Czy Leo Messi powinien jeszcze występować na pozycji fałszywej dziewiątki?

Grzegorz Zioło

6 grudnia 2018, 16:30

AS

32 komentarze
  • W meczach z PSV i Villarrealem Leo Messi zagrał jako fałszywa dziewiątka i brał udział w mniejszej liczbie akcji niż w pozostałych spotkaniach w tym sezonie
  • Odkąd do Barcelony przeszedł Luis Suárez, Messi rozpoczyna mecze po prawej stronie ataku, a następnie schodzi do środka
  • Argentyńczyk sam przyznaje, że obecnie lepiej czuje się w roli zawodnika kreującego akcje niż strzelającego gole

Czy czas Leo Messiego jako fałszywej dziewiątki już minął? AS sugeruje, że Argentyńczyk nie czuje się najlepiej na tej pozycji, o czym świadczą dane o jego występie w meczu z Villarrealem. Heat map pokazuje, że napastnik Barçy rzadko wchodził w pole karne, a według statystyk było to spotkanie, w którym Messi uczestniczył w najmniejszej liczbie akcji w tym sezonie (68). Drugim takim meczem było niedawne starcie w Eindhoven (88 akcji), jednak na Philips Stadium crack Barcelony siedem razy uderzał na bramkę PSV i strzelił gola.

Messi już dawno nie występował w roli fałszywej dziewiątki. Pep Guardiola niespodziewanie ustawił go na tej pozycji w pamiętnym El Clásico na Santiago Bernabéu w sezonie 2008/09, wygranym 6:2. Trener wezwał Argentyńczyka do swojego gabinetu w tygodniu i poinformował o swoim pomyśle, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Barcelonie udało się przełamać w ten sposób defensywę Realu Juande Ramosa, a Messi rozpoczął swój najbardziej bramkostrzelny okres w karierze: sezon 2011/12 zakończył z niebotycznym wynikiem 50 goli w lidze. Zawodnik z Rosario grał jako fałszywa dziewiątka do sezonu 2014/15, w którym do Barcelony trafił Luis Suárez. Urugwajczyk zadebiutował na Santiago Bernabéu po prawej stronie ataku, ale jego pozycja szybko się zmieniła. W trakcie sezonu, ostatecznie zakończonego zdobyciem trypletu, zamienił się miejscami z Messim, który rozpoczynał mecze jako fałszywy prawy skrzydłowy, a następnie schodził do środka, żeby wymieniać podania z Suárezem i Neymarem. Ta taktyka przyniosła Blaugranie sukcesy i gole, takie jak niezapomniana bramka Messiego w finale Pucharu Króla z Athletikiem.

Heatmap Leo Messiego w meczu z Villarrealem:

Źródło: AS

Problemy zdrowotne Luisa Suáreza i ograniczone zaufanie do Munira sprawiły, że Ernesto Valverde zdecydował się przywrócić Messiego na pozycję fałszywej dziewiątki w meczach z PSV i Villarrealem. W wieku 31 lat Argentyńczyk utracił już jednak nieco sił i nie może odpowiadać za tak dużą przestrzeń na boisku. Messi czuje się lepiej na bardziej cofniętej pozycji, na której jest w stanie kreować akcje, co sam niedawno przyznał w jednym z wywiadów. – Widzę siebie bardziej w roli kreującego akcje niż strzelającego gole – stwierdził wówczas Messi.

Plan gry Barçy podzielony jest na dwie fazy. W pierwszej z nich zawodnicy starają się dostarczyć piłkę Messiemu. Od tego momentu to Argentyńczyk decyduje o kształcie akcji. Leo uruchamia bocznych obrońców lub skrzydłowych, a następnie pojawia się w okolicach pola karnego. To sposób działania, który przynosi gole. Rolą Messiego jest już jednak wchodzenie w pole karne, a nie przebywanie w nim. W meczu z Villarrealem to raczej Arturo Vidal pełnił funkcję napastnika. Messi uciekał natomiast z pola karnego, jak gdyby chciał dać sygnał, jakie są jego boiskowe preferencje.

W kolejnych spotkaniach prawdopodobnie problem rozwiąże się samoistnie, ponieważ Luis Suárez ma być gotowy do gry już w derbach z Espanyolem, jednak podczas konferencji prasowej przed meczem z Cultural Leónesa Ernesto Valverde przyznał, że na ten moment woli wystawiać na pozycji dziewiątki Messiego niż Munira. Niewykluczone zatem, że jeszcze zobaczymy Argentyńczyka w tym miejscu na boisku w bieżącym sezonie.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

To nie tylko kwestia wieku. Za czasów Gaurdioli Messi miał za sobą Inieste i Xaviego.

@Popishvili: A teraz mógłby mieć Cou i Arthura, no ale przecież Busi już sam nie daje rady więc musi grać Rakieta.

« Powrót do wszystkich komentarzy