jak mają się rozwijać młodzi z centra co za pierdy i bzdety bez szans na grę ci chłopcy staną w miejscu.... Bo przy tym trenerze tylko szkoda ich talentu....

Hmm Valverde i doskonałość? Nie wydaje mi się.

"Valverde jest doskonały..." na tym skończyłem czytać ten bełkot

A co Vidal spodziewał się, że będzie grał wszystkie mecze w pierwszym składzie? Chyba nie w tym klubie.

Wydaje mi się, że Vidalowi do regularnego grania brakuje tylko bramki po wejściu z ławki, najlepiej dającej zwycięstwo. Bo jeżeli patrzeć tyko na grę, nie biorąc pod uwagę goli/asyst, to Arturo już dawno powinien grać wyjściowej 11-stce zamiast Rakiticia.

Jak ma się Vidal nie wkur... jak widzi , ze boisku ciagle biega.. przepraszam , nie WŁÓCZY SIĘ taki Rakitic?

Niczego konkretnego się nie dowiesz czytając ten artykuł. Odradzam. Straciłem tylko czas.

Zmierza to wszystko w złym kierunku. Niestety.

Pieniądze wywalone w błoto. Ogony równie dobrze mogliby grywać Alenia czy Samper. W ogóle zamienienie bramkostrzelnego pomocnika jakim był Paulinho na kontuzjogennego Vidala to jakiś dramat i nieporozumienie. Ale cóż, to Barcelona, ostatnie lata pokazują, że w klubowej polityce transferowej nie należy doszukiwać się logiki.

Chyba mamy inne rozumienie wprowadzanie pilkarzy do drużyny . Kibice chcą dać szanse aby grał a trener i działacze aby tacy nowi piłkarze oglądali mecze z trybun. A Rakitic i inni ledwie pełzają po boisku ze zmęczenia. Bo każdy mecz po 90 min.
Gdzie sens gdzie logika?
Ostatnie 15, 20 minut dla piłkarza który zostaje wprowadzany do drużyny jest na wagę złota. Ale co tam Valverde wie lepiej.

Ok, z tym Vidalem to też sprawa nie jest taka oczywista. Rozumiem, że chce grać, ale nie jest u nas nawet 3 miesiące, a już mamy z nim pierwszy kwas. Jak przychodził to wcale się nie cieszyłem, bo to problematyczny zawodnik. I jeśli tak się zachowuje teraz, to trochę się boję co będzie później. Może Valverde popełnia błędy, może nie ma najlepszej passy, ale jest trenerem i to on ustala skład. Kibice niech sobie komentują ile chcą, bo po to interesujemy się piłką, ale piłkarze muszą uszanować takie decyzje i pracować DLA DOBRA DRUŻYNY. A nie użalać się w mediach. Ja ogólnie za Vidalem nigdy nie przepadałem, nie lubię tego typu zawodników - grających chamsko, łapiących żółtka i powodujących niestabilność w szatni. Jeśli zrozumie, że w Barcelonie czasem trzeba grzać ławę i będzie świetnie grał - super. Jeśli nie i tak ma to wyglądać, to mam szczerą nadzieję, że się go pozbędą.

Co za bzdury z tym LO. Gdyby faktycznie "postawili" jak to określił Segura na Mirandę to by już chociaż raz powąchał murawę z pierwszą drużyną. No ale Thomas Vermaelen to przecież jest LO tylko się z tym ukrywał.

Mógłby dostawać nieco więcej minut, ale musi być świadom, że nie będzie odgrywać takiej roli jak w Bayernie czy Juventusie. Chciałbym go zobaczyć w dwóch meczach pod rząd od początku w składzie.

Ciekawe jest jakby nasza gra wyglądała w ustawieniu pomocy: Busquets - Vidal - Arthur, ale to raczej mało realne przy Valverde. Myślicie, że miałoby by to większy sens?

Inni którzy nie grają jakoś nie płaczą a on myśli że coś mu się należy bo przyszedł z Bayernu. I zamiast zamknąć się i trenować to on płacze.

Oczekując szacunku nalezy go jedoczesnie samemu okazywac... Po tak slabej grze przy rownoczesnie dobrym prezentowaniu sie Vidala trudno tu mowic o szacunku wobec tego zawodnika.

Facet bredzi. Artur Vidal ma rację. Valverde trzeba po sezonie zastąpić kimś kto potrafi pracować w wielkich klubach.

Kończ waść wstydu oszczędź ..

"Valverde jest doskonały"

Nie moge czytac tych bzdur.jaki szacunek???a jakim szacunkiem dazy Valverde pilkarza ktory gral w Juve i Bayernie w podstawie.to co ,jak ma inne zdanie i je glosno wyrazi to jest be?nie szanuja czyjegos zdania a szacunku wymagaja.
Nie kupuja bo maja wychowankow,wychowankowie nie graja bo sa za mlodzi i niedoswiadczeni.To gdzie maja sie uczyc gry na wyzszym poziomie i dlaczego nie kupuja skoro wychowankowie jednak sa za mlodzi.
Pierd....jak potluczony

Trener też powinien szanować zawodników a narazie tego nie widać. Rakitic biega zajechany już kolejny mecz z rzędu. Vidal i Malcom muszą grać bo po pierwsze nie bd mieć rytmu meczowego a po drugie wkoncu mogą nie wytrzymać i opuści klub po sezonie

Malcolm jakby nie miał kontuzji to by zagrał kilka ogonów.
Spokojnie przyjdzie copa del rey i wszyscy dostaną szansę ;). Liczę tylko że jeżeli ktoś zagra dobrze w pucharze z zespołem z LaLiga to że będzie dostawał szanse w lidze. Obecnie to trzeba ustabilizować skład i ogarnąć obronę bo bez tego to daleko nie zajedziemy. Langlet powinien ostro trenować pozycję Pique.

Przeglądam ten artykuł na telefonie i nagle wyskoczyła mi reklama z oponami które sponsorują real Madryt...

To jakiś żart? :)

Trzeba przyznać że dziennikarze się nie patyczkowali. Wprost zadali mu chyba wszystkie najważniejsze pytania. Od umowy z Valverde, przez transfery aż po promowanie wychowanków. Z wyjątkiem niechęci gadania o konkretnych transferach, to nie unikał odpowiedzi. Podkreśla że to wspólne decyzje itp. itd. Brzmi to nieźle.

"Zawodnicy muszą zrozumieć, że poziom pierwszego zespołu bardzo utrudnia szybkie dotarcie do elity Barcelony. To najlepszy zespół na świecie, na najwyższym poziomie konkurencji, więc wymagania wobec młodych graczy są brutalne."
Fajny cytat. Prawdziwy. Boli mnie brak szans dla wychowanków ale sytuacja wygląda tak jak mówi Segura. I Malcom też nie ma lepiej...

największą pomocą dla klubu było by pozbycie się wszystkich ludzi związanych z tym zarządem.

Ty miej jajca i odejdź. Odkąd gość jest w pomocy mamy drwali, zamiast kreatywności.

Vidal z szacunku do klubu odejdzie w styczniu zeby nie pobierac wynagrodzenia i tak sie skonczy jego przygoda w wielkim klubie FC BARCELONA ktora to jest ponoc wiecej niz klubem
i w ktorej graja najlepsi a nie swiete krowy dez formy . Jako kibic barcelony po 15 latach jej kibicowanie przykro mi sie to pisze ale jak tak dalej to wszystko sie bedzie toczyc to koniec wielkiej Barcy jest bliski

Nie ma to jak prać brudy publicznie.

Malcom będzie się rozwijał - z taka ilością minut myślę ze z formą eksploduje jakoś koło 2025...

Lelum polelum i tyle.