Conrad Llorens: Nie chodzi o zmianę herbu Barçy, tylko o jego ewolucję

Radek Koc

19 października 2018, 22:58

Mundo Deportivo

10 komentarzy

Jeden z założycieli studia graficznego Summa Conrad Llorens dokładnie wytłumaczył, na czym polegała praca nad nowym herbem Barçy. W rozmowie z Mundo Deportivo podał powody wprowadzenia zmian w klubowym symbolu i wyjaśnił ich znaczenie dla wartości marki. 

Jaki jest odbiór nowego herbu Barcelony po jego publicznej prezentacji?

Media specjalizujące się w tej materii, tak krajowe, jak i międzynarodowe, utrzymują, że jest to kapitalna transformacja. Z jednej strony szanująca elementy tożsamości tego klubu, a z drugiej pozwalająca na wykonanie wielkiego kroku naprzód. Akceptacja ze strony profesjonalistów była dość jednomyślna. 

Jakie znaczenie ma dla was zlecenie takiego zadania? 

Biorąc pod uwagę, że jesteśmy firmą z Barcelony i większość z nas jest socios oraz kibicami Barçy, ta praca była szczególnie wzruszająca i sprawiła nam wiele radości.

Jaka jest najbardziej znacząca zmiana? 

Obecność kolorów granatowego i bordowego jest dużo ważniejsza. Poza tym zostały utrzymane historyczne elementy herbu takie jak Krzyż Świętego Jerzego czy cztery paski. Chcieliśmy bardziej wyróżnić piłkę, aby oddać hołd unikalnemu i tak charakterystycznemu dla Barçy stylowi gry. 

Dlaczego zostały usunięte inicjały FCB?

Nie chodzi tutaj o decyzję dotyczącą samego projektu, a strategii zasięgu marki. Przez wiele miesięcy pracowaliśmy, wysłuchując opinii socios oraz kibiców z całego świata. Zdecydowaliśmy się postawić na dwie bardzie silne marki: FC Barcelona i Barca. Dlatego też nie mogliśmy sobie pozwolić na trzecią markę FCB. Jesteśmy w stanie zrozumieć przywiązanie ludzi do tych inicjałów, ale obecnie są w coraz mniej powszechnym użyciu. Ze strategicznego punktu widzenia musieliśmy przestać używać marki FCB. Niestety, kiedy chcesz iść z duchem czasu, musisz zostawić coś za plecami. To, co wygrywamy dzięki zrobieniu kroku do przodu, jest dużo bardziej cenne niż to, co zostawiamy za sobą. To nie jest żaden kaprys. Mamy tutaj do czynienia ze strategiczną decyzją podjętą wraz ze zrozumieniem sprawy, wykonanymi badaniami i twardymi danymi. 

A zatem dlaczego nie można było umieścić w herbie słów "FC Barcelona" albo "Barca"?

Myśleliśmy nad tym, ale w większości przypadku herb pojawia się wraz z jednym z tych dwóch słów. Umieszczenie jednego z nich na herbie było zatem zbyteczne. Poza tym na najważniejszych nośnikach, jakimi są media społecznościowe czy inne platformy cyfrowe, słowo nie wyglądało dobrze. Nie można było dobrze tego przeczytać, a to nie jest żadna korzyść dla marki. Wreszcie należy powiedzieć, że taka decyzja to ruch godny lidera. Globalne marki takie jak Nike czy Apple nie mają potrzeby umieszczania tekstu przy swoich symbolach. Wszyscy wiedzą, o jaką markę chodzi. Barça może sobie na to pozwolić.

Dlaczego jest teraz mniej granatowych linii? 

Ze względu na efektywność oraz możliwość dobrego odtworzenia herbu na różnych nośnikach. Przy siedmiu zmniejszonych pasach działo się tak, że wszystkie się ze sobą zlewały i nie było dobrze widać granicy między granatowym i bordowym. 

Myśleliście nad czymś jeszcze bardziej rewolucyjnym? Czymś w stylu nowego herbu Juventusu?

Klub zlecił nam dokonanie przemiany herbu, a nie drastyczną zmianę. Zamówienie klubu obejmowało utrzymanie historycznej istoty i najbardziej znaczących elementów. Powiem więcej - nigdy nie doradzilibyśmy tak radykalnej zmiany. Juventus ma swoją własną rzeczywistość, a Barça swoją. Należy do socios i rewolucyjna zmiana nie byłaby dobrą decyzją.

Co powiedziałbyś socio, który nie popiera tej zmiany? 

Nie chodzi o zmianę, a jedynie przemianę. Na przestrzeni blisko 120 lat wygląd herbu był aktualizowany 10 razy. Nie ma w tym nic dziwnego. W życiu trzeba aktualizować różne rzeczy, ponieważ zmieniają się czasy. Szczególnie te obecne. Ostatnia przemiana została dokonana w roku 2002. Wtedy nie było jeszcze smartfonów i mediów społecznościowych. Nie było ani Twittera, ani Facebooka. To był inny świat. Obecny herb był dobry na tamte czasy, ale musimy się przygotować na funkcjonowanie w aktualnym świecie. 

Co dokładnie zyskuje klub na tej przemianie herbu? 

Gdybyśmy jej nie zrealizowali, tracilibyśmy konkurencyjną przewagę marki. W świecie, w którym są kluby należące do państw czy bajecznie bogatych multimilionerów, Barça musi wykorzystywać w inteligentny sposób wszystkie swoje aktywa. Jednym z najważniejszych jest jej marka. To była absolutna konieczność. 

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

"jesteśmy firmą z Barcelony i większość z nas jest socios oraz kibicami Barçy", "cztery paski", "Globalne marki takie jak Nike czy Apple nie mają potrzeby umieszczania tekstu przy swoich symbolach. Wszyscy wiedzą, o jaką markę chodzi. Barça może sobie na to pozwolić."
Jeśli kibic Barcelony mówi o senyerze jako o "czterech paskach" to nie wiem czy jest godny zwać się kibicem. Kolejny cytat pokazuje w jaką stronę kieruje Barçę obecny zarząd - Barca nie jest już więcej niż klubem, nie jest instytucją, jest marką, marką której jedynym celem jest jak największy zasięg, a co za tym idzie jak najwieksze zyski. Może i jestem futbolowym romantykiem ale tęsknię za czasami Laporty i Guardioli kiedy liczyło się coś więcej niż pieniądze - liczyła się tożsamość klubu, historia, filozofia, la másia, styl i wartości.

Wydaje mi się, że to przejdzie, wśród socios Barcelony raczej nie ma tylu betonów i malkontentów co na tej stronie.

A mnie gość przekonał. W avatarze mam pierwszy herb, bo był taki z gatunku "ciekawostka", ale poza wymuszanymi zmianami z nazewnictwem za czasów Franco, wszystkie zmiany to faktycznie wpisują się w "teraźniejszość" swoich czasów.
Mnie się ten nowy herb podoba, jeśli 10-latkowi będzie go łatwiej narysować w zeszycie z nudów, to znaczy że zmiana jest in plus, bo nasz mózg tak działa i prostrze=lepsze, bardziej rozpoznawalne a to klucz dla marki.
Ma też gościu rację z FCB - nie pamiętam kiedy użyłem tego w zdaniu, zawsze F.C Barcelona, Barcelona, Barca... Dla mnie to FCB jest jasne, ale dla kibiców przyszłych, którzy mają teraz po lat, to te FCB mniej oczywiste niż Barca pewnie jest.
Panowie i Panie, odwagi.

Kasa goni kasę... niestety takie mamy już czasy. Na szczęście zmiany nie są drastyczne tak jak w przypadku Juve i myślę że do zaakceptowania.

Jakie bzdury - nie zauważyłem, żeby był problem z herbem e mediach społecznościowych czy zalewaniem się pasów w barwach blaugrana. Poza tym jakoś Bayern czy Basel nie rezygnują ze skrótu FCB, wiec czemu my mamy rezygnować? A jeśli chodzi o odtwarzanie herbu to są o wiele trudniejsze w wieli klubach, więc niech się cmokną - oby zgromadzenie to coś odrzuciło!

"Ostatnia przemiana została dokonana w roku 2002. Wtedy nie było jeszcze smartfonów i mediów społecznościowych. Nie było ani Twittera, ani Facebooka. To był inny świat. Obecny herb był dobry na tamte czasy, ale musimy się przygotować na funkcjonowanie w aktualnym świecie. "

No nie wiem. Ja mam smartfona i facebooka i obecny herb Barcelony działa mi bez problemu. Im nie działa? Po co od razu zmieniać herb? Może mają po prostu jakiegoś wirusa? :D

Według mnie kaszana ostra... Brakuje czegos w nim