Javier Saviola: Posiadanie Messiego nie czyni z Barcelony głównego faworyta do wygrania Ligi Mistrzów

Julia Cicha

15 listopada 2018, 17:30

Goal

25 komentarzy

Były zawodnik Barcelony i Realu Madryt Javier Saviola odpowiedział na kilka pytań dotyczących Barçy oraz jej byłych i obecnych piłkarzy. Argentyńczyk nie odważył się stwierdzić, że Blaugrana jest w tym sezonie faworytem do wygrania Ligi Mistrzów.

Xavi wciąż bardzo dobrze się o tobie wypowiada. Jakie są twoje wspomnienia z nim związane?

Przeszedłem do Barcelony w trudnym momencie, przed epoką pełną tytułów w ostatniej dekadzie. Klub nie mógł się odnaleźć, wywierano dużą presję, by umieścić Barçę w miejscu, w którym powinna się znajdować ze względu na swoją historię. Bardzo chciałbym grać z Pepem Guardiolą, gdy pojawili się bardzo ważni piłkarze, a klub odnalazł swoje miejsce w historii. Sytuacja z Xavim była niesamowita. Prawie się razem wychowaliśmy, bo był między nami tylko rok różnicy i dobrze się rozumieliśmy. Widziałem jego rozwój i wszystko, co wnosił do Barcelony, jego styl gry i sposób rozumienia piłki nożnej. Miał wpojoną filozofię klubu, a ponadto był jego kibicem. Andrés Iniesta i Sergio Busquets również są zarówno niepowtarzalni, jak i nie do zapomnienia.

Później dołączył do nich Leo Messi. Jakie uczucia wyzwala w tobie twój rodak?

Takie same jak we wszystkich, którzy kochają ten sport. Czasem sam siebie pytam, jak on to robi. Rzeczy, które wydają się niemożliwe. Wtedy człowiek zdaje sobie sprawę, że mowa o jednym z najlepszych piłkarzy w historii, o kimś wyjątkowym w obecnej epoce, kto strzelił mnóstwo bramek i wygrał prawie wszystko, co mógł. To mówi samo za siebie. Messi wywołuje we mnie emocje. Uwielbiam oglądać jego i jego sposób gry. Mógłbym mówić o nim godzinami, bardzo go podziwiam.

Barça jest dzięki niemu głównym faworytem do wygrania Ligi Mistrzów?

Myślę, że nie. W Lidze Mistrzów i na mistrzostwach świata, gdzie panuje ogromna rywalizacja i uczestniczy wiele dobrych ekip oraz zawodników na wysokim poziomie, trudno jest powiedzieć, że ktoś może dość do finału lub zdobyć mistrzostwo. Zdarzały się sytuacje, w których świetne drużyny odpadały ze względu na jakieś okoliczności. Posiadanie Leo to zaleta, ale niczego nie gwarantuje. Inne ekipy mogą powalczyć i mimo że Barça jest jednym z mocnych kandydatów, trzeba poczekać na rozwój wydarzeń.

Kolejnym mocnym kandydatem jest Real, mimo zmian, które w nim zaszły?

Ze względu na historię oraz na ostatnie puchary zdobyte z rzędu trzeba myśleć, że Real będzie w czołówce. Dobrze znam Santiago Solariego, długo z nim grałem. Życzę mu wszystkiego najlepszego. Nie znam go jako trenera, ale dopiero zaczął i pracuje w Realu, gdzie, jak wiemy, jest ciężko poradzić sobie ze sztabem technicznym. Mam nadzieję, że uda mu się osiągnąć to, czego chce.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

LM wygra ktoś z trójki Barca, Juve, City

pan saviola chyba wpada w kompleksy patrząc na grę messiego , oczywiście że messi sprawia że jesteśmy w gronie faworytów do wygrania LM mimo że ostatnio mamy z tym jakoś nie podrodze ale taki stan rzeczy z leo w składzie nie bedzie trwac wiecznie , a leo nie jest sam i mamy wielu innych świetnych zawodników którzy pokazali że nawet real da sie porządnie pokiereszować jeśli sie gra zespołowo zeszły sezon i mecz z romą pokazał że jedyną drużyną która może nas naprawde pokonać jesteśmy my sami :)

Wiadomo, Messi 31, to już nie Messi 27. Proste.

Prawda jest taka, że musi zacząć komuś przekazywać pałeczkę, grać na kogoś nie na siebie. Smutne, ale prawdziwe. Kończy się pewna epoka. Sam Leo, też wygląda na wypompowanego. W teoretycznie "słabszych" meczach brakuje mu czegoś, iskry, która się zapala dopiero jak zaczynamy przegrywać.

mylący tytuł żeby się klikało part72747843

Dobrze gada chłopak. Dla mnie w tym sezonie głównymi faworytami są Juventus i Liverpool. A namieszać mogą hiszpańskie drużyny z których Barcelonę Real i Atletico stać na awans do samego finału.

Niestety Barca słabo to wykorzystuje. Teraz jest na to ostatnia szansa. Oby przynajmniej w ciągu pięciu lat wygrać dwa razy.

"Zdarzały się sytuacje, w których świetne drużyny odpadały ze względu na jakieś okoliczności". Otóż to, w LM dzieją się rzeczy, które lepszego potrafią pogrzebać a słabszego wynieść na piedestał, wystarczy "życzliwość"pewnego pana z gwizdkiem. Brak VARu tylko bardziej pogłębia patologię tej całej ligi.

Lubiłem Saviolę, ale straciłem do niego sympatię kiedyś zaczął grać w realu

Posiadanie Messiego nie gwarantuje wygrania LM??? Tośmy się dowiedzieli :D

Trawa jest zielona btw