L’Equipe: Prezes PSG nie zgodził się na udział swojego pracownika w sympozjum organizowanym przez Barcelonę

Dariusz Maruszczak

11 października 2018, 16:30

L'Equipe, Mundo Deportivo, Sport

13 komentarzy

Ostatni rozdział napiętych stosunków między Barceloną i PSG nie dotyczy żadnego z zawodników, ale stanowi doskonały przykład kiepskich relacji obu klubów. Jak donosi dziennik L’Equipe, prezes mistrzów Francji Nasser Al-Khelaïfi zabronił swojemu pracownikowi wzięcia udziału w sympozjum organizowanym przez Blaugranę.

Pracownik PSG odpowiedzialny za analizę statystyk meczowych Adrien Tarascon miał wziąć udział w Sympozjum Technologii Sportowej, które odbędzie się 15 i 16 listopada na Camp Nou. Przyjadą na nie przedstawiciele dużych europejskich klubów (np. Benfica i Liverpool), amerykańskich organizacji (np. Miami Heat i Sacramento Kings), a także rozgrywek (np. FIFA, Ligue 1 i NBA) oraz sponsorów (np. Konami i Rakuten). Według L’Equipe Al-Khelaïfi nie zgodził się jednak na uczestnictwo Tarascona w wydarzeniu organizowanym przez Barcelonę.

Zdaniem francuskiego dziennika jest to spowodowane zemstą za próby sprowadzenia Adriena Rabiota przez Barcelonę. Kolejną przyczyną mogą być wypowiedzi władz katalońskiego klubu, które krytykują sposób finansowania PSG i mają wątpliwości co do spełniania zasad Finansowego Fair Play przez mistrzów Francji.

Jest to kolejny dowód na nie najlepsze relacje między oboma klubami. Najczęściej dotyczyły one rywalizacji o poszczególnych piłkarzy. Barcelona różnymi metodami naciskała na kupno takich zawodników jak Thiago Silva, Marquinhos czy Marco Verratti, a te działania nie podobały się władzom PSG. Al-Khelaïfi nie tylko zatrzymał swoje gwiazdy, ale również bez ostrzeżenia zapłacił klauzulę odejścia Neymara w wysokości 222 milionów euro. Od tego czasu Barça krytykowała związek finansowy PSG z Katarem oraz nalegała na UEFA, aby ta sprawdzała rachunki francuskiego klubu. Sytuacji nie poprawił też dwumecz w 1/8 finału Ligi Mistrzów w sezonie 2016/2017, gdy paryżanie nie byli zadowoleni z postawy sędziego w pamiętnym spotkaniu rewanżowym, wygranym przez Barcelonę 6:1.

Fot. Conseil departemental de YvelinesCC BY-ND 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Naprawdę nic nie mam do klubu z Paryża, ale od kiedy właścicielem jest ten ohydny arab niewiadomego pochodzenia to mnie mdli kiedy pomyślę o tym klubie

@leonello: Pan „arab niewaidomego pochodzenia” jest Katarczykiem. Mdli mnie ooedy czytam Twoje komentarze.

@albertmidman: Panie Albercie, po pierwsze, jest to z pewnością pierwszy mój komentarz, który tutaj przeczytałeś. Po drugie, nie rozumiesz chyba do końca o co chodzi w określeniu„arab niewiadomego pochodzenia”. Po trzecie, won.

« Powrót do wszystkich komentarzy