Juan Miranda: Na początku byłem zdenerwowany, ale koledzy mnie uspokoili

Grzegorz Zioło

11 grudnia 2018, 23:43

Marca

12 komentarzy

Juan Miranda zadebiutował dziś w Lidze Mistrzów w spotkaniu FC Barcelony z Tottenhamem na Camp Nou. Lewy obrońca jest zadowolony z otrzymanej szansy, ale pamięta, że wciąż jest przede wszystkim zawodnikiem Barçy B.

Mecz: Jestem bardzo zadowolony. Na początku byłem zdenerwowany, ale kiedy już grałem, moi koledzy mnie uspokoili. Valverde też powiedział mi, żebym był sobą i cieszył się grą. Chciałem zrobić wszystko dobrze. Będę dalej pracował w drużynie rezerw, żeby dostawać kolejne szanse.

Dembélé: Ma wielką jakość. Nie wtrącam się w sprawy związane z jego punktualnością.

Camp Nou: Jest imponujące. Od gry w Sant Cugat dotrzeć aż tutaj...

Jordi Alba: Jest bardzo dobrym piłkarzem i zostało jeszcze wiele przed nim. Ja dalej pracuję w Barcelonie B, żeby otrzymywać kolejne szanse. Cucurella i ja jesteśmy dobrymi zawodnikami.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zagrał fatalnie niestety.

Byłem na meczu. Siedziałem blisko ławki i słyszałem jak Valverde krzyczał do niego: "Mirinda!!!". Ktoś z ławki mu powiedział on nie jest "Mirinda". A Valverde: "Pepsi!!!"


Wiem, wiem. To było głupie... :)

Chyba jednak trzeba postawić na Cucu. Ale oczywiście Mirandy nie skreślam. Pewnie nerwy zrobiły swoje. Mimo wszystko fajnie, że zagrał, jakiejś tragedii nie było.

Ojj miał dużo błędów juniorskich. Zwłaszcza kilka podań do środka boiska. Ogólnie nie było aż tak źle. Ale jeszcze sporo pracy przed nim.

Momenty mial dobre. Jednak cala Barca zagrala dzis zle. Przed obroncami byla pustka.
Semedo prezentowal sie niby ok, ale znowu 3 razy bez duzego cisnienia sprokurowal grozne sytuacje

Myślę że dzisiaj bardzo poprawny, chłopak ma 18 lat, gra na bardzo trudnej pozycji, po słabszych występach w Pucharze Króla, teraz ma lepszy mecz w LM z Totkami, to dobrze rokuje, niech spokojnie się rozwija :)